Bestsellery Empiku

21.01.11, 21:02
I to właśnie najczęściej kupuje się tam dla dzieci i młodzieży:

Literatura młodzieżowa – „Przed świtem”, Stephenie Meyer (Wydawnictwo Dolnośląskie)

Książki dla dzieci – „Akademia 2-latka”, Lekan Elżbieta, Myjak Joanna (Skrzat)


Reszta tu.
    • pepperann Re: Bestsellery Empiku 21.01.11, 21:23
      Hmmm, z tego co kojarzę "Akademia dwulatka" to taka sympatyczna książeczka z naklejkami i zadaniami typu "kurczak zgubił swoją mamę, pomóż mu wrócić". Bardzo udana pozycja, choć chyba nie zalicza się do literatury.

      Fajnie że Pippi jest przebojem. Też se kupię.
      • per-vers Re: Bestsellery Empiku 21.01.11, 23:35
        Tak, też to widziałam. I też załamałam się tą Akademią Dwulatka - bo tego drugiego nie znam.
        Ale to, co zadziwia mnie najbardziej, to fakt, iż w zeszłym roku byłam przemile zaskoczona książkami promowanymi dla dzieci w empiku w okresie okołoświątecznym! Pamiętam, że w gazetce było coś o zmianach w edycji książek dziecięcych, o ilustracjach, a to, co reklamowano, było w dużej mierze naprawdę ciekawe. I mając taki obrazek w głowie, strasznie się dziwiłam od listopada aż do teraz, że nie pojawia się nic na podobnym poziomie... Że w tym roku postawiono na kompletnie inne tytuły, takie okropnie popowe, i to zarówno w książkach, jak i w muzyce dla dzieci...: Bebe Lily, Króliczek Titou, książki z Barbie itp. Zmiana... drastyczna...
        • anchen Re: Bestsellery Empiku 24.01.11, 16:15
          W zeszłym roku w katalogu pojawiły się teksty redakcyjne. Pojęcia nie mam, dlaczego Empik poprosił mnie o napisanie tekstu o edytorstwie książki dziecięcej, ale ponieważ się na tym specjalnie nie znam, postanowiłam rzecz potraktować jako okazję do napisania o ciekawych książkach, które inaczej nie miałyby szansy w tym wydawnictwie - które ma ogromne znaczenie promocyjne - pojawić. Malutkich oficyn z oczywistych powodów nie stać na wydawania monstrualnych pieniędzy na reklamę, a prezentacje książek w katalogach świątecznych (to nie dotyczy wyłącznie Empikowskiego katalogu) słono kosztują.
    • anna_mrozi Re: Bestsellery Empiku 22.01.11, 10:27
      Pierwszej nie znam.
      Druga jest okropna, choć dzieci mnie swego czasu zbajerowały i kupiłam. Jest okropna, bo uczy lenistwa - wszechobecne naklejki zamiast wycinanek (nożyczki!) i strasznie stereotypowa.

