tymianek21
26.01.11, 16:21
Dzisiaj od rana wielka dyskusja ponieważ senat -oczywiście niektórzy senatorowie- bardzo krytycznie wypowiedzieli się w sprawie żłobków. Wsparcie dostali od fundacji Cała Polska czyta.... Niestety nie mogę znaleść wypowiedzi prezes fundacji a w art. jest tylko jej krótka wypowiedż:
"Wszystko za sprawą protestu grupy organizacji pozarządowych, na czele z fundacją Cała Polska Czyta Dzieciom.
- Ustawa sprzyja rodzicom, ale w minimalny tylko sposób chroni dzieci - uważa prezes fundacji Irena Koźmińska.
Protestujący wysłali list do premiera Tuska, podpisały go również towarzystwa: psychologiczne, psychiatryczne i pedagogiczne. Przypomnieli w nim, że dla rozwoju najmniejszych dzieci najwłaściwsza jest opieka rodzicielska. "Wczesne dzieciństwo bez mocnej, bezpiecznej więzi z matką i najbliższymi skutkuje zaburzeniami zdrowotnymi i emocjonalnymi dziecka, które kładą się cieniem na całym jego życiu" - napisali w liście przeciw ustawie."
Tu cały art.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9003717,Senat_ostrzega_przed_zlobkami.html
Jakie macie zdanie na ten temat? Powiem że bardzo mnie to zaskoczyło. Znam wiele mam które maja dzieci w żłobkach i bardzo z tego powodu rozpaczają. Wszystkie wolałyby skorzystać z pomocy babci albo niani. Ani jedna nie dała dziecka do złobka bo tam lepiej i weselej spędzi czas -po prostu tylko na to było je stać a musiały wrócić do pracy. Razem z siostrą jesteśmy dziecmi żłobkowymi- a z rodzicami jesteśmy bardzo blisko. Mama "oddała" nas tam a sama wróciła do szkoły. Sa też kobiety które lubią pracować.
Tu fragment z życia Barbary Giertych która opowiada jak szybko wróciła do pracy i że miała nianię: "Marysię urodziła jeszcze na studiach. Miesiąc później miała sesję z ośmioma trudnymi egzaminami. Kiedy na świat przyszła druga córka, już pracowała i jednocześnie kończyła drugi kierunek - prawo. W pracy zaczęła się pojawiać, gdy Karolinka miała pięć tygodni. Obie dziewczynki były w tym czasie pod opieką niani. - Podziwiam kobiety, które tylko zajmują się domem, ale to ponad moje siły. Jestem lepszą, szczęśliwszą matką, jeśli jakiś czas spędzam w pracy. Jest przeciwniczką stereotypów - kobieta musi to, musi tamto. Sama nie potrafi robić niczego, czego naprawdę nie czuje"
TU całość:
kobieta.dziennik.pl/twoje-emocje/artykuly/203846,barbara-giertych-o-sobie-i-mezu-wciaz-jestesmy-zakochani.html