Biblioteczka małego emigranta

09.12.10, 12:59
Mieszkam za granicą i kompletuję biblioteczkę dla mojej 3-letniej córeczki. Niestety mam bardzo ograniczony dostęp do polskich książek (głównie pojemnością walizki i limitem bagażu), więc ta biblioteczka nie będzie taka obszerna jak Wasze. Dlatego zwracam się do Was z pytaniem:

Co byście polecili jako "książki, które każde polskie dziecko powinno przeczytać"?

Jedynym kryterium jest polski autor, zachodnią komercję może sobie czytać w oryginale...
    • uccello Re: Biblioteczka małego emigranta 09.12.10, 13:24
      Może być też bardziej przyszłościowo?- to znaczy zakładasz ,że możemy Ci polecać też książki troszkę na wyrost, które zaczekają na półce rok czy dwa?

      Dla trzylatki polecam Wesołego Ryjka Wojciecha Widłaka, zaraz grzebnę kopytkiem ,żeby znaleźć wątek na forum.
      • uccello prosssszzzz...linka z zakręconym ogonkiem 09.12.10, 13:27
        forum.gazeta.pl/forum/w,16375,116746764,117299610,_Wesoly_Ryjek_W_Widlaka_juz_.html
      • baronowa.szlochen Re: Biblioteczka małego emigranta 09.12.10, 13:44
        Może być jak najbardziej przyszłościowo - powiedzmy przedział 3-12 lat.
        • tymianek21 Re: Biblioteczka małego emigranta 09.12.10, 13:55
          Trudny wybór-mogłabym wymieniać i wymieniać. Może Poczytaj mi mamo. Tu wątek
          forum.gazeta.pl/forum/w,16375,119583707,119583707,Poczytaj_mi_mamo_wykupione_.html
          oraz koniecznie Bajki-grajki czyli stare bajki z płyt winylowych nagrane na CD
          www.bajki-grajki.pl/
          i Fikus -W. Mycielskiej
          www.hokus-pokus.pl/ksiazka/49/index.html
    • tattarak Re: Biblioteczka małego emigranta 09.12.10, 14:03
      Koniecznie jeszcze Florka R. Jędrzejewskiej-Wróbel. Właśnie ukazała się trzecia część.
      forum.gazeta.pl/forum/w,16375,75920150,101725436,Re_Brawo_Florka_brawo_Autorka_.html
      I oczywiście Pan Kuleczka W. Widłaka. Jest tylko pięć tomów, bo Autorzy strasznie się ociągają z kolejnymi :-) forum.gazeta.pl/forum/w,16375,17304555,18422243,Re_Pan_Kuleczka_zapraszal_.html
      • uccello "Księżniczka na ziarnku grochu" 09.12.10, 14:20
        Jedna z najpiękniejszych książek ostatnich lat, która podbija dziewczynki małe i całkiem duże:
        shop.mediarodzina.com.pl/catalogue/book/id/455
        pod linkiem znajdziesz recenzje z blogów książkowo - dzieciowych
        w "googlu grafika" znajdziesz parę rozkładówek środka
        • tymianek21 Re: "Księżniczka na ziarnku grochu" 09.12.10, 14:52
          A czy może być nie polskiego autora? Szkoda by było żeby ominęła was przyjemność czytania Julki i Julka. Na forum ciągle je ktoś wymienia jako ulubione książki
          www.hokus-pokus.pl/ksiazka/34/index.html
        • ciocia_ala Re: "Księżniczka na ziarnku grochu" 14.12.10, 16:35
          Musze sie niestety niezgodzic i ja na tym wydaniu "ksiezniczki na ziarnku grochu" sie przejechalam. Byla tu szeroko chwalono ze wzgeldu na rysunki, ale tekst to tragedia. Pamietam dokladnie wydanie bajek-grajek i tamten tekst jest piekny. Tutaj to kompletna zenada, na poziomie opowiadania przez 3-latka.

