steffa 23.06.10, 00:15 Jestem (z synem) w trakcie lektury. Czy ktoś z forum już czytał? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
beataj02 Re: "Pulpet i Prudencja" 23.06.10, 08:22 My ! Tzn. czytamy jeszcze, bo zostało kilka kartek, więc pewnie dziś-jutro będzie koniec, a z przyczyn technicznych (zaniemówienie matki i starszego brata) musieliśmy zrobić kilkudniową przerwę. Zaczęliśmy czytać w czasie długiej podróży, na wszelkiego typu nudnych oczekiwaniach (np. na prom), postojach czy na monotonnej autostradzie, stąd słuchał nie tylko 6-, ale również 16-latek i tatuś/mąż do kompletu. Opinia podzielona wg płci 3:1, czyli im się szalenie podobało, twierdzą, że nawet chyba lepsze od "Pompona", a ja, hmmmm, no cóż, mam mieszane uczucia i chwilami zdała mi się słabsza, bardziej monotonna i mniej śmieszno-szalona. Ale może jestem stronnicza, bo gardło prawie zdarłam w trasie ;-) A jak wrażenia innych ? Odpowiedz Link
steffa Re: "Pulpet i Prudencja" 23.06.10, 10:09 Jesteśmy w trakcie (to była długo oczekiwna lektura), ale mam podobne wrażenia do twoich. Przede wszystkim wydaje mi się, że druga część jest dla starszego czytelnika. Tak, jakby czytelnik miał dorosnąć razem z Pomoponem. Nie zawsze mogę pogodzić się ze słownictwem (spotkanie z kibolami: 'Ja cię sunę, smoki!', 'Żywe! Zajebiste!'), a i aluzje nieczytelne dla 8-latka. Np przebranie Pompona "Kiedy tata pojawił się w blond peruce i królewskiej szacie uszytej z maminego szlafroka - wycieczka amerykańskich turystów nazwała go Dragon Queen (...)" Mam wrażenie, że książka nosi piętno współczesnych filmów dla dzieci, które są także dla dorosłych. No, ale jeszcze nie skończyliśmy. Jednak gdybym przeczytała ją wcześniej, nie zaczynałabym lektury z synem. Poczekalibyśmy z rok i sam by sobie przeczytał. Odpowiedz Link
beataj02 Re: "Pulpet i Prudencja" 23.06.10, 13:57 No właśnie... mnie też zmroził ten tekst "za..biste" :(( Mimo że wiem, że dzieci/młodzież tak mówią, to nie podoba mi się i już. Może faktycznie za wcześnie wystartowaliśmy z tą częścią ? Ale Pompon jest taki ukochany już od roku, że po prostu inne rozwiązanie nie wchodziło w grę :) Odpowiedz Link
steffa Re: "Pulpet i Prudencja" 23.06.10, 14:00 Nie wiem, czy 'ja cię sunę!' Nie jest lepsze. Chyba, że jest inne znaczenie czasownika 'posuwać'... Odpowiedz Link
abepe Re: "Pulpet i Prudencja" 23.06.10, 17:30 steffa napisała: > Jesteśmy w trakcie (to była długo oczekiwna lektura), ale mam podobne wrażenia > do twoich. Przede wszystkim wydaje mi się, że druga część jest dla starszego > czytelnika. Tak, jakby czytelnik miał dorosnąć razem z Pomoponem. Nie zawsze > mogę pogodzić się ze słownictwem (spotkanie z kibolami: 'Ja cię sunę, smoki!', > 'Żywe! Zajebiste!'), Szkoda, że Joanna Olech nie inspiruje się ilustrowanymi przez siebie książkami. "Łacina" byłaby wtedy przyjemniejsza dla ucha. a i aluzje nieczytelne dla 8-latka. Np przebranie Pompona > "Kiedy tata pojawił się w blond peruce i królewskiej szacie uszytej z maminego > szlafroka - wycieczka amerykańskich turystów nazwała go Dragon Queen (...)" Ma > m > wrażenie, że książka nosi piętno współczesnych filmów dla dzieci, które są takż > e > dla dorosłych. Tak, moje ulubione cytaty z "Autek": "Wal się na maskę!", "Pierdyknął mi silnik". A mój trzylatek właśnie pod nosem zamamrotał "Ej, pteruś, zrobimy sobie dzidzię?" ("Epoka lodowcowa 3") No, ale jeszcze nie skończyliśmy. Jednak gdybym przeczytała ją > wcześniej, nie zaczynałabym lektury z synem. Poczekalibyśmy z rok i sam by > sobie przeczytał. O, to my sobie na spokojnie przeczytamy pierwszą część i zaczekamy z kupowaniem drugiej:)) Odpowiedz Link
