Klasyka literatury dziecięcej

03.01.11, 14:11
Co według Was weszło do klasyki literatury dziecięcej - polskiej i światowej.
Zbierzemy nazwiska i tytuły? Ciekawa jestem na ile się ona zdezaktualizowały, ile książek nadal jest czytanych.
Kilka lat temu stworzono Kanon książek dla dzieci. Niestety strona się zdezaktualizowała. Pamiętacie tę akcję - Porozumienie Wydawców? Tu kilka linków:
www.culture.pl/pl/culture/artykuly/wy_in_kanon_ksiazek
ksiazki.wp.pl/tytul,Kanon-Ksiazek-dla-Dzieci-i-Mlodziezy,wid,2662,wiadomosc.html
Brakuje tu na pewno wielu nazwisk i tytułów.

    • agnieszka_i_dzieci Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 14:30
      Zdecydowanie dodałabym "Małą księżniczkę" Frances Hodgson-Burnett
      Oraz z nowszych pozycji, ale mimo to już będących pewnego rodzaju klasyką - "Pan Kuleczka" i książki Kasdepke.
      I może jeszcze "Pięcioro dzieci i coś"
      • abepe Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 14:56
        agnieszka_i_dzieci napisała:

        > Oraz z nowszych pozycji, ale mimo to już będących pewnego rodzaju klasyką - "Pa
        > n Kuleczka" i książki Kasdepke.

        Proponuję na początek skupić się na bardziej klasycznych klasykach. Nowych dodamy potem, ok?

        • tattarak Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 15:02
          abepe napisała:
          > Proponuję na początek skupić się na bardziej klasycznych klasykach. Nowych doda
          > my potem, ok?

          Szczerze mówiąc mnie najbardziej by interesowały właśnie te "nowe" klasyki. Powiedzmy, z ostatnich 10-15 lat. Ale oczywiście się dostosuję :-)
      • tymianek21 Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 15:04
        Pana Kuleczkę -czytaliśmy na okrągło miesiącami, synek słuchał ciągl na CD, ale czy to wejdzie do klasyki? Dla mnie klasyka to taka pozycja o której słyszeli wszyscy bez względu na stopień oczytania. Kiedy na spacerach, w piaskownicy mówiłam znajomym mamom o Panu Kulczce żadna nie wiedziała o czym mówię a wszystkie mamy mówiły że czytają wiersze Tuwima, Brzechwę i Misia Uszatka. Wiem że tame były napisane lata temu więc dotarły do masowego odbiorcy ale Pan Kulczka był też napisany kilka lat temu a nadal nie jest tak znany jak te pierwsze pozycje.
        Wg. mnie z polskich kiążek to np.: wiersze Brzechwy,Tuwima, Miś Uszatek, Akademia Pana Kleksa,
        a z obcych to np. Pippi, Dzieci z Bllerbyn, Czarnoksiężnik z krainy Oz
        • agnieszka_i_dzieci Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 15:09
          >Kiedy na spacerach, w piaskownicy mówiłam
          > znajomym mamom o Panu Kuleczce żadna nie wiedziała o czym mówię
          Różnie bywa - ja dużo znam takich, którzy znają "Pana Kuleczkę" (nie zawsze posiadających dzieci ;) ). A dla odmiany moje dzieci np. Misia Uszatka nie znają (wiedzą,ze jest taka bajka, ale raczej do oglądania i nie kochają jej zbytnio) - chociaż faktem jest,ze to klasyka ;)
          • abepe Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 15:14
            agnieszka_i_dzieci napisała:

            A dla odmiany moje dzieci np. Misia Uszatka nie znają (
            > wiedzą,ze jest taka bajka, ale raczej do oglądania i nie kochają jej zbytnio) -
            > chociaż faktem jest,ze to klasyka ;)

            I o to właśnie mi chodziło - żeby klasykę spisać. (Potem możemy stworzyć Kanon Przełomu Wieków; rozumiem, że mniej więcej o to chodziło w propozycji stworzenia listy polecane przez forum; ciekawe, jak tam prace nad nowym forum?)
            Klasyka to coś, najczęściej można poznać bezkosztowo - wypożyczyć w bibliotece (bo najczęściej jest).