          Ja jako mama zagraniczna mam te same problemy co autorka postu. Nie ma jak zajrzec do ksiazki i ocenic. Duzo juz kupilam ksiazek polecanych przez dziewczyny (popadajac z wolna w rujnacje finansowa). Mala uwielbia np. "Jajuncka".

          A ja polecam np. "Baju-bajki" napisane pieknym rymowanym jezykiem.
          www.gandalf.com.pl/b/bajubajki-czerwony-kapturek-kot-w/
          • abepe Re: "Księżniczka na ziarnku grochu" 14.12.10, 16:58
            ciocia_ala napisała:

            > Musze sie niestety niezgodzic i ja na tym wydaniu "ksiezniczki na ziarnku groch
            > u" sie przejechalam. Byla tu szeroko chwalono ze wzgeldu na rysunki, ale tekst
            > to tragedia. Pamietam dokladnie wydanie bajek-grajek i tamten tekst jest piekny
            > . Tutaj to kompletna zenada, na poziomie opowiadania przez 3-latka.

            Tak właśnie napisał Andersen. Inne wersje to wzbogacone wariacje.
            • ciocia_ala Re: "Księżniczka na ziarnku grochu" 15.12.10, 10:08
              Abepe obdarlas mnie ze zludzen... Przeczytalam orginalna wersje i jestem szczerze rozczarowana. Czytam teraz inne (np, "child in the grave" !) i jak na razie "ksiezniczka na ziarnku grochu" jest najgorsza (moim zdaniem).

              Tutaj wersje angielskie Andersena jakby ktos chcial poczytac:

              hca.gilead.org.il/
              • uccello Re: "Księżniczka na ziarnku grochu" 15.12.10, 13:53
                Tu krótki materiał o nowym tłumaczeniu Andersena
                www.mediarodzina.com.pl/artykul/242/basnie_i_opowiesci_andersena_nowe_pelne-wydanie.html
                ( wydania pojedyncze- w tym "Księżniczka" oparte są na tym samym źródle)

                a tu rozmowa z tłumaczką
                www.bromba.pl/rozmowa/rozmowaBS.html
                Oczywiście, często tak jest , że wersja , którą polubiliśmy najpierw, wydaje się kanoniczna. Najlepsza. Nie namawiam do zmiany gustu, ale do lektury tak, bo bardzo ciekawa
    • fabryka.ntka Re: Biblioteczka małego emigranta 09.12.10, 15:18
      Jesteśmy rodziną 'mobilną' i przez książki podróżują z nami w okrojonych ilościach, do niedawna w walizkach jako bagaż lotniczy - teraz na szczęście w samochodzie więc bez limitu wagowego ;-).
      Książek jest mnóstwo... i wiem jak boli gdy trzeba je ograniczać...

      - Jajuńciek, Paweł Pawlak autor również ilustracji
      Dziś o nim wspominałam nawet. Jest to jedna z naszych kultowych pozycji, durdemol! ;)
      - Nocny Maciek, Paweł Pawlak
      Ciepła, delikatna w sam raz dla Robaczka na noc.

      - Pan Kuleczka, Wojciech Widłak z ilustracjami Elżbiety Wasiuczyńskiej - nie będę oryginalna ;-)

      - Myślę, że warto w walizkę włożyć niewielką objętościowo, chociaż jedną pozycję z serii Podręczny nieporadnik. (Duet Pawlak Widłak)

      - Nie mieliśmy tego wydania, ale gdybym miała znowu dzieci małe, na pewno kupiłabym klasykę wierszy zilustrowanych przez Katarzynę Bogucką
      wydawnictwodwiesiostry.pl/tytuly/chory_kotek/chory_kotek.html
      - Wiersze Wawiłow - można kupić książkę (my wypożyczaliśmy z biblioteki) ale osobiście polecam płytę wydawnictwa Buka. Danuta Wawiłow jako polska Lindgren poezji dziecięcej ;) Spojrzenie z perspektywy człowieka mniej więcej metrowego.

