Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki?

20.10.10, 20:46
Oni zrobią z tego jakiś użytek? Chodzi mi oczywiście o moje których chcę się pozbyć.
Pytałam w mojej filii biblioteki miejskiej i Pani z taka łachą mi odpowiedziała jakbym jej wielki kłopot sprawić miała ewentualnym oddaniem....mam trochę książek na zbyciu, niektóre starocie straszne ale wszystkie w całości nie poplamione, nie pomazane, ot ze starości kartki pożółkłe co chyba w czytaniu nie przeszkadza, zwłaszcza że zazwyczaj w bibliotece na półce z Chmielewska i Christie pustki (a głównie to tych autorek), no i kilka nowszych nietrafionych prezentów albo książek do których już nie wrócę więcej. Co robicie z takimi?
    • gosiablo Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 20.10.10, 21:07
      Napisz tytuły, może ja od Ciebie odkupię moja mama uwielbia te autorki:)
      • slonko1335 Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 20.10.10, 21:54
        Gosia nie chcę na nich zarabiać, chciałam żeby ktoś skorzystał:) Jeżeli chodzi o Chmielewską i Christie to naprawdę dość stare wydania (sprzed 20 lat nawet), przerzuciłam się na nowsze i te mi się zbędne zrobiły, kiedyś cieszyłam się z tych teraz wolę ładniejsze;) ale jakoś nie mam serca po prostu wystawić na śmietnik ...
        Napisze Ci kilka które pamiętam bo u mojej mamy na razie (przemeblowywaliśmy się i musiałam je gdzieś składować a teraz nie mają gdzie wrócić....).
        Chmielewska: Upiorny legat, Ślepe szczęście, Zwyczajne życie, Lesio, Romans wszechczasów, Wszystko czerwone, Wszyscy jesteśmy podejrzani, Krokodyl z kraju karoliny
        Z Christie: Tajemnica Bladego Konia, zerwane zaręczyny, słonie maja dobrą pamięć, parker pyne na tropie-tyle pamiętam.
        To mniejsze formaty, więc i druk dość drobny niestety-dlatego moja mama ich nie chce bo ma problem ze wzrokiem...
        • gosiablo Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 21.10.10, 08:19
          Słoneczko ja nadal jestem chętna tylko się zastanawiam jak to logistycznie rozwiązać bo musiałabyś te książki spakować w i zaciągnąć na pocztę... Jeśli się zdecydujesz to daj znać, może podasz mi numer konta a ja wpłacę ci pieniążki na paczkę...
          • slonko1335 Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 21.10.10, 13:05
            Gosia ja mogę je wysłać (choć trochę to potrwa zapewne zanim się ogarnę) ale nie wiem czy to opłacalne dla Ciebie będzie bo książki to jednak trochę ważą, więc pewnie koszt przesyłki będzie spory i nie wiem czy w antykwariacie taniej się nie znajdzie-wszystkie byś chciała które wymieniłam?
            • slonko1335 Gosiablo 23.10.10, 09:38
              To co chcesz te książki, zastanowiłaś się czy jest sens wydawać na przesyłkę?
              • gosiablo Re: Gosiablo 23.10.10, 11:49
                Przepraszam że się nie odzywałam. Powiem tak: jeśli masz gdzie je oddać i to jest dla ciebie łatwiejsze do wykonania to oczywiście nie ma sobie co komplikować życia wysyłką. Jeśli jednak nie będzie to problem to chętnie przygarnę Chmielewską i panią Agatę. Zrób tak jak będzie dla ciebie najłatwiej.
                • slonko1335 Re: Gosiablo 26.10.10, 13:38
                  Odbierasz gazetowego?
                  • gosiablo Re: Gosiablo 26.10.10, 16:50
                    Tak, ale nic nie widzę :(
                    • slonko1335 Re: Gosiablo 26.10.10, 20:13
                      bo nic nie było, nie chciało mi się pisać jak nie wiedziałam czy odbierasz;) już masz wiadomość.
    • bogusia1231 Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 20.10.10, 21:45
      W części bibliotek są miejsca gdzie można "położyć" niepotrzebne książki i jak ktoś będzie chciał to sobie weźmie.
      A teraz trochę regionalnie (do autorki wątku)
      Takie miejsce było w bibliotece na Barnima, ale teraz jest tam remont (planowany do lipca).
      • slonko1335 Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 20.10.10, 22:04
        To niezły remont. Czy mi się zdaje czy tam często coś się dzieje? bo jakoś często słyszę, że na Barnima znowu zamknięte (to rejony moich teściów i szwagrostwo tam też korzysta z biblioteki)...
    • fabryka.ntka Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 20.10.10, 23:11
      Ja miałam akcję książek do biblioteki. Najpierw moje/dzieci używane - i było mi bardzo miło widzieć je szybciutko na półkach. A później funkel-nówki, no ale to inna kategoria:-)
      Pewnie zatem od biblioteki to zależy...
    • majowizna Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 20.10.10, 23:20
      a masz do oddania jakieś książki dziecięce? może przygarnęłabym coś za symboliczną sumę :)
      • slonko1335 Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 21.10.10, 07:11
        Dziecięce czekają na młodszego bo łudzę się że w końcu i on odkryje...
        • chaber69 Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 21.10.10, 08:38
          Ja może powiem jak to wygląda od strony biblioteki - czasem jest tak, że biblioteka ma pieniądze na nowości, ale nie ma specjalnie na działalność. tak jest np. u nas, mam do wydania jeszcze do końca roku ładną sumkę, natomiast na materiały do zajęć dla dzieci nie bardzo i kombinuję jak mogę - naciągam np. znajomych na sponsorowanie. Ale do rzeczy moja biblioteka jest biblioteką gminną i ma jedną dużą salę ,gdzie są książki do wypożyczenia, druga jest czytelnia i trzeci magazyn. Wszystkie są zapchane do granic możliwości i nie mam pojęcia gdzie postawię te nowe książki, które kupię. Kiedy objęłam tę bibliotekę zrobiłam selekcję, bo w magazynie nie można było się ruszyć. Teraz będę musiała część książek przesunąć znowu do magazynu, żeby zrobić miejsce na nowe. Część oczywiście będzie - jak to się mówi - chodziła wśród czytelników, ale część z popularnonaukowej będzie wypożyczana od czasu do czasu, a odnawiana być musi.
          Do mnie zgłosiło się już wiele osób z darami, także natrafiłam na kartony z darów z lat poprzednich. Tylko część zostawiłam, sporą część np. klasykę, romanse, sensację, kryminały przekazuję w tym miesiącu do Domu Pomocy Społecznej, gdzie na pewno będzie wykorzystywana, bo są tam też książki i podróżnicze i historyczne. Może ta pani z biblioteki po prostu nie ma na te książki miejsca, tylko tego nie wyartykulowała? No chyba że była niemiła - to inna sprawa. Ja przyjmuję wszystkie, ale zastrzegam, że mogę je przekazać innej instytucji, jeśli nam się nie przydadzą.
          • slonko1335 Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 21.10.10, 13:03
            oże ta pani z biblioteki po prostu nie ma na te książki miejsca, tylko
            > tego nie wyartykulowała? No chyba że była niemiła - to inna sprawa.

            podejrzewam, że może być tak jak piszesz, dużo książek które wypożyczam z biblioteki ma naklejkę, że sfinansowana z jakichś tam środków i muszę przyznać, że całkiem dobre zaopatrzenie jest.
            A Pani cóż może miała gorszy dzień, nie była miła specjalnie, nie wiem jak to wytłumaczyć, najpierw grobowa cisza, potem takie westchniecie/cmoknięcie i stwierdzenie z łachą "no dobra jak są w dobrym stanie to może pani przynieść" i mi nie chodziło o to, żeby na kolana padła i dziękowała że mam chęć stare książki przynieść ale powiedziała to w taki sposób jakby miała ochotę wywalić jak tylko wyjdę a mogła przecież normalnie tak jak TY, z kolei każdemu z osobna tak tłumaczyć bo ludzie harlequinów chcą się pozbyć może nie ma ochoty...
            • uccello no pewnie, że jest sens 21.10.10, 13:59
              Oczywiście , biblioteki nie są z gumy i czasem żałość bibliotekarzy ogarnia z racji klęski urodzaju, ale powodem braku entuzjazmu dla darów może być też niechęć do nadprogramowej pracy. Słyszałam kiedyś mimowolnie rozmowę, kiedy bibliotekarka żaliła się koleżance przez telefon ,że ktoś przyniósł dwa pudła pozycji dla dzieci. Skatalogować to wszytko, rewersy wypisać, ojeju jeju, koszmar po prostu...

