Elementarz - potrzebna rada

10.04.11, 17:55
mój prawie 4-latek chce się uczyć literek. Ja sama średnio kreatywna jestem i pracować z nim będę bardzo chętnie, ale potrzebuję wsparcia dydaktycznego. Polećcie proszę jakiś elementarz (miło widziane czytanie metodą sylab). Mile widziane propozycje innych pomocy. Z góry dziękuję.
    • mamalgosia Re: Elementarz - potrzebna rada 10.04.11, 18:34
      Ja najbardziej lubię tego Falskiego:
      www.trybunalscy.pl/system/files/images/elementarz.jpg
      Ale to moje prywatne preferencje:) Starszy Synek nauczył się czytać z "Gazety Telewizyjnej", a Młodszy z "Ciekawskiego George,a". Tak więc ja takie "elementarze" polecam:)
      • yula Re: Elementarz - potrzebna rada 10.04.11, 19:05
        Moje nauczyły sie czytać z "Uczę się czytać z rodzicami" :)
        • abepe Re: Elementarz - potrzebna rada 10.04.11, 21:31
          Ale, czekaj, czekaj. Od nauki literek do czytania czasem daleko. Dziecko musi dojrzeć do analizy i syntezy.
          Ja bym na początek podrzuciła coś do utrwalenia, jaka litera jakiej głosce odpowiada - kuleczkowy, lub inny, alfabet, tzn. plansza albo książka ("Mój pierwszy alfabet" Wasiuczyńskiej, "Franciszka, Ignacy i alfabet"), teksty o literach - "Abecadlik", "Pociąg z literkami" "Od A do Z" "Alfabet" Ignerskiej i Wechterowicza.

          • leila78 Re: Elementarz - potrzebna rada 10.04.11, 21:44
            no nic. właśnie klepnęłam zamówienie na "uczę się czytać z rodzicami" i chyba jeszce ze trzy książki tam dorzuciłam;) nic to. najwyżej poczkają. nie one pierwsze i nie ostatnie;) On chce się uczyć tak po szkolnemu. często widzi jak jego ukochana kuzynka lekcje odrabia i oczekuje, tak mi się wydaje, czegoś w tej formie. pragmatyczno-techniczne podejście. ale te "wierszyki" to też pomysł. z tym, że mój średnio wierszowy jest. prozy wielbiciel. zaraz poprzeglądam proponowane przez Ciebie pozycje.
            • abepe Re: Elementarz - potrzebna rada 10.04.11, 22:20
              E, może się przydadzą.
              Patrzę po prostu na mojego niespełna czterolatka, który od wielu miesięcy zna litery - pisze je z pamięci i rozpoznaje, ale nie napisze nic z głowy ani raczej nie przeczyta (czasem całościowo czyta znane, krótkie wyrazy). Może u Was pójdzie szybciej:)
              Do nauki czytania metodą sylabową polecam cały czas "Poczytam ci, mamo" z Wyspy.

              Mój młodszy także żąda zadań do odrabiania, gdy lekcje odrabia starszy brat. Wystarczają mu elementarze dla młodszych, takie, jakie wykorzystywane są w edukacji przedszkolnej - z Naszej Księgarni, Entliczek-pentliczek z Nowej Ery. W każdej księgarni z podręcznikami znajdziesz masę zeszytów ćwiczeń dla maluchów na różne tematy. Czasem wykorzystujemy różne antykolorowankowe zadania (patrz wątek o antykolorowankach).
              • abepe Re: Elementarz - potrzebna rada 10.04.11, 22:32
                abepe napisała:

                > Patrzę po prostu na mojego niespełna czterolatka, który od wielu miesięcy zna l
                > itery - pisze je z pamięci i rozpoznaje, ale nie napisze nic z głowy ani raczej
                > nie przeczyta

                Wyszedł bełkot. Chodziło mi o to, że wyrazów nie napisze z głowy, chyba, że "mama". "kot", czy inne, które pamięta całościowo.
                Potrafi określić pierwszą głoskę w wyrazie, podzielić wyraz na sylaby, ale na głoski już nie. (niedawno jeszcze poproszony o określenie, na jaką głoskę zaczyna się wyraz mówił - "dom jest na do, kubek jest na ku").

                Tak, u nas także, jak u Tattarak był "Alfabet z obrazkami" z Nowej Ery i do zabawy są literki, ale nie klockowe, ale takie cegiełki papierowe. Muszę kupić klocki!
                • pepperann Re: Elementarz - potrzebna rada 10.04.11, 22:58
                  O, to moja niespełna czterolatka z lubością mówi, że łóżko zaczyna się "na ły", a z kolei idea sylab jest jej obca. Muszę się zainteresować tymi pozycjami, bo M. też zna litery i bardzo chce czytać, ale jakoś nie ten etap jeszcze. (a ja też nie mam ciśnienia aż takiego)

                  A pamiętam, że nauczyłam mojego brata czytać, kiedy miał 4 lata (ja 7), zmuszając go codziennie do długich zabaw w szkołę i stawiając z wielką gorliwości dwóje cały czas. Nie mam już w sobie żaru i nieustępliwości siedmiolatki...
                  • abepe Re: Elementarz - potrzebna rada 10.04.11, 23:04
                    Aha, "Już czytam" z granny też mamy, ale dawno się w to nie bawiliśmy z małym. Podobne układanki ma w ofercie Kalimba.

                    Ale macie zacięcie:) Ja jestem kompletnie aedukacyjna. Liczę na to, że młodszy się sam czytać nauczy, jak starszy.
          • leila78 Re: Elementarz - potrzebna rada 10.04.11, 21:57
            no tak. ja tu nie powinnam zaglądać a tym bardziej pytać. zamówiłam jeszcze Franciszkę - oczywiście pakiet - 4 części;)
            • abepe Re: Elementarz - potrzebna rada 10.04.11, 22:23
              leila78 napisała:

              > no tak. ja tu nie powinnam zaglądać a tym bardziej pytać. zamówiłam jeszcze Fra
              > nciszkę - oczywiście pakiet - 4 części;)

              Ale które?
              My, oprócz Alfabetu, mamy jakieś ćwiczenia przygotowujące do pisania. Ciekawe były też ćwiczenia z Kruczkiem Skarpetką (oj, nie powinnam pisać, bo zaraz kupisz?:)
              Dobra, napiszę, są też ćwiczenia z Basią i Jankiem:))
            • tattarak Re: Elementarz - potrzebna rada 10.04.11, 22:26
              Sprawdziłam nasz pakiet startowy - bo też zabawy literowe zaczynaliśmy w wieku 4 lat. Zapiski mówią, że był to zeszyt "Janek pisze i rysuje" z LektorKlett, "Alfabet z obrazkami" z Nowej Ery, wspomniany już "Mój pierwszy alfabet", gra "Już czytam" Granny oraz drewniane klocki z literkami.
    • gosiablo Re: Elementarz - potrzebna rada 11.04.11, 09:07
      Większość przydatnych pozycji już dziewczyny podały, ja dodam coś od siebie. Mamy zeszyty J. Cieszyńskiej "Kocham czytać" i Piotrusia sylabowego do kompletu. Uprzedzam, ilustrację są koszmarne, ale dzięki tym zeszytom mam czytającego czterolatka.
    • leila78 więc tak... i jeszcze kilka pytań 11.04.11, 11:58
      przeanalizowałam wszystko i anulowałam zamówienia;)

      od rana siedzę i myślę. znalazłam stare posty o serii "kocham czytać" i piotrusiu do kompletu, ale opinie w nich wyrażone nie są zachęcające. do tego dochodzi cena za komplet:/

      żeby kupić Franciszkę i alfabet trzeba aktualnie kupić pakiet 4 książek - cena ok. - skuszę się.