      - Brzechwa. Klasyka. - polecam Androny - to książka z mojego dzieciństwa, którą uszanowałam dla własnych dzieci. Oraz Akademia Pana Kleksa.

      - Tuwim, z nieśmiertelną lokomotywą, słoniem trąbalskim i panem maluśkiewiczem (ja mam swoją, z "dziectwa" książkę-zbiór)

      - Z nowych wierszy myślę, że warto na półce umieścić książkę Agnieszki Frączek (Wyliczanki bez trzymanki, Kelner Kornel, Chichopotam)

      - Zielony, Żółty, Rudy, Brązowy, Małgorzata Strzałkowska

      - Miasteczko Mamoko - uniwersalna językowo i wiekowo ;-) Moi chłopcy mieli okazję oglądać książkę na targach i cały czas mi o niej przypominają (żeby w końcu kupić) bo nie wiedzą, że książka na półce schowana czeka by się pojawić pod choinką. Sądząc po opiniach 'czytaczo-oglądaczy' tej pozycji, Miasteczko za kilka lat będzie taką pozycją z kanonu ;-)

      - Zerknęłabym też na książki Roksany Jędrzejewska-Wróbel

      - Przyszłościowo - Tina Oziewicz i jej książka o wiadukcie kolejowym.
      wydawnictwodwiesiostry.pl/tytuly/o_wiadukcie_kolejowym/o_wiadukcie_kolejowym.html
      - Moi chłopcy bardzo lubią książki Grzegorza Kasdepke
      ****** Nie znam publikacji z NK Grzegorz Kasdepke dzieciom, ale może jest to rozwiązanie logistyczne - jedna pozycja 'przegląd' postaci?? Historie o Kubie i Bubie pojawiają się w materiale szkolnym (wydawnictwo Nowa Era, podręcznik do klasy I).

      - Daleko czy blisko teraz chyba jako Spory Malutek i słoneczko Anny Onichimowskiej
    • kaixa Re: Biblioteczka małego emigranta 09.12.10, 16:39
      A ja protestuje - nie wszystko, co zachodnie, to "komercja"! No i musialby czlek byc wybitnym poliglota, aby moc wszystko przeczytac "w oryginale"...
      • abepe Re: Biblioteczka małego emigranta 09.12.10, 16:54
        Oj tak, ja też jestem zdziwiona określeniem "zachodnia komercja":)
        • madagalia Re: Biblioteczka małego emigranta 09.12.10, 18:31
          Może coś:
          - z wydawnictwa FRO9: Wielkie zmiany w dużym lesie, Leon i kotka, Żółta zasypianka, Rynna
          - z wyd. BUKA np. Posłuchajcie bajeczki, Rozśmieszanki, Rozmyślanki, Usypianki
          - z wyd. Bajka np. Maleńkie Królestwo królewny Aurelki, Drobinka Śmieszynka,
          czyli przygody kropelki wody, Gryzmoł, Diabełek
          - z wyd. Literatura, dużo ciekawych pozycji polskich autorów (m.in. Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Anna Onichimowska, Joanna Papuzińska, Grzegorz Kasdepke, Wanda Chotomska, Agnieszka Frączek, Marcin Brykczyński
          - Renaty Piątkowskiej, np. Opowiadania dla przedszkolaków, Opowiadania z piaskownicy, Cukierki, ...
          - Basie Zofii Staneckiej
          - Historyjki o Alicji, która zawsze wpadała w kłopoty
          - Z pamiętnika pewnego Świerszczyka
          - z duetu Mizielińskich : Miasteczko Mamoko, DOMEK, DESIGN, Co z Ciebie wyrośnie, Kto kogo zjada?
          • kaixa Re: Biblioteczka małego emigranta 09.12.10, 19:08
            "Historyjki o Alicji, ktora zawsze wpadala w klopoty" nie spelniaja niestety kryterium polskiego autora...
            • uccello Re: Biblioteczka małego emigranta 09.12.10, 19:15
              kaixa napisała:

              > "Historyjki o Alicji, ktora zawsze wpadala w klopoty" nie spelniaja niestety kryterium polskiego autora...

              No ale ilustrator bywa współautorem książki.
              Tak jest w przypadku Pawła Pawlaka , który zinterpretował ten tekst. Widziałam kilka Alicji - (Rodari jest narodowym włoskim bambinicznym wieszczem i jest w każdej tamtejszej księgarni)- i ta nasza polska wersja wydaje mi się najdźwięczniej współgrać z tekstem.
              • madagalia Re: Biblioteczka małego emigranta 09.12.10, 21:22
                uccello napisała:

                > kaixa napisała:
                >
                > > "Historyjki o Alicji, ktora zawsze wpadala w klopoty" nie spelniaja niest
                > ety kryterium polskiego autora...
                >
                > No ale ilustrator bywa współautorem książki.
                > Tak jest w przypadku Pawła Pawlaka , który zinterpretował ten tekst. Widziałam
                > kilka Alicji - (Rodari jest narodowym włoskim bambinicznym wieszczem i jest w k
                > ażdej tamtejszej księgarni)- i ta nasza polska wersja wydaje mi się najdźwięczn
                > iej współgrać z tekstem.

                Popełniłam małą gafę, ale jakoś tak wydała mi się ta pozycja polska i warta uwagi właśnie ze względu na ilustracje Pawła Pawlaka. Uccello - dzięki.
                • kaixa Re: Biblioteczka małego emigranta 10.12.10, 10:01


                  > Popełniłam małą gafę, ale jakoś tak wydała mi się ta pozycja polska i warta uwa
                  > gi właśnie ze względu na ilustracje Pawła Pawlaka. Uccello - dzięki.


                  Hehe, ja tam osobiscie zgadzam sie z Wami w calej rozciaglosci - po prostu nie chcialam, zeby autorka watku miala do nas pretensje, ze cichcem probujemy jej wcisnac jakas zachodnia komercje ;-)
      • baronowa.szlochen Re: Biblioteczka małego emigranta 10.12.10, 13:28
        Nigdzie nie napisałam, że "wszystko, co zachodnie to komercja", ani że moja córka zamierza przeczytać CAŁĄ zachodnią komercję. Moja ledwie zauważalna ;-) nutka rozgoryczenia wynika z faktu, że oto, będąc w ojczyźnie, pojawiam się w empiku z nadzieją, że obkupię się na wyjazd w polskie książki dla dzieci i co widzę? Zachodnią komercję! W sklepach internetowych jest jeszcze gorzej, bo trzeba się przez to przedzierać strona po stronie...

        Kryterium polskiego autora podałam między innymi dlatego, że teoretycznie opisywałby on także polskie realia. Dzieła literatury światowej np. Baśnie Andersena czy Boba Budowniczego zawsze mogę próbować zdobyć w tutejszej księgarni, a wierszy Wawiłow już nie. Dlatego bardzo dziękuję za wszystkie Wasze sugestie, nie będę przyznawać im punktów pod względem trafności. O to właśnie chodzi w rekomendacjach, że a nuż widelec coś się komuś spodoba.
        • tymianek21 Re: Biblioteczka małego emigranta 10.12.10, 14:34
          Piszę na raty ale trochę musiałam poszperać:
          Polecam Wam wiersze D. Gellner (niestety ilustracje trochę straszne). Z tego tomiku pochodzą takie hity przedszkolne jak: Do przedszkola wpadły nutki.., Wyszłam sobie do ogródka. Może spotkam krasnoludka...To są wiersze opowiadające o całym roku. U mnie czytane na okrągło
          www.empik.com/przedszkolakom-gellner-dorota,prod59250596,ksiazka-p
          Polecam tobie również Maleńkie królestwo królewny Aurelki -znam kilka dziewczynek którym rodzice czytali Aurelke kilka razy:
          merlin.pl/Malenkie-Krolestwo-krolewny-Aurelki_Roksana-Jedrzejewska-Wrobel/browse/product/1,692261.html
          oraz Bajkowe lulanki +CD-niedawno o nich pisałam
          www.bajarka.pl/prod_14697_Bajkowe_lulanki_%2B_plyta_CD.html
    • 7oz Re: Biblioteczka małego emigranta 10.12.10, 15:38
      Są książki dobre i te "mniej dobre" i chyba nie ma znaczenia czy kupujesz je dla dziecka w Polsce lub nie. Też mieszkam za granicą i mam dwa problemy z kupowaniem polskich książek:

      1. Dostęp do wiedzy o nowych książkach polskich autorów, problem, który rozwiązało mi regulrne zaglądanie na forum. Dzieczyny (i nie tylko dziewczyny) szaleją czasami z nawałem wiadomości i aż czasu nie starcza na czytanie o tym co należy koniecznie! przeczytać :)

      2. Weryfikowanie jakości wydań (tu głównie chodzi o klasykę) ale myślę, że jak poczytasz trochę forum to też się zorientujesz, które wydawnictwa są dobre, a które produkują rozlatujące się koszmarki z ilustracjami co po nocach się śnią (w takich specjalizuje się babcia więc też takie nam się niestety na półki dostały)

      Mam chłopca, który właśnie skończył 4 latka i jego ulubione książki to:
      - seria o Panu Kuleczce, Wojciech Widłak
      - ostatnio również "Wesoły Ryjek" tego samego autora
      - najnowszy przebój to "Daktyle" z Poczytaj mi mamo, które miało być prezentem dla mojej chrześniaczki ale mały przchwycił i skonfiskował, jest jego i koniec negocjacji
      - książki z serii o Tygrysku i Misiu - Janosh (tłumaczenie z niemieckiego ale w Anglii ich nie spotkaliśy)
      - wiersze Brzechwy, Tuwima, Fredro (teraz pojwiły się Małpa w Kąpieli i Paweł i Gaweł podobno w bardzo dobrym wydaniu i kuszą)
      - Basia, Zofii Staneckiej, mimo, że to bardziej dziewczęce książeczki (ja je osobiście uwielbiam)
      - Wcześniej była jeszcze fascynacja pięknym "Moim pierwszym alfabetem" Wasiuczyńskiej i serią o Kamyczku

      Jak widzisz, ja czasami kupuje tłumaczenia, zwłaszcza gdy książka oryginalnie nie była napisana po angielsku, choć zdecydowana większość książek, które mamy w języku polskim to polscy autorzy.
    • steffa Re: Biblioteczka małego emigranta 10.12.10, 19:53
      A gdzie mieszkasz?
      Jeśli chodzi o poznanie realiów polskich, to bym zaopatrzyła się w MARZI Marzeny Sowy. Ale to dla 5+, 6+
      Także (i oczywiście): Gałgankowy skarb - Lengrena. "Karampuka" Kerna (najlepiej w starym wydaniu). "Pompona" Joanny Olech (pierwszą część), wiersze w opracowaniu Boguckiej z Dwóch Sióstr (już ktoś o nich wspominał).
      Gąskę Balbinkę, Poczytaj mi mamo (też już było), DOMEK Mizielińskich (wspomniano już też :-)).
      "Mały pingwin Pik Pok" Bahdaja, "Tytusy", nowego BRZECHWĘ i TUWIMA.
      Pewnie trzeba by było przynajmniej spróbować poczytać o Plastusiu i Misiu Uszatku. :-)
      "Dużo śmiechu trochę smutku to historia o Mamutku" Woroszylskiego.
      Jeszcze coś dopiszę, a teraz muszę lecieć, bo słyszę odgłosy rewolucji z pokoju dziecięcego dochodzące...
      • tymianek21 Re: Biblioteczka małego emigranta 13.12.10, 10:02
        chciałam ci jeszcze polecić książki które były już w naszym dzieciństwie a teraz są ulubionymi ksiązkami mojego syna (lat 5). Do tej pory wybiera sobie do czytania przed snem rozdziały z książek takich jak: Nasza mama czarodziejka, O wróbelku elemelku (to wierszowana proza-bardzo przyjemnie się słucha) i Cudaczek Wyśmiewaczek oraz Przygody kota Filemona (tylko takie prawdziwe przygody a nie skróty przygód napisane przez kolejnego autora).
        www.empik.com/przygody-kota-filemona-nejman-marek-grabowski-slawomir,prod4410083,ksiazka-p
        Miś Uszatek też kiedyś był czytany non-stop. Te wszystkie książki możesz zamówić chyba w każdej księgarni. Tak robi moja koleżanka z Niemiec-zamawia przed przyjazdem a potem odbiera. Pzdr
        • gosiash Dziękuję 13.12.10, 11:01
          Też się przyłączam do podziękowań. Już mi się kolejna lista szykuje :) Aczkolwiek przyznam Wam się, że jak do tej pory to klasyka chyba najlepiej się sprzedaje moim dzieciom. Właśnie czytamy "Plastusia". Przejechałam się natomiast na Kasdepce, jak dla mnie to ta cała "Kacperiada" to bardziej książka dla rodziców niż dla dzieci. Beręsiewicz też mnie nieco rozczarował.
          Ale jak widzę tu się wcale Ci panowie nie pojawili, może więc źle listę skomponowałam. Tak więc wielkie dzięki za nowe tytuły :)
          • fabryka.ntka Re: Dziękuję 13.12.10, 14:09
            Kasdepke czytaliśmy 'od tyłu'
            Kacperiadę na końcu. Za to Detektyw Pozytywka, a szczególnie Kuba i Buba. Oraz Rózga. Do trzech odlicz. Seria o uczuciach - to bawiło dzieciaki :)
            • abepe Kasdepke i Beręsewicz 13.12.10, 16:38
              "Kacperiada" jest bardziej dla dorosłych, ale moi synowie zaśmiewają się przy niej bardzo. Myślę, że jednak bardziej trafia do specyficznych dzieci (muszę się zastanowić na czym ta specyficzność polega).
              "Rózga" - właśnie wyciągnęłam do przeczytania. Dobra jest!

              Beręsewicz też dobry.
          • fabryka.ntka Re: Dziękuję 13.12.10, 14:10
            Z klasyki to moim dzieciom podobał się Cudaczek Wyśmiewaczek - właśnei w okresie około 3latkowym.
            • steffa Re: musty ;-) 13.12.10, 17:47
              Przecież o 'Koziołku Matkołku' chyba nikt nie wspomniał!
              I "Śpiewającej lipce".
              No i chyba "Matkę Polka" przydałoby się kupić, toż to nasza forumowa duma!
              Na fali "ibbowej" (nagrody): "13 piórko Eufemii" Wojtyszki.
              A w ogóle to "Ale ja tak chcę" Beaty Ostrowickiej, no i "Nie wiem kto" bym kupiła z ilustracjami Krystyny Lipki-Sztarbałło. Tekst Danuta Wawiłow. Cienka, ale jak dla mnie istotna.
              To be continued.
              • abepe Re: musty ;-) 13.12.10, 17:57
                steffa napisała:

                > Przecież o 'Koziołku Matkołku' chyba nikt nie wspomniał!

                Tak, mam przyjaciółkę, która od 22 lat mieszka za granicą. Gdy zapytałam co jej kupić (zawsze kupowałam bez pytania:) - odpowiedziała "Koziołka Matołka":)) I bardzo była szczęśliwa, gdy go dostała (ale twarde okładki nowego wydania mi nie pasują).
Pełna wersja