Dodaj do ulubionych

Punkt rozwiązywania wątpliwości

31.01.11, 09:29

Ten wątek to miejsce stworzone po to, by móc dyskutować o wszelkich wątpliwościach dotyczących dodawania książek do listy.

Możecie tutaj też zgłaszać swoje propozycje ulepszenia funkcjonalności listy i poddawać je dyskusji szerszego grona osób.

Bardzo proszę o podawanie w tytule postu zagadnienia, jakiego dotyczy post.
Obserwuj wątek
    • anna_mrozi kategoria wiekowa-czym się kierowac? 31.01.11, 11:15
      Hmm to właściwie wątpliwość przeniesiona z "matczynnego" forum - czym się kierować, przy wyborze kategorii wiekowej?

      Chodzi o "Piaskowego wilka", którego wydawnictwo adresuje do starszego odbiorcy (podejrzewam, że na podstawie relacji tekst>obraz).

      Ja wszystkie książki przetestowałam na moich dzieciach; Karusia była już wielbiona przez dwu i pół - latkę; czytana jest (i może bardziej rozumiana) przez prawie 6 latka.
      Może po prostu jest tak, że dzieci odbierają ją na różnych poziomach?

      Podobne historie są z większością książek - dużo książek kierowana jest do dzieci 3+, tymczasem spokojnie mogą ją brać do ręki roczne dzieci (np. "od 1 do 10"). Po prostu co innego wyniosą z lektury...

      Teraz więc pytanie - czy dublować wpisy o tej samej książce, w innych kategoriach wiekowych. Wg mnie tak.
      I mogę to robić różne osoby :)
        • per-vers Re: kategoria wiekowa-czym się kierowac? 31.01.11, 19:25
          Tak, jak wspominałam w tamtym wątku, ja też jestem za dublowaniem książek.

          Jedynym słusznym kryterium przy wyborze kategorii wiekowej jest - moim zdaniem - wasze doświadczenie w czytaniu danej książki dzieciom.

          To co, dopisujemy niniejszą zasadę, tak? :)
      • agisek Re: kategoria wiekowa-czym się kierowac? 01.02.11, 07:36
        > Chodzi o "Piaskowego wilka", którego wydawnictwo adresuje do starszego odbiorcy
        > (podejrzewam, że na podstawie relacji tekst>obraz).

        Na pewno, moje trzylatki odmówiłyby czytania tej książki ze względu na zbyt małą ilość obrazków. Natomiast sama mam kłopot z kategoriami wiekowymi, bo zauważyłam, że nie bardzo pamiętam, co czytaliśmy jak mieli dwa lata i osiem miesięcy i powinno być w kategorii 2+, a co jak miały trzy lata i trzy miesiące i co powinno być w kategorii 3+ ;-)
    • violik kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 14:20
      Dwa punkty które mnie interesują:

      1. książki do czytania samodzielnego lub nie - brak mi tej informacji
      Patrząc na pierwsze recenzje od razu nasuwa mi się pytanie, czy ta książka jest polecana dla dziecka do czytania samodzielnego, czy do przeczytania przez rodzica?

      2. A co, jeśli nie zgadzamy się z daną recenzją?

      Do tego przyczepię się do recenzji, którą znalazłam w kategorii 5+
      'Babcia na jabłoni'
      Zasady są takie, że podajemy coś od siebie, a ja tam nic nie widzę o przeżyciu dziecka autorki postu na temat tej książki, tylko żywcem opis książki jak od wydawcy. Na blogu też jest jedynie opis do książki.
      W samym skopiowanym opisie autorka postu wkleiła "Piękna, pełna ciepła opowieść o świeci uczuć dziecka w wieku wczesnoszkolnym." Bardzo przepraszam Anna, że tak tu wyciągam, ale trochę się zbulwersowałam.
      Bo 'Babcia na Jabłoni' dla pięciolatka to dla mnie, jest sprawa niezrozumiała i chciałabym wiedzieć, co ten pięciolatek robił podczas (jak rozumiem) maminego czytania.

      Moja córka uczyła się akurat czytać na tej książce. Z bólem przechodziłyśmy w wieku lat 7 z sylabowania na czytanie płynne więc znam tę pozycję 'do bólu' i nigdy nie przyszłoby mi do głowy, aby polecać ją dziecku w wieku lat 5-ciu.
      W zrozumieniu jest to poziom dobrze rozwiniętego wczesnoszkolnego dziecka, czyli lat 6. I to mocne 6 - dla dziecka z pewnymi doświadczeniami. Mi osobiście książka wydała się, mimo zabawnych wstawek , mocno melancholijna. A a moje dziecię w wieku lat siedmiu, jako dziewczynka, średnio strawiło tę książkę. I nie ma do niej sentymentu.

      Moim zdaniem to nie jest książka dla pięciolatka. Nie poleciłabym jej żadnemu pięciolatkowi ani jego rodzicowi. I nie mogę znaleźć w umieszczonej recenzji żadnego potwierdzenia, że jest to książka od pięciu lat.

      I co w takiej sytuacji?
      • violik Re: kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 14:46
        sorry,
        piszę aby wyprostować i przeprosić Anne
        znalazłam na samym końcu blogowego wpisu o jej pięciolatku
        ok

        wniosek dla mnie - linki blogowe są dla mnie mało czytelne

        i bardzo się nie zgadzam, że to 5+

        mam sobie podyskutować o tym na forum książkowym?
        że się nie zgadzam
        tak?
        • bea-sjf Re: kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 15:12

          violik napisała:
          > mam sobie podyskutować o tym na forum książkowym?
          > że się nie zgadzam
          > tak?
          Akurat miejsce na wyrażenie niezgody znalazłaś dobre;), ale jeśli chcesz podyskutować nad tą ksiązką dogłębniej to jednak na forum-forum.
          Intryguje mnie gdzie szukasz opinii o ksiązkach dla nastolatek. Masz jakieś sprawdzone adresy?
      • bea-sjf Re: kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 15:06
        Violiku, a gdzie jest napisane, że jest to ksiązka do pierwszych wprawek w czytaniu? Czy chodzi o uwagę, że jest "dla dziecka w wieku wczesnoszkolnym". W obecnej sytuacji oznacza to juz pięciolatki, którym jak wiemy z podstawy programowej nie pozwala się na samodzielne czytanie;/!
        Jak do tej pory kategoria 6+( lub 7+, a może nawet 8+), w której z pewnością pojawią się ksiązki opatrzone uwagą w opisie "idealna do samodzielnej czytania ze względu na...", jest jeszcze pusta.
        Mamy rzeczywiście problem z idealnym wstrzeleniem się w odpowiednią kategorię wiekową, tu każdy może mieć z daną ksiązkę inne doświadczenie i rodzi się zgrzyt, bunt i w ogóle be. Na razie, poza dublowaniem tytułów nie mamy lepszego pomysłu na rowiązanie tego węzła.
        Co do "Babci na jabłoni"- czytałam moim chłopcom przy okazji styczniowych dni Babci i Dziadka ( o dziadku był "Cukierek dla dziadka Tadka")- słuchacze wydawali się uważni być w swej roli;) ( mają lat 4 i 5,5, a i starsi wyciągali uszy).
        Lista z założenia zawiera to co spodobało się dzieciom, zostało więc w jakiejś rodzinie sprawdzone. Trudno z tym dyskutować, mozna co najwyżej podzielić się własnymi doświadczeniami. Do czego zachęcam, watki dla starszaków czekają:).
        • violik Re: kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 16:30
          Bea,
          Nigdzie nie jest przy tej nieszczęsnej 'Babci..' napisane, że jest do czytania samodzielnego. Pytanie było ogólne. Wynika z mojego doświadczenia (i też tej nieszczęsnej 'Babci..').
          Gdy chciałam już przejść do etapu samodzielnego czytania, to szukałam usilnie informacji, jakie książki nadają się do usamodzielniania dziecka w czytaniu. Nigdzie nie mogłam znaleźć tej informacji. Wtedy 'Babcia ..' się napatoczyła. A że rysunki miała piękne, to się skusiłam i dziecko dało się przekonać. Zabraliśmy 'Babcię..' na wczasy w totalną głuszę. W związku z tym po prostu nie było alternatywy i dlatego uczyliśmy się czytać na 'Babci..'. I moja córka pod koniec 2-tygodniowego wyjazdu płynnie czytała. Ale to chyba nie był dobry wybór. Moje dziecko - dziewczynka - nie była jakoś bardzo zainteresowana problemami jakiegoś obcego chłopca, kiedy samodzielnie trzeba było brnąć przez literki. Prawdziwą pasję do czytania zobaczyłam dopiero, kiedy połknęła wszystkie książki pani Nesbit. I sądząc po tym, jak 'Babcia..' jest porzucona na regale, to raczej nie jest przywiązana emocjonalnie do tej pozycji. Mam szczęście, że się nie zniechęciła do czytania.

          Czy więc może polecać książki dla płci?

          Masz rację, że dzieci są różne i gdybym czytała tę książkę, to może i dla 5-cio latka jest OK, choć chyba raczej nie dla dziewczynki. Czy jest jakaś mama 5-cio letniej dziewczynki, która lubi 'Babcię..'?
          No dobrze, może poruszę to na forum-matce. Ale nie do tego przecież dążę, bo 'Babcia..' mało mnie teraz obchodzi. Dzieci mam na etapie Tolkiena.

          W polecaniu jednak brak mi w podstawowym poście opinii dziecka.

          A dla moich nieomalże nastoletnich pociech lektury podrzucam i testuję metodą prób i błędów. Głównie patrzę na nowości. Czytam fragmenty książek dostępne w necie. Mam mailing w Gandalfie - też pomaga natchnąć jakimś pomysłem. No i czytam forum.

          Dzięki za zainteresowanie. Miło, że zwracasz uwagę na takie posty.
          Wiem, że każde dziecko jest inne. Ale chyba patrząc na tę 'Babcię..', nie każda książka jest dla każdego.
          Pozdrawiam wszystkich chłopców - fanów 'Babci,,' :)
          • abepe Re: kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 16:36
            Nie, nie dla płci!!!
            Moi chłopcy lubią książki o dziewczynach, wystarczy w opisie napisać kto jest bohaterem. Rodzice ocenią, czy książka spodoba się dziecku.
            Nie chciałabym małym chłopcom odbierać "Yumi" a starszym "Mai Bursztyn".
            • bea-sjf Re: kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 17:42
              > Nie chciałabym małym chłopcom odbierać "Yumi" a starszym "Mai Bursztyn".
              Starsza na feriach, więc ukradkiem wyciągnę "Yumi" z jej póki, ciekawa jestem reakcji moich jakże męskich synów ( bo chyba fakt, że Dyziowi robię na jego życzenie sweterek w pomarańczowo-amarantowe paski nie przeczy jego męskości;)). Przyjdzie mi pewnie ciachnąć ten post, ale ja tak kochać dygresje;/
              • abepe Re: kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 17:55
                Dygresje są podstawą zaprzyjaźniania na tym forum (tzn. tamtym:))
                Nie powiesz, że Dyzio jest bardziej męski od mojego piłkarza/perkusisty/strażaka i fana Ozzy'ego, Avenged Sevenfold oraz Yumi, Meli, Clarice Bean, Olivii i innych dam?;))))))))))
                (Aha, chyba Ci podeślę kolorową kamizelkę, którą sobie ów mężczyzna wybrał:)
                • bea-sjf Re: kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 20:21

                  abepe napisała:

                  > Dygresje są podstawą zaprzyjaźniania na tym forum (tzn. tamtym:))
                  > Nie powiesz, że Dyzio jest bardziej męski od mojego piłkarza/perkusisty/strażak
                  > a i fana Ozzy'ego, Avenged Sevenfold oraz Yumi, Meli, Clarice Bean, Olivii i in
                  > nych dam?;))))))))))
                  > (Aha, chyba Ci podeślę kolorową kamizelkę, którą sobie ów mężczyzna wybrał:)

                  Każda pogaduszka miłą jest, cóż z tego, że maile pędzą tam i z powrotem;)
                  Kamizelkę przyślij, odwdzięczę się sweterkiem, hihihi.
                  Wczoraj byłam na mieście z dwoma synami i zdarzyło nam się, że obaj przez różne osoby zostali posądzeni o bycie dziewczynkami- zgrzytali zębami;/. A Dyzia z nami nie było, on to już notorycznie jest "pani córeczką". Muszę im chyba włosy ściąć !
                • bea-sjf Re: kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 19:57

                  abepe napisała:
                  >
                  > No i kiks wiekowy!!! Yumi dla gimnazjalistki???

                  Yumi wciśnięta między albumy: Hokusai i "Samuraje" Tornbulla, takie towarzystwo nieco nobilituje;), hehe S. ma nawet wypatrzoną laleczkę Musashi'ego Miyamoto, którą pewnie postawiłaby obok " Księgi Pięciu Kręgów".
                  Kiks jest, podobnie jak z "Despero":)
                  • abepe Re: kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 20:10
                    bea-sjf napisała:

                    >
                    > abepe napisała:
                    > >
                    > > No i kiks wiekowy!!! Yumi dla gimnazjalistki???
                    >
                    > Yumi wciśnięta między albumy: Hokusai i "Samuraje" Tornbulla, takie towarzystwo
                    > nieco nobilituje;), hehe S. ma nawet wypatrzoną laleczkę Musashi'ego Miyamoto,
                    > którą pewnie postawiłaby obok " Księgi Pięciu Kręgów".
                    > Kiks jest, podobnie jak z "Despero":)

                    No to w sumie dobrze, że moderatorki tego forum poprosiły, żeby najpierw reszta popracowała nad listą;)
          • bea-sjf Re: kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 17:36
            Violik , mam jak wiesz prawie 16 latkę i 4 latka- przepaść między tym co im czytałam gdy każde z nich miało 2, 3 czy 4 lata jest kosmiczna, tego po prostu nie da się nijak porównać! Jeszcze kilka lat temu można było jęczeć o taki czy inne ksiązki, teraz wybór jest duuzo większy a co za tym idzie dzieciaki lepiej z literaturą zaznajomione. Chcę przez to tylko napisać, że nie może być niejaką pomyłką porównanie sytuacji, doświadczeń Twojej córki sprzed 5 lat z tymi, które ma obecny 5 latek. Widzę to po swoich dzieciach.

            No i nie każda polecana tu ksiązka będzie dla kogoś innego strzałem w 10, gdybyśmy jednak się tym przejmowali, to tworzenie listy pozbawione by było w jakiejś części sensu.

            Co do dzielenia książek na te dla dziewczynek czy chłopców, hmm, chyba jak Abepe zostawiłabym to rodzicom i ich kryteriom poszukiwań i wyborów.
            • agisek Re: kategorie wiekowe - niedopowiedzenia 01.02.11, 18:31
              > No i nie każda polecana tu ksiązka będzie dla kogoś innego strzałem w 10, gdyby
              > śmy jednak się tym przejmowali, to tworzenie listy pozbawione by było w jakiejś
              > części sensu.

              Dokładnie. Gdybym miała polecać książki, które na 100% spodobają się każdemu czytelnikowi, to bym się czym prędzej z tego wycofała!
    • violik Płeć - istnieje! 01.02.11, 16:39
      Sorry,
      ale jest coś na rzeczy z tymi polecanymi książkami i ich czytelnikami.
      Tu znów do 5+ i książki "Afryka Kazika".
      Moje córki mają ją od dwóch lat. Fanki Cejrowskiego i podróżniczki. I co - klapa.
      "Afryka Kazika" leży nieprzeczytana do końca.
      A syn agisek podobno w skowronkach...
      Czyż to nie daje do myślenia?
      • abepe Re: Płeć - istnieje! 01.02.11, 16:47
        Ee, u mnie leży porzucona (przeze mnie) Choszcz.
        Płeć istnieje, ale nie determinuje wyborów bezwzględnie.Czy to nie Twoje córki były fankami pewnego Karolka? A Tolkien? Jaki procent bohaterów jego książek jest płci żeńskiej?
        Może Twoje córki na "Afrykę Kazika" za stare? Syn Agisek ma 3 lata:))
      • agisek Re: Płeć - istnieje! 01.02.11, 18:29
        Tak, mój syn ma trzy lata, "Afryka Kazika" przetestowana na trójce zaprzyjaźnionych chłopców, nad którymi przejęłam patronat książkowy ;-). Chłopcy w wieku od pięciu do siedmiu lat, książka natychmiast stała się ich ulubioną. Spokojnie bym poleciła dziewczynkom, sama czytałam w dzieciństwie i takie i siakie (i o pollyannach i o Indianach).
        • violik Re: Płeć - istnieje! 02.02.11, 09:17
          ok.
          Nie ma się co bulwersować moimi wypowiedziami. Wszak są subiektywne :)
          Nie miałam żadnej intencji nikogo obrażać, krytykować i chwała wszystkim, co piszą swoje subiektywne recenzje.
          Teraz widzę, że moje oczekiwania wobec listy dla książek były po prostu inne.
      • anna_mrozi zbulwersowana violik i kategorie wiekowe 01.02.11, 20:54
        > Sorry,
        > ale jest coś na rzeczy z tymi polecanymi książkami i ich czytelnikami.

        Tak, jak ustaliśmy podsuwamy lektury, które zachwycały, przypadły do gustu NASZYM DZIECIOM. Kierujemy się własnymi - rodzinnymi - doświadczeniami. I nie obiecujemy, że każde dziecko odbierze wybraną książkę w taki sam sposób.

        Skąd więc pretensje, o to, że inne dziecko nie zainteresowało się akurat tą książką?

        "Afrykę Kazika" czytałam swojemu synowi, gdy miał 4 lata - był zafascynowany, podobnie jak dzieci w przedszkolu w rozdziale wiekowym 3-6 lat.
        Nie rozumiem więc wątpliwości co do przypisania tej książki w takiej kategorii wiekowej.

        Podobnie jest z "Babcią", której batalię wytoczyła Violik - moje dzieci uwielbiają "Babcię" (może faktycznie opis był zbyt uniwersalny, ale teraz zastanawiam się jak powinien wyglądać?). Mają babcię, ale jakiś szczególnym sentymentem darzą opowieść o wybrykach Andiego z tą wymyśloną babcią. Podobnie reagują dzieci, którym brak babci... (te, które znam).
        Jak można przewidzieć, że do kogoś nie trafi taka lektura?

        Bohaterem jest Andi - w wieku wczesnoszkolnym (o to chodziło w moim wpisie) - ale przecież nikt nie sugeruje, że to książka do samodzielnego czytania. Ja nie wpadłabym na to...

        Podobnie jak i podział ze względu na płeć...

        Rzucił mi się jeszcze w oczy jeszcze opis adminek:
        Na tym forum polecamy książki, nie dyskutujemy o nich, ani nie oceniamy czyjegoś "typu". Dyskutować można na forum Książki dziecięce i młodzieżowe .

        Poza tym w planach jest przecież głosowanie (?)
        Violik, czekamy na Twoje typy :)
        • per-vers Re: zbulwersowana violik i kategorie wiekowe 01.02.11, 21:56
          Hmmmm, może jakiś kontrakt? ;)

          W zasadzie powtórzę tylko zdanie innych: to jest lista z gatunku "mocno subiektywnych". Nie da się chyba przewidzieć co "chwyci", a co nie...

          Nadal głośno apeluję o to, aby TU szukać inspiracji, a znalezioną książkę, jeśli ktoś widzi potrzebę, można przecież niemal prześwietlić z użyciem internetu: można wyszukać widok z przodu, z tyłu i od środka, znaleźć liczbę stron i numer ISBN, można również znaleźć całe streszczenia albo i niezwykle emocjonalne recenzje...

          Dodawanie kolejnych obowiązkowych rubryk do naszych szablonów wydaje mi się bezcelowe i dorzuca tylko pracy, co może odstręczyć potencjalnych dopisywaczy. Już i tak skarżycie się, że jest ciężko ;)
        • violik Re: zbulwersowana violik i kategorie wiekowe 02.02.11, 09:32
          Aniu,
          Powtórzę się:
          -Nie ma się co bulwersować moimi wypowiedziami. Wszak są subiektywne :)
          Nie miałam żadnej intencji nikogo obrażać, tykać, krytykować i chwała wszystkim, co piszą swoje subiektywne recenzje.-
          Moje oczekiwania wobec listy dla książek były/są po prostu inne.
          Liczyłam / liczę na większy obiektywizm w ocenie i większy subiektywizm w opisie odbioru własnych dzieci. I jak było widać z mojego postu - 2 zdania na końcu opisu w Twoim blogu o odbiorze dziecka - to, co mnie najbardziej interesowało - zostały przeze mnie przeoczone. A mi się wydaje, że naprawdę uważnie czytam. Ale Ania, ja się czepiam i zdaję sobie z tego sprawę. Więc się mną nie przejmuj.
          Patrząc na doświadczenie moich dzieci, które są starsze (?) niż Twoje, mam wrażenie - z perspektywy czasu - że mogłam zrobić krzywdę dziecku źle dobraną książką. Stąd moja ostrożność. I tylko dlatego przyczepiłam się do 'Babci..'
          Poza tym mając starsze dzieci mogę zobaczyć, czy dana pozycja to był tylko fantastyczny odbiór i koniec, czy jednak dziecko wraca samo, umiejąc czytać, do danych pozycji.
          I jeszcze raz podkreślam - nigdzie w recenzji Ani nie było o tym, że to do samodzielnego czytania. Ja też tak nie napisałam. Napisałam ogólne - zadałam pytanie, czy nie byłoby bardziej użytecznie, gdyby taka nota się w recenzji znalazła.
          Ale nie ja tu rządzę.
          Gorąco pozdrawiam wszystkie recenzowiczki i matkę-adminkę i adminki tutejsze!
          • bea-sjf Re: zbulwersowana violik i kategorie wiekowe 02.02.11, 10:43
            violik napisała:
            > Moje oczekiwania wobec listy dla książek były/są po prostu inne.
            > Liczyłam / liczę na większy obiektywizm w ocenie i większy subiektywizm w opisi
            > e odbioru własnych dzieci.

            Moja wizja Listy w chwili gdy zakładałam forum była zupełnie różna od tego jak teraz wygląda- ewoluowała wraz z sugestiami forumek, myślałam, że mamy ( my-adminki) wystarczająco dużo "danych" by zbudować wątki i rozpocząć gromadzenie tytułów. Okazuje się jednak, że cały czas pracujemy nad tym, by rozwiązać kolejne dylematy. Zgłaszając swoje uwagi budujesz inne spojrzenie na to co się tu dzieje. Bardzo bym chciała umieć zebrać zdania wszystkich forumek, wymieszać i tadam! spisać formułę, która wszystkich zadowoli. Ale czy to możliwe? Podkreśliłam Twoje zdanie, bo wydaje mi się istotne w naszym tu działaniu. Pierwsza jego część rozbija się jednak o problem z wyborem kategorii wiekowej, próbujemy temu zaradzić przez dublowanie tytułów. Z subiektywnymi opisami jest coraz lepiej:), wprawimy się po prostu, jestem pewna!

            > I jeszcze raz podkreślam - nigdzie w recenzji Ani nie było o tym, że to do samo
            > dzielnego czytania. Ja też tak nie napisałam. Napisałam ogólne - zadałam pytani
            > e, czy nie byłoby bardziej użytecznie, gdyby taka nota się w recenzji znalazła.

            Nie napisałaś, to ja sobie jakoś "dopisałam" po przeczytaniu Twojego postu, że problem tkwi w tym tytule ( chyba o to mi chodziło, ale już nie za bardzo pamiętam), tak raczej sobie głośno przemyśliwałam niż coś Tobie zarzucałam:)
            > Ale nie ja tu rządzę.
            Violik, ja też nie- chciałam dać to miejsce osobom z forum, zebrać w całość opinie jak ma to wygladać, a potem tylko pilnować, żeby listy wygladały ładnie i porządnie;). Nie mam natury dyktatora, nie potrafię narzucać swoich wizji innym. Przyznałam się już, że tu tylko sprzątam;)
            > Gorąco pozdrawiam wszystkie recenzowiczki i matkę-adminkę i adminki tutejsze!
            Wzajemnie:)
          • abepe Re: zbulwersowana violik i kategorie wiekowe 02.02.11, 12:53
            Violik, jeżeli masz poczucie, że jak piszesz mogłaś skrzywdzić (oj, chyba nie aż tak źle) dziecko ćwicząc czytanie na nieodpowiedniej książce - warto przedyskutować ten temat na forum Książki dziecięce - jak uczyć czytania, jak dobierać lektury. To może być naprawdę wartościowa dyskusja, potem można zrobić jeszcze raz (bo już spisywaliśmy nie raz) taka listę w osobny wątku tutaj, prawda?
            • anna_mrozi samodzielne czytanie i reakcje dzieci 02.02.11, 13:33
              Abepe, dobry pomysł z dyskusją o tym, jak uczyć czytania.
              Choć wydaje mi się, że już kilka razy na forum był poruszany problem pierwszych - łatwych lektur. Jeszcze lepsze byłoby spisanie tych pozycji, które mogą być pomocne przy nauce czytania.

              Jeśli chodzi o ciąg dalszy dyskusji "subiektywizm/obiektywizm" to śpieszę donieść, że:
              a) nie obrażam się ;)
              b) wg mnie ciężko będzie przeforsować "obiektywizm" w ocenie do jakiej kat.wiekowej należy książka, chociażby ze względu na to, że ciężko testować książkę na wybranej grupie "respondenckiej" np. 5-latków i sprawdzać czy większość z nich przyjmie książkę czy nie.
              c) argumentu o szkodliwości książek nie przyjmuję ;)
            • bea-sjf Re: zbulwersowana violik i kategorie wiekowe 02.02.11, 23:21

              abepe napisała:

              >warto przedyskutować ten temat na forum Książki dziecięce - jak uczyć czytania, jak dobierać lektury. To może być naprawdę wartościowa dyskusja, potem można zrobić jeszcze
              > raz (bo już spisywaliśmy nie raz) taka listę w osobny wątku tutaj, prawda?

              Prawda !:)
    • pepperann Prośba 03.02.11, 21:28
      Proszę moderatortki o usunięcie mojego wpisu z 2+ o Płaszczu Józefa. TAk się starałam z tymi linkami, że zapomniałam zmienić tytuł postu. Napiszę jeszcze raz, skopiowałam sobie.

      Przepraszam.
      • bea-sjf Re: czy książki powinny być najpierw przedyskutow 04.02.11, 17:28

        abepe napisała:

        > Z założenia miała tu powstać lista książek polecanych przez forum Książki dziec
        > ięce, młodzieżowe. I stąd moje głupie pytanie. Czy polecamy książki, o których
        > mówiło się na tamtym forum, czy wrzucamy po prostu to, co lubimy?
        Polecają forumowiczki zgodnie z własnym doświadczeniem, ksiązki sprawdzone w swoim "otoczeniu". Zgodnie z kolejnością wydarzeń ;)- na forum cieszymy się z zapowiedzi, pytamy o nowości, entuzjazmujemy zakupami, a potem w domu czytamy i to co okazało się hitem wrzucamy na listę. A że na forum się "omawia" tytuły i tematy to juz kolejny etap;).
        Codziennie czytamy "Roztrzepaną sprzątaczkę", stąd i moje porządnickie zapędy;)
    • bea-sjf Re:czy książki powinny być najpierw przedyskutowa 04.02.11, 20:56

      abepe napisała:
      >czy książki powinny być najpierw przedyskutowane?

      Dopiero teraz zauważyłam tytuł postu. Możesz sprecyzować o jaki rodzaj dyskusji chodzi? bo ja nie jestem za tym, żeby dublować dyskusje z forum KDM, albo zabierać mu ten przywilej i przenosić rozwazania nad tytułem tutaj.
      Zapraszam jednak na debatę w kwestii pytania forumki abepe :) ;)
      (odbija mi, bo znów idą ze "Sprzataczką" do mnie, a ostatni wierszyk... )
      • abepe Re:czy książki powinny być najpierw przedyskutowa 04.02.11, 21:24
        Chodziło mi o to, że skoro na forum KDM ma wisieć lista książek polecanych - byłoby dobrze, gdyby osoba, która z listy skorzysta a chciałaby zerknąć na więcej forumowych opinii mogła zobaczyć co się o niej na forum mówi (linkowane recenzje pochodzą przecież z innych źródeł). Ja byłabym za tym, żeby w poście link do takiej dyskusji, wymiany zdań na temat książki, wrzucać. Nie chodzi mi tu o jakieś gloryfikowanie KDM, tylko mam poczucie, że zawsze właśnie stamtąd czerpałam głębszą wiedzę niż z biblionetki czy innych źródeł. Fakt, nie było blogów o tym profilu, to nowość. Być może nawet brak dyskusji wynika stąd, że można w wyszukiwarkę googla wrzucić tytuł książki i poczytać opinie z różnych blogów. Ja jednak nadal mam potrzebę rozmowy w większym, niż fan club danego bloga, gronie (nie umniejszam tu roli blogów, ale komentarze tam rzadko przybierają postać dyskusji).
        Nie chcę dublować dyskusji na tym forum. Jestem za wrzucaniem na listę książek znanych, przegadanych na KDM, następne, zwłaszcza nowości, które chcemy polecić powinny się doczekać chociaż krótkiej wymiany zdań. Taka jest moja opinia. Chyba, że tę listę traktujemy jako zupełnie odrębny twór, niezależny od KDM.
        • per-vers Re:czy książki powinny być najpierw przedyskutowa 04.02.11, 22:42
          Nie Abepe,
          moim zdaniem to absolutnie nie jest odrębny twór i wydaje mi się, że masz rację co do linkowania do KDM. To jest bardzo dobry, wręcz logiczny pomysł i dziwię się, że nie wpadłyśmy na to z Beą wcześniej.
          W dodatku takie rozwiązanie daje też możliwość - o ile podlinkowana dyskusja nie będzie już zarchiwizowana, ale zawsze można przecież utworzyć nową - szerszego wypowiedzenia się o danej książce kolejnym osobom. Na przykład tym, które uważają, że książka nadaje się raczej dla starszego/młodszego czytelnika, ale też tym, które dany tytuł zaczerpnęły z Listy.
        • bea-sjf Re:czy książki powinny być najpierw przedyskutowa 05.02.11, 15:21
          abepe napisała:

          > Chodziło mi o to, że skoro na forum KDM ma wisieć lista książek polecanych - by
          > łoby dobrze, gdyby osoba, która z listy skorzysta a chciałaby zerknąć na więcej
          > forumowych opinii mogła zobaczyć co się o niej na forum mówi (linkowane recenz
          > je pochodzą przecież z innych źródeł). Ja byłabym za tym, żeby w poście link do
          > takiej dyskusji, wymiany zdań na temat książki, wrzucać.

          Forum KDM jest "macierzą" i jeśli tylko znajduje się odpowiedni (czyli z opiniami) wątek nt polecanej książki to jest godną rzeczą umieścić linkę w opisie. Forum KDM jest kopalnią wiedzy, ale też i umieć trzeba oddzielić "ziarna od plew "(bo czasem "dygresyjek" jest nadmiar;)), przegrzebać się przez kilkanascie wątków, które pojawiają się gdy klikam tytuł w wyszukiwarkę. Czas pracy przy kompie się wydłuża, ale jeśli ktoś go ma- proszę bardzo.
          Ale nie stawiałabym jako warunek konieczny umieszczenie linki.

          Kolejny punkt: czy jest konieczne by o ksiązce proponowanej do listy odbyła się wcześniej na Forum dyskusja, bo też i jak zauwazyłyśmy- dyskusji jest coraz mniej ( a ciekawych książek coraz więcej!). Możliwe, że umieszczenie ksiązki tutaj zaowocuje powstaniem na jej temat wątku na forum KDM.
          To jest wg mnie pod dyskusję- czy ktoś chcący polecić na Listę jakąś nieomówioną na forum książkę powinien ją wpierw "wprowadzic na salony" KDM?

          >Nie chodzi mi tu o ja
          > kieś gloryfikowanie KDM, tylko mam poczucie, że zawsze właśnie stamtąd czerpała
          > m głębszą wiedzę niż z biblionetki czy innych źródeł. Fakt, nie było blogów o t
          > ym profilu, to nowość. Być może nawet brak dyskusji wynika stąd, że można w wys
          > zukiwarkę googla wrzucić tytuł książki i poczytać opinie z różnych blogów. Ja j
          > ednak nadal mam potrzebę rozmowy w większym, niż fan club danego bloga, gronie
          > (nie umniejszam tu roli blogów, ale komentarze tam rzadko przybierają postać dy
          > skusji).

          Dla wielu osób blogi jest ciekawszym miejscem spotkań niż fora, znak czasów, nie da się tej rzeki zawrócić;). Forum przestało być jedynym miejscem opiniotwórczym, rynek się nam w wielu kierunkach rozwinął.

          > Nie chcę dublować dyskusji na tym forum.

          Od początku się tutaj to podkreśla- Lista to miejsce "podrzędne", zbiór tytułów, którymi zachwycaliśmy się na Forum- może w nagłówku nie jest to zbyt dobitnie zaznaczone (rozbudować?).

          >Jestem za wrzucaniem na listę książek
          > znanych, przegadanych na KDM, następne, zwłaszcza nowości, które chcemy polecić
          > powinny się doczekać chociaż krótkiej wymiany zdań. Taka jest moja opinia.

          Dobrze by było, ale mam lekką obawę czy mamy- każdy z osobna- na to czas? Może się uda, że Lista będzie impulsem do dyskusyjnych wątków, których ostatnio jak na lekarstwo.

          >Chyba, że tę listę traktujemy jako zupełnie odrębny twór, niezależny od KDM

          Nie wiem dlaczego Ci to przyszło do głowy, doprawdy.
          • abepe Re:czy książki powinny być najpierw przedyskutowa 05.02.11, 22:28
            Zastanawiałam się nad tym, czy mniejsza ilość dyskusji nie wiąże się też z tym, że książek zrobiło się bardzo dużo i nie sposób wszystkich omówić. Poza tym-przywykliśmy już do nowości, nie ma kontrowersji-nie ma dyskusji. Bo trudno za dyskusję uznać zgodny chór zachwytów:))
            Więc może się wygłupiam z tym postulatem:))

            Bea - nie ma nic złego w tym, żeby to był odrębny twór. Także z tego powodu, że może się zdarzyć, ze zaczną tu się wypowiadać osoby, które nigdy nie pojawiły się na KDM, prawda?
            Forum nigdy nie było jedynym opiniotwórczym miejscem:)) Swoją drogą, ciekawa jestem jak się ma taka biblionetka?
    • slonko1335 Re: Czy poelcacie książki uwielbiane przez dzieci 05.02.11, 22:19
      a niekoniecznie przez Was? bo mam wrażenie, że tutaj same takie ambitne tytuły bardzo podobające się rodzicom.
      Są książki które moje dziecko uwielbia a ja cóż nie znoszę no ale czytam bo w końcu dla nich ma to być .....taka na przykład Martynka ukochana przez moją córkę albo seria o Kotku Barbary Ciemskiej z koszmarnymi obrazkami autorki, łopatologiczna do bólu ale jednak sprawdziła się bardzo u Alki-Szym jej nie znosi:) Na szczęście Alka tez i Lottę kocha dla równowagi:)


      Sygnaturka się zgubiła....
      • abepe Re: Czy poelcacie książki uwielbiane przez dzieci 05.02.11, 22:31
        Slonko - pomysł listy i tego forum powstał z niezgody kilku osób na listę, którą tworzy rada literacka Fundacji ABCXXI. Niezgoda wynikła z tego, że lista fundacji zawiera głównie książki środka. Na forum KDM popularne są książki trudniejsze. Wierz mi, nie tylko dzieci je lubią.
    • abepe A czy nie łatwiej... 08.02.11, 12:53
      byłoby, gdyby można było w poście z tytułem książki wrzucić tylko okładkę i np. link do strony z książką z wydawnictwa (jak w naszych inforamcjach o nowościach), a potem w następnym poście - dorzucać informacje? Troszkę przyspieszyłoby to zbieranie tytułów. Na pewno jest spora grupa osób, która ruszyłaby z wypisywaniem, gdyby nie konieczność szukania wszystkich informacji. Te informacje są, oczywiście, niezwykle istotne, ale można by szukanie i linkowanie zostawić na potem. Poza tym - gdyby można było po poście z książką dopisywać następne - można by dorzucić linki do ciekawych opisów znalezionych już po wrzuceniu książki na listę.
      • bea-sjf Re: A czy nie łatwiej... 08.02.11, 13:26
        Nie jestem przekonana, może muszę to sobie wyobrazić...

        Podoba mi się ten prosty układ -jeden post=jeden tytuł. Potrzebne informacje to linka do wydawnictwa(opisu z wydawnictwa, zwykle od razu stamtąd kopiujemy obrazek)) i opisu z sieci, ewentualnie z KDM (czyli trzy dodatkowo otwarte karty). Rzeczywiście coś nowego w każdej chwili się może pojawić na temat jakiejś ksiązki, co z tym zrobimy? Może poprawimy ten istniejący wpis? Nie wiem, na razie taka potrzeba się nie pojawiła. Za to jest mnóstwo świetnych tytułów do wpisania na listę:).

        "Nie mnożmy bytów ponad potrzebę".
          • bea-sjf Re: A czy nie łatwiej... 08.02.11, 15:27
            abepe napisała:

            > Jakby można było tylko tytuł i obrazek to ja bym od ręki wrzuciła parę dziesiąt
            > ek, na większą robotę się na razie nie piszę. To zaczekam z tym z 2 tygodnie:))

            Ale to oznacza, że i drugi post z linkami, opisami itd- odpowiedź na pierwszy z obrazkiem- musiałby poczekać na ten czas, którego nie ma;). Albo musiałby zająć się tym ktoś inny.
            Zacznij od pierwszej książki-przekonasz się ile to czasu zajmie, może wcale nie będzie tak źle:).
            Ja wczoraj z najstarszą wpisywałam tytuły, faza przygotowania opisów ciągle przede mną, ale mamy czas, lepiej się postarać zrobić coś od razu dokładniej, niż się spieszyć;).
          • abepe Re: pytanie o kat. wiekową 10.02.11, 16:35
            anna_mrozi napisała:

            > Gdzie wpisać "Dzieci z Bullerbyn?" U nas królowała w przedziale 3-4 lata; teraz
            > zainteresowanie przygasło; a to lektura szkolna... w ramach zasady złotego śro
            > dka do 6 latków? ;)

            Jeżeli o nas chodzi - do każdej kategorii 3-7 lat, zobaczymy co będzie dalej (ale audiobook, Irena Kwiatkowska skutecznie zawojowała "wykonanie" tej książki w naszym domu).
          • bea-sjf Re: pytanie o kat. wiekową 10.02.11, 19:21
            Między 4 a 6 jest 5 ,może tam? Bo dla 6-latków to już oczywiste:). Mój 5-latek zna z interpretacji Kwiatkowskiej ( super, tylko jakość nagrania utrudnia odbiór, musi być wkoło cicho jak makiem zasiał).
      • bea-sjf audiobooki 14.02.11, 10:19
        Myslałysmy o osobnej liście audiobooków, co prawda odłożyłysmy to w czasie, ale jeśli macie propozycje jak gromadzić audiobooki to bardzo proszę-piszcie!:)))
        • violik Re: audiobooki 14.02.11, 13:29
          Ja proponuję bez komplikacji - pisać w recenzji, że to audiobook
          i wszystko jak w książkach
          może być?

          Mój typ:
          Temat: Mania czy Ania - audiobook
          Kategoria 9+
          Tytuł: Mania czy Ania
          Autor: Erich Kastner
          czyta: Sławomira Łozińska
          wydawnictwo: AUDIO LIBER
          ISBN: 978-83-60946-17-6
          format: audio
          nośnik: 3 CD
          długość: 3 godz. 11 min
          https://lh5.googleusercontent.com/_LX1msOe6KJM/TVkbURvWa6I/AAAAAAAADeU/RMq5_p_q2GM/mania-czy-ania-audiobook-bprod57917256.jpg

          Książka, której moje dziecko nie przeczytałoby samodzielnie. Poważna, wymagająca skupienia, zrozumienia. Powolne tempo akcji. Książka z dawnych czasów, opowiadająca o trudnych relacjach międzyludzkich w rodzinie.
          To historia dwóch bliźniaczek, rozdzielonych po urodzeniu. Mania mieszka z mamą w Monachium, Ania - z tatą w Wiedniu. Nie wiedzą o swoim istnieniu, aż do przypadkowego spotkania na koloniach. W tajemnicy przed rodzicami postanawiają się zamienić miejscami i Mania staje się Anią, a Ania - Manią. Okazuje się, że żadnej z nich nie jest łatwo być swoją siostrą.
          Audiobook moim zdaniem - rewelacyjny. Pani Sławomira Łozińska w wyczuciem podaje nam treść. Muzyczny motyw ożywia czytaną treść. A treść niełatwa. Dlaczego rodzice nie są razem? Jak poradzić sobie z rozstaniem, rozłąką. Co zrobić z nową sympatią taty?
          Patrzyłam na swoje dziecko, które chłonęło, przetrawiało treść. Przerwy były jedynie z konieczności. I podaję tu wiek 9+, bo wydaje mi się, że dziecko musi mieć za sobą jakieś doświadczenie życiowe, aby zrozumieć niektóre z poruszanych tematów.

          Info o książce tu
        • abepe Problem z linkami 14.02.11, 13:25
          Chyba wiem, skąd się bierze. Gdy klikamy "odpowiedz" w kategorię - np. 2+, żeby dopisać książkę pojawia się pod spodem podgląd pierwszego posta:

          per-vers napisała:

          > Autor:
          > Ilustrator:
          > Wydawnictwo:
          > <a href="HTTP://WWW.ADRES.PL"target="_blank">NAZWA</a>
          >
          > Opis:
          >
          > Recenzja z sieci: <a href="HTTP://ADRES.PL"target="_blank">NAZWA</a
          > >
          >
          > IMG okładki

          Jeżeli ktoś chce wrzucić recenzję z sieci - zaznacza "kopiuj" tego:
          <a href="HTTP://ADRES.PL"target="_blank">NAZWA</a
          gubiąc ostatnie > Bo to ostatnie > nie mieści się w linijce, schodzi niżej.


            • abepe Re: Problem z linkami 14.02.11, 14:14
              No tak, ale większość osób korzysta z opcji "Odpowiedz", lub "Odpowiedz cytując" (poza tym tak jest w instrukcji) i wtedy, jeżeli chce skorzystać z tego wzoru na linka - może mieć kłopot (gdy się korzysta z wzoru, który jest podany przy wydawnictwie - kłopotu nie ma, bo ten się mieści w całości w linijce).
              Widzę, że większość osób jednaksobie radzi. Ja dziś walczyłam z tym wzorem i nie mogłam dojść o co chodzi. Gdyby to potrwało 5 minut dłużej trafiła bym mnie jasna ch.

              To wracam do odkurzania regałów (to dobry temat na dyskusję - potrzebuję lepszego niż mam odkurzacza ręcznego do odkurzania książek:))
                  • violik Re: Problem z linkami 14.02.11, 17:31
                    Potwierdzam, że trzeba patrzeć na wszystkie znaczki i na spacje.
                    6 razy próbowałam wstawić link wg wzorca - matki:
                    <a href="HTTP://ADRES.PL"target="_blank">NAZWA</a> i się poddałam.
                    Nie mogłam odnaleźć swojego błędu po wklejeniu linku i wpisaniu nazwy.
                    Może więc na początek proponować proste linkowanie?
                    Czyli: https://lh3.googleusercontent.com/_LX1msOe6KJM/TVlYeAnx4PI/AAAAAAAADfo/NTboT5Et9lE/proste%20linkowanie%201.JPG

                    Sorry za takie wtrącanie się, ale nie mogłam znaleźć błędu z powodu długiej ścieżki linku. Przypuszczam, że błąd był w spacjach i nie w linku, tylko w tytule. Nieważne.
                    Jeśli pisanie całej recenzji zajęło mi 5 minut, a sprawdzanie, czemu link nie działa następnych 5 - to nie zachęca mnie do stosowania wzorca - matki w moich recenzjach. Czy można odpuszczać linkowania wg wzorca - matki?
                    Violik
                    _______________
                    wizytówka jest odpowiedzią
                    • abepe Re: Problem z linkami 14.02.11, 17:44
                      Chodziło o to, żeby linki otwierały się w nowym oknie. To ma sens. Sprawdzałaś, czy to na pewno nie ten brakujący >?

                      Proste linkowanie można zrobić widocznym nad ramką do pisania przyciskiem URL lub wykorzystując Ctr+L.
                      • violik Re: Problem z linkami 14.02.11, 18:04
                        Sprawdzałam.
                        To nie ten brakujący > , tylko po nazwie była spacja - tak się skopiowało - no i link nie działał.
                        Przy długich linkach i przy długich nazwach bardzo trudno wyłapać błąd, gdy się nie ma wprawy.
                      • violik Re: Problem z linkami 15.02.11, 10:06
                        Sprawdziłam, że z wzorca prostego '[url=...' też otwierają się linki w nowej karcie. Tak samo ze skomplikowanego wzorca - matki. Nie w nowym oknie, tylko w nowej karcie. Sprawdzałam w kilku miejscach - bez różnicy, czy link był prosty, czy wzorzec-matka - linkowane strony otwarły się w nowej karcie. Nie wiem, o co chodzi, ale działanie jest to samo, a jeśli to samo, to po co sobie komplikować życie?
                        No i właśnie można po prostu użyć ikonki nad ramką.
                        Kiedy tworzymy nowy post, mamy nad okienkiem skróty, które są pomocne, a zapomina się o tym (ja też zapomniałam, bo na codzień posługuję się skrótami...)
                        https://lh3.googleusercontent.com/_LX1msOe6KJM/TVpBUl7-t2I/AAAAAAAADgA/5Ew9ttunjOA/proste%20linkowanie%203.JPG
                        • abepe Re: Problem z linkami 15.02.11, 15:22
                          violik napisała:

                          > Sprawdziłam, że z wzorca prostego '[url=...' też otwierają się linki w
                          > nowej karcie. Tak samo ze skomplikowanego wzorca - matki. Nie [u]w nowym oknie[
                          > /u], tylko w nowej karcie. Sprawdzałam w kilku miejscach - bez różnicy,
                          > czy link był prosty, czy wzorzec-matka - linkowane strony otwarły się w nowej
                          > karcie. Nie wiem, o co chodzi, ale działanie jest to samo, a jeśli to samo, to
                          > po co sobie komplikować życie?

                          Nie zawsze się otwierają w nowej karcie. Czy t przypadkiem nie zależy od aktualnych ustawień internetowej przeglądarki?
                          • violik Re: Problem z linkami 15.02.11, 15:42
                            Tak, to podobno zależy od typu przeglądarki.
                            Prosty likn z [url=
                            - w Mrozilli (Mrozilla Friefox) otwiera mi się w nowej karcie.
                            - w Explorerze (Windows Internet Explorer) otwiera się w nowym oknie.
                            Lecz wciąż prosty link daje nam otwarcie w czymś innym, niż dana strona postu.
                            Chyba o to chodziło? Tak? Nie?

                            Mamy podobno w użyciu ok 10 rodzajów przeglądarek. Przykładowa lista tu. Jaką mamy pewność że wszystko zadziała każdemu w każdej przeglądarce?
                            • abepe Re: Problem z linkami 15.02.11, 16:03
                              violik napisała:

                              > Tak, to podobno zależy od typu przeglądarki.
                              > Prosty likn z [url=
                              > - w Mrozilli (Mrozilla Friefox) otwiera mi się w nowej karcie.
                              > - w Explorerze (Windows Internet Explorer) otwiera się w nowym oknie.
                              > Lecz wciąż prosty link daje nam otwarcie w czymś innym, niż dana strona postu.
                              > Chyba o to chodziło? Tak? Nie?

                              O to, o to. Ustawienia przeglądarek można zmieniać (np. w mozili w zakładce opcje w narzędziach). Sprawdzam sobie teraz te linki z przycisku URL (od jakiegoś czasu zawsze używam) i chyba rzeczywiście zawsze otwierają mi się w nowej karcie).
                              To nam upraszcza sprawę:)
                              > Mamy podobno w użyciu ok 10 rodzajów przeglądarek. Przykładowa lista tu. Jaką mamy pewność że wszystko zadziała
                              > każdemu w każdej przeglądarce?
                    • bea-sjf Re: Problem z linkami 14.02.11, 18:47
                      Nie znam się na linkach, taki wzór dostałam tutaj od jednej z forumek, ściągnięty z poradnika forumowego gazety, być może ten, który podałaś jest łatwiejszy, szkoda, że nie znałam go wcześnej!
                      Jest rzecza oczywistą, że jeśli ktoś używa, zna, pamięta inny wzór na linkę to nie ma absolutnie obowiązku korzystania ze wzoru z szablonu. On jest dla tych wszystkich osób, które nie wiedzą jak taka linkę zrobic.
                      Myślałam, że ułatwiam z tym szablonem, a tu same problemy:(. Ech, błędy(?)/ możliwości udoskonalenia wychodzą w praniu, ale jak to teraz poprawić???
                      Przecież nie zaczniemy od nowa.
                      • agisek Re: Problem z linkami 14.02.11, 19:15
                        A czy z moimi linkami jest wszystko w porządku? Bo ja szczerze mówiąc nie stosuję żadnych wzorców, tylko jadę najprostszym na świecie sposobem. Kopiuję adres strony, którą chcę podlinkować, zaznaczam słówko, które ma być aktywne (no, na przykład "recenzja"), klikam w url, kopiuję tam adres, wszystko akceptuję i gotowe. Chyba w miarę jasno to opisałam :-) Nie zauważyłam żeby tak sporządzony opis różnił się od tego, który robiłam, także z trudnościami, stosując wzór.
                        • bea-sjf Re: Problem z linkami 14.02.11, 19:57
                          Agisku, Twoje linki jak malowane:)

                          O linkach rozmawiałyśmy w pierwszym wątku tego forum, dlaczego ach!, dlaczego tam nie napisano o prostym sposobie z URL ??? :(
                          Gdzieś to trzeba umieścić! W instrukcji czy pod nagłówkiem?
    • violik Peany,ukłony,oklaski,uściski,gratulacje - gdzie? 16.02.11, 13:30
      Hej,
      Właśnie pooglądałam wpisy i są CUUUDDDNNNEEE!
      Forumowiczki, ja jestem pełna uznania! Fantastyczne dane, recenzje od serca, linki, obrazki - rewelacja!
      Jestem pod wrażeniem.
      To kawał dobrej, i do tego potrzebnej, roboty.
      Współadminki - do Was pytanie - czy przewidujecie post na zachwyty, podziękowania, gratulacje? Myślę, że już czas go założyć :)
    • agisek Co z "popularnonaukowymi"? 17.02.11, 09:14
      Chodzi mi o takie książeczki, jak na przykład wielbiona i czczona ponad wszystko przez mojego syna seria "Mam przyjaciela (strażaka, policjanta, kierowcę autobusu)", która raczej nie jest dla wszystkich dzieci, bo te, które się techniką nie interesują mogą zginąć z nudów (moja córka). Sama chętnie dowiedziałabym się czegoś o polecanej dla trzylatków książce o dinozaurach. Bardzo lubiane u nas jest także "Ciało" z Bawidoca. Ale czy na naszych listach jest miejsce na takie "popularnonaukowe" książki?
      • abepe Re: Co z "popularnonaukowymi"? 17.02.11, 09:22
        Moim zdaniem jak najbardziej powinny trafić tu popularno-naukowe, czy podobne. Przecież po to są opisy, żeby rodzic dziecka nie zainteresowanego pożarnictwem "Mam przyjaciela strażaka" nie kupił:) BTW, muszę poszukać tej serii dla młodszego (może wymianka na coś o dinozaurach:))?
        • violik Re: Co z "popularnonaukowymi"? 17.02.11, 10:52
          Myślałam właśnie wczoraj o zapytaniu na temat takiej literatury (konkretnie chodzi o przewodnik Multico) w kontekście polecenia legend polskich. Niektóre legendy czy baśnie były u nas czytane w pakiecie z przewodnikiem po kwiatach i zwierzętach. Bo nikt z nas nie wiedział, co to przytulija, jak wygląda krwawnik, a płoć to mała ryba, ale konkretnie to jaka? itp, itd.
          Czy przewodniki nadają się na Listę książek?
        • anna_mrozi Re: Co z "popularnonaukowymi"? 17.02.11, 12:38
          ooo z tymi preferencjami dzieci nigdy nic nie wiadomo - moją córkę nie podejrzewałabym o zainteresowania "pożarnicze" (a może się mylę?), a "Mam przyjaciela strażaka" - to jedna z najczęściej "oglądanych" i czytanych książek (to mnie, bo ostatnio mam dość).
          Czyżby sentyment do munduru? ;)
          A bardziej poważnie - dzieci (2-3 rok życia) widzą w nich model bohatera, więc wg mnie to książeczki doskonale dla wszystkich.

          Książka o śmieciarzu tłumaczy np. sens segregacji śmieci, o pilocie - tajniki działania lotniska (a podróże zagraniczne upowszechniły się przecież)
        • agisek Re: Co z "popularnonaukowymi"? 17.02.11, 15:54

          > BTW, muszę poszukać tej serii dla młodszego (może wymianka na coś o dinozaurach:))?

          Nie sądzę, żeby moje dziecko rozstało się z którąkolwiek z tych książeczek. Codziennie przed snem samodzielnie studiuje wszystkie i zamęcza nas prośbami o czytanie, stąd chyba niechęć reszty rodziny do tej serii, bo ileż razy można czytać o tym, że: "Kierowca umieszcza monety poszczególnych nominałów w specjalnych otworach w stoliku. Następnie wydaje mi resztę na okrągłej, znajdującej się na boku tacce." Fascynujące ;-)

          A o dinozaurach musimy czegoś poszukać, bo ostatnio jesteśmy zaskakiwani pytaniami: "A czy jak dinozaury wykopią się spod ziemi, to zniszczą nasz domek?"

          • agisek Re: Co z "popularnonaukowymi"? 21.02.11, 17:03
            Uff, opisywanie cyklu "Mam przyjaciela.." okazało się dość skomplikowane, ze względu na połączenia "formalne". To znaczy, w serii "Mądra mysz" jest jeszcze ten cykl o Zuzi, a zauważyłam, że ten "Mam przyjaciela..." oficjalnie nazywa się "zawody". Pozostałam jednak przy "Mam przyjaciela.." uznając tytuł za bardziej rozpoznawalny i charakterystyczny dla książek, o których pisałam. Mam nadzieję, że to jest do zaakceptowania.
      • bea-sjf Re: Co z "popularnonaukowymi"? 17.02.11, 10:49
        Miejsce jest:).
        moi młodsi tez każą sobie serię "Mam przyjaciela " czytać, zwykle wszystkie posiadane tytuły pod rząd, ziewam w połowie tej drogi;), ale skoro lubią:)
        Dinozaury: pewnie Larousse'a by już pasowały dla Twojego syna.
    • agisek A co jak to wszystko zniknie? 22.03.11, 08:44
      Moje dramatyczne pytanie bierze się stąd, że weszłam sobie na nowości Czarnej Owcy, które uzupełniam i tam się okazało, że po wszystkich wklejanych tam przeze mnie pieczołowicie obrazkach ślad zaginął. Podejrzewam, że jak oni coś zmieniają na stronie, to się automatycznie zmienia adres tego obrazka i już po wszystkim. No więc co to będzie jak te wszystkie pieczołowicie powklejane przez nas okładki do książek na tej liście znikną?
      • abepe Re: A co jak to wszystko zniknie? 22.03.11, 10:28
        O, psia kostka. Mnie tak kiedyś zniknęły okładki z wydawnictw Amber. Są na to dwie rady - zapisywanie obrazka na swoim dysku i wrzucanie go następnie do swojej galerii na gazecie (a potem wrzucanie do wątku linka z galerii). Pewnie nie do końca to legalne, trzeba by prosić wydawnictwo o możliwość "przywłaszczenia" sobie obrazka (ale w końcu trochę je wtedy reklamujemy, więc nie powinni mieć nic przeciwko). Druga rada jest taka, żeby kopiować adresy okładek z merlina. Przekonałam się wielokrotnie, że książka może być od lat niedostępna, ale nadal można ją znaleźć pod tym samy adresem w merlinie.
    • anna_mrozi spam 06.07.11, 21:24
      Widzę, że pojawił się problemem ze spamem...

      Tak sobie pomyślałam przy okazji apelu Bei, że może warto umieścić pewne uściślenie/ostrzeżenie w "głównym opisie"? Bo tam stoi jak byk: Wpisywać książki na Listę może każdy wielbiciel literatury.

      Co Wy na to?
      • abepe Re: spam 07.07.11, 21:30
        Tak, trzeba to uściślić. Nie wiem, czy spamer przeczyta wstęp, ale jeżeli nie przeczyta - sam jest sobie winien.
        • bea-sjf Re: spam 08.07.11, 19:47
          Coś mi ciężko idzie myślenie, podpowiedzcie jak to uściślić :). "Mamy wyszkolony personel do tropienia spamów" :)?
          Jestem w innych obszarach rzeczywistości i gdyby nie czujność "komórki do zadań specjalnych" nie zauwazyłabym tego spamu.
          Ale juz sobie włączyłam powiadamiacza o wpisach.
          • abepe Re: spam 08.07.11, 20:33
            Moim zdaniem wystarczy napisać, że przypominamy, że forum nie jest tablicą reklamową i wydawcy oraz autorzy proszeni są o nie polecanie własnych książek. Na forum polecają książki ich czytelnicy.
            • donkaczka Re: spam 04.08.11, 00:20
              okladki linkuje z ksiegarni inbook


              dziewczyny, mam pytanie - czy nie przydalby sie osobny watek na atlasy i encyklopedie?
              sadze ze z czasem watki sie rozrosna, w dodatku zakres wiekowy tych pozycji jest szeroki, bez sensu je powielac we wszystkich watkach

              generalnie mam mieszane uczucia, co do powielania wpisów tych samych książek w różnych przedziałach wiekowych, w sumie rodzic wie, czy jego dziecko wyprzedza czytelniczo rówieśników czy nie - ja wpisuje książki tam, gdzie moim zdaniem być powinny, choć moja najstarsza córka jest "opóźniona" czytelniczo i czyta książki dla 3 latkow, 4 latkow
    • donkaczka Re: Punkt rozwiązywania wątpliwości 04.08.11, 10:08
      aha i chodzi mi glowie jeszcze jeden osobny watek - na zbiory basni
      zwlaszcza, ze sama mam mnostwo starych zbiorow, ktore mozna wciaz kupic na znanym serwisie aukcyjnym, ale dla osob bez zaciecia kolekcjonerskiego dobrze by bylo miec informacje o ilustratorze, spis tresci itd
      w przypadku basni troche trudno jest okreslic granice wiekowe, mysle ze w opisie moznaby nieco nakreslic charakterystyke zbioru i rodzic sam dokonywalby wyboru pasujacej pozycji

      co wy na to?
      • bea-sjf Re: Znikające zdjęcia 07.03.12, 19:43
        Wszystko zależy od strony, z której zdjęcia były skopiowane- jeśli zniknęły z tamtej strony, to i tutaj się już nie pojawią. Po prostu linka do tego zdjęcia jest już nieaktualna.
    • bruy-ere Powtarzanie książek w różnych kategoriach wieku 29.10.12, 10:10
      Mam wątpliowści - czy powinno powtarzać się książki w różnych katergoriach wiekowych? Widzę, że było to praktykowane.

      Zamieściłam ul. Czereśniową w 2+, ale powinna być też chyba w 3+. Podobnie "Spacer" dodałam do 1+, ale spokojnie może być też w 2+.

      Z 2-iej strony - wiele, bardzo wiele pozycji moża by tak powtarzać.

      Co myślicie?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka