per-vers 25.12.10, 21:42 Wątek spapugowany z KMW, ale tutaj troszkę inna społeczność :) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
anick5791 Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 25.12.10, 21:48 Mojej 20-miesięcznej córeczce (oprócz zabawek :) ) od pierwszego wejrzenia spodobały się książki Anne Suess - te z Lidla :) . Nota bene, dostała je tylko dzięki temu, że Mikołaj miał najwyraźniej jakieś powiązania z tym forum (wcześniej ponoć o nich nie słyszał - nieborak ;) ). Odpowiedz Link
agnieszka_i_dzieci Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 26.12.10, 11:56 Na razie trochę ciężko ocenić,ale wygląda na to,że dla Patryka hitem jest gra anty-wirus oraz "Świat w obrazkach - kosmos", a dla Amelki póki co nie wiem - generalnie z wszystkiego się cieszy. Odpowiedz Link
tymianek21 Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 26.12.10, 12:10 To polecam jeszcze Swiat w obrazkach-Strażacy lub Transport. To ukochane książki syna (ma 5 lat) ogląda je baaaardzo często a niektóre podpisy zna na pamięć. Syn od Wigilii bawi się ciągle: sterowanym helikopterem-(kupiony w Biedronce). Helikopter zaliczył już kilka zderzeń ze ścianą, podłogą a nadal sie trzyma projektorem do rysowania i z lupą ogląda Mamoko i globus Z lupą wszędzie chodzi-też ją dostał w prezencie. Odpowiedz Link
kaixa Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 26.12.10, 15:11 Mlodszej (14 m.) zdecydowanie ksiazki Clare Beaton "How Loud is a Lion?" I "Secret Seahorse": www.amazon.co.uk/How-Loud-Lion-Stella-Blackstone/dp/1846860008/ref=pd_bxgy_b_img_b www.amazon.co.uk/Secret-Seahorse-Hide-Seek-Books/dp/190523614X/ref=pd_sim_b_2 natomiast starszej (4 l.) album o wulkanach (to jej najnowsza pasja) autorstwa Donny O'Meara: www.amazon.de/Vulkane-Feuerspeiende-Berge-spektakul%C3%A4ren-Aufnahmen/dp/3836929694/ref=sr_1_2?ie=UTF8&qid=1293372660&sr=8-2 Odpowiedz Link
pa_yo Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 26.12.10, 17:35 hmmm....gormity, czymkoliwek to "diabelstwo" jest.... Odpowiedz Link
alistar1 Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 26.12.10, 21:39 Piękna i bestia na DVD i podarowana Belli zamkowa biblioteka pełna książek; Nieznane przygody Mikołajka i w ogóle sam Mikołajek. Taki trochę starszy brat Julków (w naszym odczuciu). Zapowiada się na przebój zimowch miesięcy; Powastki Beatrix Potter, niedzisiejsze, klimatyczne, empatyczne (czterolatek wstrząśnięty losem niedobrego Orzeszka), bardzo się cieszymy z tego wyjątkowego prezentu; W ogóle cały stosik czytelniczy, który sobie rozpracowujemy:)) Odpowiedz Link
beataj02 Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 26.12.10, 22:01 U prawie 7-latka hitem są "Jaśki" i trójpak Nieporadników oraz DVD "Jak wytresować smoka". Za to nastolatek dostał "Tajemnicę Klejnotu Nefertiti", myśleliśmy w pierwszej chwili, że będzie zbyt dziecinna, ale spodobała się bardzo. A dorośli z lubością wysłuchują audiobooków z morskimi historiami Borharda - Szaman Morski i Znaczy Kapitan są niezmiennie świetne :) Odpowiedz Link
