Dodaj do ulubionych

Co nowego napisała Julia

21.02.11, 18:48
Teraz mam już dwa zarchiwizowane wątki na tym forum z utworkami mojej Julki.
Ale ponieważ stęskniłam się niezmiernie za wami w czasie mojej nieobecności, to podzielę się i pochwalę znowu.

Wiersz dziesięciolatki:


Powietrze ciszą jest przepełnione
oczy Aniołów patrzą w tę stronę,
jest tutaj tylko smutek i trwoga,
ale i dziecko, co prosi Boga:
żeby dał dobro i przebaczenie,
za smutek radość i pocieszenie.
Tutaj, gdzie cisza wisi zdradziecka,
słychać modlitwę małego dziecka:
za ojca, matkę i wszystkich zdrowie,
do Boga dziecko w te słowa powie:
W Ojca i Syna i Ducha imię,
niechaj ta cisza szybko przeminie!
W tej ciszy, co są straszne w niej lęki,
składa do Boga to dziecko dzięki.


A to wypracowanie szkolne na podstawie fragmentu jak Aslan stworzył Narnię:

Wiele lat, wieków, stuleci temu, przed powstaniem wszystkich istniejących światów, była tylko ciężka pustka za wszechogarniającą kurtyną. To nie była ciemność. Nie miało to koloru ani kształtu, nie było ciepłe ni zimne, nie było szorstkie ani gładkie. Coś jednak unosiło się w próżni, co można opisać dokładnie. Owalne, brunatne i pomarszczone – jedyne ziarno, z którego mogło coś wyrosnąć, a przy odrobinie szczęścia stworzyć nowe istnienie. Leżało jednak w pustce od dawna, choć nie można było stwierdzić jak długo, gdyż nie istniał nawet czas. Lecz wówczas, gdy zaczynam opowieść, rozpoczął się pewien proces, w wyniku którego wkrótce miał wyrosnąć świat.
Na początku wystrzelił złoty promień światła. Pojawił się znikąd, ale wydawało się jakby dochodził z każdego punktu niekończącej się przestrzeni. Z maleńkiego ziarna wydobył się cichy śpiew. Pierwszy dźwięk nowego świata brzmiał dziwnie i nie pasował do otoczenia. Był zaledwie kilkoma powtarzającymi się nutami, ale wtem złota nieskończoność zabłysła mocniej i prawie cała zgasła pozostawiając ciemny granat nieba rozświetlony pojedynczymi punktami jaśniejącymi bardziej niż cały strumień wcześniej.
Wtedy ziarno wciąż melodyjnie nucące, zaczęło się bardzo powoli zmieniać. Przekształciła się także melodia, teraz zawierała wszystkie nuty gamy, połączone w pieśń tak piękną, jaką można usłyszeć tylko od słońca, jeśli umie się słuchać. Lecz ziarno zakończyło już swą transformację i na jego miejscu unosiły się dwie dziewczyny, trzymając się za ręce. Jedna miała długie, złote włosy i cerę opaloną na brąz, a druga równie długie, lecz czarne kręcone włosy i alabastrową skórę. Suknia pierwszej wyglądała, jakby pożyczyła ją od samego słońca, zaś drugiej przypominała błyszczący aksamit czerni tak głębokiej jak sen. To one śpiewały w duecie tą niezwykłą pieśń. Obie były piękne jak księżyc i odmienne jak noc i dzień, a jednak stały obok siebie.
Przestały śpiewać, a ich głosy potoczyły się po wszechświecie:
- My jesteśmy Równowagą Sił. Jedna z nas jest nieskończenie dobra, a druga nieskończenie zła, lecz żyjemy w harmonii i obie jesteśmy potrzebne, by zaczął się świat. Więc rozkazujemy ci ziemio – wstań z nocy!
Po tych słowach cała przestrzeń zadygotała jakby poruszona przez kogoś, kto potrząsa nią dla zabawy. Po chwili wszystko ustało, ale tuż pod dziewczynami pojawiła się mała szara plama rozrastająca się w zadziwiającym tempie. Narastał hałas i dął bardzo silny wiatr, a w samym środku unosiły się dziewczyny wołając:
- Jakeśmy dobro i zło, niech wzejdzie słońce!
Hałas stał się ogłuszający, pod spodem wyrastały łyse skały nowego świata, a na nich w największym wichrze stały siostry wołając:
- Niech wzejdzie słońce!
I nad nowo narodzonym światem fragment nieba zaczął jaśnieć. Siostry wołały:
- Jakeśmy stwórczynie świata niech wyrosną rośliny, niech owocują drzewa, niech kwitną kwiaty! Niech rosną trujące owoce i lecznicze zioła!
I stało się tak jak powiedziały. Uśmiechnęły się i znów wykrzyknęły w noc:
- Jakeśmy Tarkena i Daremna, niech pojawią się zwierzęta!
I pojawiły się znikąd zwierzęta i otoczyły je kołem. A sarna podbiegła do jasnowłosej Tarkeny a sokół podfrunął do Dareeny, one wzięły je na ręce i zawołały:
- Żyj więc świecie, a my nadamy ci nazwę Saladyny!
Obserwuj wątek
    • alistar1 Re: Co nowego napisała Julia 21.02.11, 21:44
      Chylę czoło, tak przed wierszem, który przypomina mi modlitwę, taką modlitwę szeptaną ciemną straszną nocą, a także przed tym kawałkiem prozy, z całym bogactwem słownictwa i pięknego języka. To niezwykłe, że napisała je dziesięciolatka.
    • gosiablo Re: Co nowego napisała Julia 21.02.11, 22:00
      Niesamowite, dojrzałe, plastyczne do bólu... Nie wiem co napisać, nie wiem czy zazdroszczę takiego dziecka. Wielki talent i wielka odpowiedzialność nad tym który ma nad nim pieczę.

      • silije.amj Re: Co nowego napisała Julia 21.02.11, 22:36
        Wiersz jest sprzed pół roku, wypracowanie natomiast świeże, więc już jedenastolatki. Mam jeszcze opowiadania typu fantasy, ale długie, nie do wklejania w posty. Pokazałam je Ewie Białołęckiej, pisarce, i jej opinia była bardzo przychylna na przyszłość.
        Ale odpowiedzialność mnie przerasta czasami, sytuację rodzinną mamy taką, że częściej zastanawiam się jak przetrwać niż jak kształtować młody talent. W każdym razie drugi rok ma indywidualny program nauczania z polskiego.
        • gosiablo Re: Co nowego napisała Julia 22.02.11, 11:29
          Jeśli nie było by to dla Ciebie problemem z przyjemnością przeczytam coś jeszcze, prześlij na priv. Co mogę więcej napisać... 25 lat temu podobnie jak Twoja córka pisałam długie, niepokojąco dojrzałe wypracowania. Jedyną osobą która miała problem co ze mną zrobić była nauczycielka od języka polskiego. Moi rodzice nie mieli takiego problemu, dla nich to było zajmowanie się pierdołami a wypracowania wg nich były przepisane z książek. Efektem tych działań było to że trafiłam na porywający kierunek studiów jakim jest ROLNICTWO. O pisaniu zapomniałam na długo, ale wciąż we mnie siedzi. Być może kiedyś uda mi się pokonać samokrytykę i wreszcie coś skończę zamiast wrzucić po 150 stronach do pieca...
          Piszesz o problemach rodzinnych, może to paradoks ale takie sytuacje często wyzwalają w dziecku ten rodzaj dojrzałości pozwalający tworzyć formy tak niesamowite rzeczy jak ta powyżej.
    • kaixa Re: Co nowego napisała Julia 22.02.11, 10:26
      Gratuluje talentu! Wszystkiego dobrego dla Twojej rodziny!
    • mamaea Re: Co nowego napisała Julia 22.02.11, 11:43
      Zajmuję się dziećmi z talentami - mam wiele mozliwości znalezienia dla Was wsparcia - także finansowego na rozwój jej zdolności. Mogę napisać na priv?
      • silije.amj Re: Co nowego napisała Julia 22.02.11, 15:02
        Oczywiście że można na priv.
        Tutaj są poprzednie wątki z utworkami Julki z czasów kiedy była młodsza.

        forum.gazeta.pl/forum/w,16375,106435551,106435551,Moja_Julia_pisze.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,16375,64541119,64541119,Czy_ja_moge_sie_pochwalic_tworcza_corka_.html
    • kasiaimichael Re: Co nowego napisała Julia 22.02.11, 21:33

      Fantastyczny wiersz i wypracowanie. Silije, bardzo masz wrażliwe dziecko, chroń ją trochę przed tym co się dzieje. Z doświadczenia wiem, ze trochę trzeba. Co złe przeminie, sytuacje się zmieniają a dziecko skarb ponad wszystko inne...
      Trzymajcie się

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka