Książki kucharskie dla dzieci

23.03.04, 11:33
Ktoś już wspomniał w wątku o książkach naszego dzieciństwa o "Kuchni pełnej
cudów" (swoją drogą ciekawe, co stało się z moim egzemplarzem- przepadł przy
przeprowadzkach?). Tak mi się coś miota po umyśle, jakoby ta książka miała
swoją kontynuację- poprawcie mnie lub uściślijcie, proszę.
My kupiliśmy jakiś czas temu "Książkę kucharską" wyd. Egmont z serii "Kubuś
Puchatek" - sympatyczna rzecz, a niektóre przepisy moim zdaniem nawet dla
zdolnych 5-latków. I ładne ilustracje- akurat coś dla łakomczuszków-
wielbicieli Puchatka :-)
Wiem, że jeszcze coś było wydane w tej tematyce, m.in. dla starszych dzieci
(Herve Tis?), bo miałam w ręku- z rok temu.
Pomóżcie w śledztwie, proszę.
    • czekolada72 Re: Książki kucharskie dla dzieci 23.03.04, 12:01
      Kuchne pelna cudow i Kubusia mamy. Słyszałam jeszcze o Kuchni Anu z Zielonego
      Wzgorza.
      Polecam ksiazke z przepisami MMusierowicz - mam ja w domku, tytul wylecial mi z
      glowy. Polecam :)
      • silije.amj Re: Książki kucharskie dla dzieci 23.03.04, 19:00
        Dla starszaków to nie wiem, ale dla małych dziewczynek jest jeszcze "Martynka w
        kuchni", jest tam kilka przepisów na przysmaki w tekście opowieści.
      • agnieszka_azj_edziecko Re: Książki kucharskie dla dzieci 23.03.04, 21:41
        Pani Musierowicz popełniła dwie książki z przepisami. "Całuski pani Darling" to
        zbiór przepisów przypisanych różnym postaciom literackim a "Łasuch literacki"
        to przepisy na potrawy pojawijące się w poszczególnych częściach Jeżycjady.

        Ze swojego dzieciństwa mam jeszcze "Cukiernię Pod Pierożkiem z Wiśniami", fajną
        powieść zawierającą w sobie kilka przepisów na słodkości - ja wypróbowałam
        kiedyś chrupki czekoladowe.
        • klaryma Re: Książki kucharskie dla dzieci 24.03.04, 13:57
          "Kuchnia pełna cudów" rzeczywiście miała drugą cześc. Pierwsza miała okładkę w
          niebieską kratkę, a druga w czerwoną. Niestety moje egzemplarze też gdzies
          przepadły (pewnie po rodzinie...), ale nie tak dawno na gazetowym
          forum "Kuchnia" było sporo nt tych ksiażek i nawet przywołano większosć
          przepisów.
          • pia_ Re: Książki kucharskie dla dzieci 10.01.05, 14:39
            Czy ktoś widział gdzies w sprzedaży "Kuchnię pełną cudów". Pamiętam ją z
            dzieciństwa, bo wg tych przepisów robiłam z przyjaciółką lody. No i to jeziorko
            z galarety z rybkami z marchewki i nenufarami z jajka i myszki z twarożku i ...
            och wspomnienia :-) Nie mam pojęcia co się stało z moim egzemplarzem, ale
            bardzo chciałabym znów mieć tę książkę. Widziałyście ją gdzieś, kto był jej
            autorem, jak nazywała się ta druga część???
            • pia_ Re: Książki kucharskie dla dzieci 10.01.05, 14:59
              Pogrzebałam trochę na forum kuchnia i wiem, że autorką obu części była Maria
              Terlikowska, a II cz. nazywała się "Kuchnia pełna niespodzianek". Wznowień
              chyba nie było, więc musze polować na Allegro, w maju tego roku trafił się
              egzeplarz tej książki (na allegro) i poszedł za ponad 40 złotych.
              • nchyb Re: Książki kucharskie dla dzieci 10.01.05, 16:47
                Witam, druga część ma tytuł Kuchnia z niespodzianką". Pamiętam szczególnie zupę
                na suficie.
                Z ciekawych książeczek kucharskich dla dzieci przypominam sobie jedną z
                bardziej lubianych w dzieciństwie "Trzeba umieć sobie radzić, elementarz zajęć
                domowych dla dzieci" autorstwa Braun Anne o Edith Nell. Fajowa książeczka, ma
                kilka działów:
                Porządek ułatwia życie
                Człowiek powinien być samodzielny
                Na medal od stóp do głowy
                Trzeba umieć sobie radzić
                Nie święci garnki lepią
                Jak zabawa, to zabawa
                Gotowanie do przygoda
                Czasami do niej zaglądałam już jako młoda mężatka. Własnym dzieciom
                przygotowuję m.in. jajko w gniazdku - pycha. Książeczka wydana ze 20 lat temu
                (zdaje się 1983), wznowień nie było, czasem pojawia się na allegro.
                • moniek76 Re: Książki kucharskie dla dzieci 20.01.05, 12:34
                  A ja znalazłam w Internecie pięknie wydaną książkę "Wierszem gotowane"
                  wydawnictwa Impuls. Fajny pomysł i piękne kolorowe obrazki.
                • mama_kasia Re: Książki kucharskie dla dzieci 24.01.05, 10:19
                  Książkę "Trzeba umieć sobie radzić" używam do tej pory, gdy potrzebuję
                  przelicznika miarek ;-)
              • i2h2 Re: Książki kucharskie dla dzieci 24.01.05, 22:30
                Odkupiłam sobie "Kuchnię pełną cudów" na Allegro za bodajże 15,00 zł w
                październiku- warto być cierpliwym.
                Z innych ciekawych pozycji mogę jeszcze wymienić "Książkę kucharską Kubusia
                Puchatka" w miękkiej żółtej oprawie (druga jest w twardej,kraciastej, nawet
                obecnie w księgarniach wznowiona, ale to zupełnie inne przepisy)i "Książkę
                kucharską kaczora Donalda"; obie wydało wyd. Egmont.
                Pozdrawiam
    • anetadr Re: Książki kucharskie dla dzieci 21.01.05, 19:46
      "Kuchnie pełną cudów" mamy, wspominam ją z rozrzewnieniem, uczyłam się na niej
      gotować w dzieciństwie, pamiętam nasze "problemy" kulinarne, np. skąd wziąć
      kakao, albo jak zrobić napój pomarańczowy z marchewki. Mamy też "Całuski Pani
      Darling" i "Łasuch Literacki", ta ostatnia książka jest przeze mnie szczególnie
      wykorzystywana. W mojej młodszej młodości wykorzystywałam też
      często "Nastolatki gotują"

      Ostatnio kupiłam sobie "Książkę poniekąd kucharską" Chmielewskiej,
      niekoniecznie dla dzieci, ale czyta się bosko, zresztą jak wszystko tej
      autorki; jestem fanką jej talentu. Z gawęd kuhcarskich polecam
      jeszcze "Przepiórki w płatkach róży" Laury Esquivel. Nie wiem jak wy, ale ja
      uwielbiam taką literaturę.

      Pozdrawiam

      Aneta
      • i2h2 Re: Anetko... 24.01.05, 22:34
        ... pozwolę sobie zboczyć z tematu: znasz może dwie kolejne książki Laury
        Esquivel ( "Z szybkością pragnienia" i "Prawo miłości")?
        "Przepiórki..." również bardzo lubię, a o dwóch pozostałych nic nie słyszałam-
        chociaż w Merlinie mają bardzo dobrą opinię.
        Pozdrawiam
        • anetadr Re: Iwonko... 25.01.05, 19:58
          Nie znam, ale poszukam, bo mnie zainspirowałaś.

          Aneta
        • agatkar1 Re: Anetko... 29.11.06, 15:01
          Przepiórki w płatkach róży :) warto przeczytać!!!! przepisy w niej są
          powalające... :)
    • i2h2 Re: Książki kucharskie dla dzieci 31.05.05, 08:34
      W ostatnich tygodniach pojawiły się dwie nowe książki kucharskie dla dzieci,
      które wzbogaciły naszą kolekcję.
      Małgorzaty Strzałkowskiej "Rymowane przepisy na kuchenne popisy" już
      wypróbowaliśmy, m. in. pod okiem autorki- dooobre, zarówno językowo i
      ilustratorsko ( bardzo lubię te kolaże), jak i kulinarnie :-)
      www.mediarodzina.com.pl/nowa/ksiazka.php?id=239

      "Słodki rok Kuby i Buby" G. Kasdepke i G. Niedzielskiej czeka na chwilę, kiedy
      będzie trochę więcej czasu, ale przepisy są smakowite. A my czekamy na
      kontynuację: ma się ukazać kolejna pozycja- "W osiemdziesiąt dań dookoła
      świata" i jeśli tytuł to nie czcza pogróżka, będzie to zapewne opasłe
      tomiszcze ;-)
      www.wyd-literatura.com.pl/index.php?
      id_ksiazka=146&wydawnictwo_site=fde99944c90e8f81b6cdb1da328e5218

      A ja wciąż marzę, że jakieś dobre duchy wydadzą ponownie "Cukiernię pod
      pierożkiem z wiśniami"...

      Pozdrawiam
      • agata_to_ja Re: Książki kucharskie dla dzieci 31.05.05, 14:51
        Także z nowości
        Mam natchnienie na jedzenie. Książka kucharska Garfielda
        www.merlin.com.pl/frontend/towar/407197
      • agnieszka_azj Re: Książki kucharskie dla dzieci 13.02.06, 19:15
        W sobotę Zosia miała "zryw kucharski" i koniecznie chciała wykonać
        własnoręcznie coś ze "Słodkiego roku Kuby i Buby", który znalazła pod choinką.
        Stanęło na "cieście cioci Miś" i... było całkiem niezłe. Nastepnym razem zrobi
        je całkiem sama, tylko weźmie mniej soku z cytryny, niż jest w przepisie.
        Mam jedna uwagę do przepisu - jest tam "paczka biszkoptów". W sklepie były
        paczki od 120 do 180 g - to różnica o połowę. Przydałoby się ujednolicić miary
        w takich przypadkach.
        • mama_kasia kucharzenie :-) 13.02.06, 19:32
          Jakiś kucharski dzień był w sobotę ;-) Moje starszaki
          po raz pierwszy w życiu samodzielnie upiekły ciasto, a w niedzielę
          jeszcze jedno :-)
          Chyba muszę im zakupić jaką książkę z tego wątku. Czy ta
          jest taka bardziej zaawansowana? Czy to ciasto np. było
          pieczone czy robione bez pieczenia?
          • agnieszka_azj Re: kucharzenie :-) 13.02.06, 20:05
            Pieczone, ale "na bazie" pokruszonych biszkoptów, które zalewa się masą z
            żółtek, skondensowanego mleka i soku cytrynowego. Prosta robota przy użyciu
            miksera i krótkie pieczenie.
            Przepisy w tej książce są na poziomie 8-10 latków do samodzielnego wykonania (z
            niewielką pomoca dorosłego).
            • abepe "Śmieszne, makaron rośnie" 13.02.06, 20:47
              Barbary Winklowej z ilustracjami Wandy Orlińskiej. Kupiłam niedawno na allegro
              mężowi, bo to wspomnienie z jego dzieciństwa. Mąż z rozczuleniem wspomina
              sałatkę melonową...z dyni :). Mnie sie podoba przepis na kryzysową czekoladę:)))
              Z ciast jest sernik na zimno i torcik Marcello (bez pieczenia). Są też inne
              desery. Ciekawe kiedy Ksieś (nastał po Jesiu:) do produkcji dorośnie. Na razie
              bardzo lubi się przyglądać i np. trzymać mikser :)
        • alistar1 Przepisy Tosi i Franka 29.09.09, 09:24
          Wkrótce ukaże się nowa książka kucharska dla dzieci. Mając w pamięci
          Cecylkę Knedelek ta zapowiedź Media Rodzina jawi się całkiem
          sympatycznie:

          shop.mediarodzina.com.pl/catalogue/book/id/503/przepisy-tosi-i-franka-czyli-jedz-zdrowo-od-najmlodszych-lat-zdrowe-odzywianie-
          dzieci
    • pszczolamaja Re: Książki kucharskie dla dzieci 13.02.06, 21:45
      My gotujemy czasem korzystając z "Mojej pierwszej książki w kuchni", wydanej
      przez BGW w 1991 roku. Dużym wzięciem cieszą się u nas pierniczki. W przepisach
      proporcje produktów są podawane w dekagramach, co bywa pewnym utrudnieniem,
      zwłaszcza, gdy nie dysponuje się wagą. Ale poza tym przepisy są proste i
      efektowne, bo duży nacisk kładą na zdobienie potrawy róznymi gadżetami.
    • pszczolamaja A, i jeszcze jedna, 13.02.06, 21:48
      "W kuchni babci i wnuczki", autorstwa Barbary Adamczewskiej i drugiej miłej
      pani. To już zdecydowanie wyższa szkoła jazdy, tu są takie prawdziwe przepisy,
      od młodszych nastolatków począwszy. Fajne są fragmenty historyczne, o
      gotowaniu, różnych zwyczajach itp.
      • agnieszka_azj Re: A, i jeszcze jedna, 13.02.06, 21:57
        www.merlin.com.pl/frontend/towar/396817
        Drugą autorką była nieżyjąca juz żona Stefana Mellera - obecnego ministra spraw
        zagranicznych i mama Marcina Mellera - naczelnego "Playboy'a".

        Trzymam to w koszyku w Merlinie od jakiegoś czasu. Przy okazji najblizszego
        zakupu - nabędę.
        • abepe Re: A, i jeszcze jedna, 13.02.06, 22:17
          Bardzo lubię gawędy Piotra Adamczewskiego, męża Barbary w TOK FM. Na stronie
          TOKu są tezpyszne przepisy jego autorstwa. Ale to dlabardziej wtajemniczonych.
          Na nadchodzące święta polecam mazurek cygański - starsze dzieci i młodzież mogą
          siekać bakalie:)
          • violik "Chrup, chrup u Kowalskich" - ktoś zna? 16.02.06, 10:11
            Miałam taką książkę - dawno temu - była cudna, dziecięco prosta dla dziecka -
            kanapki samochodziki na kanapkowym placu manewrów i osiedlu - wszystko do
            zjedzenia, zielona zupa z miksera, galaretka przekładana...
            super proste dla dzieciaka, do tego wplecione w historię o polskiej, zwykłej
            rodzinie 2+2 z bloku, z przepisami na każdą kieszeń i kolorowymi ilustracjami
            pobudzającymi wyobraźnię (i apetyt).
            Zaginęła, ale... może odnajdę.
            Pozdrawiam
            • i2h2 Re: "Chrup, chrup u Kowalskich" - ktoś zna? 16.02.06, 17:11
              To nic innego, jak "Kuchnia z niespodzianką" - druga część "Kuchni pełnej
              cudów" p. Terlikowskiej. Bywa czasem na Allegro.
              Pozdrawiam
              Iwona
              • nchyb Re: "Chrup, chrup u Kowalskich" - ktoś zna? 17.02.06, 10:20
                do dziś pamiętam zupę na suficie...
                Całe szczęście że moje dzieci wiedzą, że trzeba pokrywkę od miksera na mikser
                założyć... :-)
        • malinela Re: A, i jeszcze jedna, 17.02.06, 09:35
          agnieszka_azj napisała:

          > www.merlin.com.pl/frontend/towar/396817
          > Drugą autorką była nieżyjąca juz żona Stefana Mellera - obecnego ministra
          spraw
          >
          > zagranicznych i mama Marcina Mellera - naczelnego "Playboy'a".
          >
          > Trzymam to w koszyku w Merlinie od jakiegoś czasu. Przy okazji najblizszego
          > zakupu - nabędę.

          Mam tę książkę. Książka wydana jest na papierze - Ecco Book Cream, białość 75% -
          i ten rodzaj papieru i kolor nie bardzo mi odpowiada. Przyzwyczaiłam się do
          innych wydań.
          Ania
    • malinela Bale i Bankiety, Maja i Jan Łozinscy 16.02.06, 16:24
      Wróciłam do tej książki wczoraj (często wracam) i nie mogę się powstrzymać,
      żeby o niej nie napisać.

      Bale i Bankiety Drugiej Rzeczpospolitej, Mai i Jana Łozińskich trafiła do mnie
      przez przypadek - stała porzucona na jakiejś wyprzedaży...

      Pomiedzy opisami potraw, bankietów, toalet, aż skrzy się od anegdot o ludziach
      tworzących przedwojenną elitę. Jest Lechoń absolutny bon vivant
      dwudziestolecia. Leśmian, który był tak niskim człowiekiem, że mówiono
      iż "zajechała pusta dorożka z której wysiadł Leśmian".

      Jest zdjęcie menu z przyjęcia u Iwaszkiewiczów - wyjątkowo mi się podoba, bo
      jest opatrzone rysunkiem i wycinanką malutkiej wówczas Marii Iwaszkiewicz -
      opatrzenie pracą dziecka zaproszenia dla dorosłych wyjątkowo mi się podoba !.

      Jest mnóstwo przedwojennych rad dotyczących etykiety, zasad serwowania dań,
      doboru służby..

      Jedyny przepis, który wykorzystałyśmy to przepis na kruche ciasteczka, do
      których trzeba ubić "tęgą pianę", choć od dawna mam ochotę na bigos myśliwski.

      Książka kończy się poźnym wieczorem 31 sierpni 1939 roku, kiedy to na kolacji w
      Bristolu, słynny okultysta i jasnowidz, Stefan Ossoliński uspokajał
      znajomych "Nic nie będzie. Nie będzie wojny. Wiem o tym" .. a dorożkarze
      spokojnie drzemali czekając na ostatnich gości..

      www.mareno.pl/ksiazka.php?isbn=83-7180-585-3

      Ania, mama Malinki i Nelki

      ps
      I jeszcze ze smaków w książkach, wspomnę parzenie kawy w Panu Tadeuszu,
      prześlicznie zobrazowane przez Panią Zachwatowicz.
    • gopio1 Re: Książki kucharskie dla dzieci 17.02.06, 11:04
      "Przez dziurke od klucza" - K. Siesicka
      www.gandalf.com.pl/b/przez-dziurke-od-klucza/
      Juz kiedys o niej wspominalam, ale do tego watku jak najbardziej sie nadaje. Z zastrzezeniem, ze to
      raczej powiesc z wplecionymi przepisami niz ksiazka kucharska i nie dla dzieci tylko dla mlodziezy. Ja
      czytalam gdzies tak w okolicy 13 lat.

      A tu dwa fragmenciki znalazlam:
      www.republika.pl/j_uhma/siesicka3.html
      www.republika.pl/j_uhma/siesicka2.html
      • i2h2 Przez dziurkę od klucza 23.02.06, 23:32
        Uwielbiałam tę książkę i w pewnym momencie chyba znałam na pamięć ;-) A potem
        zniknęła - pożyczona oczywiście - razem z "pożyczkobiorcą". Iluż ja się
        znajomych pozbyłam, pożyczając im w chudych czasach książki!
        Chyba nadszedł czas, żebym ją sobie odkupiła.
        Pozdrawiam
        Iwona
    • agnieszka_azj 51 sposobów na pyszną zabawę rodziców i dzieci 03.03.06, 20:27
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/430620
      Widział to ktoś ??? Autorka popełniła również m.in. "Opowiastki familijne",
      które budza moje mieszane uczucia. "51 sposobów" było opisywane gdzieś w prasie
      i poczułam się zainteresowana :-)


      Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki,

      Książki dla dzieci i młodzieży
    • lunatica Nowość - "Dzieci gotują" 17.11.06, 13:11
      www.miastodzieci.pl/wydarzenie.php/id,3851.html
      • i2h2 Re: Nowość - "Dzieci gotują" 17.11.06, 23:00
        No nie wiem, nie wiem.. Najpierw atlas samochodowy dla dzieci, teraz książka
        kucharska. Aż się boję pomyśleć, co wydadzą następne ;-)
        No i strona wydawnictwa mi się nie podoba, bo nic nie mogę tam znaleźć - za
        duzo wodotrysków, a za mało konkretów. Chyba się starzeję ;-(
    • malaga33 Namiary na "Kuchnię pełną cudów" 18.11.06, 16:14
      Nie dam sobie głowy uciąć, że nadal tam jeste, bo swoich kilka egzemplarzy
      nabyłam ponad rok temu, ale mnóstwo TEGO się tam walało.
      Otóż w szanownym mieście Łodzi, na ulicy Piotrkowskiej dwieście ileś, za
      skrzynia Reymonta idąć od placu Wolności (nie pamiętam numeru, wizualnie bardzo
      dobrze) jest antykwariat Silva rerum (tak mi przynajmniej w oczach stoi), a
      przed nim, a raczej POD nim, w bramie obok, w piwnicy antykwariat - Gratka
      bodajże, w ktorym znalazłam "Kuchnię pełną cudów" po 4 zł za sztukę.
    • lunatica A ten tytuł? Znacie? 22.11.06, 23:12
      51 sposobów na pyszną zabawę rodziców i dzieci
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/430620#fullinfo?
      • i2h2 Re: A ten tytuł? Znacie? 24.11.06, 11:04
        Ja czekam na kolejną z serii autorstwa Grzegorza Kasdepke, szczególnie, że
        fragmentem w czerwcowej bodajże Kuchni apetyt mi zaostrzył ;-)
        • gkasdepke Re: A ten tytuł? Znacie? 29.11.06, 14:52
          Ja znam.
          Ale nic dziwnego, jestem jednym z autorów tej książki. Jednym -
          ponieważ "Słodki rok Kuby i Buby" ma dwoje rodziców; ja napisałem opowiadania,
          dużo trudniejsze zadanie miała pani Gabriela Niedzielska, która opracowała
          przepisy - i to w taki sposób, ażeby poradziły sobie z nimi dzieci w wieku
          szkolnym.
          Pomalutku, na małym ogniu literackiej kuchenki, pichci się "W 80 dań dookoła
          świata". Na razie jednak sza!...
          g.
          • pesteczka5 Re: A ten tytuł? Znacie? 30.11.06, 02:22
            Do dzis gotuję ryż tak, jak się nauczyłam z "Trzeba umieć sobie radzić":)
            Próbowałam tez robić ciasto z "Dzieci z Bullerbyn", natomiast na kuchnię
            Puchatków, Ań i innych takich mam alergię i omijam szerokim łukiem.
            Chłopcy towarzyszą mi w kuchni, zupy na suficie nie zaliczyliśmy, ale wybuch
            puszki z mlekiem skondensowanym - owszem. Ponieważ kocham połączenie podróży z
            gotowaniem, z zaciekawieniem poczekamy na te "80 dań..."
            • beataj02 Puszka z mlekiem... 30.11.06, 13:37
              Hihihi, jesteś kolejną osobą, która zamiar zrobienia krówek musiała zmienić na
              zamiar remontu kuchni ;-))))))) Też mam za sobą wybuch, choć chwilę wcześniej
              było duuuużo wody - jak to się dzieje, że ona w minutę wyparowuje i to pod
              pokrywką !!!!??? ;-)))
              Do tego jeszcze innym razem jako łakoma nastolatka (w tym momencie niemyśląca)
              nie poczekałam na wystygnięcie puszki i próbowałam ją otworzyć. W efekcie część
              gorącej masy krówkowej strzeliła prosto w moje oko - na szczęście nie oślepłam
              i blizny też nie ma, choć mogło być niewesoło.