abepe Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 26.12.10, 22:58 Siedmiolatek dostał wymarzone Bakugany, więc z pierwszej chwili nie liczyło się nic innego. Na spółkę z trzyipółlatkiem dostali elektroniczną perkusję (mąż miał świetny pomysł, dźwięk perkusji słychać dopiero po podłączeniu głośników lub przez słuchawki, więc sąsiedzi nas nie zamordują - dźwięki uderzania w pady perkusji nie są głośne), starszy na początku nie miał głowy, żeby się nią cieszyć, młodszy był podekscytowany i próbował na początku dość chaotycznie, potem już rytmicznie. Dzisiaj mieliśmy już koncert kolęd z dziećmi na zmianę wybijającymi rytm oraz pierwszą lekcję na przykładzie Blues March Arta Blakeya :) Jeżeli chodzi o książki i okolice - dzieci trochę się kłócą o to co czyj jest "Biedny Pettson" oraz "Słoń, który wysiedział jajko":)) To niewątpliwie hity (ale to było oczywiste:)) Zagraliśmy już kilka partyjek w "Pędzące żółwie", przeczytaliśmy "Czupieńki. Gwiazdkę", "Odwiedziła mnie żyrafa", "Oliwię i orkiestrę" ( z racji głównego prezentu bardzo na czasie, młodszy dokładnie przestudiował instrumentarium:), "Od A do Z" i "Od 1 do 10" z Dwóch Sióstr oraz "Zabawy z historią. Rzymianie" (młodszy zażyczył sobie, żeby mu zrobić rzymskie sandały:). Zaczęliśmy ze starszym (umowa jest taka, że część czyta sam, bo ostatnio znowu porzucił samodzielne czytanie dłuższych pozycji) "Magiczne drzewo. Czerwone krzesło". Reszta przejrzana, czeka na swoją kolej:) Odpowiedz Link
ash3 Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 29.12.10, 01:36 Nam się jeszcze nie udało rozpakować wszystkich prezentów gwiazdkowych, tak się złożyło (kumulacja urodzin i świąt, wyjazdu i choroby)... Jest ich mnóstwo! Grałyśmy już w "skubanie kurczaków" (okropna nazwa, ale gra jest świetna). Jeśli "Pędzące zółwie" też są takie fajne, to będą na następną okazję. "Baśnie afrykańskie" chwyciły również - starsza córka zadaje masę dociekliwych pytań, co mnie cieszy. Duzym powodzeniem cieszą się klocki lego (z przedszkola, nie rozpakowane sa jeszcze klocki od nas). Lalka Barbie (prezent dla starszej, ale zaanektowana przez mlodsza, bez specjalnych protestow ze strony starszej, ktorej przechodzi juz ten etap zainteresowań najwyraźniej). Zeszyt do rysowania chyba ten zabrany w podroz. Odpowiedz Link
beataj02 Skubane kurczaki/pędzące żółwie 29.12.10, 12:25 Nie wypowiem się, która jest lepsza, bo obie świetne :) U nas wygrały żółwie, bo chyba się bardziej wizualnie podobały obu synom, choć Młody marzy tez o kurczakach, więc pewnie na lutowe urodziny dostanie... Odpowiedz Link
pepperann Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 26.12.10, 23:12 Pierwszego wieczoru książki leżały w niełasce, a najbardziej podobały się zabawki z zamówionymi lalami dzidziusiami na czele. Ale już dziś książki wszystkie przejrzane. WIelkim hitem u młodszej (rok i 9 miesięcy) okazał się "babo chce". Chyba Lalo i Binta nie cieszyli się aż takim powodzeniem. Aż szkoda, że niebawem i dla niej te książki będą za dziecinne. Starszaczka (3 lata 4 miesiące) też uznała, że babo jest super i "czytają" wspólnie na głos. Poza tym starszaczce niezmiernie przypadło do gustu "POczytaj mi mamo", szczególnie "niebieska dziewczynka" - juz czytałyśmy 4 razy. POza tym "Mała orkiestra" już do połowy przesłuchana i przejrzana. "Gwiazdka Czupieńków", "Kamyki Astona", ani "Dinozaury" nie wzbudziły na razie wielkiego entuzjazmu. Odpowiedz Link
beataj02 Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 27.12.10, 00:03 He, he, he, Abepe, u nas też Bakugany i "pędzące żółwie" to hity pierwszego dni :D A do nich jeszcze Bionicle i Lego Atlantis. Ale mimo wszystko jeszcze po Pasterce musieliśmy przeczytać kilka kartek Nieporadnika - Rękawiczki... nałóg normalnie ;-) A od jutra zaczyna słuchanie "Historii żółtej ciżemki" - zamówił sobie po wizycie w Krakowie. Jak myślicie, nie za wcześnie ? Tzn. nie o jutro mi chodzi, tylko "historię..." Odpowiedz Link
fabryka.ntka Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 27.12.10, 11:56 Wszystko trafione. Radości tona. Wspomnę o dwóch moim zdaniem najlepszych: Miasteczko Mamoko - miłość absolutna całej rodziny. Gra planszowa Fauna. Młodszy (4) gra z naszym sporym wsparciem (czy słoń indyjski jest długi jak nasz stół w jadalni? a może jak sofa? a może jak pokój? ile waży Bawełniak? wygląda jak myszka... może waży tyle ile twój pluszowy piesek? itp), Starszy (6) gra samodzielnie i często zaskakuje mnie trafnością odpowiedzi. My sami z mężem mamy mnóstwo frajdy. Wielu nowych rzeczy się dowiadujemy, może tylko trochę łatwiej nam oszacować ile centymetrów długości ma ogon Baribala, albo strzelić gdzie może żyć Banteng ;-) Odpowiedz Link
abepe Nieco tylko OT 27.12.10, 15:28 Hmmmmm, mieliśmy niedawno z naszym przyjacielem niewielki spór. Według niego dzieci nie uważają książek za prezent. Nasz siedmiolatek kiedyś przy nim wspomniał, że on zawsze dostaje książki. Nie pamiętam szczegółów, ale faktycznie zabrzmiało to jak zarzut czy skarga. Myślę, że w tym momencie rzeczywiście, widząc zabawki, które ma syn naszych przyjaciół nasz syn mógł mieć poczucie, że tylko zabawki są fajne. Ale wiem, że tak naprawdę książki go cieszą. Nasz przyjaciel twierdzi, że ta radość jest "pod nas", że dzieci wiedzą, że oczekujemy od nich tej radości. Oczywiście wiem, że same książki pod choinką nie spełniają oczekiwań prezentowych, bo książek jest dużo na co dzień. Zabawek czy słodyczy znacznie mniej. Więc oprócz książek musi być jeszcze coś. Ale wystarczy jeden Bakugan, czy czekolada. Nie mam poczucia, że krzywdzę dzieci kupując im książki, bo wiem, że po okresie zachłyśnięcia się zabawką przychodzą godziny czytania. Bardziej zabawek domaga się starszy niż młodszy (podejrzewam, że gdyby głównym prezentem dla starszego była perkusja (w końcu to nie zabawka) - byłby zawiedziony, młodszy jest zachwycony), domaga się głównie tego, o czym opowiadają szkolni koledzy. Rok temu na topie były Gormitty - gdyby ich wtedy nie dostał męczyłby nas i marzył o nich. Po kilkutygodniowym okresie bawienia się nimi - dał sobie spokój. Byłam przeciwna kupowaniu Bakuganów, bo wydawało mi się, że to taki sam rodzaj zabawki i nie ma to sensu. Ale widzę, że więcej emocji wiąże się z tym, żeby mieć to, czym żyją koledzy i co widzi w bajkach oglądanych w świetlicy. Trudno, niech ma. Nie mam takich ambicji, żeby moje dziecko było całkowicie odporne na wpływy rówieśników. Wolę gdy się sam przekonuje, że obiekty marzeń nie są w sumie tak świetne, jak się to wydaje. Gdyby ich nie miał - nie przekonałby się. Taki sobie rozmyślam poświątecznie. BTW - właśnie odwiedziła nas kuzynka moich synów, najpierw nastąpiła prezentacja otrzymanych książek:)) A syn przyjaciół zażyczył sobie, żeby mu kupować więcej książek, bo najczęściej czytają mu książki pozyczone z biblioteki lub np. od nas:)) Odpowiedz Link
anndelumester Re: Nieco tylko OT 27.12.10, 15:43 A u nas, ponieważ książki są kupowane często - pod choinką były zabawki. I wielka radośc jak zwykle z Lego ;D Słodycze i tak odpadają, bo lubi 3 typy konkretnie - reszta może nie istnieć. Zauważyłam, że książki na prezent kupuję tym dzieciom, o których wiem, że nikt inny im nie kupi niczego fajnego, ciekawego, pomysłowego, ładnego. Dlatego cieszę się , że cioteczna bratanica się rozczytała i połyka wszystko co podrzucam i chce więcej. Odpowiedz Link
bea-sjf Re: Nieco tylko OT 27.12.10, 16:27 chyba rzeczywiście prezent to coś czego się ma mało- czytaj "brakuje mi tego bardzo", o takiego bakugana kiedyś jęczał mi J. na wspólnym wyjściu, bo oczywiście "Wojtek ma i ja tez chcę", ten sam argument padł w kwestii pistoletu na kulki, ze o grach komputerowych ledwie wspomnę;/. Mój mąż stoi twardo na stanowisku, że prezent musi sprawic radość obdarowanemu, nawet jesli ma ona szybko przeminąć, stąd u nas pod choinką są i gry komputerowe i lego. Ale tez chłopcy dostali pluszowe psy (każdy innego:)) z ikei i z nimi bawią się teraz najczęściej. Gry planszowe już wypróbowane, mozaiki systematycznie wyklejane ( Dyzio- dinozaury:)), ksiązki przejrzane, odłożone na stosiki do czytania w zimowe wieczory. A ja maluję figurki orków i spacemarines (prezent J.), nie spodziewałam się, że mnie tak wciągnie! Dostałam "Zielone pomarańcze"- ciężka lektura, żałość bierze na te lata dzieciństwa, córka zaczęła czytac i stwierdziła, że to nie na jej nerwy. Na najfajniejszy prezent wytypowała "Drogę do Ashramu" i płytę "The Heroin Diaries" Sixx:A.M. O! i jeszcze tablet:) Mąż dostał tylko ksiązki, sam chciał:) Odpowiedz Link
bea-sjf Re: Nieco tylko OT 27.12.10, 16:28 Acha, zapomnieliśmy o słodyczach pod choinkę- nie zauważyli :))) Odpowiedz Link
abepe Re: Nieco tylko OT 27.12.10, 17:05 Oczywiście, że prezent to musi być coś, co sprawi natychmiastową radość. Tyle, że czasem spełnienie marzenia niekoniecznie równa się radość, gdy się chce dostać coś, czym chwalą się inni. Nasz starszy gdy miał pięć lat marudził, że chce "hot łilsy, jak Wiktor" (przedszkolny idol). Tyle, że mieliśmy w domu trzy komplety różnych torów "hot wheels", które syn dostał od wujka, tyle, że wcale się nimi nie bawił. Teraz, oczywiście, jest inaczej, bo dzieci przynoszą do szkoły zabawki (do przedszkola nie mogły), więc można te wymarzone poznać. Są też książki, które wywołują natychmiastowy uśmiech na twarzy. A niektóre muszą poczekać na swój czas. Dzisiaj np. Starszy studiował otrzymaną "Wielką księgę średniowiecznych legend". Staramy się przecież dobierać książki do pasji. Aha, starszy syn bardzo ucieszył się z "Zaginionych królestw" Daviesa, które dostał tata "o, widziałem reklamę tej książki koło auczana, tam było napisane - bo każde królestwo ma swój kres":)) Właśnie, widzieliście ostatnio inne w ten sposób (billboard) reklamowane książki? Odpowiedz Link
