Duża książka o aborcji

09.02.11, 16:55
Od rana myślę o tej książce- z jednej strony wiem, że jeśli ktoś nie chce to nie musi kupować ani nawet oglądać, ale powiem że zszokowała mnie informacja o niej. Ciekawi mnie kto kupi te książkę? Czy są to postępowi rodzice którzy kupią ją dla swoich dorastających dzieci a może zaciekawione nastolatki (ale te chyba ciągle licza pieniądze a bezpłatna wiedzę maja w internecie), biblioteki też raczej nie kupią.
ryms.pl/ksiazka_szczegoly/550/index.html
    • steffa Re: Duża książka o aborcji 09.02.11, 21:42
      Ważne co jest w środku.
      • wojciech.widlak Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 09:13
        Naprawdę? Wyobraża sobie Pani książkę o aborcji, którą dałaby Pani dziecku? A po co? I dziecku w jakim wieku? 10? 12? 15? I co by tam miało być? A ilustracje? Jakie by pasowały?
        Bardzo przepraszam, jestem mocno poruszony. Są rzeczy na niebie i ziemi, o którym bajkopisarzom się nie śniło.
        Obiecuję nic więcej nie pisać, chyba że ktoś mnie o coś zapyta.
    • mamalgosia Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 09:22
      Jeśli współautorką jest Kazimiera Szczuka, to domyślam się jakie "mity" ona rozwiewa
    • anna_mrozi Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 09:32
      Nie przekreślałabym książki tylko za temat (tabu) jaki porusza.
      Nawet gdy mamy ochotę to zrobić ze względu na nazwisko współautorki.

      I śmiem twierdzić, że 15-latka czy 15-latek to już nie dziecko...
      • mama_kasia Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 10:14
        Informacja wydawcy:

        Pierwsza na polskim rynku książka, która przełamuje tabu milczenia wokół aborcji. "Książka o aborcji" rozwiewa mity narosłe wokół zabiegu przerywania ciąży. Dostarcza informacji o prawnych uregulowaniach i metodach aborcji (wyjaśnia w jakich okolicznościach zabieg jest legalny i z użyciem jakich środków najczęściej się go przeprowadza).

        Publikacja ma na celu przybliżyć młodemu czytelnikowi sytuacje, w jakich kobiety decydują się podjąć trudną decyzję o przerwaniu ciąży oraz możliwe społeczne konsekwencje takiego wyboru m.in. wykluczenie społeczne, poniżenie, przemoc psychiczna i fizyczna oraz izolacja.


        "Dostarcza informacji o metodach aborcji". Napiszę wprost. Według mnie ta książka
        "dostarcza informacji o metodach" zabijania. I to już ją dyskwalifikuje w moich oczach.
        Nie mówiąc o innych zawartych tam tematach. Nie piszę bezpodstawnie, bo czytam to
        w notce od wydawcy.
        ...Mam 15-latka w domu, czyli przypuszczalnie osobę, do której m.in. jest skierowana ta książka (nie, nie dziecko, młodzież). Książka dla młodzieży? Może tej "postępowej".
        Dla mojej na pewno nie.
        Czy przełamuje jakiekolwiek tabu? Przecież to jest temat wielokrotnie omawiany, tyle
        tylko, że ktoś do tej pory nie wpadł na pomysł, aby opisać go w swego rodzaju
        "podręczniku" dla młodzieży. ..."Podręcznik" dla nastolatków o aborcji - kręcę głową
        z niedowierzaniem, że coś takiego powstało i że ktoś to reklamuje :(
        • alistar1 Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 10:21
          Podpisuję się oczywiście, pod tym co piszesz, obawiając się kolejnych tytułów serii... Mała księga o eutanazji? Mała księga o karze śmierci? Coś jeszcze?

          Aż ciarki przechodzą.
        • bea-sjf Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 10:58
          Temat o ile wiem jest poruszany w szkołach, piętnastolatki nie tylko wiedzą ale i mają swoje zdanie (choć rózne są jego fundamenty a i trwałość takiego zdania wątpliwa, czytaj: można nią manipulować). Jeśli tylko taka ksiązka miałaby uchronić przed jakąś niechcianą ciążą (poprzez zastraszenie) to jestem za.
          Moja córka ma w klasie młodziutką mamę miesięcznego chłopca.
        • mamalgosia cytaty 20.04.11, 14:35
          Myślę, że warto zerknąć:
          fronda.pl/news/czytaj/empik_promuje_zabijanie_nienarodzonych_wsrod_mlodziezy
          • abepe Re: cytaty 20.04.11, 16:19
            Widziałam tę książkę w innym sklepie niż empik(nie rozumiem więc ataku na tę sieć akurat), przejrzałam, przeczytałam fragmenty. Ale nie miałam i nadal nie mam ochoty o niej dyskutować, bo dyskusja nie będzie dotyczyła samej książki, tylko podejścia do aborcji. Oczywiście, że czasem dyskutujemy bardziej o problemach niż o książkach, których dotyczą, ale w tym wypadku jest to szczególnie drażliwy temat.
            Może odpuśćmy. Nie chcę kasować wątku, nie jest nieregulaminowy. Ale, moim zdaniem, niepotrzebny.
    • marghot Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 10:13
      może zakupu dokonają rodziny, w których została przeprowadzona aborcja ze wzgl. medycznych?
      tak na szybko pdojaę powód, a przyznam że inny nie przychodzi mi do głowy
    • ciociacesia gdybym miala potrzebe zapoznac dziecko z tematem 10.02.11, 10:24
      to jest w bilbliotece i ksiegarni dosc podrecznikow połoznictwa i ginekologii w ktorych mozna dowiedziec sie strony technicznej
      jesli chodzi o strone moralno-prawna temat jest na tyle delikatny ze wole prowadzic indoktrynacje na własna reke
    • mamalgosia Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 11:16
      "Pierwsza na polskim rynku książka, która przełamuje tabu milczenia wokół aborcji"
      No żesz!
      A jak ktoś gdzieś przełamie tabu milczenia i pokaże ilustrację przedstawiającą wyabortowane dziecko, to oburzenie - nie tylko delikatne dzieci na ten widok mają traumę przez całe życie, ale także dorośli jakoś nagle są powaleni okrucieństwem...rzecz jasna nie faktu, lecz osób, które go przedstawiły.
    • agnen Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 12:17
      Szczerze mówiąc ja jako 15latka nie byłam za bardzo zainteresowana tematem aborcji. nie wiem czy jest sens na siłę ten temat wyciągać. Nie mam nic przeciwko serii "Bez tabu", tylko nie wiem czy "Duża książka o antykoncepcji" nie byłaby bardziej... przydatna? Żeby ocenić czy to "podręcznik do zabijania" czy po prostu faktów musiałabym ją przeczytać, ale ja tam mam niezbyt katolickie poglądy na życie :P
      • abepe Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 12:19
        Mam poczucie, że dyskusja rozwija nam się w złym kierunku. Zaczekajmy może jednak, aż ktoś przeczyta książkę.
        • verdana Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 18:22
          bez przeczytania ksiązki to trochę jak dyskusja o najnowszej książce Grossa - część oburzona, część popiera oburzeni, ale nikt nie czytał.
          Nie jest ważne, przepraszam bardzo, czy dorośli chcą, aby dziecko pewne rzeczy wiedziało. wazne jest, ze mlody człowiek chce się dowiedzieć. Powiem wiecej - to książka dla 15-latków, ktorych rodzice uważają, ze aborcja to nie jest temat, o ktorym nalezy dyskutować.
          Ja dyskutowałam o aborcji z 8 i 11-latkiem.
          Probkem nie w książce, ale we wnioskach z książki, ktore niezaleznie jakie są, wzbudzą oburzenie dokładnie polowy społeczeństwa.
          • gopio1 Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 18:59
            verdana napisała:
            > Ja dyskutowałam o aborcji z 8 i 11-latkiem.

            Kiedyś bym pomyślała, że przesadzasz. Ale kilka tygodni temu mój 8-latek bardzo drążył temat niechcianej ciąży. Drążył, drążył i się dodrążył do aborcji. Powiem szczerze - byłam zaskoczona tempem rozwoju rozmowy i tym, że chcąc uniknąć tego tematu zabrnęłam w ślepy zaułek. Nie chciałam z nim rozmawiać, bo wydawało mi się (zresztą nadal mi się tak wydaje), że to za wcześnie, żeby go wprowadzać w takie tematy. O aborcji nie da się rozmawiać pomijając dramatyczne szczegóły.

            Seria "Bez tabu" jest znana z dość groteskowego poczucia humoru i chyba tu jest problem. Bo co innego książka o aborcji dla nastolatków, a co innego książka w serii dla dzieci z infantylnymi rysunkami i robiąca sobie z aborcji przedstawienie (może się mylę, ale bazuję na poprzednich pozycjach tej serii). Jak napisała anna_mrozi 15-latki to już nie dzieci - potrafią dotrzeć do innej literatury w tej dziedzinie...
            • bea-sjf Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 19:18
              Seria "Bez tabu" (szczerze, nie czytałam żadnej;/) idzie chyba dwutorowo: są "małe ksiązki o..." oraz- jak ta o abrocji-"duża ksiązka o...", podejrzewam, że odbiorcy wiekowo są rozdzieleni.
              Zastanaiam się czy będziemy mogli o niej dyskutowac "po przeczytaniu", skoro niewiele osób wogóle chce po nią sięgnąć.
              Szczuka jest autorką ksiązki "Milczenie owieczek.Rzecz o aborcji", też jej nie znam. Wiem, że niewiele wiem;/.
              • kamienna5 Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 20:34
                Ja tę książkę "zanabędę" i oczywiście przeczytam, po czym napiszę (tu i tam:P ).

                CO do serii "bez tabu" to sa to zwykle tłumaczenia. Ta - o aborcji - ma polskich autorów, a Kazia Szczuka jakoś nie jest znana z poczucia humoru, więc miejmy nadzieję, że dziwnych obrazków i zupełnie odjechanych tekstów tam nie będzie.

                "Milczenie owieczek" czytałam. Skladała sie jakby z dwóch części. Jedna traktowała o historii aborcji w Polsce, pokazywała zmieniającą się sytuację kobiet i dość mocno odpowiadała na argumenty, któe przeciwko aborcji wysuwała strona pro-life. Druga część (objętościowo były sobie równe) to analizy książek (przede wszystkim Zapolska, ale były też inne autorki, już teraz nie pamiętam które), które potwierdzały tezę, że kobiety ciężarne miały w Polsce zawsze źle.
              • abepe Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 21:51
                bea-sjf napisała:

                > Seria "Bez tabu" (szczerze, nie czytałam żadnej;/)

                Toż przywiozłam Ci o feminizmie!
                • bea-sjf Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 22:38

                  abepe napisała:

                  > bea-sjf napisała:
                  >
                  > > Seria "Bez tabu" (szczerze, nie czytałam żadnej;/)
                  >
                  > Toż przywiozłam Ci o feminizmie!

                  Ale jeszcze nie przeczytałam, bo "męczę" jednocześnie 3 inne książki;). W sumie to mogłabym nawet przynajmniej przyjrzeć się jej bliżej... taak, to się nazywa być skupionym na ... wzorze szydełkowej poduszki:))))
              • anna_mrozi Przeczytana 06.06.11, 14:40
                Przeczytałam.
                Podejrzewam, że Abepe wolałaby, aby ten wątek nie wypłynął, bo budzi skrajne emocje.
                Ale uważam, że należy - poza prezentacją własnych poglądów - oddać głos książce.

                1. Książka nie jest dla dzieci. Adresowana jest do dorastających nastolatków i dorosłych.

                2. We wstępie autorki wyjaśniają swoje poglądy, jasno piszą, że są zwolenniczkami wolnego wyboru (- nie aborcji!) i z tej perspektywy przedstawiają problem, podkreślając głos "moim zdaniem"

                3. Podkreślone jest, że może i potrzebniejsza byłaby "Duża książka o antykoncepcji" (na co zwracałyście uwagę), ale "zamiatanie pod dywan" problemu aborcji, jego "niewygodność" i przemilczenie problemu popchnęła autorki do podjęcia tego trudnego tematu.

                4. Mam wrażenie, że w dużej części adresatkami tej książki są dziewczyny i kobiety - autorki gdzieś z tyłu głowy mają wizję, kto może sięgnąć po tę książkę (dorastająca dziewczyny, na chwilę przed inicjacją seksualną lub tuż po).
                Często podkreślają wagę antykoncepcji i świadomego wyboru - zgody na współżycie; roli partnera.

                5. Książka nie ma operuje ilustracjami, nie ma charakteru propagandowego (ale o tym za chwilę) - stara się jasno i rzeczowo odpowiedzieć na możliwie dużo "potencjalnych pytań", rozwiewając atmosferę tabu, milczenia, mitów, które narosły wokół tego problemu.

                6. Książka nikogo nie namawia do popierania aborcji - to głos wołający o poszanowanie kobiety, jej możliwości samostanowienia i wolnego wyboru.
                "Jesteś przeciw aborcji - nie rób jej", ale nie zmuszaj innych do dzielenia Twoich przekonań.

                7. Minusem książki (na początku)jest momentami mocno ironiczna postawa wobec zwolenników zaostrzenia zakazu aborcji. Momentami chyba autorki przekraczając granice tolerancji, aczkolwiek domyślam się, że chcą sięgnać po podobną retorykę, do jakiej uciekają się przeciwnicy aborcji.

                8. PLUSEM (dużym) są takie fragmenty:
                Każda kobieta może przeżywać i chcianą ciążę, i niechcianą ciążę, i poród, i przerwanie ciąży. Tu nie ma reguł, nie ma jednego wzorca, nie ma jednego sposobu rozmawiania o tym doświadczeniu. Odmienności nie świadczą o tym, że ktoś jest lepszy, gorszy, bardziej albo mniej wrażliwy. Po prostu różnimy się i należy te różnice szanować. Bez ciągłej gry w lepsze-gorsze. Bez oceniania się nawzajem.

                Autorki mówią: jesteś w ciąży - chcesz urodzić? Świetnie! Możesz liczyć na rodziców? Chłopaka? Bardzo dobrze! Bądź jednak świadoma, że to odpowiedzialna decyzja.
                Nie chcesz? Masz pewne możliwości - i w książce zagubiona nastolatka ma kontakty do instytucji, w których może liczyć na pomoc.
                Autorki przestrzegają przed pokątnymi zabiegami, "usuwaniem" ciąży na własną rękę - bo takie rzeczy dzieją się wokół nas. Nie zamykają oczu, tkwiąc w przeświadczeniu, że "aborcji w Polsce nie ma".

                Ta książka to też wołanie o uświadomienie sobie, jak traktowana jest kobieta w świetle polskiego ustawodawstwa i przeciwników legalizacji aborcji - pozostawienia kobiecie możliwości dokonania świadomego wyboru.

                Książce towarzyszy spis kilku lektur, przywołanie postaci, które zaangażowane były w ruch "pro choice".

                Moje odczucia: dałabym tę książkę dorastającym nastolatkom (obu płci!).
                A w temacie edukacji seksualnej polecam wywiad z ostatnich "WO" - Alicja Długołęcka zapowiada książkę dla dzieci.
            • verdana Re: Duża książka o aborcji 10.02.11, 23:15
              Moim zdaniem to nie za wczesnie, bo dziecko styka sie z tym tematem bardzo często - wystarczy słuchać wiadomosci, albo - niestety - uczesniczyć w lekcji religii. Ja ze starszymi rozmawiałam przy okazji robienia badań prenatalnych. Teraz przypominam sobie, ze z mlodszym rozmawiałam nawet wczesniej. jako,że nie dało się ukryć, iż jest "wpadką". Chyba w pierwszej klasie zapytał mnie, czy to jest tak, ze go nie chcielismy. Bez namysłu powiedziałam, że gdybym go nie chciała, to by się nie urodził. Bardzo go to ucieszyło.
              Jestem za omawianiem z dzieckiem aborcji, choć uwazam, ze zdecydowanie gorzej mają matki, ktore kazdą bez wyjątku aborcję uznają za morderstwo.
              • mama_kasia Re: Duża książka o aborcji 11.02.11, 08:57
                My też rozmawiamy na ten temat z dziećmi. Nie boję się tych rozmów. ...Nie rozumiem, czemu miałabym mieć gorzej. ...No ale nie chcę ciągnąć tego wątku dalej, w każdym
                razie nie na forum książek dzięcięco, młodzieżowych. Co do książki napisałam swoje zdanie wyżej, nie bez podstaw zdanie, mimo nieprzeczytania. Oparte na notce od wydawcy.
                • verdana Re: Duża książka o aborcji 11.02.11, 10:52
                  Dlaczego? Bo wtdy temat jest bardzo, bardzo drastyczny (mamusie masowo mordują dzieci, kazda znajoma mogła to zrobić). Poza tym ja zawsze się balam mowić córce, ze aborcja zawsze jest równoznaczna z morderstwem - nigdy nie wiadomo, czy kiedyś, na przyklad z przyczyn zdrowotnych, nie bedzie musiała jej dokonać, a nie chciałabym, aby uznała, ze ma obowiazek ryzykować swoje życie. Dlatego uwazam, ze zdecydowanie przeciwnicy aborcji mają trudniej.
                  • mama_kasia Re: Duża książka o aborcji 11.02.11, 11:01
                    Nie masz racji, to jest rozmowa o bólu, o decyzjach, o cierpieniu. Verdano, naprawdę
                    uważasz, że w taki sposób mogłabym rozmawiać z dzieckiem, jak to opisujesz, że
                    "mamusie masowo mordują dzieci, kazda znajoma mogła to zrobić"?!
                    • verdana Re: Duża książka o aborcji 11.02.11, 12:50
                      Nie, ale dzieci tak własnie to odbierają, niestety. na lekcji religii córka mojej przyjaciółki dowiedziała sie, ze aborcja to morderstwo i ze wiele takich morderstw zdarza się co roku. Przyszła z płaczem do matki i z pytaniem, jak teraz ma rozróżnić na ulicy morderczynie, bo ona się ich boi, a przecież nie wie, ktore ze znajomych zamordowały dziecko.
                      Też nie bylo to nic szczególnie drastycznego, jedno zdanie, nawet rrudno mieć żal do katechetki.
              • ophelia78 Re: Duża książka o aborcji 30.10.11, 08:45
                >Moim zdaniem to nie za wczesnie, bo dziecko styka sie z tym tematem bardzo często - >wystarczy słuchać wiadomosci, albo - niestety - uczesniczyć w lekcji religii.

                Zgadzam się w 100% - tematu nie da się uniknąć. I szczerze, to wolę, zeby dziecko na takie tematy rozmaiwiało ze mną, a nie dowiadywało się o nich od kolegów, z netu, czy - odpukac! - od katechety.

                .
                >Jestem za omawianiem z dzieckiem aborcji,

                Temat jak każdy inny. Jesli zapyta "mamo, a co to jest aborcja?" - to odpowiem, dostosowując odpowiedź do wieku i rozwoju dziecka. Zgodnie z wiedzą medyczną i ew. prezentacją różnych poglądów na ten temat.
            • ophelia78 Re: Duża książka o aborcji 30.10.11, 08:40
              >Nie chciałam z nim rozmawiać, bo wydawało mi się (zresztą nadal mi się tak wydaje), że to za wcześnie, żeby go wprowadzać w takie tematy

              Skoro sam zaczął, to znaczy, że jest na takie tematy gotów.
          • steffa Re: Duża książka o aborcji 12.02.11, 17:27
            No, właśnie: trudno dyskutować o czymś, czego nikt nie widział.
            A tak przy okazji odpowiem, jeśli to było pytanie do mnie: tak, wyobrażam sobie, że daję dziecku książkę o aborcji. Wtedy, gdy uznam to za stosowne i książkę za pomocną. Może być bez ilustracji, może być bez zdjęć, które 'jakiś czas temu' wyszły na miasto i epatowały z billboardów.
    • kamienna5 i jeszcze... 10.02.11, 20:37
      oprócz "dużej książki o aborcji" były jeszcze przecież "wielka księga cipek/siusiaków".. reszta o smierci, feminizmie i czym tam jeszcze to były "małe książki"...

      mnie zastanawia, dlaczego akurat te a nie inne to wielkie/małe...
    • pepperann Re: Duża książka o aborcji 11.02.11, 20:20
      Pamiętam, że kiedy byłam w 7 klasie podstawówki, był wielki skandal ze zgwałconą 13 letnią bodaj Irlandką, której zabroniono aborcji w kraju (nie wiem, czy pamietacie). Dla nas - jej rówieśniczek - to był wtedy BARDZO ważny temat i chciałyśmy o tym rozmawiać.
      • kasia111177 Re: Duża książka o aborcji 13.02.11, 18:26
        Jestem mamą chłopca. Uznaję prawo do aborcji, rozumiem sytuacje, kiedy aborcja jest wg kobiety jedynym i najlepszym rozwiązaniem.
        Mimo to nie chciałabym, aby moje dzieci poznały ten temat. To nie tyle tabu, co po prostu sprawa dorosłych - tylko i jedynie.
        Co miałoby być następne? "Mała książka o samobójstwie"?
        Jako dziecko podsłuchałam rozmowę rodzinną o tym, kto i ile razy usuwał ciążę. Do dziś ta rozmowa tkwi we mnie i zastanawiam się - ilu kuzynów i kuzynek mi zabito. To już nie są "płody" to osoby, które przez to, że znam ich rodziców są dla mnie bardzo realne. I przez pryzmat swojego doświadczenia z tematyką aborcji - nie chcę, aby stało się ono udziałem moich dzieci. A aborcja - to jak sądzę takie wydarzenie w życiu człowieka, że żadna książka nas do niego nie przygotuje.
        • kamienna5 Re: Duża książka o aborcji 13.02.11, 20:35
          kasiu111177, dzięki za wpis.
          • kate.2 Re: Duża książka o aborcji 13.02.11, 21:41
            Ja zdecydowanie uważam aborcję za zabójstwo bezbronnej osoby. Znam kobietę (ok 50 lat) która jej dokonała w młodości ze strachu przed opinią publiczną na temat panny z dzieckiem i uważa, że jej życie po tamtym dniu już nigdy nie było szczęśliwe ...
            Przeczytałam, kiedyś książkę kobiety która dokonała w życiu kilku aborcji i opisywała swój stan emocjonalny po tym jak zrozumiała, że popełniła zabójstwa. Zdanie które do tej pory pamiętam, to jak pisała, że zastanawia się kiedy przechodzi obok sklepu dla dzieci jaki rozmiar ubrań kupowała by teraz dla dziecka kiedy by żyło, jakimi zabawkami lubiło by się bawić itd. ...
            Mam wielu znajomych którzy są psychologami i prowadzą terapię, mówią, że najtrudniejsi pacjęci to kobiety po aborcji - tego nie da się wyprzeć z pamięci, nigdy się nie zapomina.
        • adota Re: Duża książka o aborcji 31.10.11, 08:42
          > Co miałoby być następne? "Mała książka o samobójstwie"?

          Myslę, że te ksiązki są głównie dla dzieci/młodzieży, z którymi rodzice nie rozmawiają o trudnych sprawach typu aborcja, samobójstwo itp., dla młodzieży, która o tym myśli, ale nie ma kogo zapytać. Taka "ostatnia deska ratunku". Rodzice mają dość komfortową sytuację. Mogą porozmawiać z dziećmi zanim te dzieci zaczną sięgać po inne źródła (książki, gazetki, wystawy, koledzy itd). Dzieci są skazane na postawę rodziców (odpowie na moje pytania w szczerej rozmowie / nie odpowie).
          Oczywiście zakładam, że potencjalna książka o samobójstwie pokazywałaby jak samobójstwa uniknąć, jakie są alternatywy, gdzie szukac pomocy, uświadamiałaby nieodwracalność tego czynu, itd., czyli robiła wszystko, żeby zapobiegać samobójstwom wśród nastolatków. Gdyby propagowała wolny wybór, byłabym na nie.
          Być może dlatego, ksiązka o aborcji jest nie do przyjęcia dla części rodziców. Pokazuje wybór tam, gdzie dla dużej części społeczeństwa, nie powinno byc wyboru.

          adota
          (po rozmowie o samobójstwie z dziesięciolatką; przed rozmową o aborcji - nie zetknęlismy się na razie z tym problemem, z czego bardzo się cieszę)
    • anna_mrozi Empik i Pan Palikot robią reklamę 28.10.11, 14:35
      Empik robi "porządki" na półkach;
      Palikot robi reklamę (książce czy sobie?)
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10553839,Palikot__Ksiazka_Szczuki_na_liste_podrecznikow_MEN_.html
      Czytałyście?
      • ap77 Re: Empik i Pan Palikot robią reklamę 29.10.11, 12:30
        czytalysmy, ja w tej ksiazce nie widze nic zlego.
        A Palikota nawet lubie:)
      • steffa Re: Empik i Pan Palikot robią reklamę 29.10.11, 22:03
        Podobno Empik sprzedał zasoby na pniu. ;)
        • lunatica Re: Empik i Pan Palikot robią reklamę 29.10.11, 22:38
          steffa napisała:

          > Podobno Empik sprzedał zasoby na pniu. ;)

          Plotki! Stoją na półkach :-)
          • steffa Re: Empik i Pan Palikot robią reklamę 29.10.11, 23:59
            Bo ''poprosili'' o dowózkę. ;)
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10557744,Empik__Ksiazka_Szczuki_dopiero_wczoraj_zaczela_sie.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja