imann
14.05.04, 13:23
Przeraża mnie zalew tandety i kiczu na rynku wydawniczym dla dzieci. Na
chlubne wyjątki i prawdziwe perły po prostu poluję. Choć moje dziecko ma
dopiero 11 mies. - kupuję książki dla parolatków, jeśli tylko uda mi się
znaleźć pozycję pięknie wydaną (takim wyjątkiem są książki wyd. muchomor (na
szczęście dla maluchów też super zilustrowane książeczki) i ostatnio wyd.
Jasieńczyk - wiersze Tuwima (Lokomotywa itd), które od czasów ilustracji
Szancera nie były porządnie wydane). Ilustracje do dla mnie rzecz b. ważna -
ZWŁASZCZA w książkach dla najmłodszych, a niestety wśród książek dla takich
odbiorców panuje prawdziwa plaga koszmarków graficznych.
Czy ktoś z Was wie może na jakiej zasadzie wydawnictwa dobierają
ilustratorów? Czy to są osoby zatrudnione na stałe w wyd? Chyba nie...
Wygrywają jakieś konkursy???? Jak wejść w to środowisko? Wysyłać portfolio w
ciemno??? POMOCY. Sama mam ochotę spróbować sił w tej branży i nie mam
pojęcia jak zacząć...
Może ktoś z Was pracuje w jakimś WYDAWNICTWIE i wie jak to wygląda. Będę
wdzięczna za każdą informację
Dominika