      Janek - też zamówię.

      gra Granny - kupiona.

      i teraz pytań kilka o "poczytam ci, mamo". nada się dla niespełna 4-latka? wiem już, że zeszyty z kaligrafią trudniejsze są więc odpuszczę. a sam elementarz - kupić te 2 części?
      • tattarak Re: więc tak... i jeszcze kilka pytań 11.04.11, 12:17
        Niestety nie mogę się teraz rozpisać, choć temat mi bliski. Jeśli chcesz uczyć niespełna czterolatka literek, lepiej to robić bez elementarza. "Poczytam Ci, mamo" raczej nie na teraz, jest za mały.
        • leila78 Re: więc tak... i jeszcze kilka pytań 11.04.11, 12:27
          kurcze, to nie tak, że chcę - on chce. elementarz traktować chcę jako pomoc dla siebie - co robić kolejno żeby nie zepsuć. no, może przeczytać czytankę z daną literką. nie jestem mamuśką z przerostem ambicji nad treścią. jam ciemna jak tabaka w rogu jeśli chodzi o metodykę nauczania:/ siebie ukierunkować chcę, a z tą książką będzie mi może łatwiej, i jeszcze w przyszłości się przyda - wtedy już do pracy z dzieckiem.
          • tattarak Re: więc tak... i jeszcze kilka pytań 11.04.11, 13:07
            Leila - i ciesz się, że chce. Bo jeśli będzie się bawił literkami przez najbliższe dwa lata, to czytać zacznie najdalej w wieku 6 lat. Czy będziesz tego chciała, czy nie :) Jeśli dziecko chce "książkowo" - to zeszyt "Piszę i rysuję z Jankiem" będzie w sam raz. A do składania literek masz już kupioną grę Granny ;-)
      • pa_yo Re: więc tak... i jeszcze kilka pytań 11.04.11, 13:57
        Mam "Poczytam Ci mamo" i to nie jest nauka literek, a po prostu nauka czytania, sam sposób nauki bardzo mi sie podoba, ale 4 - latka to chyba jednak za mało, ale dla sibie pewnie, że możesz kupić, będziesz wiedziec co ewentualnie ćwiczyć za rok ;)
    • lunatica Ale po co elementarz? 11.04.11, 12:27
      leila78 napisała:

      > mój prawie 4-latek chce się uczyć literek. Ja sama średnio kreatywna jestem i p
      > racować z nim będę bardzo chętnie, ale potrzebuję wsparcia dydaktycznego. Poleć
      > cie proszę jakiś elementarz (miło widziane czytanie metodą sylab). Mile widzian
      > e propozycje innych pomocy. Z góry dziękuję.

      Może się mylę, że jest zbędny. Mój 4,5 latek nauczył się czytać jakby by okazji. W tej chwili mogę powiedzieć, że czyta sam. Swoje zdolności szlifuje na gazetkach/komiksach z Ben10 , nazwach gormitów (co począć?), etc. Pamiętam jak ponad półtora roku temu sam zaczął czytać nazwy przystanków i mnie zmroziło. Nie zachęcałam, ale i specjalnie nie hamowałam. A teraz czyta już sam, każdego dnia coraz lepiej, coraz więcej i szybciej. Ech...
      • verdana Re: Ale po co elementarz? 11.04.11, 16:24
        Uwazam, ze nadal elementarz Falskiego (nie czytanki, ale poczatek, wprowadzanie kolejnych liter i słów) jest bezkonkurencyjny.
        Bardzo dobrez byłoby też kupić "Scrabble" dla dzieci - nie po to, by grać, tylko fajnie jest ukladać z literek wyrazy.
        • lunatica Re: Ale po co elementarz? 11.04.11, 20:24
          verdana napisała:

          > Bardzo dobrez byłoby też kupić "Scrabble" dla dzieci - nie po to, by grać, tylk
          > o fajnie jest ukladać z literek wyrazy.

          Tak! Albo każde inne klocki z polskim alfabetem :-)
          • abepe Re: Ale po co elementarz? 11.04.11, 20:50
            lunatica napisała:

            > verdana napisała:
            >
            > > Bardzo dobrez byłoby też kupić "Scrabble" dla dzieci - nie po to, by grać
            > , tylk
            > > o fajnie jest ukladać z literek wyrazy.
            >
            > Tak! Albo każde inne klocki z polskim alfabetem :-)
            >

            Mój młodszy wygryzał dziś litery i cyfry z pierniczków w czekoladzie, takich w kształcie precli:)
      • pepperann Re: Ale po co elementarz? 11.04.11, 17:09
        Po co? U nas np. jest tak, że moja prawie 4-latka stanowczym dopytywaniem się nauczyła się literek, "czyta" młodszej (z pamięci deklamuje treść książekczek), każde wspólne czytanie podsumowuje westchnięciem, że kiedyś ona sama sobie będzie czytać tak długo, jak będzie chciała i ciągle chce się bawić w szkołę. Fajnie mieć wtedy jakąś sprawdzoną pomoc, zwłaszcza jak się nie ma zaufania do własnej intuicji. Ja na razie się w nic nie zaopatrzyłam, poza właśnie Falskim, ale dzięki za wątek, bo się zainspirowałam.
        • lunatica Re: Ale po co elementarz? 11.04.11, 20:24
          pepperann napisała:

          > Po co?

          Po co w tym wieku? Mam elementarz Falskiego - z sentymentu, ale nie przyszło mi do głowy pokazwać go 4-latkowi, a tym bardziej wykorzystywać jako pomocy w czytaniu. Mamy klocki z polskim alfabetem, dużo papieru i sprawne ręce :-) U jednych sprawdzają się takie, a u innych inne rozwiązania.
          • tattarak Re: Ale po co elementarz? 12.04.11, 09:10
            lunatica napisała:
            > U jednych sprawdzają się takie, a u innych inne rozwiązania.

            To powinien być jakby punkt wyjścia w naszych wypowiedziach :)

            Kiedyś na forum były polecane książki M.L. Winninger "Wprowadzenie do nauki czytania - litery i dżwięki" oraz "Zabawy matematyczne i logiczne w przedszkolu". Prawie wszystkie zadania przedstawiono tam... w formie gier graficznych i planszowych. Nie wszystkie gry przypadły nam do gustu, ale książki były sporą inspiracją - w zasadzie liter i matematyki moje dziecko nauczyło się właśnie w ten sposób. Efektem ubocznym jest niestety trwała niechęć do wszelkich zeszytów ćwiczeń i elementarzy. Choć przyznaję, sama nie jestem fanką elementarzy do domowej nauki czytania - mało porywająca lektura ;)

            Wspomniane powyżej książki polecam uwadze, ale nie należą do tzw. lektur obowiązkowych :)

            Kiedyś też kupiłam tzw. "wyprawkę" z jakiegoś pakietu podręczników do pierwszej klasy - było tam mnóstwo materiałów na tekturze do wycięcia - monety do zabawy w sklep, wyrazy do składania, domino wyrazowe i wiele innych.
          • gosiablo Re: Ale po co elementarz? 12.04.11, 11:39
            U nas elementarz Falskiego nie podoba się nikomu, a ja sentyment odczuwam do podręcznika "Litery" Przyłubskich, bo taki obowiązywał gdy byłam w pierwszej klasie.
    • anna_mrozi Prosto 12.04.11, 21:07
      Uprzedzam, że i ja nie jestem zapaleńcem i rwę się do uczenia dzieci w domu.
      Za dużo mamy pomysłów na raz, no i wiosna, lato idzie ;) Książki w kąt ;)

      Jeśli interesuje Cię metoda sylabowa (i jakakolwiek inna), to poczytaj najpierw choć troszkę "o teorii" (dziecko, jego systemy percepcji musi wykazywać dojrzałość).
      Ale bawić się można bez podręczników - wystarczy przygotować np. kartoniki z podstawowymi sylabami (dziecko musi umieć dzielić wyrazy na sylaby) i pokazać dziecku jak to działa
      "ma", "ta", "mo". "da"
      Co da się z tego zbudować?

      Świetne są zeszyty Cieszyńskiej, ale koszmarne od strony graficznej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja