slonko1335
20.07.11, 14:51
Znaczy nie musi być ta sama dla obojga. Jeżeli był wątek przepraszam, nie znalazłam, więc proszę o odesłanie do właściwego, natknęłam się tylko na wątek o książkach o uczuciach i stamtąd wynotowałam sobie "Esben i duch dziadka" gdzieś się natknęłam również na "czy umiesz gwizdać joanno". co jeszcze?
Dla mojego trzylatka śmierć to absolutna abstrakcja, pięcioipółletnia coś więcej pojmuje ale jednak mam wrażenie że cały czas nie do końca potrafi sobie z tym pojęciem poradzić. Nigdy wcześniej nikt ze znajomych czy rodziny nie umarł, nie mieli żadnego zwierzątka które by stracili.