              Są też na szczęście biblioteki, gdzie dary są kwitowane 1000 Watowym uśmiechem i po kilku dniach można je zobaczyć na półce.
              Książki na półce -nie uśmiechy:) Choć to piękna wizja- uśmiechy ironiczne znajdzie pani na tamtym regale, uśmiechy idiotyczne po prawej, zaraz potem uśmieszki wyrozumiałe, promienne na tych najniższych półkach dla najmłodszych...
              • chaber69 Re: no pewnie, że jest sens 21.10.10, 14:12
                Eh, to chyba jakaś pani, której przeszkadzał przysłowiowy rąbek u spódnicy. Książki dla dzieci są przecież najłatwiejszymi książkami do skatalogowania. Poza tym w większości bibliotek robi się to komputerowo, a czasem program jest taki przyjazny, że pobiera się bezpośrednio opisy z Biblioteki Narodowej i dopisuje tylko informacje typowo biblioteczne - numer, sygnatura etc. Pracowałam prawie 20 lat w bibliotece o charakterze naukowym i to jak teraz kataloguję książki to jest to miła rozrywka. A jak lubię kupowanie książek - to się nie da opisać... Właśnie dziś kupiłam prawie 100 książek dla dzieci i młodzieży. Tylko "Kamyków Astona" zabrakło akurat w magazynach. Ale to nic - kupię następnym razem.
                • verdana Re: no pewnie, że jest sens 21.10.10, 17:55
                  Moja biblioteka bierze tylko nowosci - te starocie, ktore nie mają mumeru ISBN zgodznie z zarzadzeniem nie mogą byc wprowadzane do katalogu...
                  Powodów jest kilka, najwazniejszy to brak miejsca. Ale jest stół, gdzie mozna wszystkie starocie położyć - i jak widzę, nigdy długo nie leżą. Ja sama znalazłam tam książkę, drugi tom powiesci, ktorej syn szukał po wszystkich bibliotekach i antykwariatach sześć lat!
                  • nchyb Re: no pewnie, że jest sens 21.10.10, 20:53
                    u nas też są stoły, gdzie się książki wykłada i można sobie dowolnie wybrać i zabrać...
    • bogusia1231 Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 21.10.10, 22:02
      Znowu regionalnie....
      Poprzedni (też trwający kilka miesięcy) był remont na Bartniczej i wtedy przenieśliśmy się na Barnima (gdzie jest super oferta dla dzieci), niestety teraz znowu wrócilliśmy na Bartniczą gdzie może są nowe regały, ale reszta niestety pozostała bez zmian:(
      wybieramy się do biblioteki na Książąt jednak chociaż chodzimy do szkoly obok to trochę nam nie pod drodze...
    • steffa Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 21.10.10, 22:33
      Odnoszę czasem do biblioteki i Pani przyjmuje bez fochów. ;-)
      Choć wiem, że miejsca nie mają. Myślę, że dzielą się takimi zdobyczami z innymi bibliotekami z dzielnicy.
    • truscaveczka Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 24.10.10, 08:44
      Zaniósłszy plecak darów do biblioteki nie tylko zostałam zasypana ocham i achami, ale dostałam pismo z podziękowaniem za ich przekazanie. Więc może jednak to od biblioteki zależy?
    • irmeline Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 25.10.10, 09:17
      W miejskiej bibliotece obok mojego domu zawsze chętnie przyjmują książki z datą wydania do 10 lat wstecz. Starsze można zostawiać w koszu wystawionym przy drzwiach, żeby ktoś mógł je sobie wziąć. Biblioteka wojewódzka z kolei kupuje wiele nowości, ale widzę po pieczątkach, że też regularnie przyjmują dary.
      • moleslaw Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 27.10.10, 11:11
        U mnie w bibliotekach osiedlowych Panie przyjmują i albo dary trafiają na pólkę albo są wystawione do sprzedaży za 1zł i jest sporo kupujących.
        W bibliotece szkolnej Pani z kolei byla zchwycona kiedy syn z tatą przyniesli caly karton ksiązek dla dzieci i wylądowały one na półce :-)
    • karolina.ja Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 27.10.10, 21:30
      Ja pracuję w filii biblioteki miejskiej i choć miejsca coraz mniej, ze wskazaniem na brak ;) to dary chętnie przyjmujemy, wręcz wywiesiłyśmy ogłoszenie, bo okazało się, że wiele ludzi nawet nie wie, że książki można podarować bibliotece. Ponieważ jednak nie mamy miejsca to nie bierzemy wszystkiego, książki których nie wprowadzamy do księgozbioru zbieramy i wystawiamy na stoliku w czasie tygodnia bibliotek. Po tygodniu bibliotek przychodzą panowie, którzy tworzą bibliotekę chyba w domu starców, wybierają interesujące ich czytelników książki, a tę resztówkę, która zostaje dajemy na makulaturę bezdomnym, którzy normalnie dostają od nas tylko stare gazety. A jeżeli ktoś nie chce aby książki trafiły na ten "stoliczek" to może chwilę poczekać, aż sprawdzimy, które dary nas interesują, a resztę zabrać ze sobą.

      Ale rozumiem panie, którym nie chce się tego tłumaczyć np. kilka razy dziennie. Szczególnie, że jednak większość darów to zwyczajne odpadki. Rozsypują się, śmierdzą, są zagrzybione.

      A starsze i gorsze wydania można jeszcze przyjąć do biblioteki dla dorosłych, do dziecięcej nie bardzo - dzieci wolą nowe, ładne książki, a rodzice wolą jeśli ich dzieci nad książkami nie kichają.
      • moleslaw Re: Czy jest sens oddawać ksiązki do biblioteki? 28.10.10, 08:54
        I tutaj mamy kolejny problem, większości ludzi nie stać na nowe ksiązki nawet do domu a co dopiero do biblioteki,ja nie mówię o tych rozpadających się ale np. wydania z lat 80/90 można kupić w doskonałym stanie i ja je kupuję do domu czy inne używane ksiązki a do biblioteki mam odniesc nowe bo dzieci lubią ? Zaznaczam że nie mam na myśli ksiazek które się rozpadają, śmierdzą i pkryte są grzybem.
Pełna wersja