              A pierwsze "wspólne" ciasto z moim synem zrobiła wg piosenki "najłatwiejsze
              ciasto w świecie" - wyszło pyszne :))
              • abepe Re: Puszka z mlekiem... 30.11.06, 19:31
                Bo w tej sposób kajmak robią tylko leniuchy:)) Prawdziwi krówkowicze gotują i
                mieszają godzinami mleko z cukrem. Ale to temat na wielkanocnego mazurka. Teraz
                czas na pierniczki:))
                • i2h2 Re: Puszka z mlekiem... 30.11.06, 19:57
                  Prawdziwi krówkowicze to kupują w sklepie krówki z Milanówka ;-)
                  NB do tej pory pamiętam smak czekolady "kryzysowej" robionej z mleka w proszku,
                  żadna mi już chyba tak nie smakowała...
            • gopio1 Re: A props wybuchow 30.11.06, 20:47
              Ja zaliczylam wybuch szybkowaru, gdy gotowalam mieso dla psa. Szybkowar byl
              elementem mieszkania, ktore kupilismy i nie znalismy jego mozliwosci. Efekt byl
              taki, ze zeskrobywalismy mieso z sufitu. Dobrze, ze nikogo nie bylo wtedy w
              kuchni, bo niechybnie by ktos zginął...
              ;-)))
              Pozdrawiam Gosia
              • abepe Re: A props wybuchow 30.11.06, 20:55
                To my jesteśmy cieniasy. Nam częściowo wybuchł tylko słoik z powidłami.
                Właściwie nawet nie wybuchł, tylko rozpołowił się w poziomie, górna połówka
                podskoczyła i odwrócona spadła na pozostałą w garnku połowę. Wyglądało, jakby
                pokrywka została wciągnięta:))
                • czekolada72 Re: A props wybuchow 06.08.08, 11:51
                  Daaaawno temu dziadek z mezem siostrzenicy swojej - no co tu duzo
                  mowic - stare chłopy - robili ajerkoniak w mikserze, i tak
                  zatrzasneli przykrywe, ze cala slodko alkoholowa maz byla na
                  scianach i suficie kuchni,,, Nie wiem kto byl bardzij nieszczesliwy -
                  panowie, czy babcia....
    • lunatica Podbijam... 24.10.07, 22:55
      ...co z książką "W 80 dań dookoła świata"? Wyszła?
      • i2h2 Re: Podbijam... 19.12.07, 23:54
        lunatica napisała:
        > ...co z książką "W 80 dań dookoła świata"? Wyszła?

        Jeszcze nie... Też zaczynam być zniecierpliwiona ;-)
    • alistar1 Kuchnia z Zielonego Wzgórza. Przepisy L.M. Mongom 29.10.07, 20:53
      Prawda, że brzmi pysznie?
      www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,543392.html
      • alistar1 Jedno pytanie do tych, co... 30.10.07, 12:29
        na Targach byli i może przeglądali. Czy książka powyższa to
        typowa "książka kucharska", czy też jej autorzy wzbogacili ją o
        jakieś ciekawe anegdotki, historie? Bo nie ukrywam, że wolałabym
        opcję "przepisów" podawanych jakby mimiochodem, przy okazji innych
        treści. Dzięki.
        • bea-sjf Re: Jedno pytanie do tych, co... 30.10.07, 14:18
          W tej książce sa nie tylko przepisy ale opowieści za Starego
          Knedelkowa (wg ulotki opowieści jest 100 ,przepisów 130 ),nie
          czytałam jej tylko przekartkowałam , ale szalenie mi się spodobał
          klimat wyczarowany zdjęciami i rysunkami .Bardzo smaczna pozycja :)
          • alistar1 Re: Jedno pytanie do tych, co... 30.10.07, 14:29
            Bea, jak napisałaś o Starym Knedelkowie, to w pierwszej chwili
            pomyślałam o tej pozycji, którą polecasz poniżej:-))) O Cecylii
            Knedelek, jesli dobrze pamiętam;-)
            • bea-sjf Re: Jedno pytanie do tych, co... 30.10.07, 14:49
              Myślałam ,że właśnie o nią pytasz ,bo na targach ją pierwszy raz
              widziałam :) .Nie o nią ?
            • alistar1 A jednak! 30.10.07, 14:52
              Ty piszesz o Cecylii Knedelek, a ja myślę o Zielonym Wzgórzu i jegoż
              przepisach, i coś mi nie gra. Ale już jestem w domu;-)
              Pytanie o "Przysmaki z Zielonego Wzgórza" wciąż aktualne:-)
              • mharrison Re: A jednak! 30.10.07, 17:18
                Chyba się an nią skuszę.
                Udało mi się znaleźć jedynie spis treści:
                www.peibooks.ca/Cookbooks/AuntMaudsRecipeBook.html
                • i2h2 Re: A jednak! 31.10.07, 10:40
                  W Krakowie ponoć były nawet poczęstunki na stoisku wydawnictwa, ale
                  przyznam się, że jakoś ominęłam ;-) A też mnie ta książka ciekawi.
                  • alistar1 Re: A jednak! 31.10.07, 13:36
                    i2h2 napisała:

                    > W Krakowie ponoć były nawet poczęstunki na stoisku wydawnictwa,

                    Doszły słuchy, doszły:-) Wrzuciłam tę książkę na listę świątecznych
                    prezentów podchoinkowych dla mnie (a nie dla dzieci, tym razem):-)
        • lunatica Alistar, 30.10.07, 19:10
          Cytuję:
          "8 listopada Wydawnictwo Literackie wprowadzi do sprzedaży książkę
          Kuchnia z Zielonego Wzgórza. Przepisy L. M. Montgomery Elanie
          Crawford, Kelly Crawford. Gdybym - biedaczka - nie była pisarką,
          pewnie zostałabym pierwszorzędnym kucharzem! - mawiała Lucy Maud
          Montgomery. Ta książka to zbiór oryginalnych receptur kulinarnych
          spisywanych przez kanadyjską autorkę, pachnących imbirem, cynamonem
          i... Zielonym Wzgórzem, na którym dorastała bohaterka jej powieści.
          Chcecie wiedzieć co jadała Ania Shirley? Zapraszamy do lektury i
          gotowania. Dla czytelników Gildii mamy przepis na Ciasteczka
          bostońskie!"

          za: www.literatura.gildia.pl/news/2007/10/kuchnia-z-zielonego-
          wzgorza

          I przepis na ciasteczka bostoński

          www.literatura.gildia.pl/tworcy/elanie-crawford/kuchnia-z-zielonego-wzgorza/ciasteczka-bostonskie

          I jeszcze :-D
          miasta.gazeta.pl/krakow/1,35796,4605294.html
          • alistar1 Re: Lunaticco, pięknie dziękuję:-) n/t 30.10.07, 20:04

    • bea-sjf Cecylka Knedelek 29.10.07, 21:04
      Z targowych nowości wpadła mi w oko ta książka:
      www.jednosc.com.pl/jednosc/index.php?id=10&id_zap=133
      Zachęcająca szata graficzna !
      • lunatica Re: Cecylka Knedelek 30.10.07, 16:07
        bea-sjf napisała:

        > Z targowych nowości wpadła mi w oko ta książka:
        > www.jednosc.com.pl/jednosc/index.php?id=10&id_zap=133
        > Zachęcająca szata graficzna !

        Opasła księga! Też ją przekartkowałam :-)
        • i2h2 Re: Cecylka Knedelek 31.10.07, 10:42
          Ja to nawet jedno opowiadanko o brokułowych drzewkach przeczytałam i
          mnie korciło, żeby kupic - na szczęście się opanowałam (na
          szczęście, bo by mi chyba rąk w drodze powrotnej zabrakło).
      • alistar1 Re: Cecylka Knedelek 17.11.07, 20:24
        Miałam dziś przyjemność "Cecylię" przekartkować:) Świetna księga i
        gotowania (i co najważniejsze, do czytania!) dla młodej kucharki;-))
        • joanna05 Re: Cecylka Knedelek 17.11.07, 21:55
          Jeśli możesz, napisz coś więcej - mamy mieć w urodziny księgarni
          (5.12) spotkanie z jej Autorką i warsztaty kulinarne, ale książki na
          razie nie mamy, jedzie do nas i jedzie. Bardzo jestem jej ciekawa.
          Czy przepisy są trudne? Mogą coś z nich upichcić np. 5-latki?

          Z góry dzięki.
          Joanna z Badeta
          • i2h2 Re: Cecylka Knedelek 17.11.07, 22:03
            A mogę ja napisać ? ;-)
            Przepisy są na różnym poziomie skomplikowania posadowione, niektóre
            łatwiejsze, inne trudniejsze (są np. przepisy na kolorowe kanapki, a
            są i na pieczone ciasta:-)). Jest ich chyba ponad setka...
            Ogromnie mi się spodobało, że podział nie wg rodzajów dań, tylko wg
            ich... kolorów :) No i ślinka cieknie na widok ładnie zaaranżowanych
            zdjęć potraw.
            • joanna05 Re: Cecylka Knedelek 17.11.07, 22:18
              O, to świetnie - to znaczy, że upichcimy z dzieciakami coś dobrego.
              Iwono, może i Ty zajrzysz wtedy do nas - jak wiesz, torty miewamy
              niezłe :)
              (I w ten oto sprytny sposób sama spamuję imprezą - ale
              bezpłatną :))). To znaczy, i Ciebie, i wszystkie forumki/forumowiczy
              na urodzinowy tort badetowy i warsztaty kulinarne niniejszym
              zapraszam. Będzie - mam nadzieję - pysznie.
              Joanna z Badeta
          • alistar1 Re: Cecylka Knedelek 18.11.07, 21:44
            I2h2 pięknie to napisała! Cecylka to światna "baza" na spontaniczne
            urzędowanie w kuchni, pichcenie na poprawę nastroju, warsztaty
            kulinarne i co tylko chcesz. Na pewno ją kupię mojej trzylatce, a
            żałuję bardzo, że na tym badetowym gotowaniu być nie będziemy, bo
            dziecku by się podobało:-( Pozdrawiam.
            • abepe dziecko w kuchni 19.11.07, 12:06
              Grześ w sobotę zmywał z tatą. Spadł ze stołeczka, walnął brodą w
              blat, przegryzł sobie język w dwóch miejscach, zrobił sobie
              wielkiego siniaka:((Cały czas chodzi do lustra i wytyka jęzor, żeby
              obejrzeć swoje dwie dziurki.
              Czyli jak wspólne kucharzenie to tylko w pasach:))
              • alistar1 Re: dziecko w kuchni 19.11.07, 12:20
                abepe napisała:

                > Grześ w sobotę zmywał z tatą. Spadł ze stołeczka, walnął brodą w
                > blat, przegryzł sobie język w dwóch miejscach, zrobił sobie
                > wielkiego siniaka:((Cały czas chodzi do lustra i wytyka jęzor,
                żeby
                > obejrzeć swoje dwie dziurki.
                > Czyli jak wspólne kucharzenie to tylko w pasach:))

                Ranyyyyy!!! :-((((
            • alistar1 Re: Cecylka Knedelek 20.11.07, 14:18
              A swoją drogą to marzy mi się coraz bardziej ta książka. Tyle, że
              cena zatrważajaca trochę, właśnie spojrzałam:-(((
              Fakt, że to cegła jest, ale jednak.
              • alistar1 Re: Cecylka Knedelek 26.11.07, 20:59
                alistar1 napisała:

                > A swoją drogą to marzy mi się coraz bardziej ta książka

                A marzenia się spełniają:) Babcia postanowiła wystąpić w roli
                świętego Mikołaja i poleciła mi zamówić "Cecylkę":-)))
    • lis_ka Re: Książki kucharskie dla dzieci 03.12.07, 00:48
      Kuchnia Garfielda: "Mam natchnienie na jedzenie", Wypieki Kubusia
      Puchatka (niestety nie pamiętam dokładnego tytułu, ale mogę
      sprawdzić) i jest jeszcze książka Beaty Biały "Twarożek Białej Damy
      i inne dania prosto z bajki".
      Ostatnio ukazała sie książka LM Montgomery: "Kuchnia Ani z Zielonego
      Wzgórza".
      • alistar1 Re: Książki kucharskie dla dzieci 03.12.07, 07:20
        Lis_ka, ale masz smakowitego bloga:))) Dodaję do lubionych. Aż
        ślinka leci... mniammmm:D
      • marghe_72 Re: Książki kucharskie dla dzieci 04.12.07, 00:47
        lis_ka napisała:

        > Kuchnia Garfielda: "Mam natchnienie na jedzenie", Wypieki Kubusia
        > Puchatka (niestety nie pamiętam dokładnego tytułu, ale mogę
        > sprawdzić) i jest jeszcze książka Beaty Biały "Twarożek Białej
        Damy
        > i inne dania prosto z bajki".
        > Ostatnio ukazała sie książka LM Montgomery: "Kuchnia Ani z
        Zielonego
        > Wzgórza".


        Ubiegłaś mnie :) Lisko

        do wymienionych przez Ciebie dorzucam
        wysylkowa.pl/ks727953.html
        i
        www.badet.pl/go/_info/?id=34265
        • i2h2 Re: Książki kucharskie dla dzieci 19.12.07, 23:53
          Do podlinkowanych przez Ciebie, marghe_72 (swoją drogą błagam o
          tytułowanie linków!) dorzucam informację, że niedługo wyjdzie
          kolejna z tej serii :-)
          • alistar1 Re: Książki kucharskie dla dzieci 28.01.08, 08:59
            Chodzi zapewne o "Dzieci gotują- książka kucharska dla dzieci"
            www.badet.pl/go/_info/?id=32814
            A swoją drogą, zaciekawiła mnie ta kucharska seria z wydawnictwa
            Demart. Warto? Może ktoś w międzyczasie kupił i coś napisze?

            My póki co "wałkujemy" "Cecylkę"; wczoraj był barszczyk pani
            Barszczewskiej i pieczone ziemniaczki:-))
            • mamaea Re: Książki kucharskie dla dzieci 28.01.08, 21:47
              Ja mam tą książkę, jakoś mnie nie poraziła ani mojej 6 latki,
              przepisów mało, mało atrakcyjne dla dzieci, ale to tylko moje zdanie.
            • gopio1 Re: Książki kucharskie dla dzieci 28.01.08, 22:46
              alistar1 napisała:
              > My póki co "wałkujemy" "Cecylkę";

              Taaa... Cecylka jest rewelacyjna!
              Nasz najnowszy nabytek - prezent od Kuchcikowa ;)
              Mamy dylemat, czy ta książka jest bardziej do gotowania czy do czytania...
    • lunatica "Nastolatki rządzą w kuchni" - zapowiedź 27.02.08, 09:22
      merlin.pl/frontend/browse/product/1,584239.html#fullinfo
    • lunatica "Ratatuj. Gotuj razem z Gusteau" 05.08.08, 09:46
      Chyba nikt jeszcze o niej nie wspomniał :-) tiny.pl/2l5k Z tego co wiem,
      znajome 5-latki nie wypuszczają z rąk :-)
      • i2h2 Re: "Ratatuj. Gotuj razem z Gusteau" 05.08.08, 12:01
        lunatica napisała:
        >Z tego co wiem,
        > znajome 5-latki nie wypuszczają z rąk :-)

        Nie znam! A napiszesz coś więcej na temat przepisów? Jest historyjka
        też? Młodsza jest wielbicielką tego szczura, a teraz się do
        gotowania przymierza :-)
        • lunatica Re: "Ratatuj. Gotuj razem z Gusteau" 05.08.08, 13:21
          i2h2 napisała:

          > lunatica napisała:
          > >Z tego co wiem,
          > > znajome 5-latki nie wypuszczają z rąk :-)
          >
          > Nie znam! A napiszesz coś więcej na temat przepisów? Jest historyjka
          > też? Młodsza jest wielbicielką tego szczura, a teraz się do
          > gotowania przymierza :-)

          Napiszę!
          :-)
          • katrio_na Re: "Ratatuj. Gotuj razem z Gusteau" 01.10.08, 09:58
            A ja mam mieszane uczucia co do tej ksiazki.
            Z jednej strony - to krok dalej od Cecylki i potrawy sa zdecydowanie
            nazwijmy to bardziej wyrafinowane i wyszukane. Pytanie tylko, czy
            moj niejadek tylko z zachwytem popatrzy czy bedzie chcial tez to
            jesc?

            A juz najbardziej mnie rozbawil przepis na ciasto szczurze czy
            ciasto-biszkopt fartuszkowy gdzie jest napisane : biszkopt czy
            murzynek o takich i takich wymiarach - popros doroslego niech go
            upiecze...
            Zero przepisu, skladnikow - nic...

            Faktem jednak jest, iz ksiazka w ostatnim czasie jest najchetniej
            przegladana przez mojego 6 latka. Tylko, ze juz 2 kartki nam sie
            powyrywaly z tego kolonotatnika...
            Jakos jednak nie kwapimy sie do ich przyrzadzania jak to bylo z
            Cecylka.


            • i2h2 Re: "Ratatuj. Gotuj razem z Gusteau" 01.10.08, 10:11
              Rekomendacją niech będzie osoba tłumaczki, która ciągle coś pichci;-)
              Mam do jej prywatnych przepisów zaufanie, więc wątpię, żeby
              podpisała się pod czymś, co jest niewykonalne.
              Chcesz przepis na biszkopt ode mnie czy od niej? :-)
              Zaraz tu osobny wątek ratunkowy założymy, he he.
              • nobullshit Re: "Ratatuj. Gotuj razem z Gusteau" 26.10.09, 18:38
                i2h2 napisała:
                > Rekomendacją niech będzie osoba tłumaczki, która ciągle coś
                > pichci;-)
                > Mam do jej prywatnych przepisów zaufanie, więc wątpię, żeby
                > podpisała się pod czymś, co jest niewykonalne.
                Ojej. Miło mi to przeczytać. :)

                Żałuję, że nie zauważyłam tego wątku wcześniej. Problem polegał na tym, że to
                książka hamerykańska. A w Hameryce mają w sklepach gotowce, o jakich nam się nie
                śniło. (W sumie dobrze, bo w wielu przypadkach byłby to koszmar senny.) Dlatego
                w oryginale nie było przepisów - w składnikach figurowały po prostu biszkopty i
                murzynki o określonych wymiarach. Po naradzie redakcyjnej zdecydowaliśmy się
                więc wprowadzić zdanie "poproś rodziców o upieczenie..." Na dodawanie przepisów
                raczej nie było w książce miejsca, a poza tym wprowadzenie tak daleko idących
                zmian wymagałoby zgody licencjodawcy. Być może założenie, ze każdy rodzic
                potrafi upiec biszkopt, było zbyt optymistyczne, ale jak inaczej mogliśmy z tego
                wybrnąć?

                Zapewniam jednak, że wszystkie amerykańskie miary zostały rzetelnie zamienione
                na "nasze", w przypadku składników u nas niedostępnych sugerowałam polskie
                zamienniki, a wszystkie przepisy na ciasta konsultowałam z osobami, które pieką
                lepiej ode mnie.

                > Chcesz przepis na biszkopt ode mnie czy od niej?
                Aktualne to jeszcze? Podać przepisy?
    • zf71 Re: Włoskie tygodnie - warto? 05.08.08, 10:58
      A mnie bardzo interesuje czy warto:

      merlin.pl/Wloskie-tygodnie_Cordula-Pertler-Eva-Reuys/browse/product/1,459461.html

      będę wdzęczna za info :)
      • i2h2 Re: Włoskie tygodnie - warto? 05.08.08, 11:22
        Z założenia, jest to bardziej książka proponująca zabawy, a nie
        kucharska. Świetnie sprawdzi się jako program dla grupy
        przedszkolnej lub szkolnej (są zwyczaje, język, propozycje prac
        plastycznych, aranżacji pomieszczeń etc.). Przepisy i historyjki też
        są, ale całość nie przypomina "Cecylki Knedelek...", tylko raczej
        podręcznik metodyczny dla nauczycieli.
        • zf71 Re: Włoskie tygodnie - warto? 05.08.08, 11:42
          Aha, coś takiego ...
          A powiedz czy dla "maniaków włoszczyzny" - coś tam znajdziemy
          ciekawego na poziomie czterolatka? Zbieram wszelakie pozycje dla
          dzieci o Włochach ale nie chciałabym jakiejś szmirki.
          No i jeszcze jakie wrażenie warstwy ilustratorskiej?
          • i2h2 Re: Włoskie tygodnie - warto? 05.08.08, 11:54
            Dla czterolatka kilka przepisów się znajdzie, ale tekstowo raczej
            nie. Co do ilustracji, to jest tylko trochę winietek, w tuszu
            bodajże. A co jeszcze macie o Włochach?
            • zf71 Re: Włoskie tygodnie - warto? 05.08.08, 12:09
              „To miasto nazywa się Rzym”, „Włochy – Przewodnik dla dzieci”
              Kaszubów po Włoszech, „księga słówek włoskich”
              (skokowskiego), „czymy się włoskiego śpiewająco” i kilka włoskich
              książek do nauki słówek i liczenia po włosku.
              Może wyraziłam się zbyt obszernie (wszelakie) no ale właściwie
              szukam wszelakich pochodzenia włoskiego, w tym autorów (Rodari
              przeczytany częściowo).
              • i2h2 Re: Włoskie tygodnie - warto? 05.08.08, 12:27
                A co powiesz na to:
                www.allegro.pl/item409865934_kim_zostane_gdy_dorosne_dla_dziec
                i_po_wlosku.html
                :-)
                • zf71 Re: Włoskie tygodnie - warto? 05.08.08, 12:50
                  Dzięki, ale Poczekam na wyjazd do Włoch to się osobiście zaopatrzę,
                  w każdym razie rok temu zadziwiła mnie seria Ksiąg malucha
                  (skokowskiego) sporo tego było i kusiło nas wszystkichh bo akurat
                  wtedy trzylatka była polskimi wersjami bardzo zainteresowana . Ale
                  jakoś sobie odpuściłam.
                  Ogólnie byłam zachwycona wieloma pięknymi książami, graficznie,
                  edytorsko - cudowne, zwłaszcza w dobrej księgarni gdzie nie ma
                  masówki z Chin.
Pełna wersja