Marcin Szczygielski

13.01.11, 00:49
Czy ktoś czytał "Omegę"?
    • aniam123 Re: Marcin Szczygielski 13.01.11, 09:22
      steffa napisała:

      > Czy ktoś czytał "Omegę"?

      no właśne, widziałam film z pormocji, wyglądało zachęcająco. Niestety cena baaardzo zapororowa, chyba poczekamy na bibliotekę.
    • anna_mrozi Przeczytałam "Omegę"! 24.01.11, 23:02
      Jest świetna!
      600 stron, dwie zarwane noce i nie mogłam się oderwać prawie do końca (bo później jednak już wiedziałam, jaka będzie odpowiedź)
      A to dla młodzieży podobno....

      Klimatyczne (choć specyficzne) ilustracje - musiałam się do nich przyzwyczaić, ale pasują do książki.
      Fantastyka, opary absurdu i komizmu, różne odmiany parodii wymieszane z schematami powieści drogi. Gra- tajemnica - zagadka.
      Przy okazji wiele pytań ważnych (jak mi się wydaje) dla dedykowanego odbiorcy (młodzieży).
      Troszkę "niegrzeczna", ale subtelnie. W sumie dość prawdziwa.

      Więcej - na blogu :)
      A na stronie wydawnictwaTekst linka cenna chyba do przyjęcia - 29,90 (600 stron!)


      ---
      pozarozkladem.blogspot.com/
      • steffa Re: Przeczytałam "Omegę"! 25.01.11, 00:05
        O. Tym bardziej mnie ciekawi i tym bardziej na razie nie przeczytam, co napisałaś. OMEGA czeka na mnie w TV. :)
        • anna_mrozi Re: Przeczytałam "Omegę"! 25.01.11, 09:35
          Pisałam tak, żeby nie odkryć za dużo. To raczej informacja czego można się po tej książce spodziewać, bo ciężko znaleźć w sieci informacje poza krótką notką wydawcy.
          Rozumiem jednak, że nie chcesz się sugerować :)

          Przeczytać jednak warto, choć ja nie mam porównania z inną - współczesną - literaturą dla młodzieży.
          Jak dla mnie, jeśli to książka adresowana już do 12-latków, to jedną z jej głównych zalet jest to, że nie jest infantylna. Plusem jest bogactwo środków literackich - może później prościej będzie czytać gimnazjalistą Witkacego?
    • pa_yo Re: Marcin Szczygielski 27.01.11, 14:48
      a czy Omega nie ma kontynuacji?
      • anna_mrozi inne książki 28.01.11, 10:05
        Marcin Szczygielski zdobył Grand Prix w II Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren za książkę pt. "Czarny młyn".
        Tutaj jest wywiad z M.Szczygielskim, m.in. o "Czarnym młynie", nie jest to jednak kontynuacja "Omegi".

        "Czarny młyn" ma być wydany w tym roku, w Stentorze.

        W tym roku (końcowka poprzedniego?) ukazała się jeszcze inna książka - "Za niebieskimi drzwiami

        Zaczęłam ją czytać, ale to także nie kwalifikuje się jako kontynuacja "Omegi".

