Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom

26.01.11, 16:21
Dzisiaj od rana wielka dyskusja ponieważ senat -oczywiście niektórzy senatorowie- bardzo krytycznie wypowiedzieli się w sprawie żłobków. Wsparcie dostali od fundacji Cała Polska czyta.... Niestety nie mogę znaleść wypowiedzi prezes fundacji a w art. jest tylko jej krótka wypowiedż:
"Wszystko za sprawą protestu grupy organizacji pozarządowych, na czele z fundacją Cała Polska Czyta Dzieciom.
- Ustawa sprzyja rodzicom, ale w minimalny tylko sposób chroni dzieci - uważa prezes fundacji Irena Koźmińska.
Protestujący wysłali list do premiera Tuska, podpisały go również towarzystwa: psychologiczne, psychiatryczne i pedagogiczne. Przypomnieli w nim, że dla rozwoju najmniejszych dzieci najwłaściwsza jest opieka rodzicielska. "Wczesne dzieciństwo bez mocnej, bezpiecznej więzi z matką i najbliższymi skutkuje zaburzeniami zdrowotnymi i emocjonalnymi dziecka, które kładą się cieniem na całym jego życiu" - napisali w liście przeciw ustawie."
Tu cały art.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9003717,Senat_ostrzega_przed_zlobkami.html
Jakie macie zdanie na ten temat? Powiem że bardzo mnie to zaskoczyło. Znam wiele mam które maja dzieci w żłobkach i bardzo z tego powodu rozpaczają. Wszystkie wolałyby skorzystać z pomocy babci albo niani. Ani jedna nie dała dziecka do złobka bo tam lepiej i weselej spędzi czas -po prostu tylko na to było je stać a musiały wrócić do pracy. Razem z siostrą jesteśmy dziecmi żłobkowymi- a z rodzicami jesteśmy bardzo blisko. Mama "oddała" nas tam a sama wróciła do szkoły. Sa też kobiety które lubią pracować.
Tu fragment z życia Barbary Giertych która opowiada jak szybko wróciła do pracy i że miała nianię: "Marysię urodziła jeszcze na studiach. Miesiąc później miała sesję z ośmioma trudnymi egzaminami. Kiedy na świat przyszła druga córka, już pracowała i jednocześnie kończyła drugi kierunek - prawo. W pracy zaczęła się pojawiać, gdy Karolinka miała pięć tygodni. Obie dziewczynki były w tym czasie pod opieką niani. - Podziwiam kobiety, które tylko zajmują się domem, ale to ponad moje siły. Jestem lepszą, szczęśliwszą matką, jeśli jakiś czas spędzam w pracy. Jest przeciwniczką stereotypów - kobieta musi to, musi tamto. Sama nie potrafi robić niczego, czego naprawdę nie czuje"
TU całość:
kobieta.dziennik.pl/twoje-emocje/artykuly/203846,barbara-giertych-o-sobie-i-mezu-wciaz-jestesmy-zakochani.html
    • kaixa Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 26.01.11, 17:56
      Hmm, to oczywiscie bardzo ciekawe, ale jak to sie ma to tematyki forum?
      • tymianek21 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 26.01.11, 20:44
        Dla mnie fundacja Cała Polska czyta dzieciom jest fundacją która do tej pory zajmowała się promowaniem czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży (czyli tym czym zajmuje się to forum). Polecała dobre, ciekawe książki, zalecała wspólne czytanie dzieciom (słynne czytaj dziecku 20 minut dziennie), głosiła jak ważne jest czytanie dziecku. O tym samym można przeczytać na tym forum. Poza tym często piszemy tu nie tylko o ksiazkach , ale też np. o pierniczkach, lub pomocach szkolnych. Tu jest link do tej fundacji
        www.calapolskaczytadzieciom.pl/
        Teraz przeczytałam że fundacja ta wystosowała apel do premiera przeciwko żłobkom co mnie zasmuciło bo wiem że wiele kobiet oddaje tam dzieci nie żeby sobie odsapnąć od nich, ale dlatego że muszą wrócić do pracy a na nianie ich nie stać.
    • pepperann Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 26.01.11, 21:56
      Naprawdę zaszokowały i oburzyły mnie te wypowiedzi. BYłoby bardzo źle, gdyby akcja "cała polska czyta dzieciom" była kojarzona z poglądem "nie otwierajmy żłobków, bo wtedy te wszystkie wyrodne babska oddadzą dzieci do instytucji, a same pójdą robić tę obrzydliwą karierę". Ogromna pogarda do kobiet się z tych wypowiedzi wyłania.

      (A ja znam mamy, które posłały dzieci do żłobka, bo uznały że to lepsza opcja niż opiekunka i nie rozpaczają z tego powodu. A ja sama, szczytowo wyrodna, chętnie bym posłała swoją dwulatkę do dobrej państwowej instytucji wcześniej niż w wieku 3,5 lat - urodziła się w marcu).
      • joanna05 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 26.01.11, 23:13
        Zgadzam się z Tobą, pepperann i zdumiewa mnie, czemu tak szacowna instytucja jak Fundacja zdecydowała się zaprezentować tak kontrowersyjne i uderzające w kobiety stanowisko. Po co im to było? W radiowej Trójce usłyszałam dziś, że niania jest zawsze lepsza od żłobka i każda mama powinna rozważyć jej wynajęcie, jeśli już musi pracować. Naprawdę? A nie jest tak, że przypadek każdej rodziny jest inny? Wydaje mi się, ze są i różne dzieci (niemowlę czuje się bezpieczniej w domu, ale towarzyski dwulatek skorzysta z kontaktów z rówieśnikami) i różne mamy, wiele z nich np. nie ufa amatorsko przecież opiekującym się dziecmi nianiom i woli powierzyć potomstwo fachowcom. Sama miałam i wiele niań, i sprawdziłam żłobek na 2-, 3-latku. Oba rozwiązania mają wady i zalety, ale na pewno nikt mi dziecka w żłobku nie krzywdził.
        • tymianek21 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 07:06
          Mnie zdziwilo to że fundacja w trosce o rozwój emocjonalny dzieci opowiedziała się przeciwko żłobkom czy nianiom a nie przypominam sobie żeby wcześniej zabrała głos w dyskusji na temat klapsów i bicia dzieci albo wcześniejszego posłania dzieci do szkoły. Dlatego zdziwiło mnie że nagle tak się zaangażowała w sprawę opieki nad maluszkami.
    • anna_mrozi Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 06:59
      Tutaj można przeczytać wywiad z Ireną Koźmińską
      Warto przeczytać także samą ustawę, by wiedzieć o co chodzi.

      Smutne i straszne jest to, jak jednostronna jej wypowiedż P. Koźmińskiej, nie przywołuje żadnych badań (twardych konkretów), potwierdzających, że wychowamy pokolenie z problemami - żyjące w lęku, pozbawione empatii i wrażliwości moralnej, podatne na uzależnienia, manipulujące, pozbawione zaufania
      do siebie i innych.


      Strasznie irytujące jest to przekonanie, że rodzice kierują się swoim dobrem i nie interesuje ich dobro dziecka.
      Pani Koźmińska wyraźnie zapomina, o trudnej sytuacji kobiet na rynku pracy (o tym, jak ciężko wrócić na rynek po 3 latach urlopu wychowaczego), o wydłużonym okresie pracy dla kobiet (emerytura!) i o tym, że "niania" niekoniecznie oznacza wykwalifikowaną osobę.
      Ciśną mi się na usta same złośliwości - może Pani Koźmińska, podobnie jak senatorowie (w przygniatającej większości mężczyźni) powinni ułatwić sprawę swoim córką/żoną/krewnym i zająć się małymi dziećmi?
    • pa_yo Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 08:01
      Jakos w zeszłe wakacje wpadły mi w ręce ulotki fundacji "Cała Polska..." mówiące o złym wpływie żłobka na dziecko, ale obok tych wynurzeń żłobkowych Panie z fundacji zapodały całą strone na temat jak nalezy wychowywac chłopców - i to już mnie wkurzyło bardziej. Nie przytoczę tekstu o chłopcach bo podarłam i wyrzuciłam te ulotkę, ale musiał byc dośc bulwersujący skoro mnie, matke chłopca, tak zeźlił...

      Od tamtej pory nie mam dobrego zdania o fundacji, niestety...
      • alistar1 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 08:51
        Mam wrażenie, że gdzieś mi mignęła ta ulotka, czy można gdzieś ją jeszcze przeczytać? Co tam było bulwersującego?
        • pa_yo Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 09:15
          Aga, nie pomnę naprawdę, ale tak mi coś świta, że to były jakieś teksty reklamujące książkę "Wychowanie przez czytanie" Ireny Koźmińskiej - jest tam chyba cały rozdział poświęcony własnie chłopcom:
          poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/2010/10/Wychowanie-przez-czytanie-Irena-Kozminska.html
          • alistar1 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 09:34
            Dziękuję. Nie mam jeszcze tej książki, ale chętnie przeczytam ten chłopięcy rozdział.
          • tymianek21 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 12:57
            To jest ulotka ktora pokazywałam kilku koleżankom, najbliższym itd i zawsze wszyscy są zdziwieni i komentują "a dziewczynki tego nie potrzebują?." Ulotka wygląda jak te inne z poprzednich lat-czyli z jednej strony kalendarz a z drugiej strony:
            WYCHOWANIE CHŁOPCÓW
            Chłopcy są: energiczni, odważni,zdolni co pracy zespolowej, dobrze radzą sobie w świecie rzeczy.
            Chlopcy mają problemy: z mówieniem, rozpoznawaniem i wyrażaniem uczuć,z kontrolą impulsów, z komunikacją ich inteligencja emocjonalna bywa bardzo niska.

            Teraz napisane na czerwono: Chłopcy często nie mają szansy by rozwinąć swój potencjał umysłowy i emocjonalny gdyż zaniedbujemy ich potrzeby!
            Chłopcy potrzebują:ruchu i rywalizacji, określonej struktury i hierarchii, jasnych reguł i konkretnych zadań, poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego z uwagi na wysoki poziom niepokoju, rozwinięcia ich zdolności językowych, empatii i refleksji, nauczenia norm społecznych i wartości, obecności i zaangażowania ojca.
            • tymianek21 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 13:08
              Potem w tej ulotce (z 2010) jest o tym że mózgi chlopców rozwijają się wolniej więc póżniej mówią i że rozwój chłopców należy wspomagać przez: (tu kilka porad np.)
              -jak najczęstsze mówienie do niego i czytanie mu-od urodzenia (tymczasem rodzice mówią do chłopców inaczej niz do dziewczynek i mniej mu czytają);
              -rozwijanie empatii przez serdeczne traktowanie iciepłe reagowanie na jego potrzeby (tymczasem chłopcy otrzymują mniej przytulania i ciepła i są znacznie surowiej karani...)
              -przekazywanie mu przez ojca i innych dojrzałych mężczyzn właściwych wzorców męskości, rozumianej jako opanowanie, mądrość, opiekuńczość, pomoc innym, odwaga cywilna...
              • anndelumester Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 13:55
                Ja mam syna i nie widzę w tych poradach nic zdrożnego. Mało tego uważam, że wielu matkom i ojcom należałoby te porady wytatuować, bo najpierw zaniedbują dzieci przez kilka lat a potem - zazwyczaj w szkole - są zdziwieni.
                • tymianek21 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 14:08
                  A mnie wtedy zdziwiło i kilka osób też że to wszystko dopasowali tylko do chłopców. Wg. mnie na takch ulotkach powinno być : Dzieci potrzebują ruchu i rywalizacji, Dzieci potrzebują rozwinięcia ich zdolności jezykowych itd. Czy dziewczynki też nie potrzebują tego?
                  To tak jakbym na innej ulotce przeczytała: Dziewczynki potrzebują spokoju i nie potrzebują tak dużo ruchu
                  • alistar1 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 14:18
                    Z drugiej strony różnice między dziewczynkami i chłopcami istnieją, to oczywiste. Jako mama takowej dwójki dostrzegam je codziennie, chociaż nie rozgraniczam z klucza zadań i przyjemności na dziewczęce i chłopięce. Wiele rzeczy robimy wszyscy, wliczając gotowanie i pieczenie. Ale wiele wymaga wsparcia i potraktowania dość indywidualnego, o czym piszesz.
                  • agisek Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 14:53
                    Mnie słabią niektóre zdania z rozdziału o chłopcach, na przykład to:

                    "Kiedy chłopiec nauczy się od matki, jak być ciepłym, troskliwym i empatycznym człowiekiem, przychodzi czas, kiedy chce się dowiedzieć, jak być mężczyzną. Do tego potrzebny jest tata.
                    Mniej więcej od szóstego do czternastego roku życia syna poszukuje towarzystwa ojca, uczy się od niego i chce go we wszystkim naśladować".


                    To co, coś jest z nami nie w porządku, jeśli ojciec mojego syna uczestniczy w jego wychowaniu od pierwszych chwil, uczy go ciepła, troskliwości i empatii niejednokrotnie bardziej ode mnie, a trzy i pół letni syn, gdy zostaje ze mną w domu co pół godziny pyta kiedy przyjdzie tata? Nie jest to sytuacja wyjątkowa, w domach masy moich znajomych jest tak samo. Stąd śmieszą takie uogólnienia.

                    Ja nie jestem entuzjastką żłobków. Natomiast straszenie nimi rodziców to nie jest żadne rozwiązanie ich trudnej nie rzadko sytuacji.

                    • tymianek21 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 18:24
                      Na tej ulotce jest ostatni paragraf podobny do tego co cytujesz:

                      Etapy rozwoju niezbedne by chłopcy wyrosli na dojrzałych i kulturalnych mężczyzn:
                      0-6 lat-etap matki -czas rozwijania zdolności językowych, empatii, budowania więzi.
                      6-14 lat-etap ojca-wiodąca rola ojca, który swym przykladem uczy chłopca szacunku do innych, temperując jego arogancję, uczy męskich zajęć np. budowania modeli samolotów, a czytając mu poakzuje ze czytanie to "męska rzecz"
                      od lat14-etap mentora-w szkole potrzebni są nauczyciele mężczyżni...
                      Tak jak piszesz Agisek a co z ojcem, wujkiem itp. kiedy chłopiec jest malutki? Mężczyzna ma sie pojawić w jego życiu dopiero kiedy chłopiec trafi do zerówki.?
                      • agisek Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 28.01.11, 21:47
                        > Tak jak piszesz Agisek a co z ojcem, wujkiem itp. kiedy chłopiec jest malutki?
                        > Mężczyzna ma sie pojawić w jego życiu dopiero kiedy chłopiec trafi do zerówki.?

                        A do tego dochodzi to zaskakujące stwierdzenie z wywiadu, do którego link podano powyżej:

                        "I.K.: W pierwszych trzech latach życia dziecko potrzebuje matki, która jest biologicznie dostrojona do odczytywania
                        i zaspokajania jego potrzeb, i z którą powinno zbudować bezpieczną więź, będącą podstawą jego zdrowego rozwoju. Matkę może ewentualnie zastąpić niania"

                        Ja spodziewałam się znaleźć na końcu ojca, stąd moje zdziwienie tą nianią.
                        • pa_yo Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 30.01.11, 17:18
                          Ło, jak to matkę może zastąpić niania?!

                          To po co ja męża na trzy miesiące zagoniłam do pieluch przy Igorze, a sama wróciłam do pracy....no po co, niańkę trzeba było wziąć....

                          A tak na poważnie to ten kontakt jaki sobie ojciec wypracował z synem przez te 3 miesiące - bezcenny (ja oczywiście byłam nadal na full time przy dziecku od 16 do 6 rano - hehehe).
            • pa_yo Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 13:25
              ja taka delikatna to znowu nie jestem, musialo tam być cos co mnie z równowagi wyprowadzilo, takie cos głupio-mądre, noooo

              Przepraszam za zamet, ale naprawde nie pamietam co to było, ale to co Tymianek cytuje nie jest ogólnie rzezc biorąc bulwersujące :)
              • tymianek21 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 13:46
                A wklepałam prawie całość! Tylko że ja jak to czytałam to też się zdenerwowałam że pisżą takie złote myśli a ja znam tyle rodzin gdzie chłopcy są przytulani, chołubieni, nie mają obowiazków (a dziewczynki od małego sprzątają, pomagają w kuchni). Teraz jak to czytam to juz mną "nie trzęsie" ale jak to przeczytałam pierwszy raz to od razu na temat tej ulotki gadałam z innymi mamami i zastanawiałysmy się czy dziewczynki nie potrzebują ruchu, poczucia bezpieczeństwa, nauczenia norm, obecności ojca itd?
                Jest jeszcze taki fragment po odwadze cywilnej: (tymczasem w domu brak zaangażowanych ojców a w sfeminizowanej szkole-mężczyzn; media zaś prezentują męskość jako arogancję , agresję, dominację, skłonność do brawury i nieodpowiedzialnego seksu).
                Zródło:Steven Biddulph "wychowanie chłopców"
                • alistar1 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 14:00
                  Coś w tym jest, że chłopcom wcale nie brak wsparcia emocjonalnego, ba, często dostają go w naprawdę dużych dawkach, zwłaszcza ze strony matek. To raczej o dziewczynkach skłonni jesteśmy myśleć, że "sobie poradzą" i traktować je z większym dystansem. Ale to wszystko uogólnienia.

                  Swoją drogą, wychowanie chłopca wydaje się trudniejsze niż wychowanie dziewczynki. I jakby brak na nie pomysłu.
                  • pa_yo Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 14:06
                    Wydaje mi sie, że mojemu chłopięciu dostarczam wszystkich potrzebnych mu do rozwoju impulsów, bodźcow, miłości, empatii i prawidłowego wzorca rodziny i roli mężczyzny w związku - mieszka z nami od urodzenia i nie ma lepszego wzorca niz codzienne życie :)

                    Tymianku, masz całkowita rację, teraz czytając to po raz drugi juz nie podchodze do tego tak nerwowo, przedtem mnie to zbulwesrowało jednak, jak widac nawet dośc znacznie...
    • agisek Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 10:12
      Niestety, od razu zrezygnowałam ze wspierania w jakikolwiek sposób tej Fundacji.
    • anndelumester Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 11:30


      Nie jestem fanką żłobków, to jasne.
      Natomiast do szału mnie doprowadzają wszelkie pomysły mastermindów w wieku postrozrodczym, na temat młodych matek i co one powinny. Moje pierwsze pytanie do takich osób jest zawsze takie: a kto zajmował się pani/pana dzieckiem? W większości przypadków nie niania i żłobek czy przedszkole, a babcia. Dlatego z wielką radością i ochotą werbalnie odsyłam takie egzemplarze do bawienia wnuków. Niech się najpierw wykażą kreatywnością i zaangażowaniem, a potem po 2-3 latach dyskutują.
      • anick5791 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 14:41
        Po lekturze kilku książek nt. psychologii rozwojowej (oraz uczestnictwie w szkoleniach dla terapeutów, które przerwałam z powodu ciąży :) ) jestem zdania, że żłobek to raczej zło konieczne niż 'okazja do rozwoju' - co oczywiście nie oznacza, że każda sytuacja jest identyczna. I jednak popieram stanowisko, że lepsza jest niania (profesjonalna). To jedno. Ale już zupełnie co innego, w jaki sposób się podobne - a więc, jak widać, kontrowersyjne - tematy prezentuje w mediach.
        • verdana Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 27.01.11, 15:36
          Po lekturach przy pierwszych dwojgu dzieciach powiedziałam sobie "wszystko jest lepsze niż żłobek" i dzieci miały nianie, przychodzace dwa razy w tygodniu. Nianie potrafily z dnia na dzień rzucić pracę, nie opiekować się dzieckiem tak jak trzeba (bo nie będę przeciez znosić wózka z drugiego piętra!), czy przeciwnie - jedna, bardzo miła studentka miała wprawdzie dobre checi i uczyla dziecko manier (przesadnie, zdecydowanie przesadnie), ale została dyskretnie zwolniona, kiedy zerwała ze swoim facetam i w ciągu dwóch jmiesiecy, w ramach terapi zaliczyła 17 chłopaków. Nie jestem za bardzo nerwowa, ale obawiałam się, ze może być nosicielem czegokolwiek...
          Przy trzecim dziecku nie zaryzykowałam zmian opiekunek i dałam do złobka z mocnym postanowieniem,z e jesli dziecko będzie nieszczęśliwe, to zmienię forme opieki.
          Żłobek okazał się miejscem o wiele bardziej przyjaznym i rozwijającym niż dom. Nie mówiac już o tym, ze w złobku były dziesiątki zajęć, ktorych mnie by się nie chciało robić n i czeste czytanie.
          Pewnie,z e są dzieci, jak mój najstarszy, ktore do żłobka się nie nadają. Ale w sumie niania wcale nie jest takim rewelacyjnym rozwiazaniem, chyba że ma się jakąś zaufaną.
          • a_beatle Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 28.01.11, 08:46
            Fundacja ma w swoim statucie zapisaną dużo szerszą misję, aniżeli krzewienie czytelnictwa:-( stąd pewnie to stanowisko. Zaskakujące, no ale trudno:-(
            Ja nigdy nie powierzyłabym opieki nad dzieckiem obcej osobie, nawet niani z agencji. Chyba że byłaby zaufaną osobą, sprawdzoną, poleconą. Ponieważ takiej nie miałam, moje dziecko, jak skończylo 13 miesięcy pełen etat spędzało w "żłobku" prywatnym, kameralnym, domowym. Nie żałuję, nie widzę zaburzeń emocjonalnych czy rozwojowych, utrudnionego kontaktu z nami, wręcz przeciwnie. W tej żłobkowej nagonce marginalizuje się rolę rodziców, co jest przykre, bo uważa się ich za wygodnickich, którzy na żłobek czy inne instytucje spychają obowiązek opieki i wychowania. To jest ważne, jak zajmuje się dzieckiem placówka, ale bardziej istotna jest jakość czasu spędzanego z nim przez rodziców.
            • tymianek21 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 28.01.11, 11:48
              Dobrze że fundacja nie zajmuje się tylko polecaniem książek i rozpowszechnianiem czytelnictwa. Wypowiedziała się w temacie żłobków i niań w trosce o rozwój emocjonalny dzieci. Tylko nie rozumiem czemu milczała kiedy rozpoczęły się dyskusje i spory na temat rozpoczęcia edukacji szkolnej rok wcześniej lub na temat dawnia klapsów dzieciom- co też wpływa na ich rozwój emocjonalny. Czego bym oczekiwała po tej fundacji? Niech powie np. jesteśmy za tym żeby dzieci jak najdłuzej były z mamami bo a)..., b)... ,ale wiemy że często rodzice nie mają wyboru dlatego wzywamy rząd do nowej akcji "biblioteczka w każdym żłobku i przedszkolu" bo dzięki książkom.... Kilka razy czytałam i widziałam reportaże o wolontariatach w różnych krajach. Widziałam jak emeryci przychodzą do przedszkola żeby właśnie poczytać. U nas taka forma w ogóle nie istnieje. Fajnie by było gdyby fundacja w trosce o rozwój emocjonalny maluchów pomagała łączyć chętnych emerytów ze żłobkami na czytanie. W tamtych krajach wszystko funkcjonowało idealnie- te same babcie czy dziadkowie przychodzili w wolnym czasie i wszyscy byli zadowoleni. Szkoda że u nas taki wolontariat nie działa i właśnie tym mogłaby też zająć się fundacja.
              • alistar1 Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 28.01.11, 12:05
                tymianek21 napisała:

                > Dobrze że fundacja nie zajmuje się tylko polecaniem książek i rozpowszechniani
                > em czytelnictwa. Wypowiedziała się w temacie żłobków i niań w trosce o rozwój e
                > mocjonalny dzieci. Tylko nie rozumiem czemu milczała kiedy rozpoczęły się dysku
                > sje i spory na temat rozpoczęcia edukacji szkolnej rok wcześniej lub na temat d
                > awnia klapsów dzieciom- co też wpływa na ich rozwój emocjonalny.

                To samo przemknęło mi przez myśl. Najpierw długo z mamą, a potem od razu do szkolnej ławki. Troska o rozwój emocjonalny zamyka się w pierwszych trzech latach życia.
                • a_beatle Re: Cała Polska czyta dzieciom przeciwko żłobkom 28.01.11, 12:14
                  Przyznam szczerze, że ja nie wiedziałam, że fundacja zajmuje się czymś innym, niż czytanie, aż do wczoraj. Właśnie dlatego, że milczała (przynajmniej ja nic nie słyszałam) w innych debatach nad wymienionymi przez Ciebie problemami.
                  Dopiero ta dyskusja skłoniła mnie do zapoznania się ze statutem.
                  Dla mnie to jest taki strzał w kolano, niestety:-(
    • ciociacesia powiem tylko: wrrrr 28.01.11, 11:08
      polityka prorodzinna ze ja cie moge
      przy takim podejsciu niedlugo nie bedzie komu czytac
      • verdana Re: powiem tylko: wrrrr 28.01.11, 19:03
        Prawdę mowiąc, nigdy nie mialam specjalnie dobrego zdania o fundacji. Denerwowało mnie narzucanie jedynej dobrej wizji czytania 9obowiązkowo i codziennie), a takze dobor lektur, szczególnie dla nastolatków. Nie ukrywam - czytanie nastolatkom poradnikow na głos uwazam za żenujący pomysł.
        Sam pomysł czytania nastolatkom do mnie nie przemawia - tzn. mozna, czemu nie - sama czytałam - ale nie jako wytyczne.
    • anna_mrozi Ustawa uchwalona w Senacie 28.01.11, 19:55
      Ustawa została przyjęta przez Senat.
      Wprowadzono kosmetyczne zmiany i obowiązek monitorowania przez Ministerstwo działania ustawy (coroczne sprawozdania dla Sejmu i Senatu). To tak w dużym skrócie - uchwała Senatu tutaj

      Wprawdzie to nie do końca temat na to forum, ale większość z nas zbulwersowało stanowisko Fundacji ABC Cała Polska Czyta Dzieciom...
      Mnie zastanawia ten ferment, ustawa jest przecież próbą uregulowania działalności, nad którą nie ma kontroli - kluby malucha, klubiki...
      To czasem przecież de facto "żłobki".
      Nikt nie nakazuje rodzicom "oddać dziecka".

      Zastanawiam się czy z równym zaangażowaniem Fundacja będzie omijać książki zwalczające stereotypy np. to, że matka ma wychowywać dzieci w domu i promować te przedstawiające "tradycyjną wizję rodziny"?
      • abepe Re: Ustawa uchwalona w Senacie 30.01.11, 15:43
        anna_mrozi napisała:


        >
        > Zastanawiam się czy z równym zaangażowaniem Fundacja będzie omijać książki zwal
        > czające stereotypy np. to, że matka ma wychowywać dzieci w domu i promować te p
        > rzedstawiające "tradycyjną wizję rodziny"?
        >

        Jeżeli o to chodzi, to nie zauważyłam, żeby rada literacka fundacji, do której należę miała jakieś z góry narzucone ograniczenia dotyczące tego typu spraw w kwestii polecanych do listy książek.

        Na główny temat (czy obecnie prawidłowa forma to "w temacie";) wypowiem się, gdy przebrnę przez cała dyskusję i wrócę do pełnej sprawności intelektualnej po powrocie z ferii:)
        • kate.2 Re: Ustawa uchwalona w Senacie 30.01.11, 20:29
          Ja jestem na urlopie wychowawczym i będę na nim do skończenia 4 lat przez córeczkę. Jestem z tego powodu niezmiernie szczęśliwa, mała teraz ma 2,3 latka i 2 razy w tyg zatrudniam opiekunkę na 2-3 godz. Na razie nie potrzebuję opiekunki ale robię to aby małą przyzwyczaić stopniowo do zostawania z kimś innym niż rodzina. Raz w tygodniu chodzi z tatą do prywatnego przedszkola i kilka razy spotykamy się z innymi dziećmi znajomych. Nasza sytuacja materialna nie jest wcale rewelacyjna ale musiałabym naprawdę nie mieć zupełnie pieniędzy żeby oddać dziecko do żłobka lub zatrudniać nianię i pójść do pracy. Od zawsze wiedziałam, że jeśli będę miała dziecko to nikt inny nie będzie go wychowywał opr rodziców przynajmniej do 4-5 lat.
          Mam wiele koleżanek które myślą tak jak ja ale widzę wielką różnicę w jakości spędzania czasu z dzieckiem i czasami naprawdę lepiej żeby mama której nie chce się z nim bawić oddała je do żłobka lub niani.
          • steffa Re: Ustawa uchwalona w Senacie 31.01.11, 19:40
            Ale kobiety oddają dzieci do żłobka nie dlatego, że 'nie chcą się z nimi bawić', lecz dlatego, że MUSZĄ lub BARDZO CHCĄ iść do pracy. Czy się mylę?
            • verdana Re: Ustawa uchwalona w Senacie 31.01.11, 19:50
              Myślę, ze część kobiet (ja np.) nie może sobie pozwolić na trzyletnia przerwę w pracy, chocby ze wzgledu na dobro tegoz dziecka w przyszłosci.
            • kate.2 Re: Ustawa uchwalona w Senacie 01.02.11, 11:59
              Ale kobiety oddają dzieci do żłobka nie dlatego, że 'nie chcą się z nimi bawić', lecz dlatego, że MUSZĄ lub BARDZO CHCĄ iść do pracy. Czy się mylę?

              Większość właśnie dlatego ale są i takie, które nie chcą się z nimi bawić i oddają je do żłobka, znam takie. Myślę, że lepiej dla tych dzieci że są żłobki.
          • mama_kasia Re: Ustawa uchwalona w Senacie 31.01.11, 20:10
            Hmmm, no ja to miałam ochotę bawić się z moim dziećmi dopiero jak
            w jakieś "normalne" zabawy zaczęły się bawić, typu gra w "Wilki i owce" ;-)))
            Poza tym nie mierzyłam nigdy jakości spędzania czasu z dziećmi. Nie starałam się
            specjalnie wypłenić im czasu. Po prostu BYŁAM.
            • chaber69 Re: Ustawa uchwalona w Senacie 01.02.11, 07:41
              No cóż - w moim przypadku z góry wiedziałam, że po narodzinach dziecka wrócę do pracy. Nie było mowy o urlopie wychowawczym, bo z czegoś trzeba było żyć, a mój małżonek raz był, a raz go nie było, a wkrótce już go nie było na stałe. Nie brałam pod uwagę żłobka, bo mieszkam na głuchej wsi, a do najbliższego żłobka jest 15 km i przyjmują do niego dzieci z terenu miasta najpierw. Na szczęście żyła wtedy jeszcze moja mama i ona zajmowała się córką. Gdyby jej nie było i musiałabym poszukać jakiejś opiekunki (generalnie nie mam nic przeciwko), gryzłabym chyba z głodu ścianę.
              Ale gdybym mieszkała w mieście bez mamy to bez oporów wybrałabym żłobek, nie nianie (z tych samych powodów). Jakos tak nie wydaje mi się, żeby żłobki produkowały tylko kaleki emocjonalne. Z perspektywy czasu oczywiście zal mi tych lat, kiedy córka była mała a ja wracałam do domu wieczorem, bo taka praca plus zawalone weekendy, bo dodatkowo studiowałam. Ale takie jest życie - nie zawsze jest tak jak człowiek by chciał i wtedy trzeba sobie radzić tak jak sytuacja w danej chwili pozwala. Dlatego żłobki uważam, za instytucje jak najbardziej pożyteczne.
Pełna wersja