            Swoją drogą - Uszatek książkowy i Uszatek telewizyjny to dwie różne bajki (telewizyjny jest tak dydaktyczny, że hej).
            • tymianek21 Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 15:54
              Telewizyjny Uszatek ciągle tylko wytyka błędy "głupiutkim" kolegom, poucza ich i podsumowuje dzień jakby był ich wychowawcą albo wzrowym pionierem w ZSRR. Ten książkowy ma różne przygody i w żadnej nie mówi innym jak mają się zachowywać! Jest miłym, fajnym misiem! Rozdziały są króciutkie- w sam raz dla 2 latka.
              To tak jakby porównywać Misia Puchatka z książki z misiem Disney'a.
          • tattarak Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 15:22
            agnieszka_i_dzieci napisała:
            > Różnie bywa - ja dużo znam takich, którzy znają "Pana Kuleczkę" (...)

            W szkole mojego dziecka "Pan Kuleczka" jest lekturą obowiązkową w pierwszej klasie. Myślę, że jednak niedługo już będzie "klasykiem" :)

            > A dla odmiany moje dzieci np. Misia Uszatka nie znają (wiedzą,ze jest taka bajka, ale raczej do oglądania (...)

            Przyznaję, że my również niektóre klasyki znamy wyłącznie z filmów, słuchowisk. Czasami wybieram najbardziej strawną formę dla dziecka.
            • abepe Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 15:55
              tattarak napisała:

              > W szkole mojego dziecka "Pan Kuleczka" jest lekturą obowiązkową w pierwszej kla
              > sie. Myślę, że jednak niedługo już będzie "klasykiem" :)

              A u nas nadal brak lektur, zaraz idę do pierwszaka, chyba zapytam wychowawczynię, czy planuje cos takiego jak lektura?
        • steffa Re: Klasyka literatury dziecięcej 05.01.11, 12:15
          KLASYKA to trudne słowo. Gdzie się kończy klasyka?
          Może zamienić na coś na kształt BAZY lub PODSTAWY czytelniczej (ale 'zachęcająco' brzmi, co? :-P).
          Poza tym, jednak wiekowo trzeba by ja zróżnicować.
          • abepe Re: Klasyka literatury dziecięcej 05.01.11, 20:28
            steffa napisała:

            > KLASYKA to trudne słowo. Gdzie się kończy klasyka?
            > Może zamienić na coś na kształt BAZY lub PODSTAWY czytelniczej (ale 'zachęcając
            > o' brzmi, co? :-P).
            > Poza tym, jednak wiekowo trzeba by ja zróżnicować.

            Chciałabym właśnie klasykę zebrać, czyli (hmmmmm, definicja naprędce napisana) te książki, które mają już swoje lata (powiedzmy, czytali je już nasi rodzice czy dziadkowie), a cały czas funkcjonują na rynku, jakoś są czytane. Ta klasyka może być bazą, podstawą rozumienia różnych zjawisk, pojęć itd. kulturowych (kulturalnych).
            Gdy już zbierzemy - możemy przypasować do wieku. Chociaż, mam poczucie, że klasyka nawet bardziej niż współczesne książki, może do różnych dzieci docierać w różnym wieku.
            • abepe Re: Klasyka literatury dziecięcej 14.01.11, 22:05
              "Po klasykę może sięgać ten, kto ma wyrobione nawyki czytelnicze" powiedział Sławomir Żurek tu.
              Czyli jego definicja zakłada, że klasyka to rzecz trudniejsza od literatury popularnej.

              (Dzięki, Zorro, za link)
    • zuzannao Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 14:55
      Wydaje mi się, że lista jest przygotowana solidnie, choć tytułów zdecydowanie za mało... Rozumiem, że w przypadku serii znalazły się na liście automatycznie wszystkie pierwsze tomy, a zasadą było umieszczanie tylko jednego dzieła autora (nie wiem dlaczego wyjątek uczyniono dla Tolkiena). To mocno zubaża listę, bo sama Lindgren wyprodukowała kilkanaście tomów klasyki. Nieporozumieniem jest moim zdaniem to, że Makuszyńskiego reprezentuje wyłącznie "Koziołek Matołek", który, choć niewątpliwie klasyczny, niewielkie daje pojęcie o talencie autora "Szatana z siódmej klasy", "Awantury o Basię" czy "Szaleństw panny Ewy". "Pan Kuleczka" z całą pewnością jest współczesną klasyką! Jeżeli chodzi o Nesbit, to na pewno jej brakuje, ale już prawdziwym skandalem jest brak "Piotrusia Pana" czy "Alicji w Krainie Czarów".
      A już tak całkiem przez wzgląd na osobiste upodobania, wyrzuciłabym Centkiewiczów, a "Małgosia kontra Małgosia" zastąpiłabym "Godziną pąsowej róży" Marii Kruger, na ten sam temat, a jakby łatwiej strawną.
      • abepe Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 15:00
        Zuzanno, celem było wznowienie tych książek, musiała być ich ograniczona ilość, dlatego niezbędna była eliminacja. Podejrzewam, że chodziło o to, żeby pewne nazwiska przypomnieć.
        Gdzieś pewnie jest lista wszystkich zgłoszonych książek.

        My nie będziemy wydawać, więc możemy sobie poszaleć. Spisuję powoli swoje typy - autorów serii, wielu książek oraz autorów jednej książki.

        Chciałabym, żeby moje dzieci znały klasykę. Sama kilku klasycznych powieści w dzieciństwie nie przeczytałam, nikt mi ich nie podsunął.
      • pepperann Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 16:45
        Ja kilka razy sprawdzałam, czy nie przeoczyłam, bo nie ma właśnie Alicji w Krainie Czarów i Pierścienia i Róży.
        • pepperann Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 17:35
          No i jeszcze - nie wiem czy dziś to poprawne politycznie - ale myślę, że do Kanonu zaliczyłoby się Kiplinga - albo Takie sobie bajeczki, albo Księgę Dżungli.
          • pepperann Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 19:11
            Mary Poppins? Pollyanna?

            Już więcej nie dopisuję, bo mi tak co godzinę coś się w głowie otwiera.
            ALe to są - wydaje mi się - takie bezsprzecznie klasyczne pozycje.
            • abepe Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 19:16
              pepperann napisała:


              > ALe to są - wydaje mi się - takie bezsprzecznie klasyczne pozycje.

              O takie właśnie chodzi. Ja na razie robię listę na boku. Postaram się wrzucić całość, razem z Waszymi typami.
              • uccello Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 20:46
                abepe napisała:
                >>Ja na razie robię listę na boku.

                Natychmiast wyświetliła mi się wizja, jak skręcona w S, spisujesz długopisem listę na swym gołym, prawym boku.
                Za Twoim przykładem idą gwiazdy rocka, robiąc sobie w długich słupkach takie oto tatuaże:

                Lewis Carroll "Alicja w krainie czarów"
                Bolesław Leśmian Klechdy Sezamowe
                Erich Kastner "35 maja"
                Lear "Dong co ma świecący nos"
                • zuzannao Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 21:33
                  Popieram Leara wszystkimi czterema kończynami. Nie ma kanonu bez Donga (w oprawie graficznej Butenki)!
                • abepe Re: Klasyka literatury dziecięcej 04.01.11, 10:17
                  uccello napisała:

                  > Natychmiast wyświetliła mi się wizja, jak skręcona w S, spisujesz długopisem li
                  > stę na swym gołym, prawym boku.

                  Ucc -ellu, czyżbyś przedawkowała Greenawaya?:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                  • uccello Re: Klasyka literatury dziecięcej 04.01.11, 11:16
                    > Ucc -ellu, czyżbyś przedawkowała Greenawaya?:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                    Gdzież tam, mam taką właściwość wyobraźni, że wszystko wyświetla mi się 1:1. Jak "piszesz listę na boku", to natychmiast pojawia się stosowny obrazek. W dzieciństwie, jak usłyszałam , że znajomy rodziców ma dom pod miastem, martwiłam się , że musi mieszkać w ciemności, pod ziemią, pod tym całym betonem, korzeniami drzew. wśród glist i kretów :)
    • aglod2 Re: Klasyka literatury dziecięcej 03.01.11, 22:48
      Książki Dahla "Wielkomilud", "Matylda".
      Oczywiście Tuwim, Brzechwa, Chotomska, Porazińska "Na Wojtusia z popielnika", "O dwunastu miesiącach", "Dwie Dorotki", "Baśnie i legendy"
      Lekturowe "O psie, który jeździł koleją", Jeżycjada Musierowicz
      I oczywiście kilka wymienionych powyżej. Strasznie chaotycznie podałam, ale akurat to mi przychodzi do głowy.
    • baronowa.szlochen Re: Klasyka literatury dziecięcej 04.01.11, 07:08
      Polskie:
      Czesław Janczarski " Przygody i wędrówki Misia Uszatka "
      Danuta Wawiłow " Rupaki "
      Ewa Szelburg-Zarembina " Wesołe historie "
      Hanna Januszewska " Pyza na polskich dróżkach "
      Hanna Kostyrko " Klechdy domowe "
      Hanna Łochocka " O wróbelku Elemelku "
      Helena Bechlerowa " Dom pod kasztanami "
      Janina Porazińska " Za górami, za lasami "
      Janina Porazińska " Kozucha kłamczucha "
      Krystyna Boglar " Nie głaskać kota pod włos "
      Lucyna Krzemieniecka " Z przygód krasnala Hałabały "
      Maciej Wojtyszko " Trzynaste piórko Eufemii "
      Maria Konopnicka " Jak to ze lnem było "
      Maria Kownacka " Kukuryku na ręczniku "
      Maria Kownacka " Plastusiowy pamiętnik "
      Maria Krüger " Karolcia "
      Mira Jaworczakowa " Oto jest Kasia "
      Mira Jaworczakowa " Jacek, Wacek i Pankracek "
      Stanisław Jachowicz " Chory kotek "
      Stanisław Pagaczewski " Misja profesora Gąbki "
      Wiera Badalska " Szare piórko "

      Zagraniczne:
      Charles Perrault " Baśnie "
      Mary Norton " Kłopoty rodu Pożyczalskich "
      Aleksander Puszkin " Bajka o carze Sałtanie "

      • tymianek21 Re: Klasyka literatury dziecięcej 04.01.11, 08:19
        Oto jest Kasia???- o rety! To była pierwsza bohaterka która mnie prezeraziła, nie lubilam jej. Nie miałam takich odczuć nawet w stosunku do Baby-Jagi.
        • abepe Re: Klasyka literatury dziecięcej 04.01.11, 10:22
          tymianek21 napisała:

          > Oto jest Kasia???- o rety! To była pierwsza bohaterka która mnie prezeraziła, n
          > ie lubilam jej. Nie miałam takich odczuć nawet w stosunku do Baby-Jagi.

          Była na forum dyskusja, wiele głosów w obronie Kasi. Zastanawiałam się, czy będzie lekturą mojego syna, ale nadal nie mam żadnym informacji na ich temat :((
          • tattarak Re: Klasyka literatury dziecięcej 04.01.11, 12:56
            abepe napisała:
            > Zastanawiałam się, czy będzie lekturą mojego syna, ale nadal nie mam żadnym informacji na ich temat :((

            Właśnie zerknęłam sobie na kilka pierwszych rozdziałów Kasi. Nie upieram się, aby była to lektura mojego dziecka, jako klasyki też mu pewnie nie podsunę. Ale ostatnio podczytuję też Miziołki, więc mix językowo-poglądowy mam dość mocny :)

            Wiem, że my tu o klasykach rozprawiamy, ale sobie myślę, że trudno jest tak całkowicie oderwać się od obecnych ksiegarnianych hitów. Kasię sama mile wspominam z dzieciństwa, ale mam wrażenie, że dla naszych oczytanych dzieci, może być trudna/nudna w odbiorze. Dotyczy to nie tylko Kasi. Mój A. ma dopiero 6 lat, a już widzę, że przy lekturze oczekuje fajerwerków. Muszę z ciekawości dziś spróbować, czy Kasia przejdzie ;-) Jestem ciekawa nowego forumowego kanonu - jaki będzie ilościowy i jakościowy stosunek klasyków i nieklasycznej reszty.

