kamienna5
13.12.10, 20:40
Momentami zaczynam mieć problem z czytaniem dzieciom swoim. Na razie jest ich dwoje (trzeci uparł się, że jeszcze 10 miesiąc u matki posiedzi). Wieczorami mamy podział - ja czytam córce, tata - synowi. Ale za dnia.... albo czytam książki już przeznaczone dla Marty (umie się długo skupić, nie potrzebuje obrazków) i wtedy Janek odpada, bo nie daje rady, albo książki obrazkowe Jankowi i wtedy Marta "się zniża do jego poziomu", czyli przerabia lektury, które już od kilku lat za nią.
A co będzie jak ten najmłodszy przyjdzie do słuchania i czytania - jak tu się roztroić?
Jakie macie metody na czytanie, gdy w domu więcej niż jedno potrzebujące dziecko?