milorzab Re: "Pulpet i Prudencja" 23.06.10, 22:22 Kupiłam i nie wydałam dzieciom, na razie. Najstarszy PP zabiera na kolonie. Po Waszych opiniach, chyba nie będę czytała 7-latce. Mnie język raził też w Miziołkach. Nie pamiętam konkretów. Mojemu synowi nie podobały się Miziołki w zeszłym roku (w moim wydaniu). W tym roku sam przeczytał i bardzo się śmiał. PP nie może się doczekać. Odpowiedz Link
zo_79 Re: "Pulpet i Prudencja" 24.06.10, 19:06 Pierwszą część Pompona moja siedmiolatka czytała sama - ja nie miałam okazji. Pulpeta właśnie wypożyczałam z biblioteki. Porównując wasze komentarze z moimi wrażeniami z lektury Miziołków, wiem już czego mogę się spodziewać po drugiej części. Tak mi się od razu narzuca myśl, że to duża szkoda, że pani Olech nie stara się być bardziej wysublimowana w swoim dowcipie. Odpowiedz Link
steffa Re: "Pulpet i Prudencja" 24.06.10, 20:05 Ja jestem w wielkiej rozterce, bo Joannę Olech wielce cenię, przede wszystkim za rolę, jaką odegrała w uświadamianiu dorosłych, co do roli dobrej literatury dla dzieci. 'Swego czasu' była jedyną osobą w mediach, piszącą na ten temat, "walczącą" można by rzec, a ja lubię walczyć. "Miziołków" nie czytałam, "Pompona" i owszem. Jest to ulubiona książka mojego syna i mieliśmy nadzieję na drugą część. A tu się okazuje, że 'podwójna dawka humoru' może być zabójcza. Strasznie szkoda. Trudno mi przez gardło przechodzą te teksty, choć purystami nie jesteśmy. Mój syn też mniej się śmieje. Mam wrażenie, że trochę go onieśmiela ten świat. Odpowiedz Link
abepe Re: "Pulpet i Prudencja" 24.06.10, 21:56 :)) Ja też jestem wielką miłośniczką Joanny Olech, książkowy magazyn TP zawsze od niej zaczynam, jej kreskę lubi cała rodzina. Ale nie zawsze wszystko wszystkim wychodzi. Odpowiedz Link
uccello Re: "Pulpet i Prudencja" 25.06.10, 01:14 Też mniej się bawiłam niż przy Pomponie , ale myślę sobie , że to może być syndrom "drugiej książki", która zwykle wydaje się nam tylko nieudolnym powidokiem pierwszej. Amy Tan pisała w swoich wspomnieniach, że po wielkim sukcesie "Klubu radości i szczęścia" koledzy z branży mówili, no to teraz masz przechlapane, nie dość ,że trudno Ci bedzie samą siebie przeskoczyć, cokolwiek napiszesz, to i tak czytelnicy powiedzą, że "pierwsza była lepsza". Masz to jak w banku. No i ona biedna z wielką nieśmiałością i oporem zabierała się do dalszego pisania ( planując jakże chytrze napisać od razu trzecią, pomijajac ów niewypał ), baaaardzo opornie jej szło, i w chwili kiedy poczuła, że złapała historię za ogon, że coś zaczyna się klarować i płynąć już niezależnie od niej, poszła na spotkanie autorskie w poświęcone "Klubowi" , i pierwsze pytanie z sali brzmiało: -Dlaczego pani druga książka jest dużo gorsza niż pierwsza? Odpowiedz Link
abepe Re: "Pulpet i Prudencja" 25.06.10, 09:43 Uccello, Ty też lubisz Amy Tan? Właśnie usiłuję wytropić kto mi nie oddał "Tysiąc tajemnych zmysłów", potrzebuję czegoś lżejszego po Virginii Woolf:)) Odpowiedz Link
uccello Amy Tan 28.06.10, 12:37 abepe napisała: > Uccello, Ty też lubisz Amy Tan? Taaaak, planuję właśnie skok na biblioteki przed przerwą wakacyjną, żeby zaopatrzyć się w nieznane mi pozycje. Odpowiedz Link