      Podejrzewam,że dlatego to "bestseller" bo
      A) jest eskponowana
      a w empiku jest z reguły bałagan i rzadko kiedy promowane są wartościowe pozycje (penie chodzi o odpowiednią opłatę od wydawcy)
      B) jest TANIA - i rodzic daje się naciągnać przy dowolnej okazji (tak jak ja...)
    • anndelumester Re: Bestsellery Empiku 22.01.11, 11:57
      LOL
      Jestem pod wrażeniem - ale jakie to symptomatyczne - w tytule akademia dwulatka - znaczy już dwuletnie dziecko może być prawie genialne ;-)) za drobną opłatą. Znaczy chętki są, szkoda, że takie karykaturalne.
      Idei naklejek nie rozumiem w ogóle - moje dziecko od bardzo małego uwielbiało nożyczki i wycinanie, śmiecenie ścinkami i klejenie oraz przyklejanie. Nalepki zazwyczaj były olewane.
      • tymianek21 Re: Bestsellery Empiku 22.01.11, 12:37
        A ja tej Akademii dla 2 latka -będę bronić jak niepodległości! W domu z synkiem spędzałam godziny na lepieniu, malowaniu, rysowaniu, wydzieraniu itp.ale za 4 zl (albo nawet 3) miałam całą serię książeczek w których synek coś nalepiał w odpowiednim miejscu -sam szukał gdzie, łączył obrazki itp. Nie każdy 2 latek potrafi posługiwać się nożyczkami żeby sobie wycinać potrzebne obrazki i je przyklejać (śmiem twierdzić że 2 latków którzy potrafia się nimi posługiwać jest bardzo mało). Tego typu książeczki widuję w wielu domach, są świetne do samochodu lub pociągu. Pamiętam też że w dzieciństwie lubiłam takie książeczki z zadaniami. Szkoda tylko że nie było oddzielnej kategorii np. najlepiej sprzedawana książka i książeczka z zadaniami.
        A ta książka dla młodzieży to o miłości pomiędzy wampirem i zwykłą śmiertelniczką-też przeczytałam. Pewnie gdybym była w LO to byłabym nią zachwycona.
        • pepperann Re: Bestsellery Empiku 22.01.11, 20:39
          Ja też bronię Akademii dwulatka. I bronię naklejek. Moja starsza córka w wieku 2 lat nie radziła sobie, a młodsza obecnie (22 miesiące) nie radzi sobie z nożyczkami, a książeczka jest fajna, przynajmniej bez jednorożców, kitty i innych kitów. Ale zachowajmy proporcje - to jest książeczka z kiosku za parę złotych, którą po wypełnieniu bez żalu wyrzuca się do śmieci. Nie cenna pozycja literacka.
    • tattarak Re: Bestsellery Empiku 22.01.11, 12:28
      abepe napisała:
      > Książki dla dzieci – „Akademia 2-latka”, Lekan Elżbieta, Myjak Joanna (Skrzat)

      A może nie doceniamy "Akademii 2-latka" ? :-) Przeczytajcie sobie w papierowej gazetce Empiku komentarz recenzenta :-)

      Na stronie Merlina jest lista 50. bestsellerów roku 2010. Też zrobiona "z głową", dlatego około 30% tytułów to podręczniki do podstawówki :-)

      A odnośnie naklejek - mój 6latek do tej pory je uwielbia. Nie bronię, ostatnio rozwiązuje sobie ćwiczenia matematyczne oparte właśnie na naklejkach. Mam wrażenie, że dość sprawnie posługuje się też nożyczkami :-)
    • zo_79 Re: Bestsellery Empiku 22.01.11, 12:33
      A swoją drogą ciekawe co by się okazało, gdyby o listę bestsellerów pokusił się Badet albo jakaś inna księgarenka dla dzieci...
      • mharrison Re: Bestsellery Empiku 22.01.11, 14:22
        Proszę bardzo:
        www.badet.pl/go/_promotion/?column=bestseller
        teraz nieźle (choć naklejki w pierwszej dziesiątce), ale pamiętam, że bywało gorzej, bo tez wpadłam na ten pomysł, by kierować się bestsellerami z badeta.

        W merlinie też nieźle
        merlin.pl/ksiazki/bestsellery/browse/bestsellers/categories/1,393.html
        choć widać wzmożona tendencję edukacyjną dwulatków:-) posiłkującą się naklejkami:-)

        Choć a propos naklejek, nabyłam przed świętami drogą kupna w Zachęcie tę pozycję:
        merlin.pl/Album-sztuki-w-naklejkach_Firma-Ksiegarska-Jacek-i-Krzysztof-Olesiejuk-Inwestycje/browse/product/1,805791.html
        Chciałam dokupić na cito, niestety remanent w Zachęcie to nie jest szybka akcja.
        • zo_79 Re: Bestsellery Empiku 22.01.11, 15:08
          Ta lista Badetu to jakiś spis alfabetyczny. Stąd te "cyferkowe" wyskakują na początku.
        • anick5791 Re: Bestsellery Empiku 22.01.11, 15:14
          W obronie naklejek :) : moja 21-miesięczna córeczka nie poradziłaby sobie z wycinaniem, a naklejki daje radę przykleić (niekoniecznie równo ;) )
          • agisek Re: Bestsellery Empiku 22.01.11, 18:58
            O, my też kochamy naklejki, ale musi ich być bardzo dużo! Ta książeczka jest świetna, bo umożliwia tworzenie własnych historyjek, a po uzupełnieniu wszystkich stron, tyle nam zostało naklejek, że wykorzystywaliśmy do innych zabaw plastycznych:
            Podróże z naklejkami