agnieszka_i_dzieci Re: Nieco tylko OT 27.12.10, 17:11 > Hmmmmm, mieliśmy niedawno z naszym przyjacielem niewielki spór. Według niego > dzieci nie uważają książek za prezent. Ja jednak bym się z przyjacielem Twoim nie zgodziła - nasi często na pytanie o to co chcieliby dostać wymieniają książki (czasem konkretne, a czasem np."o tym jak ludzie żyli kiedyś" itp), a siostra moja 13-sto letnia w tym roku po rozpakowaniu któregoś z kolei prezentu zawołała z ulgą: "No! W końcu jakiś normalny prezent" (w środku była oczywiście książka) ;) Swoją drogą ze względu na ceny książek nie kupujemy ich dużo, ale kiedyś zrobiłam dzieciom atrakcję bardzo przez nich docenioną - zaprowadziłam do księgarni i powiedziałam,żeby wybrali sobie dowolne książki (niestety tylko po jednej). Spędziliśmy tam chyba z godzinę - Patryk szybko wybrał księgęa dla siebie i przez resztę czasu zamęczał pytaniami panie pracujące w księgarni (bardzo miłe i cierpliwe), Amelka długo szukała,aż znalazła coś dla siebie Wyszli z księgarni szalenie dumni i szczęśliwi, a czas jakiś później jak ową księgarnię zamknęli to Patryk aż się popłakał z żalu. Odpowiedz Link
abepe Re: Nieco tylko OT 27.12.10, 17:32 Moi na pytanie o prezent najczęściej odpowiadają, że jakaś zabawka, ale nadal bym się z Przyjacielem nie zgodziła, bo potem w 90% przypadków okazuje się, że książka cieszy niesamowicie:) Pamiętam, jak spotkałam syna w noc przed Mikołajkami snującego się po domu "szukam tej torby z książkami";) Odpowiedz Link
fabryka.ntka Re: Nieco tylko OT 27.12.10, 19:13 Traktujemy książki jako prezenty. Chłopcy mają swoje książkowe 'chcę to'. W liście choinkowym o książkach była mowa ;-) Zabawki też, ma się rozumieć. Najbardziej mnie cieszy taka rónowaga w pragnieniach. Różne rzeczy, wszystkiego po trochu, bez dramatu jeśli się nie dostanie ale z radością jeśli tak ;-) Bakugany-gormity-itp... nie mogłam się przełamać (z kilku powodów)... ale też syn mocno nie naciskał to miałam prościej. Zaproponowałam, że starszy będzie dostawał 'dniówkę' i jeśli uzbiera to może sobie kupić za to takie zabawki, jedna sztuka była wówczas osiągalna po mniej więcej tygodniu zbierania... Syn zaczął pieniądzie zbierać, po czym uznał, że nie chce wydać uzbieranych pieniędzy na te zabawki. W finale z dniówki zrezygnowaliśmy ;) Odpowiedz Link
bea-sjf Re: Nieco tylko OT 27.12.10, 19:49 abepe napisała: > Moi na pytanie o prezent najczęściej odpowiadają, że jakaś zabawka, No właśnie, to jest argument mojego męża, że przeciez młodzi chcą a to lego a to playmobil, mnie co najwyżej pozostaje zżymać się na ten przykład na legosy, które najpierw tracą swój pierwotny wygląd, a potem lądują klocuszek za klocuszkiem w wielkim pudle. Wiem, że się bawią, że zdarza się im budować statki kosmiczne wg własnego planu, ale jednak "to nie tak miało byc";). A książki cieszą- na widok brakującego tomu "Calvina i Hobbesa" F. wykrzyknął ""hurra!", J. nie mógł się doczekać kolejnego komiksu o jakiejś tam bitwie, D. zamówił o dinozaurach ( dostał z serii o muzeum, bo atlasów mamy już kilka), jedynie C. był niepocieszony, że nie wydano 11 części "Basi", ale i tak "Smok" Czupieńkowy był czytany kilka razy. Przyznałam się juz, że większość ksiązkowych prezentów dla dzieci kupuję pod kątem wspólnej lektury, dla moich chłopców książki są rozrywką jedną z wielu, a może innaczej- że są jest jakoś oczywiste, jak fakt, że codziennie dostają obiad, jedynie moja córka ma je za absolutnie niezbędne do istnienia (lista "chciejstw" ksiązkowych liczyła jakieś 30 pozycji!). Odpowiedz Link
abepe Re: Nieco tylko OT 27.12.10, 19:59 Bea, przypomniało mi się - K. twierdzi, że trzeba poinformować J., że dostali Bakugany!??? G. bawi się właśnie z kuzynką i do zabawy włączył "Słonia, który wysiedział jajko" - "słuchaj teraz" - rozkazuje. Ale gdy zaproponowałam, że im coś poczytam, gdy widziałam, że tracą wątek zabawy i zaczynają świrować - odmówili i znaleźli nowy wątek:) Niech żyje równowaga. Odpowiedz Link
bea-sjf Re: Nieco tylko OT 27.12.10, 20:38 abepe napisała: > Bea, przypomniało mi się - K. twierdzi, że trzeba poinformować J., że dostali B > akugany!??? No i teraz J. będzie męczył, że G. i K. mają bakugany, a on ciągle nie ;) A za to mamy wielkie figurki Rescue Heroes, szkoda, że nie mogę zdobyć filmu, oglądaliśmy lata temu! Tekst w temacie, dzisiejszy: "Mamo, kupisz mi "Wielką księgę siusiaków"? Wojtek ma u taty":))) Odpowiedz Link
abepe Re: Nieco tylko OT 14.01.11, 20:10 Chciałabym coś dodać na temat radości z prezentów książkowych. Dzisiaj po powrocie ze szkoły pierwszak zastał w domu paczkę. Powiedziałam, że to dla niego z okazji zakończenia pierwszego półrocza w szkole i przezornie dodałam, że to tylko książki (kupione z superrabatem w Arkadach). " I co z tego, że tylko książki, najważniejsze, żeby były prześwietne" - usłyszałam. A potem "achom" i "ochom" ("Planeta mórz" i Małe Przewodniki) nie było końca. Odpowiedz Link
nat_bad Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 14.01.11, 21:32 Lego, bezsprzecznie i niezaprzeczalnie, bawia się tym codziennie, nie da się ukryć że również codziennie znajduję te klocki w najmniej oczekiwanych miejscach, ale olać to - przynajmniej maja frajdę. Książek dostali trzy, w tym 2 findusy i z nich tez byli zadowoleni , ale findusy to akurat były pewniaki. Większe wrażenia wywołują w nich jednak zabawki, narazie. Odpowiedz Link
uloni Re: Co spod choinki spodobało się najbardziej? 15.01.11, 11:10 U nas dla 5 latka podobało się wszystko, oczywiście najpierw był zachwyt zabawkami, dopiero jak ochłonął to zajął się książkami. Z zabawek najbardziej się spodobało lego city ciężarówka, clicsy, smart games "kot i mysz" i zestaw do malowania na płótnie. Dużo książek dostał na mikołajki, więc teraz było trochę mniej, ale też się podobały, a najbardziej to: listy od Feliksa, Ciało 6-9 Larousse, jeszcze został Pluk ale na razie nie przeczytany. Bakugany tez sie bardzo podobały, dostał od dziadków, a już myślałam, ze uda się ich uniknąć, ale kuzynostwo przy okazji odwiedzin uraczyło nas pierwszym i zechciał kolejne. Dla 3 latki "Madry zamek" smart games, lalki, książki też dostała ale już nawet nie pamiętam dokładnie jakie bo mieszają mi się z tymi z mikołajek. Odpowiedz Link