        A "Omegę" polecam gorąco gimnazjalistom (oczywiście to a'propos mojego błędu w poprzednim poście).
        • steffa Re: inne książki - Czarny Młyn 30.01.11, 00:03
          Widziałam fragment.
          Tak zachwala wydawca:
          Ta doskonała, zakrawająca o horror, mroczna powieść trzyma w napięciu już od pierwszych zdań. Wszystko dzieje się w małej, zaniedbanej wiosce, w której zostało już tylko kilka upadających gospodarstw. Niczego się tu nie uprawia ani nie hoduje zwierząt, bo z niewiadomych przyczyn nic nie chce tu rosnąć. [...] To ponure, nieprzyjazne miejsce, skąd wszędzie jest za daleko i gdzie nawet nie odbiera telewizja – to cały świat jedenastoletniego Iwo i grupki jego przyjaciół. Swoista izolacja i konieczność samodzielnego organizowania sobie zabaw, [...] tworzą między dziećmi silną więź i poczucie wzajemnej odpowiedzialności. To właśnie ona pozwoli im razem przetrwać nadchodzący koszmar. Pewnego razu we wsi zaczynają się bowiem dziać dziwne, trudne do wyjaśnienia zjawiska, które z każdym dniem przybierają coraz bardziej makabryczny obrót.
          Autorem projektu graficznego okładki jest Józef Wilkoń.
          Okładka jest krwiście czerwona z czarnymi kształtami 'tego miejsca'.
          Nie miałam niestety czasu wgryźć się w "Omegę", ale mam wrażenie, że tytułowa Omega wzorowana jest na Lizabeth Salander. ;-)
          • anna_mrozi Omega i "Za niebieskimi drzwiami" 30.01.11, 07:47
            > Nie miałam niestety czasu wgryźć się w "Omegę", ale mam wrażenie, że tytułowa O
            > mega wzorowana jest na Lizabeth Salander. ;-)

            Nie znam literackiego pierwowzoru, tylko - filmową wersję Lizabeth Salander
            Jeśli już - to chyba co najmniej dekadę wcześniej (albo i dwie, ale to już średnio możliwe) ;)

            Omega jest zagubiona, przez różne przypadłości życiowe, skłonności (żyje bardziej wydarzeniami w świecie wirtualnym), ale nie tak aż poraniona... Poza tym jednak jej droga jest bardziej optymistyczna - Steffa nie strasz "Omegą" ;P

            Przeczytałam "Za niebieskimi drzwiami" (napisane chyba po "Czarnym młynie, ale wydane wcześniej). Przypomina trochę powieść grozy, choć zapowiada się jako powieść (dużo mniejsza objętościowa od "Omegi") o losach 12/13-latka, któremu życie wali się na głowę po wypadku samochodowym. Wychowuje go samotnie matka (znowu wizja tęskniącego dziecka do pełnej rodziny), która po kraksie zapada w śpiączkę. Sam gł. bohater wychodzi z ciężkimi obrażeniami - musi odnaleźć się w "nowym" życiu. Oswoić ze swoim kalectwem (ma problemy z chodzeniem), nową sytuacją rodzinną (zaopiekuje się nim ciotka, czeka go przeprowadzka z Warszawy do małej miejscowości) i przede wszystkim - utratą wszelkich "gadżetów" (Iphone, plazma, Playstaion itd). Ale powieść nie idzie w kierunku dywagacji "co nadaje sens" życiu gimnazjalisty, a raczej w kierunku horroru/powieści grozy.
            Wszystkie problemy okazują się jednak nie być problemami, fabuła została lekko dotknięta psychologią i rozważaniami egzystencjalnymi, a koniec przynosi dość nieoczekiwane rozwiązanie.

            Wg mnie zaletą książek Szczygielskiego jest warsztat pisarski - całe bogactwo środków, z którymi "młody czytelnik" (tzn gimnazjalista) ma okazje się zetknąć. Książki trzymają w napięciu, dobrze się je czyta, a przy okazji - pojawia się kilka pytań, które mogą skłonić "do myślenia" wyżej wymienionego adresata. Tak przypuszczam...
            Wyłapałam trochę niekonsekwencji (czasem autor zapomina, że pisze do gimnazjalisty) i teraz się zastanawiam, czy "Omega" jest zamierzonym efektem "poważnego" traktowania młodego czytelnika czy echem tego, że Szczygielski wcześniej dla dorosłych.
          • zuzannao Re: inne książki - Czarny Młyn 30.01.11, 10:03
            Ja już czytałam"Czarny młyn" - nastrój rzeczywiście niezwykły. Świetnie opisany beznadziejny, duszny świat, bez wyjścia. Takiego klimatu w książce dla dzieci dawno nie było. Na "Omegę" czekam cierpliwie w kolejce chętnych do zarezerwowania w bibliotece - bardzo jestem ciekawa.
    • anna_mrozi wywiad w Rymsie 03.02.11, 21:37
      M.Szczygielski uchyla nieco tajemnic swego warsztatu:
      Ryms
    • silije.amj Re: Marcin Szczygielski 06.03.11, 11:11
      Właśnie przywiozłam sobie z targów i przeczytałam "Czarny młyn". Atmosferą bardzo przypomina "Koralinę" Gaimana. Zresztą motywem ratowania rodziców też. O wiele bardziej jednak podobała mi się ta część książki, w której napięcie powoli się buduje. Potem ta bomba nie do końca eksplodowała, ale i tak jestem pod wrażeniem. Wątek Melki - niesamowity.
      Dzisiaj dam mojej jedenastolatce, jest akurat w jej guście.
      • anna_mrozi Czarny młyn 12.03.11, 10:17
        Przeczytałam. I siedzi mi w głowie.
        A właściwie to, co o nim sądzić.
        Bo porwał mnie nieco mniej niż "Omega" i "Za niebieskimi drzwiami".
        "Zgrzyta mi" kilka rzeczy.

        I mimo reklamowania "Czarnego młynu" jako "horroru" nie uważam go ze powieść grozy, raczej za wykorzystanie konwencji do powiedzenia czegoś innego.
        "Proza społecznie zaangażowana" brzmi chyba nieco odstraszająco, ale ta duszna, osaczająca atmosfera Młynów, zapomnianych i pominiętych przez "współczesność" jednoznacznie kojarzy mi się z czymś co niektórzy nazywają "Polską klasy B" i miejscami, których nie brak nawet w centralnej Polsce.

        Co Wy na to?
        • agisek Re: Czarny młyn 21.03.11, 07:51
          Przeczytałam. Tak jak silije.amj najbardziej podobała mi się ta część, w której napięcie się buduje. Może dlatego, że zawsze bardziej od potworów i robotów straszyło mnie to, co może się wydarzyć między ludźmi? Podoba mi się też Twój, Anno, pomysł na społecznie zaangażowaną interpretację tej książki.

          I jeszcze pytanie, w moim egzemplarzu pierwsze zdanie brzmi: "Ile ich jest? Jak myślicie? - pyta Justa, przeglądając się kuli dmuchawca." Do tego stopnia nie wierzę, że w pierwszym zdaniu nagrodzonej książki można było puścić literówkę, że zaczynam się zastanawiać czy "przeglądając" nie można użyć w takim znaczeniu.
          • anna_mrozi Re: Czarny młyn 21.03.11, 10:05
            W moim egzemplarzu też tak jest.
            To chyba jednak literówka - zajrzałam do Słownika Jęz. Polskiego; 'przeglądać' ma odsyłacz do 'przejrzeć', trudno się doszukiwać głębszych, metaforycznych znaczeń ;)
            chyba, że ktoś się uprze.
            Można sprawdzić czy to nie czasem regionalizm.


            To "społeczne zaangażowanie" to chyba znak rozpoznawczy Szczygielskiego - wykorzystuje on ramy powieści grozy/fantasy, żeby powiedzieć coś istotnego o współczesnym świecie.

            Przy "Czarnym młynie" nasunęło mi się jeszcze jedno skojarzenie - afirmacja czytania :)
            To Iwo, który 'przeczytał wszystkie książki w bibliotece' jest w stanie zebrać wszystkie informacje i - mimo tego, że nie ma ochoty na bycie bohaterem - podjąć wiążące decyzje.
            I ta dedykacja/podziękowanie Szczygielskiego na ostatniej stronie...
            • abepe Re: Czarny młyn 21.03.11, 19:29
              Świetnie zachęcacie:)) Do Szczygielskiego skradam się powoli, przez "A niech to czykolada!" Beręsewicza:)
              • steffa Re: Czarny młyn 21.03.11, 21:39
                Szkoda, że zmieniono okładkę na czarną.
      • violik Re: Marcin Szczygielski 09.05.11, 13:24
        silije.amj napisała:

        > Właśnie przywiozłam sobie z targów i przeczytałam "Czarny młyn". Atmosferą bard
        > zo przypomina "Koralinę" Gaimana. Zresztą motywem ratowania rodziców też. O wie
        > le bardziej jednak podobała mi się ta część książki, w której napięcie powoli s
        > ię buduje. Potem ta bomba nie do końca eksplodowała, ale i tak jestem pod wraże
        > niem. Wątek Melki - niesamowity.

        > Dzisiaj dam mojej jedenastolatce, jest akurat w jej guście.

        Czy możesz się podzielić wrażeniami córki po lekturze? Chcę dać swojej 12-latce, ale Koraliny to ona nie stawiła....
        • woda.lekko.gazowana Re: Marcin Szczygielski 12.05.11, 20:04
          kupiłam dziś "Omegę" na targach w wawie - przez przypadek obsługiwał mnie sam Autor, wieć dostałam gratis wpis.
          Czytałam tylko chwilę w metrze i jak na razie - jestem zaczarowana językiem, stylem, sposobem opisywania, no wszystkim. I samym panenem Marcinem trochę też, bo usmiechał się od ucha do ucha ;D

          Dotarłam do stoiska Latarnika głównie dlatego, że pani z IBBY, której zajęłam owocny kwadransik - rozpływała się w zachwytach i powiedziała między innymi tak: "młody człowiek i czego nie napisze - nagroda. kciuki trzymac tylko, żeby nie wolał pisac dla dorosłych" :)

          (a dla dorosłych napisał też już dwie, z pazurem juz na okładce)
        • silije.amj Re: Marcin Szczygielski 15.05.11, 00:42
          Julka przeczytała błyskawicznie i w dużych emocjach. Podobało się jej z pewnością, bo natychmiast pobiegła pożyczyć "Czarny młyn" swojej polonistce, z którą ma indywidualny program w szkole. Pożyczają sobie dobre książki nawzajem :-)
          • abepe Re: Marcin Szczygielski 19.07.11, 15:09
            Skończyłam wczoraj "Omegę" i potwierdzam, że warto. Czasem miałam poczucie, że korzystając z konwencji, w której wszystko wydarzyć się może, autor lekko przesadza. Ale najczęściej te "przesadzone" pomysły były bardzo sympatyczne, dowcipne lub "przesada" bardzo łatwo mogło się obronić.

            Napiszcie koniecznie o reakcjach dzieci (tzn. młodzieży), moi synowie na tę książkę muszą jeszcze poczekać. A ja zaraz sprawdzam, czy jeszcze jakiś Szczygielski jest w bibliotece.
            • woda.lekko.gazowana Re: Marcin Szczygielski 19.07.11, 16:04
              Jula połknęła w 4 dni.
              A nie lubi czytać!
              • abepe "Za niebieskimi drzwiami" 05.09.13, 13:26
                Przeczytałam kilka dni temu. Jednym haustem, bo mnie wciągnęło. Klimat "Koraliny". Wahałam się, czy dać mojemu dziesięciolatkowi, bo jedna scena była dość przerażająca - ciotka Agata chodząca po suficie. Wyobraźnia podsunęła mi Batildę B. (oj, nie pamiętam nazwiska) z ekranizacji "HP i Insygnia Śmierci" a tej części syn jeszcze nie oglądał. Ale potem atmosfera się jednak nieco łagodzi, więc spróbuję. Jeżeli syn oderwie się od "Artemisa Fowla" oraz Adama Wajraka (a ma dostać dwie jego książki na urodziny), więc może być ciężko...
                • ap.77 Re: "Za niebieskimi drzwiami" 09.09.13, 22:37
                  Zaczęłam czytać, skuszona Waszymi opiniami. Niestety nie "podchodzi" mi... (doszłam do setnej strony)
                  Może dlatego, że nie jestem fanką gier, fantastyki, horrorów? Sama nie wiem...
                  Póki było realnie czytałam, jak pojawił się świat gry było już ciężej.

                  W kolejce czeka Ore...
                  • abepe Re: "Za niebieskimi drzwiami" 09.09.13, 22:55
                    ap.77 napisała:

                    > Zaczęłam czytać, skuszona Waszymi opiniami. Niestety nie "podchodzi" mi... (dos
                    > złam do setnej strony)
                    > Może dlatego, że nie jestem fanką gier, fantastyki, horrorów? Sama nie wiem...
                    > Póki było realnie czytałam, jak pojawił się świat gry było już ciężej.

                    E tam, ten świat gry jest dość płytki. Nie zaglądaj do "Omegi":) (ja też nie jestem fanką gier, fantastyki - wybranej, horrorów - tylko wyjątkowych;)

                    > W kolejce czeka Ore...

                    "Oro?" To nieco inna bajka.
                    • ap.77 Re: "Za niebieskimi drzwiami" 10.09.13, 08:47
                      tak "Oro", nie Ore:)
                      • mutant12 Re: Czarny młyn 13.09.13, 21:04
                        Czytałam tylko Czarny młyn. Podoba mi się narracja pierwszoosobowa, ciepło, nieostentacyjna dobroć, pochylenie się nad odmiennością. Skończyłam tę lekturę jakaś pokrzepiona, z wiarą w człowieka. Którą książkę Szczygielskiego polecilibyście mi jako następną?
                        • abepe Re: Czarny młyn 16.11.14, 22:46
                          Mój jedenastolatek łyknął tę książkę w kilka godzin. Skończył pół godziny temu (nie pozwolił wcześniej wyłączyć światła) i przyszedł mnie cmoknąć. Rozumiem, że w ramach wdzięczności za podrzucenie fajnej lektury. Dopytam jutro co mu się podobało. Chociaż trudno mi będzie rozmawiać, bo ja książki jeszcze nie czytałam.
                          • abepe Re: Czarny młyn 20.06.15, 11:19
                            Niezamierzpna rozmowa na temat "Czarnego młyna" w innym wątku:

                            abepe
                            A mój syn, przeczytawszy "Czarny młyn" Szczygielskiego, miał do książki kilka zastrzeżeń i orzekł:
                            "to, że to horror, nie usprawiedliwia wszystkiego":)

                            oqo_loco
                            A co w "Czarnym młynie" wymaga usprawiedliwienia? Naszym zdaniem tylko to, że końcówka powieści odstaje poziomem od całości. :)

                            abepe
                            Tak, końcówka też nie usatysfakcjonowała mojego syna.

                            O ile dobrze pamiętam: Dlaczego dorośli produkowali młynowi broń, skoro tam nie było innego zagrożenia poza garstką dzieci? Do czego były mu potrzebne wszystkie urządzenia, poza przeznaczeniem na broń (wobec dzieci). Dlaczego tak, jak odmienił dorosłych - nie wpłynął też po prostu na dzieci? Zgarnąłby wszystkich i po kłopocie? Dlaczego nie działał na dzieci? Kim była Mela, że miała takie zdolności?

                            abepe
                            A- jeszcze - można by uznać, że zgarnął urządzenia, żeby mu nie marnowały prądu, ale przecież i tak zagarnął generator, więc prądu i tak nie było.
                            I po co mu ludzie, skoro mógł sobie po prostu odlecieć?

                            Czuję, że nie będzie miłośnikiem horrorów:)

                            Z drugiej strony - wczoraj oglądaliśmy z mężem thriller "Cold Creek Manor" i zachowanie głównych bohaterów wydawało nam się tak pozbawione logiki, że może syn ma to po nas:) (O rozczarowaniu "Prometeuszem" nie wspomnę:)

                            oqo_loco
                            Nie zwróciliśmy uwagi przy czytaniu na te sprawy, o których piszesz, tzn. nie zostały one odebrane jako problem czy sprzeczność. Rzeczywistość horroru przeczy wszelkim regułom, jakie znamy z naszej rzeczywistości. Ale w sumie to nie wiem, dlaczego nic nas nie nurtowało... Oprócz tego zakończenia, które siada jak przekłuty balon. Też nie uważamy się za miłośników gatunku, a i tak czasem zaglądamy. Wartość poznawcza przede wszystkim! :) Zresztą gdyby tak wypytywać o wszystkie cuda, to np. nie dałoby się czytać wcale baśni. A tak, proszę, rozrywka nie mniejsza niż u Tarantino. I piszę to całkiem poważnie.

                            abepe
                            Myślę, że jego pretensje mogły mieć jakieś głębsze tło. On dość emocjonalnie reaguje na krzywdę dzieci. Nie chodzi o nieprawdopodobne wydarzenia w ogóle, bo bardzo lubi baśnie. Często powtarza, że chętnie by sobie pochorował, bo gdy leży w łóżku - czytam mu baśnie.
                            Być może też do braku logiki w realnej rzeczywistości musi jeszcze dorosnąć.

                            oqo_loco
                            Przy dużej dawce emocji przydaje się na koniec oczyszczenie atmosfery, katharsis. W horrorach może to być problematyczne, podczas gdy baśnie, najczęściej to gwarantują.

                            abepe
                            Bardzo możliwe, że trafiłaś w sedno sprawy.
                      • abepe Re: "Za niebieskimi drzwiami" 17.09.13, 00:00
                        ap.77 napisała:

                        > tak "Oro", nie Ore:)

                        Gdy przeczytasz - zapraszam do odpowiedniego wątku!
                        • abepe Re: 12.03.14, 14:26
                          Pojawił nam się jeszcze jeden wątek na temat książek Szczygielskiego.

                          I jeszcze ciekawy wywiad Zorro z M. Szczygielskim - linkuję, bo w komentarzach mało pytań a na pewnie warto o coś autora zapytać. Moje pytania powoli się klują.
                          • abepe "Arka czasu" 12.03.14, 14:30
                            www.stentor.pl/katalog/zobacz/349/arka-czasu
                            Kto czytał?

                            Ja wczoraj skończyłam i oświadczam, że mi się podoba. Napisane na tyle poważnie, żeby nie pokazać wojny jako zabawy w chowanego, a jednocześnie tylko z taką ilością przemocy, żeby młodego czytelnika nie przestraszyć.
                            Moim zdaniem można czytać tę książkę i z siedmiolatkiem.
                            • anna_mrozi Re: "Arka czasu" 12.03.14, 18:38
                              Ja,
                              zbieram myśli. Zwłaszcza, że leżą w sąsiedztwie "Wyspa na ulicy Ptasiej" i "Arka czasu".
                              • abepe Re: "Arka czasu" 12.03.14, 18:51
                                anna_mrozi napisała:

                                > Ja,
                                > zbieram myśli. Zwłaszcza, że leżą w sąsiedztwie "Wyspa na ulicy Ptasiej" i "Ark
                                > a czasu".

                                U mnie "Arka czasu" i "Biegnij, chłopcze, biegnij". Dzisiaj wieczorem (tzn. gdy dzieci będą spały i będę mogła się skupić" chcę wrócić do wywiadu Zorro).
                                • abepe Re: "Arka czasu" 08.04.14, 16:37
                                  Czwartoklasista przeczytał "Arkę czasu" i próbuje namówić na jej czytanie pierwszaka. Akurat a kółku historycznym oglądali "Chłopca w pasiastej piżamie", więc pozostał w tematyce wojennej.
                                  Oczywiście po tej książce mam zamówienie na "Wehikuł czasu" i "Doktora Przedpotopowicza".
                                  • violik Chłopiec w pasiastej piżamie 09.04.14, 08:21
                                    Ciekawa jestem, jakie wrażenia miał 10-latek po obejrzeniu "Chłopca w pasiastej piżamie". My obejrzeliśmy familijnie i koniec jest po prostu niesamowicie przygnębiający. Ja jako dorosły powiedziałabym, że film kończy się potwornie przygnębiająco. Młodsza była przerażona. A obejrzeliśmy w domu w niedzielne popołudnie, jako film familijny. Film ma oficjalnie kategorię 12+. Ostatni wątek o Chłopcu umarł na jednym poście. Może niesłusznie.
                                    • abepe Re: Chłopiec w pasiastej piżamie 09.04.14, 09:47
                                      Tak, syn wspomniał, że zakończenie jest poruszające, ale powiedział, że nam go nie zdradzi. Chyba sięgnę po książkę.

                                      Film jest 12+, a dzieci w większości 11-letnie, bo to czwarta klasa (syn ma urodziny we wrześniu). Oglądali na kółku historyczny, w małym gronie zainteresowanych tematem, film został podzielony był na kilka etapów. Historyczka jest osobą myślącą, podejrzewam, że potrafi wyjaśnić wątpliwości i pomóc przetrawić trudne emocje. Po moim synu, który niektórych scen w filmach nie trawi (nie zdecydował się pójść na 2. część Hobbita) - szoku nie widać.
                          • abepe Re: 04.05.14, 20:19
                            Przypominam o możliwości zadawania pytań autorowi na blogu Zorro. Rozumiem, że czas jeszcze nie minął? Rozwiązanie 28 maja.
                        • abepe Re: "Za niebieskimi drzwiami" 20.06.15, 10:59
                          Co powiecie na ekranizację?

                          filmpolski.pl/fp/index.php?film=1236103
                          • inkwizycja102 Re: "Za niebieskimi drzwiami" 20.06.15, 15:38
                            Ja trochę się boję :)
                            nie mam zaufania do polskiego kina, a książka jest świetna.
                            • abepe Nowe okładki 12.10.15, 21:05
                              Jak Wam się podobają?

                              latarnik.com.pl/pl/p/Czarny-mlyn/368
                              latarnik.com.pl/pl/p/ARKA-CZASU-czyli-wielka-ucieczka-Rafala-od-kiedys-przez-wtedy-do-teraz-i-wstecz/365
                              • inkwizycja102 Re: Nowe okładki 12.10.15, 21:39
                                No nie znam się na marketingu, ani na docelowym czytelniku, którego być może oczarują postaci jak z gier komputerowych, ale dla mnie te okładki są ohydne. Nie sięgnęłabym po taką, gdybym nic o niej nie wiedziała. Zwłaszcza, że te poprzednie były świetne. Moim zdaniem.
                                • abepe Re: Nowe okładki 12.10.15, 21:50
                                  Właśnie. Zastanawiam się nad przyczyną. Być może prawa do ilustracji/okładek zostały w Stentorze. Nowe wydania pochodzą z wydawnictwa Szczygielskiego, czyli Latarnika.

                                  Szkoda.
                                  • franula Re: Nowe okładki 13.10.15, 09:12
                                    A mogę przy okazji spytać co sądzicie o Tuczarni motyli?
                                    11 latka przeczytała Czarownicę piętro niżej i spragniona jest dalszego ciągu....
                              • inkwizycja102 Autor wyjaśnia 14.10.15, 20:34
                                www.facebook.com/photo.php?fbid=10206363668444922&set=a.1315285216569.42642.1663866372&type=3&theater
                                • zuzannao Re: Autor wyjaśnia 15.10.15, 10:28
                                  "Aby zachęcić ich do czytania, okładką trzeba wygrać z reklamami gier komputerowych i filmów animowanych." Wygrać - w jakiej konkurencji? Złego gustu?
                                  • inkwizycja102 Re: Autor wyjaśnia 15.10.15, 10:51
                                    No właśnie... Jakoś smutno, bo tak mnie cieszyły te okładki Wilkonia.
                                    Drugim zaskoczeniem było to, że to grafika Autora. Jakoś zdewaluował mi tym to, co miał do powiedzenia w tych książkach. Teraz wydaje mi się, ze chciał powiedzieć coś innego niż ja przeczytałam.
                                    Często autor nie ma wpływu na okładkę, ale tutaj jest jego projekt, jego wydawnictwo i do tego ma rozpoznawalne nazwisko. Nie rozumiem.
                              • steffa Re: Nowe okładki 14.10.15, 22:30
                                O losie, Wilkoń się nie sprawdził?
                                • abepe Re: Nowe okładki 15.10.15, 11:45
                                  A mnie nawet bardziej żal poprzedniej wersji "Arki czasu"!
                  • steffa Re: "Za niebieskimi drzwiami" 13.09.13, 23:35
                    To zdecydowanie nie otwieraj „Omegi".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja