Czytujecie książki w księgarniach?

11.01.11, 16:58
Ja czasem, te obrazkowe, w miarę dokładnie przeglądam, ale bardzo uważam, żeby nie zniszczyć.
rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/-komiksy-sie-po-prostu-niszcza_24989.html
    • kate.2 Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 17:06
      Przeczytałam jak miałam kiedyś więcej czasu "Gnój" Kuczoka ale na pewno nie zniszczyłam :)
      • anick5791 Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 17:36
        Nie, nie lubię.
    • nat_bad Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 17:57
      Krótkie formy dla dzieci, typu parę kartek, często kartonowych, czytałam oczywiście. Teraz przeglądam, próbuję podczytać jedną, dwie kartki, żeby wyczuć styl i tyle. Na resztę nie mam czasu, ani ochoty, bardzo lubię bywać w ksiegarniach(a bywam zdecydowanie za rzadko), ale na czytanie tam całych książek, nawet rzeczonych komiksów, nie ma tam chyba odpowiedniej atmosfery.
    • fabryka.ntka Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 17:57
      Nie czytam.
      Przeglądam. Zresztą... najczęściej zakupy w stacjonarnej księgarni typu empik czynię z dziećmi :]

      Zwykle, kupuję w księgarniach internetowych, zdarza się że odsylam tak zamówioną książkę, po uprzednim omieceniu zawartości. Bardzo lubię internetowe prezentacje zawartości, dwie-kilka stron 'do wglądu'.
      • abepe Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 18:09
        Mnie się raz na kilka tygodni zdarza samotna godzina w księgarni. Staram się wtedy zobaczyć jak najwięcej, więc na pewno nie czytam w całości niczego większego. Ostatnio chyba "Kreskę i kropka" Mikołajewskiego przeczytałam z ciekawości, nie rozkładając do końca stron. Chciałam "Theklę" ale nie było.
        Z dziećmi nie bywam w księgarniach, to nie na moje nerwy i kieszeń. Poza tym, one najczęściej wybierają coś, co ja mam w szafie:)) I mamy okropne awantury, aż głupio wychodzić na matkę, która nie chce kupować książek:)
        Ale Agnieszka-i-dzieci mnie natchnęła i mam zamiar zabrać dzieci do księgarni , żeby sobie po 1 lub 2 książkach wybrały (omijając dział albumów). Ale chciałabym usłyszeć argument, dlaczego właśnie te książki.
        Wracając do tematu głównego - mój mąż, nawet jak mam już w domu książkę, którą kupiłam dla kogoś na prezent krzywi się, gdy ją oglądam lub czytam. Ma być nówka!!! :))
        • bea-sjf Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 18:25
          Chciałabym, żeby w księgarniach, takich jak empik, gdzie jest mnóstwo czytaczy, były specjalne egzemplarze do czytania, przegladania itd, zaznaczone jakimś znaczkiem na okładce. Bo tych czytających widziałam nie raz, księgarń pachnących kawą i szarlotką też jest kilka, a w nich siedzący nad książką potencjalni klienci. Mamy rozkładanego Mikołajka z merlinowej (chyba) wyprzedazy z tycią plamką pasująca mi bardzo do kawy.
          Trudno jest odmówić sobie obejrzenia książek w środku- ostatnio czekałam na F., który miał tuż przy empiku zajęcia i zerknęłam do kilku pozycji, o których teraz wiem, że chciałabym mieć:).
          • abepe Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 18:35
            Mój mąż kiedyś miał kupić album na prezent. Wszystkie ciekawe w najbliższym Matrasie miały podniszczone obwoluty.
            To jest faktycznie problem - z jednej strony - trudno, żeby sprzedawcy krzyczeli, żeby nie ruszać. Z drugiej - niektóre książki faktycznie się niszczą.
            Ciekawe, co się potem z nimi dzieje? Tylko NK sprzedaje "lekko uszkodzone". To dla wydawcy naprawdę strata. A wątpię, żeby nawet tak bogata sieć, jak empik chciała wystawiać po jednym egzemplarzu każdej książki do oglądania ponosząc potem koszty obniżki cen takich zaczytanych książek.
            • bea-sjf Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 18:53

              abepe napisała:

              A wątpię, żeby nawet tak bogata sieć, jak empik ch
              > ciała wystawiać po jednym egzemplarzu każdej książki do oglądania ponosząc pote
              > m koszty obniżki cen takich zaczytanych książek.

              Stoją na regałach często ksiązki zafoliowane, obok jest egzemplarz do ogladania i chyba lepiej, żeby zniszczyła się jedna niż kilka. A tego typu straty księgarnie mają wliczone, na pewno. Zresztą tak jak mozna kupić fotel zdjęty z wystawy ze spora obnizką, tak i takie ksiązki można odsprzedać za grosze. Myślę, że byłoby fajnie gdyby były egzemplarze oznakowane - dostępne do wglądu, wtedy masz sporą gwarancję, że to co kupujesz jest "abselutnie;) nowe". A jak to wyglada w innych krajach? Wie ktoś?

              • abepe Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 19:57
                > Stoją na regałach często ksiązki zafoliowane, obok jest egzemplarz do ogladania
                > i chyba lepiej, żeby zniszczyła się jedna niż kilka. A tego typu straty księga
                > rnie mają wliczone, na pewno. Zresztą tak jak mozna kupić fotel zdjęty z wystaw
                > y ze spora obnizką, tak i takie ksiązki można odsprzedać za grosze.

                Wiem, że byłoby fajnie. Ale na pewno skąpy empik takimi stratami obciąża wydawców. W tym liście, który podlinkowałam była taka informacja. Takie egzemplarze zwracane są do wydawców.
                • fabryka.ntka Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 20:49
                  Liczę na to, że gdy mlodszy ruszy do placówki oświatowo-wychowawczej, będę miala czas bez dzieci ;-)
                  Na szczęście moi się calkiem przyzwoicie zachowują w sklepach, ale wiadomo, szukanie książek przy dwójce dzieci które trzeba mieć na oku...

                  Przypomnialo mi się. Dostaliśmy info aby dokupić dodatkową książkę do szkoly. Myk-myk księgarnia internetowa wydawnictwa, zamówilam, zaplacilam kwotę 100% ceny, bez zniżek, bez info że towar niepelnowartościowy. Przesylka przyszla... przy czym książka byla a/ używana b/ z etykietką że to material promocyjny, poglądowy dla nauczycieli c/ w środku byly notatki i jakaś wycinanka - zapewne kogoś kto mial to wcześniej u siebie. Dobrze, że to byla książeczka do 'zużycia' w szkole a nie książka na prezent :] :]
                  • fabryka.ntka Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 20:52
                    A, jeszcze o książce-prezencie.
                    Na targach książki dzieci wybieraly sobie lektury. M.in.: starszy wybieral sobie Biuro detektywistyczne LiM plus jedno biuro dla kolegi na urodziny...
                    I w domu tak mnie prosil, że lekko zaglądając, bez rozkladania stron, przeczytalam chlopakom...
                  • abepe Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 21:05
                    fabryka.ntka napisała:


                    > Na szczęście moi się calkiem przyzwoicie zachowują w sklepach, ale wiadomo, szu
                    > kanie książek przy dwójce dzieci które trzeba mieć na oku...

                    Moi ostatnio mają dość mało doświadczeń sklepowych. W księgarni jest awantura, bo ją mylą z biblioteką i chcą wszystko wynosić. Młodszy zachowuje się skandalicznie także na widok wystaw sklepów ze sprzętem sportowym (piłki).
                    BTW - Starszy dzisiaj w zeszycie do religii pod napisem:
                    "Dzękuje, Bug zapłać, jestem wdzęczny" narysował reklamę Aut (Carsów).
                    (Dziecko wychowywane wbrew komercji, chłechłechłe).
                    • fabryka.ntka Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 21:30
                      Mój mlodszy się upewnia czy to aby księgarnia czy bliblioteka, ale może jest nieźle dlatego że malo się sklepujemy... Sklep i zakupy to taka forma odmiany ;-)
                      Choć w zeszlym tygodniu mieliśmy istny dzień targowy, kilka godzin w centrum handlowym. Ja bylam kompletnie zmęczona (nie lubię, nie lubię) i wspólczulam dzieciom.. acz oni zachowywali się niezle (fakt, finalem byl zapowiedziany wcześniej empik i zakup drugiego Bluszczyka na którego czekali zatem może i mieli motywację ;-))

                      Wpis w zeszycie ghyhy :]
                • bea-sjf Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 21:01
                  Dopiero teraz zawartość linki przeczytałam.
                  Empik ma problem w nosie (wciąż mam w pamięci słowa -byłego co prawda -dyrektora handlowego, że "ksiązki są takim samym towarem jak ziemniaki", zniszczone można więc wyrzucić), dlatego nie ma sensu apelowanie do czytaczy: ktoś w empiku musiałby zwracać uwagę, tabliczki zawiesić? Bez sensu. Reguły ustalić odgórnie ( może wydawcy sami nakleją jakąś wspólnie wymyśloną plakietkę typu "egzemplarz testowy",że się sposiłkuję przykładem anndelumester o kosmetykach), wysyłać empikowi tyle egzemplarzy testowych ile jest sklepów tej sieci, a reszta pod folię. Problem jest w tym, że księgarnie mają prawo zwrotu egzemplarzy zniszczonych i martwienie się o nie spada na wydawcę. Ale myślę, że jeśli wszyscy wydawcy wartościowych książek/komiksów wybiorą taką taktykę, to i empik się dostosuje (dużo osób omija empik właśnie przez wzgląd na zaczytane egzemplarze walające się na półkach, a chyba sklep woli przyciągać kupujących a nie tych, którzy traktują go jak bibliotekę).
                  --
                  • joanna05 Re: Czytujecie książki w księgarniach? 12.01.11, 01:05
                    "Problem jest w tym, że księgarnie mają prawo zwrotu egzemplarzy zniszczonych i martwienie się o nie spada na wydawcę." Nic mi o takim prawie - a szkoda - nie wiadomo. Jest dokładnie odwrotnie - nawet najmniejszy ślad zaczytania, zarysowanie okładki itp. uniemożliwiają zwrot książki do wydawcy czy hurtowni, a księgarnia zostaje z niesprzedawalną w praktyce książką. Dotyczy to także sladów po metkach, a przecież metkować książki trzeba. Nie jest też tak, że takie zaczytane/ zużyte egzemplarze "mamy wliczone", jak któraś z dziewczyn napisała wyżej. Po prostu, aby pozostać księgarnią przyjazną klientom, godzimy się na ponoszenie niemałych w sumie strat. Radzimy sobie tak, że te zaczytane egzemplarze próbujemy sprzedać ze sporo obniżoną ceną, ale w przypadku droższych, "prezentowych" czy albumowych wydawnictw to się nie udaje. No i oczywiście tracimy na takim rabacie, bo książkę sprzedajemy wówczas po kosztach, albo i poniżej. W naszej księgarni jednak mimo wszystko kochamy "czytaczy", tylko starannych i uważnych, bo tacy zwykle też robią większe zakupy, jeśli dać im czas na spokojny wybór. Choć trafiają się i tacy, którzy specjalnie proszą o odfoliowanie drogiej książki, bo chcą ją na miejscu przejrzeć czy poczytać i otwarcie zapowiadają, że jej nie kupią. Głupio wtedy odmówić, choć by się chciało :( Najtrudniej jest z maluchami ok. 2 lat, które ze zbytnią energią oglądają książki z okienkami, niejedna zwykle ucierpi, a przecież nie możemy biegać za każdym maluchem.
                    • bea-sjf Re: Czytujecie książki w księgarniach? 12.01.11, 10:56
                      joanna05 napisała:

                      > "Problem jest w tym, że księgarnie mają prawo zwrotu egzemplarzy zniszczonych
                      > i martwienie się o nie spada na wydawcę." Nic mi o takim prawie - a szkoda - ni
                      > e wiadomo. Jest dokładnie odwrotnie - nawet najmniejszy ślad zaczytania, zaryso
                      > wanie okładki itp. uniemożliwiają zwrot książki do wydawcy czy hurtowni, a księ
                      > garnia zostaje z niesprzedawalną w praktyce książką.
                      Inna jest sytuacja księgarni "normalnej", w której to księgarz decyduje co zakupi na swoje półki w hurtowni czy od dystrybutora i za co płaci fakturę, a inna takiego molocha jak empik- tu dystrybutorzy i wydawcy toczą " bój" by ich ksiązki były wystawione na regałach sieci- w linku z pierwszego postu wydawcy piszą, że empik zwraca im uszkodzone egzemplarze, a nawet płaci kiedy chce, czyli przeważnie z opóźnieniem. Taka polityka, umowy. I w sumie mnie to nie dziwi. Wydaje mi się jednak, że skoro stworzono warunki do czytania w księgarni a te spowodowały zjawisko znacznego niszczenia ksiązek to należy zrobić krok kolejny i zmienić tę sytuację, bo szkoda i pieniędzy wydawców i lasów ( no i nerwów).
                      Joanno, ciekawa jestem jak oceniasz, jako księgarz, realnośc takiego przedsięwzięcia, by istniały egzemplarze testowe?
                      Ja sobie już wyobrazam konkurs na naklejkę, plakat na drzwiach....;)

            • bluestarfish Książki "lekko uszkodzone" 11.01.11, 23:52
              Abepe, nie tylko NK sprzedaje na swojej stronie książki "lekko uszkodzone", inne wydawnictwa również - np. Bis, Siedmioróg. Być może także inne.
              www.wydawnictwobis.com.pl/productlist3.php?action=1
              siedmiorog.pl/?pg=tania_ksiazka
    • alistar1 Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 18:25
      Nie. Co najwyżej przejrzę. Czytanie i dogłębne oglądanie to przyjemności, które zostawiam sobie do domu:)
    • yula Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 18:37
      Przeglądam, dziecięce zaglądam do środka, kartonowe zdarzało sie przeczytać, ale zawsze pilnuje żeby nie zniszczyć i ręce mieć czyste. Zaglądam na ostatnią stronę książek, co wszystkich dookoła dziwi, jak można tak robić, bo psuje sie sobie przyjemność czytania, ale ja tak lubię i chcę wiedzieć jak książka sie kończy i tyle :), jak mi zakończenie sie nie podoba to nie kupuje książki.
    • anndelumester Nie!!! 11.01.11, 19:15
      Czasami przeglądam - najczęściej w dziale dziecięcym, tytuły, które mnie ciekawią, a których raczej nie kupię.
      Książek obmacanych nie znoszę. Jestem chora, gdy widzę takie zmaltretowane egzemplarze na półce, ubrudzone, pozaginane, ze śladami brudnych paluchów i resztkami jedzenia.....Wiem, to jest jakiś świr, ale nic na to nie poradzę. Empik i siedzący w nim czytacze-macacze mnie mocno zniechęcają do kupowania tam czegokolwiek, co nie jest świeżutkie i zafoliowane. Imo w księgarniach - na wzór sklepów kosmetycznych - powinny być testery. Jeden egzemplarz do dotykania, a reszta do kupienia.
      • steffa Re: Nie!!! 11.01.11, 23:30
        Zwrot egzemplarzy zniszczonych do wydawcy to jakaś paranoja. To trzeba zmienić, a nie podczytywanie w empiku. Choć dziwi mnie, jak można tam godzinami zalegiwać. ;)
        • tattarak Re: Nie!!! 12.01.11, 10:34
          steffa napisała:
          > Zwrot egzemplarzy zniszczonych do wydawcy to jakaś paranoja. To trzeba zmienić,
          > a nie podczytywanie w empiku. Choć dziwi mnie, jak można tam godzinami zalegi
          > wać. ;)

          We Wrocławiu jest taki jeden Empik, gdzie są prawdziwe leżanki i strefa dywanowa, właśnie do polegiwania z ksiażką. Serio. A obok kilkanaście mega wielkich foteli do komfortowego czytania. Fotele i leżanki sprytnie postawiono przed wejściem do sklepu. Najpierw trzeba więc książkę kupić, a potem można czytać w dowolnej pozycji :) Jest to mój ulubiony Empik, choć osobiście z leżanek nie korzystam :)
      • tymianek21 Re: Nie!!! 12.01.11, 08:42
        W empiku w Szczecinie jest kącik dla dzieci- wiekszego bałaganu nie widziałam. Rodzice zostawiają tam dzieci i sami idą buszować albo siedzą obok w kafejce. Starsze wyciągają książki jedna po drugiej-odrywają okienka, rozkładają mapy i zostawiają na stoliczku. Biorą kolejne i kolejne. Maluchy są z rodzicami-ale "czytają" książki na podłodze, wyciągają po kilka i wiem że nie uwierzycie ale większość rodziców odchodzi bez położenia tych książek na miejsce więc inne maluchy chodzą po nich i depczą. Obsługa przychodzi co chwilę, układa, składa, podnosi, ale to nic nie daje. Ja też ciagle podnoszę z ziemi albo rozkładam ze stolika bo szybko robi się na nim stos który spada. Był nawet napis że książeczki można oglądać tylko przy stoliku ale to nic nie zmieniło -maluchy ciagle oglądają książki na ziemi. Bardzo lubię przychodzić do tego kącika ale tylko w niedzielę rano bo nie ma wtedy nikogo i serce mi nie krwawi jak widzę co dzieci robią z książkami i że rodzice nie reagują a syn spokojnie wybiera książkę do domu. Proponuje więc książki testowe- albo 2-4 stronnicowy środek książki, jakby gazetę do obejrzenia.
    • agulle Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 19:39
      W moim obecnym empiku nie ma warunków do czytania. Kiedyś korzystałam z innego, koło mojego przystanku autobusowego i wtedy w ramach czekania na autobus szłam i czytałam, ale nie komiksy i na pewno nie niszczyłam. Szybko zaprzestałam proceder, bo mi autobusy uciekały jeden za drugim, wiec kupowałam ów książkę, żeby skończyć w domu i potem chodziłam już tylko przeglądać.
      Poza tym do czytania książki muszę mieć klimat a księgarniany zgiełk jakoś nie sprzyja.
    • tattarak Re: Czytujecie książki w księgarniach? 11.01.11, 20:00
      Książek dla siebie nie czytam. Zwykle wiem, co chcę dla siebie, zanim wejdę do empiku :)

      Książki dla dziecka zanim kupię, zwykle oglądam. Niektóre przeczytałam w całości. Wiele z przeczytanych w całości kupiłam od razu, żeby przeczytać w domu z dzieckiem. Rozumiem, że dla wydawców czytacze mogą być problemem, ale jako klient bardzo sobie cenię te możliwości oglądania i dotykania bez limitu (i bez niszczenia, oczywiście :) Dziecko też ogląda książki - z kilku wybiera jedną, którą kupujemy. Raczej nic nie uszkodził, ani nic nie wymazał.
    • ciociacesia kiedys nałogowo 12.01.11, 10:29
      teraz nie mam na to czasu
      wiadomo ze w ksiegarni czytam 'delikatniej' niz w domu kiedy to czytam przy jedzeniu czy w kapieli
    • iks54 Re: Czytujecie książki w księgarniach? 12.01.11, 10:49
      Kiedyś często bywałam w empiku, w którym był stoliczek z kredkami. Zatem nie tylko wystawione kartki ale i nowe kolorowanki czy książeczki przeżywały kredkowe ataki.

      Poza tym dział dziecięcy był jedyny z pufami dlatego tam rozsiadali się czytacze książek i czytacze gazet codziennych (zanim nie ukrócono czytania dzienników).

      Nie zdarzyło mi się przeczytać książki w księgarni, za to wiele książek przed zakupem lubię przejrzeć.
      Znam jednak takich, którzy kupują ksiączkę, czytają a potem oddają spowrotem.


      Empik ma dosyć swobodną taktykę rabatową i przy uszkodzeniach towarów daje dosyć duże rabaty.
    • marghot Re: Czytujecie książki w księgarniach? 12.01.11, 11:59
      czytać nie czytam
      dziecięce kisązki ilustrowane, albumy przeglądam
      wszak w tych pozycjach jakość obrazu ma znaczenie
    • anna_mrozi Re: Czytujecie książki w księgarniach? 12.01.11, 14:44
      Czyli jednym słowem problem dotyczy empiku - wydawcy żalą się, że czytanie książek (-komiksów) w empiku (tam jest ku temu szereg ułatwień i jest to propagowane) to kradzież praw autorskich i piratowanie.

      Empik nie widzi problemu, bo właściwie dyktuje warunki każdemu wydawnictwu.

      Wydawnictwa skarżą się, że muszą przyjmować zaczytane egzemplarze.

      Mniejsze księgarnie zwykle korzystają w pośredników - hurtowni i nie mają prawa zwrotu (a jeśli mają, to z utrudnieniami). Muszą pogodzić (jeśli nie chcą odstraszać klientów) z koniecznością posiadania egz. "pokazowego".

      Dla mnie to żadna przyjemność "czytania" - a właściwie przeglądania na szybko książek.
      Ale nie obarczałabym winą czytających, bo w końcu to dobrze, że się interesują KSIAŻkĄ, nie ich wina, że nie zawsze mogą sobie na nią pozwolić (i kolejne).

      Problemem jest raczej to, że empik wymusza na wydawnictwach opłacanie swej polityki księgarni "otwartej na klienta". A wydawnictwa mają pretensje do czytelników...
      A wiadomo, że biblioteki mają ograniczone fundusze i trudno dostępne są nowości.
Pełna wersja