anndelumester
16.05.11, 10:34
OMG dziecko zakończyło lekturę. Książka urocza, ale jeżeli chodzi o treść i kontekst porównywalna z Chłopami, Krzyżakami, Starą baśnią.
Mój syn skoncentrował się na wątku etnologicznym tak dawniej żyli ludzie , co chyba nie było celem metodycznym/dydaktycznym itp. a my spędziliśmy popołudnie na tłumaczeniu niuansów - dlaczego tatuś występuje homeopatycznie, dlaczego pranie ręczne i w baliach, o co chodzi w wątku z samochodem, dlaczego telefon tylko na poczcie, a na koniec dziecko wykryło ściemę z poduszkami - tak się nie da, bo przecież ...i tu rozważania na temat masy ciała, przyciągania ziemskiego i balonów z helem .
Wykonaliśmy ciężką pracę dydaktyczną, a ja tak od siebie, wolałabym jednak, żeby lektury szkolne były mniej historyczne, a bardziej takie, z którymi dziecko mogłoby się jakoś utożsamić.