A książki do angielskiego?

22.06.10, 11:12
Widziałam ostatnio taką serię książeczek, do nauki angielskiego, dla
maluchów - Angielski z Maksem. I zastanawiam się, czy trzy/cztery
latka, to nie za wcześnie na naukę języka obcego?
    • steffa Re: A książki do angielskiego? 22.06.10, 17:49
      Z książki na pewno.
      • irmeline Re: A książki do angielskiego? 23.06.10, 10:15
        Właśnie kupiłam wszystkie trzy części Angielskiego z Maksem - mojej
        czteroipółlatce się podoba, ilustracje ją rozbawiły, dołączonej płyty wysłuchałyśmy w samochodzie w drodze z przedszkola i jest ok, choć ja
        myślałam, że płyta będzie mogła funkcjonować bardziej jako
        samodzielny dodatek (piosenki, wierszyki), gdy tymczasem jest to po
        prostu nagranie tekstu z książki + polecenia.
        Angielski z Maksem nie jest podręcznikiem, tylko właściwie zeszytem z
        naklejkami, a że większość trzylatków naklejki uwielbia, jest to
        całkiem przyjemny dodatek do nauki angielskiego dla dzieci w tym
        wieku.
        • steffa Re: A książki do angielskiego? 23.06.10, 10:21
          Na pewno małe dziecko, które z książkami jest za pan brat i tę do angielskiego
          potraktuje przychylnie. Tylko, że nauka początkowa z książki jest sprzeczna z
          ideą nauki języka. Język powinno poznawać się z mowy (płyty, filmy, kontakt z
          anglojęzycznymi), a nie poprzez czytanie podręczników. Choć w Polsce jeszcze do
          tej pory pokutuje przekonanie o tym, że wiedzę, czerpie się tylko z książek.
          Dawno nie miałam do czynienia z metodologią nauczania, więc nie przytoczę tu
          stosownych teorii, ale cudów oczekiwać nie należy.
          • rozmowy-z-monitorem Re: A książki do angielskiego? 24.06.10, 11:38
            steffa - ale do tych książeczek dołączone są płyty do słuchania :)
            • steffa Re: A książki do angielskiego? 24.06.10, 19:50
              A ja o książkach. ;)
        • rozmowy-z-monitorem Re: A książki do angielskiego? 24.06.10, 11:37
          A wiesz, że są cztery książki, a nie trzy?:)
    • ilika Re: A książki do angielskiego? 28.06.10, 09:14
      Znam te książeczki, są bardzo w porządku. Gdzieś ostatnio czytałam wpis jakiegoś
      taty, który zainwestował w nie dla swojego dziecka i też był zadowolony, tak
      więc to nie tylko moja opinia. A co do nauki języka w tym wieku to według mnie
      wcale nie jest za wcześnie. A dlaczego? Dlatego, bo to wiek kiedy dziecko
      najwięcej zapamiętuje, nigdy potem jego umysł nie będzie tak chłonny.
      • rozmowy-z-monitorem Re: A książki do angielskiego? 28.06.10, 09:22
        Ale czy nie będzie mieszało języków?
        • abepe Re: A książki do angielskiego? 28.06.10, 09:33
          rozmowy-z-monitorem napisała:

          > Ale czy nie będzie mieszało języków?

          Raczej nie:) Mój młodszy syn, który bardzo długo nie mówił najpierw nauczył się
          nazw kolorów po angielsku, bo było łatwiej. Gdy zaczął mówić (miał 2,5 roku) na
          początku mylił polskie i angielskie nazwy kolorów. Gdy zaczął się polskim
          posługiwać sprawnie - bardzo dobrze odróżnia co jest w jakim języku.
        • ilika Re: A książki do angielskiego? 29.06.10, 13:40
          Też mi sie wydaje, ze nie będą mu się mieszały języki. Wiesz na początku moze
          mówić sobie trochę po polsku trochę po angielsku,ale potem wszystko się klaruje.
          Poza tym te książeczki mają dać podstawy, nie zaleją dziecka potokiem nieznanych
          mu zwrotów,aż tak by zapomniało jak się mówi po polsku. Z resztą ile jest ludzi,
          którzy są dwujęzyczni od zawsze, i nie mają problemu z rozróżnieniem tych dwóch
          kwestii
      • abepe Re: A książki do angielskiego? 28.06.10, 09:29
        Mój starszy syn znał o wiele więcej słówek angielskich w wieku 2 lat niż teraz,
        po zerówce i 3 latach nauki w przedszkolu i szkole. Dzieci dużo chłoną w domu,
        gdy dostają dawkę języka wtedy, gdy akurat są zainteresowane. W przedszkolu i
        szkole 45 minut języka obcego tygodniowo to jest tylko mydlenie oczu i
        wyciąganie pieniędzy:))
        Planujemy i planujemy wziąć się za języki, może od września się uda. Chyba
        postawię znowu na "Angielski w domu". O! Tu znalazłam, chociaż na razie u mnie
        nie gra:)www.interklasa.pl/portal/dokumenty/angielski/index.html
Pełna wersja