            Dla dzieci super zabawa - nie widzę przeciwwskazań.
            • tattarak Naklejki 22.01.11, 20:08
              agisek napisała:
              > Ta książeczka jest świetna, bo umożliwia tworzenie własnych historyjek, a po uzupełnieniu wszystkichstron, tyle nam zostało naklejek, że wykorzystywaliśmy do innych zabaw plastycznych

              My mieliśmy drugą cześć - taką. Trójka dzieci w wieku od 4-9 lat próbowała wykończyć naklejki podczas wakacyjnego wyjazdu. Nie dały rady :-)
              • ciocia_ala Re: Naklejki 22.01.11, 21:29
                Moje dziecko tez baardzo lubi ta ksiazeczke. Mamy wersje "angielska", ale wieadomo, nie ma tam prawie ani slowa!

                Kupuje tez gazetki dzieciece i ostatnio jedna taka uratowala mi zycie. Jechalysmy pociagiem i mala zajela sie przez ponad godzine (!) naklejkami "numberjacks"- takie numerki z cbeebies.

                Mamy tez cala tone polskich naklejanek, najbardziej (mi) podobaja sie te z biedronka.
                Naklejki na 2-3 latka to jest to :)
                • steffa Re: Naklejki 22.01.11, 22:28
                  Nie znam 'Akademii dwulatka", więc się nie wypowiem, ale także będę bronić naklejek, bo ostatnio obserwowałam swoją córkę wklejajacą naklejki do "Bardzo głodnej gąsienicy" i zrozumiałam ideę naklejania ;-).
                  Po pierwsze - trzeba zapamiętać kształt i temat, przewrócić kilka stron, znaleźć naklejkę, która pasuje, odkleić ją, co nie jest proste, bo przy okazji można urwać ogonek jabłka, potem trzymając w jednej ręce naklejkę, przewertować książkę i dotrzeć 'na miejsce'. Tam wybrać jeszcze raz właściwy obrys jabłka i przykleić. Moja córka jest bardzo sprawna manualnie - koloruje prawie nie wychodząc za linię, posługuje się nożyczkami, ale nie wytnie doładnie wg linii, nie wytnie także żadnego konkretnego kształtu. Nie martwi mnie to, ale 2,5-latka tego nie zrobi. Obserwowałam ją zafascynowana jak świetnie radzi sobie z naklejkami. Świetny trening motoryczny przede wszystkim. :)
                  • mamachlopca1 Re: Naklejki 24.01.11, 11:38
                    moj 2,5 latek wycinac nie umie-nawet mi specjalnie do glowy nie przyszlo ze aklejki sa jakies gorsze;)i on i starszy(5,5)bardzo lubia wszelkie ksiazeczki z zadaniami.i dobrze ze sa juz na rynku pozycje wlasnie dla 2 latkow-prosciutkie,gdzie dziecko sie nie zniecheca,latwo i sprawnie rozwiazuje(bo przeciez nie skupi sie na dlugo).nie sadze ze to jest jakis bestseller-bo to dla mnie nie ksiazka tylko z kategorii papierniczej-robie i wyrzucam no ale jak najbardziej warto tego typu sprawy kupowac.no i ja nie jestem sama zbyt kreatywna,czasu za duzo nie mam-dla mnie super.
                    moj mlodszy naklejki piankowe kilogramami nakleja-i tworzy sobie scenki.starszy wolal na klej,potem wycinal i naklejal-ten jest fanem naklejek i nie widze w tym nic zlego.
                    • anna_mrozi Re: obrona naklejek 24.01.11, 12:44
                      Napisałam się, napisałam i zjadło mi to, co ja złego w naklejkach widzę...

                      Przede wszystkim - chodzi o samą "Akademię";
                      naklejki naklejkom nierówne.
                      Ale o nich zaraz.


                      "Akademia" jest stereotypowa - jak mamusia, to z dzidziusiem; jak tatuś i synek to z samochodem, rowerkiem itd.
                      Naklejki nie uczą żadnego dopasowania "do kształtu"; każda jest taka sama; jest ściśle wyznaczone miejsce na nią - niektórzy kupujący żalą się, że dziecku trudno trafić w ten kwadracik.
                      Kreatywności (naturalnej dla dziecka), też tutaj niewiele.

                      A nożyczki trzeba dawać dziecku do ręki. Czasem samo chce, czasem trzeba mu pomóc w tym,żeby chciało.
                      Niech wycina, nakleja, tworzy, maluje farbami - paluchami.
                      Bez wyznaczonych schematów.
                      Bo skąd później wytrzaśnie tę kreatywność, o którą woła rynek pracy?

                      Oczywiście książeczka z naklejkami - książce z naklejkami nierówna.

                      Wiem, że czasem takie pomoce się przydają.
                      Tylko żeby dziecko nie ograniczało swojej aktywności manualnej - rozwijania motoryki tylko do takich pomocy..
                      (bo jak wycina - bawi się nożyczkami, maluje farbami to pobrudzi..., jakieś szkody będą)

                      Ale tego typu wydawnictwa wmawiają, że "akademia" nauczy Twoje dziecko wszystkiego...
                      • anndelumester Re: obrona naklejek 27.01.11, 11:24
                        Pozwolisz, że się podpiszę pod tym co napisałaś.
                        Jeżeli 'akademie' są jednym z tysiąca pozycji książkowych i aktywności małego dziecka - nie mam nic przeciwko. Niestety, bardzo często się zdarza, ze rodzice wolą posadzić dwulatka z naklejkami - bo o nie trudno się zabić i mają spokój, a innych rzeczy nie dają do zabawy - bo są groźne dla życia i zdrowia ;DDDD. Ja akurat miałam taki egzemplarz, którym trzeba było się zająć aktywnie i które do dziś tworzy z rozmachem ;) - a ile się wysłuchałam od przerażonych ludzi - czy ja się nie boję dawać ( nożyczek, klejów, farb, drobnych i duzych koralików do nawlekania, igieł do szycia itp.). Nie bałam się - bo nie dawał, tylko uczyłam jak korzystać.
                    • abepe Re: Naklejki 25.01.11, 09:28
                      Z naklejkami różnie bywa. Mojego starszego syna, gdy miał 2-3 lata naklejki rzeczywiście rozleniwiły (mieliśmy tę"akademię" i z WSiPu chyba "ABC trzylatka"). Nie chciał potem rysować, chciał naklejać. Młodszemu nie zaszkodziły. On ma większy dryg do zabaw manualnych.
    • dvoicka Re: Bestsellery Empiku 26.01.11, 22:40
      my kupujemy książeczki z naklejkami. i dzieci je lubią. bywają lepsze i gorsze. tego konkretnie tytułu nie pamiętam.
      ale moim zdaniem to trochę jakby w książkowej liście bestsellerów dla dorosłych był "twój styl" albo inna "polityka".
      pamiętam, że będąc przed świętami w empiku w moim mieście zachwycałam się wyborem książek na półkach - było mnóstwo tytułów, pięknie wyeksponowanych, dominowały raczej książeczki na poziomie zakamarków niż disneya, aż nie mogłam stamtąd wyjść (książki dla dorosłych łatwiej kupić nie oglądając ich)
      i przykry zgrzyt stanowiła właśnie półeczka z bestsellerami, gdzie jedynym tytułem, który miałam ochotę kupić były "Jaśki" (które na szczęście Jasiek dostał od mikołaja). resztę stanowiły głównie "akademie dwulatka"
      • anna_mrozi głosowanie portfelami 27.01.11, 06:35
        Może trzeba dosłownie potraktować "bestseller empiku" - to, co najlepiej się sprzedaje...
        Niekoniecznie jest to literatura.

        Niemniej to smutne, że taki jest wynik "głosowania portfelami" rodziców...
    • agisek Re: Bestsellery Empiku 30.01.11, 20:22
      Na pocieszenie mogę powiedzieć, że na pierwszym miejscu w bestsellerach merlina "Poczytaj mi, mamo" :-)
Pełna wersja