            A co z wymienionych powyżej klasyków czytałyście już z dziećmi?
        • baronowa.szlochen Re: Klasyka literatury dziecięcej 04.01.11, 10:29
          Jako dziecko też nie lubiłam tytułowej Kasi, ale jeszcze bardziej nie lubiłam jej piszczącej siostrzyczki (jako że w ogóle nie znosiłam "bachorów), więc w sumie byłam po jej stronie...
    • violik na NIE 04.01.11, 12:08
      Polyanna i Kukuryku na ręczniku nie nadają się do samodzielnego czytania przez dzieci.
      W tych książkach są rzeczy, których czytające dziecko, co ja mówię, niektóre moje rówieśnice nie rozumieją;
      'sobota wstawała spod niedzieli' - to z kukuryku;
      a Polyanna jest mdła i naprawdę, dla kogo obecnie, w XXI wieku, jest ta książka, nie wiem.
      Nie znam ani jednej dziewczynki z grona naszych znajomych, która (gorąco zachęcana przez mamy) zechciałaby czytać, kontynuować lub nawet słuchać Polyanny. Mówię o co najmniej 30 dziewczynkach w wieku 9 -14 lat.
      Ja chcę, aby moje dzieci czytały książki z przyjemnością.
      Nie chcę, aby utwory przestarzałe, niezrozumiałe dla dzieci XXI wieku były w takim zestawieniu.
      • baronowa.szlochen Re: na NIE 04.01.11, 13:08
        Wtedy należałoby wywalić większość klasyki, bo napisali ją autorzy urodzeni 100 lat temu. Np. "Lokomotywę" Tuwima, bo kto dziś widział taką lokomotywę? "Pana Kleksa" Brzechwy - bo kto dzisiaj pisze atramentem itp.

        Chociaż mnie jakoś nie przeszkadzało zachwycać się 20 lat temu Plastusiem, mimo że były tam kleksy i kałamarze. Albo baśniami Porazińskiej, w której były cembrowiny, lute mrozy itp. Po prostu zaglądało się do słowniczka i już się wiedziało.

        Dlatego nie widzę nic złego, jeśli moje dzieci poznają realia i język "dawnych czasów". To chyba może jedynie wzbogacić ich słownictwo, bo nie wiem, jakie mogą być negatywne skutki czytania o cembrowinach. A jak ktoś chce, to może przecież czytać tylko literaturę współczesną.
        • violik Re: na NIE 04.01.11, 15:28
          A właśnie, że nie trzeba wywalać tego, co jest po prostu dobre i się czyta.
          Lokomotywa wciąż zachwyca mnie i moje dzieci. Zachwyca rytmem, rymem, można śpiewać, recytować, klaskać. O ponadczasowości świadczy to, ile ma przeróbek, nawiązań, cytatów.
          Pan Kleks jest wciąż zrozumiały i dzieci chętnie go słuchają (już z czytaniem - nie wiem, moje przeczytały do połowy samodzielnie, potem wspólnie).
          Akademia wciąż zachwyca. Stąd musical i ulubione piosenki.
          Kukuryku i Polyanna zdecydowanie nie czytają się dobrze. To moja opinia, zdanie moich dzieci i można się zgadzać lub nie. Kukuryku to raczej ciekawostka etnograficzna. W tej kategorii, proszę bardzo, u mnie nr 1. I mogę czytać i tłumaczyć do upadłego. Ale to zdecydowanie nie jest dla mnie żaden kanon. Polyanna odpada ze względu na mdłość tematu. I skoro żadnego dziecka nie mogłam namówić do jej przeczytania i sama ze zdziwieniem odkryłam, jak nudna to lektura, to myślę, że ta pozycja umrze śmiercią naturalną. Książki skazane na wymarcie to także nie jest kanon. Kanon to coś, co przetrwa, niezależnie, kiedy zostało napisane, będzie poruszać czytelników niezależnie od czasu. Jeśli moje dzieci nie chcą poznać Polyanny i nie zrobią tego w przyszłości, to nic nie zreanimuje tej pozycji. Dalej więc jestem na nie.
          • pepperann Re: na NIE 05.01.11, 09:57
            To mnie zaskoczyłaś Pollyanną, ale przyjmuję. Ja z kolei nie mam żadnych doświadczeń z Pollyanną i młodymi dziewczętami, ale sama pamiętam, że lubiłyśmy z koleżankami te 20 lat temu, na tej zasadzie co Ania z Zielonego Wzgórza. A tu mówisz, że jedna się przeterminowała. Można argumentować, że postać POllyanny gdzieś w kulturze się pryzjęła, ale nie upieram się, żeby dzieci dręczyć ramotą.

            To przy okazji dorzucam (do dyskusji): Ożogowską (najbardziej kanoniczna chyba jest "Dziewczyna i chłopak) i "Czarnoksiężnika z Oz". Ewentualnie co powiecie na Korczaka - Króla Maciusia lub Kajtusia Czarodzieja? Daje się jeszcze czytać?

            Na tej liście są 3 książki jeszcze nie wydane w Polsce (pierwszy link się otwiera i tam można tę informację znaleźć).
            • fabryka.ntka Kajtuś Czarodziej, J.Korczak 05.01.11, 18:02
              Czytaliśmy.
              Nie pamiętam dokladnie kiedy - ale myślę, że przed wakacjami 2010. Zatem sluchaczami byly dzieci niespelna 4 i niespelna 6letnie. Owszem byly slowa, których znaczenie uleglo drobnemu 'przeterminowaniu' ale przekaz byl jasny, odbiór świetny.
              Jestem 'za'
      • steffa Re: na NIE 05.01.11, 12:13
        No młoda nie jestem, fakt, ale Polyannę bardzo lubiłam. Poza tym, spokorniałam ostatnio po lekturach, które przyswaja mój syn. Od czci i wiary odsądzałam między innymi Na jagody, jako ramotę totalną i dla zabawy czytaliśmy sobie w domu odpowiednie ustępy (w gronie dorosłych). I co? Okazało się, że mój syn bardzo lubi - zarówno Na jagody, jak i następujące po niej dziwne rzeczy.
    • bea-sjf 100 wg BBC 04.01.11, 14:26
      To lista znaleziona na jakimś blogu, nie za bardzo rozumiem czy jest to lista "obowiązkowych lektur" dla każdego Brytyjczyka czy raczej tych tytułów, które warto przeczytać dla samej przyjemności obcowania z "klasyką" właśnie. Jest kilka ksiązek z półki dziecięcej, taka ciekawostka;) :
      1. Duma i uprzedzenie – Jane Austen
      2. Władca Pierścieni – JRR Tolkien
      3. Jane Eyre – Charlotte Bronte
      4. Seria o Harrym Potterze – JK Rowling
      5. Zabić drozda – Harper Lee
      6. Biblia
      7. Wichrowe Wzgórza – Emily Bronte
      8. Rok 1984 – George Orwell
      9. Mroczne materie (seria) – Philip Pullman
      10. Wielkie nadzieje – Charles Dickens
      11. Małe kobietki – Louisa M Alcott
      12. Tessa D’Urberville – Thomas Hardy
      13. Paragraf 22 – Joseph Heller
      14. Dzieła zebrane Szekspira
      15. Rebeka – Daphne Du Maurier
      16. Hobbit – JRR Tolkien
      17. Birdsong – Sebastian Faulks
      18. Buszujący w zbożu – JD Salinger
      19. Żona podróżnika w czasie – Audrey Niffenegger
      20. Miasteczko Middlemarch – George Eliot
      21. Przeminęło z wiatrem – Margaret Mitchell
      22. Wielki Gatsby – F Scott Fitzgerald
      23. Samotnia (w innym tłumaczeniu: Pustkowie) – Charles Dickens
      24. Wojna i pokój – Leo Tolstoy
      25. Autostopem przez Galaktykę – Douglas Adams
      26. Znowu w Brideshead – Evelyn Waugh
      27. Zbrodnia i kara – Fyodor Dostoyevsky
      28. Grona gniewu – John Steinbeck
      29. Alicja w Krainie Czarów – Lewis Carroll
      30. O czym szumią wierzby – Kenneth Grahame
      31. Anna Karenina – Leo Tolstoy
      32. David Copperfield – Charles Dickens
      33. Opowieści z Narnii (cały cykl) – CS Lewis
      34. Emma- Jane Austen
      35. Perswazje – Jane Austen
      36. Lew, Czarwnica i Stara Szafa – CS Lewis
      37. Chłopiec z latawcem – Khaled Hosseini
      38. Kapitan Corelli (w innym tłumaczeniu: Mandolina kapitana Corellego) – Louis De Bernieres
      39. Wyznania Gejszy – Arthur Golden
      40. Kubuś Puchatek – AA Milne
      41. Folwark zwierzęcy – George Orwell
      42. Kod Da Vinci – Dan Brown
      43. Sto lat samotności – Gabriel Garcia Marquez
      44. Modlitwa za Owena – John Irving
      45. Kobieta w bieli – Wilkie Collins
      46. Ania z Zielonego Wzgórza – LM Montgomery
      47. Z dala od zgiełku – Thomas Hardy
      48. Opowieść podręcznej – Margaret Atwood
      49. Władca much – William Golding
      50. Pokuta – Ian McEwan
      51. Życie Pi – Yann Martel
      52. Diuna – Frank Herbert
      53. Cold Comfort Farm – Stella Gibbons
      54. Rozważna i romantyczna – Jane Austen
      55. Pretendent do ręki – Vikram Seth
      56. Cień wiatru – Carlos Ruiz Zafon
      57. Opowieść o dwóch miastach – Charles Dickens
      58. Nowy wspaniały świat – Aldous Huxley
      59. Dziwny przypadek psa nocną porą (również: Dziwny przypadek z psem nocną porą) – Mark Haddon
      60. Miłość w czasach zarazy – Gabriel Garcia Marquez
      61. Myszy i ludzie (również: O myszach i ludziach) – John Steinbeck
      62. Lolita – Vladimir Nabokov
      63. Tajemna historia – Donna Tartt
      64. Nostalgia anioła – Alice Sebold
      65. Hrabia Monte Christo – Alexandre Dumas
      66. W drodze – Jack Kerouac
      67. Juda nieznany – Thomas Hardy
      68. Dziennik Bridget Jones – Helen Fielding
      69. Dzieci północy – Salman Rushdie
      70. Moby Dick – Herman Melville
      71. Oliver Twist – Charles Dickens
      72. Dracula – Bram Stoker
      73. Tajemniczy ogród – Frances Hodgson Burnett
      74. Zapiski z małej wyspy – Bill Bryson
      75. Ulisses – James Joyce
      76. Szklany kosz – Sylvia Plath
      77. Jaskółki i Amazonki – Arthur Ransome
      78. Germinal – Emile Zola
      79. Targowisko próżności – William Makepeace Thackeray
      80. Opętanie – AS Byatt
      81. Opowieść wigilijna – Charles Dickens
      82. Atlas chmur – David Mitchell
      83. Kolor purpury – Alice Walker
      84. Okruchy dnia – Kazuo Ishiguro
      85. Pani Bovary – Gustave Flaubert
      86. A Fine Balance – Rohinton Mistry
      87. Pajęczyna Szarloty – EB White
      88. Pięć osób, które spotykamy w niebie – Mitch Albom
      89. Przygody Scherlocka Holmesa – Sir Arthur Conan Doyle
      90. The Faraway Tree Collection – Enid Blyton
      91. Jądro ciemności – Joseph Conrad
      92. Mały Książę – Antoine De Saint-Exupery
      93. Fabryka os – Iain Banks
      94. Wodnikowe Wzgórze – Richard Adams
      95. Sprzysiężenie głupców (również: Sprzysiężenie osłów) – John Kennedy Toole
      96. Miasteczko jak Alece Springs – Nevil Shute
      97. Trzej muszkieterowie – Alexandre Dumas
      98. Hamlet – William Shakespeare
      99. Charlie i fabryka czekolady – Roald Dahl
      100. Nędznicy – Victor Hugo
      • mamalilki Re: 100 wg BBC 04.01.11, 14:47
        Ja mam takie pytanie trochę ot. Czy wszystkie te książki z kanonu były wydane? Bo mi się zdaje, że ten kanon nie wyszedł jako seria. W każdym razie książka Ofra Gelbart-Avni "Kirot szelo roim / Niewidzialne ściany" z tego co wiem teraz dopiero jest tłumaczona na polski i chyba po raz pierwszy, choć w Izraelu doczekała sie kilkunastu wydań. Czy była po polsku wcześniej?
        • abepe Re: 100 wg BBC 04.01.11, 14:55
          mamalilki napisała:

          > Ja mam takie pytanie trochę ot. Czy wszystkie te książki z kanonu były wydane?
          > Bo mi się zdaje, że ten kanon nie wyszedł jako seria. W każdym razie książka Of
          > ra Gelbart-Avni "Kirot szelo roim / Niewidzialne ściany" z tego co wiem teraz d
          > opiero jest tłumaczona na polski i chyba po raz pierwszy, choć w Izraelu doczek
          > ała sie kilkunastu wydań. Czy była po polsku wcześniej?

          Wydaje mi się, że zdecydowana większość, te, które były wcześniej przetłumaczone i wydawcy mieli do nich prawa (dlatego właśnie powstało porozumienie wydawców, pamiętacie te plastikowe obwoluty na książki z serii?)zostały wydane. Nie wiem czy wszystkie, a strona, jak widać, nie działa.
      • wojciech.widlak Re: 100 wg BBC 04.01.11, 17:38
        Ależ groch z kapustą! Biblia obok Kodu da Vinci (z sensacji wybrałbym choćby naprawdę klasyczny Dzień szakala), genialna Pokuta obok mocno popkulturowej Bridget Jones, Kubuś Puchatek obok (miłej, ale na pewno nie wybitnej książki) Autostopem przez galaktykę. I to naprawdę firmuje BBC? No i ten angloamerykanocentryzm! Bogu dzięki, że Leo Tolstoy się załapał :-).
        Wniosek dla nas natomiast taki: możemy proponować do naszego Kanonu, co się komu podoba.
        Pozdrawiam serdecznie, lekko zakłopotany (ale nie powiem, że nie szczęśliwy) propozycjami, by zaliczyć mnie, a może raczej Pana Q., do Żywych Klasyków. Dziękuję. Proszę sobie wyobrazić "Pana Kuleczkę" w skórzanej oprawie ze złotymi literami... Limitowana edycja dla bibliofilów. Ach, rozmarzyłem się :-)
        • steffa Re: 100 wg BBC 05.01.11, 10:31
          Po pierwsze to nikt z nas nie widział oryginału. O jaką listę chodzi? BBC robiła akcję Big Read w 2003 roku i chodziło o 'best-loved novel', czyli to, co lubią Brytyjczycy. Mają prawo lubić i Puchatka i Autostopem przez galaktykę.
          www.bbc.co.uk/arts/bigread/top100.shtml
          • bea-sjf Re: 100 wg BBC 05.01.11, 11:38
            steffa napisała:

            >O jaką listę chodzi? BBC robiła akcję Big Read w 2003 roku i chodziło o 'best-loved novel', czyli to, co lubią Brytyjczycy.
            Dzieki Steffo, nie szukałam prawdę mówiąc klucza do tej listy, ale teraz wszystko jasne:)
            • wojciech.widlak Re: 100 wg BBC 05.01.11, 12:07
              Też miałem takie podejrzenia, że to lista ulubionych lektur, a nie tych obdarzonych przez PT Krytyków pieczęcią "WYBITNE!". Stąd moja uwaga w poprzednim poście - na naszą listę też można proponować, co się komu podoba. I już :-)
        • uccello bibliofioł 05.01.11, 11:46
          wojciech.widlak napisał:

          >Proszę sobie wyobrazić "Pana Kuleczkę" w skórzanej oprawie ze złotymi literami... Limitowana edycja dla bibliofilów. Ach, rozmarzyłem się :-)

          ...taaak, z gotycką czcionką i rycinami a'la Phiz...
          • wojciech.widlak Re: bibliofioł 05.01.11, 12:05
            Trzymam za słowo! I trenuję autograf gotykiem.
          • anndelumester Re: bibliofioł 05.01.11, 12:18
            Jestem za!
            I chciałabym, aby skórka była dobrze wyprawiona i odpowiednio miękka. A i złoto złote oczywiście.
            • anick5791 Re: bibliofioł 05.01.11, 17:25
              anndelumester napisała:

              > Jestem za!
              > I chciałabym, aby skórka była dobrze wyprawiona i odpowiednio miękka. A i złot
              > o złote oczywiście.
              >

              Mam "Fausta" w taki wydaniu (skóra jest czerwona), więc nietrudno mi wyobrazić sobie Pana Kuleczkę ;)
              >
              >
Pełna wersja