"Czerwień rubinu" - czytał ktoś?

03.10.11, 21:57
Pytanie raczej do osób, które maja w domu nastolatkę :-) Ciekawa bym była porównania z innymi tego typu pozycjami dla młodzieży, bo to pierwsza od dawna, którą miałam w ręku. Zależałoby mi na Waszej opinii, czy na tle innych wypada dobrze, średni czy słabo.
Dla porządku: Egmont, maj 2011, autorka Kerstin Gier.
    • dachauka Re: "Czerwień rubinu" - czytał ktoś? 04.10.11, 15:29
      Czytałam, po niemiecku wprawdzie, więc nie wypowiadam się o tłumaczeniu. Nie epatująca żadnym wampiryzmem i innymi tego typu trendami, sprawnie skonstruowana i w miarę wciągająca powieść dla dziewczyn (chyba), z podróżami w czasie w tle, ciekawie zarysowaną intrygą i historią miłosną. Ostrzegam lojalnie, że to pierwszy tom trylogii, więc zakończenie jest otwarte.
      Na marginesie dodam, że cała trylogia z miejsca zdobyła listy bestsellerów w Niemczech.
    • violik Re: "Czerwień rubinu" - czytał ktoś? 04.10.11, 17:24
      Czytam recenzję w Merlinie - recenzje czytelników...
      Na jaki to wiek książka? Inne recenzje tutaj. Teraz widzę, że książka jest o 15-latce, więc trochę się waham.
      Jestem na razie trochę przerażona wyborami mojej 12-latki (Zmierzch - fuj!). Zabronić tego czytać - nie da się :(. Może ją odciągnę czymś innym? Nada się dla 12-latki, czy jest za młoda?
      A w ogóle co robić, gdy nie chcemy, żeby dziecko coś czytało?
      • mamalilki Re: "Czerwień rubinu" - czytał ktoś? 04.10.11, 19:26
        Dzięki. Ja już czytałam, nawet dwa tomy :-), więc wiem jaka jest. Problem polega na tym, że kompletnie nie wiem jak wypada na tle innych czytadeł dla nastolatek. Opinie w necie czytałam, ale nic o tych dziewczynkach nie wiem. Chyba dam na próbę znajomym nastolatkom. Może ktoś z Warszawy ma w domu oczytaną nastolatkę, która zechciałaby przeczytać i wyrazić opinię?
        • violik Re: "Czerwień rubinu" - czytał ktoś? 05.10.11, 09:40
          Ja sama przeczytam, a potem, jeśli uznam, że jest lepsza od trocinowatego Zmierzchu - to podsunę córce. Trochę się obawiam, że jest za młoda na lekturę o 15-latce. Ale mam jeszcze 13-latkę znajomych. Może dla niej będzie odpowiednia.
          Książkę bez problemu można wypożyczyć w bibliotece (Ochota) od ręki. Wypożyczę, przeczytam i dam znać, jeśli dziewczyny będą zainteresowane.
          A ile lat ma Twoja nastolatka?
          • mamalilki Re: "Czerwień rubinu" - czytał ktoś? 05.10.11, 11:17
            Kłopot w tym że nie mam nastolatki :-) Po prostu robię rozeznanie w literaturze dla nastolatek, czysto zawodowo. I właśnie sobie uświadomiłam, że przez ostatnie 2 lata miałam do czynienia wyłącznie z polskimi nowościami, a wszystkie "Zmierzchy" ominęłam szerokim łukiem. Poza tym chyba się postarzałam i nie bardzo wiem, jak na takie rzeczy reaguje inteligentna, oczytana nastolatka: czy ją to śmieszy, nudzi, wciąga a może czasem nawet fascynuje, czemu nie? Krótko mówiąc czy przeczyta z wypiekami na twarzy czy znudzona odłoży. Ja w tym wieku (15) czytałam literaturę wojenną i "Mistrza i Małgorzatę", ale czasy się zmieniły, dzieci mają dłuższe dzieciństwo. Dlatego pytam.
            • chaber69 Re: "Czerwień rubinu" - czytał ktoś? 05.10.11, 12:04
              Jako matka 16-latki powiem tak: moje dziecię ma za sobą fazę "Zmierzchu" dawno, potem miało fazę "Gone", a w międzyczasie czytała książki z nurtu wampirzasto-demoniczno-anielskiego etc. To też na szczęście przeszło, choć już załamywałam ręce. Jako 16-latkę już nie zainteresuje ją książka o 15-latce, ale jakby miała 15 lat to też już by jej nie wzięła do czytania. Tej samej autorki czytała np. "Z deszczu pod rynnę". To książka dla dorosłych, ale nic powalającego, powieść współczesna obyczajowa, gdzieniegdzie z elementami komicznymi. Generalnie czyta teraz np. Kinga, ale jak przyniosę coś dobrego popularnonaukowego z biblioteki to też nie pogardzi. W każdym razie raczej wybiera już z książek dla dorosłych. Ewa Nowak czy np. książki z Naszej Księgarni dotyczące przecież nastolatków ją nudzą. Nie wiem czy się cieszyć czy nie.
              • violik Re: "Czerwień rubinu" - czytał ktoś? 27.10.11, 11:29
                No więc... przeczytałam.
                To nie jest książka ponadczasowa - to pierwsze, co mi się nasuwa. Na tle Zmierzchu raczej wypada gorzej. Jest taka - nie wiem jak to ująć - płaska. Wszystko jest przewidywalne. No i drażni mnie ten trend "produktów lokowanych" - w książce występuje moim zdaniem zbyt dużo odnośników do filmów ("...obejrzymy DVD z..."), które są wymieniane z nazwy i z aktorów, ale nic ponadto. Jakby autorka puszczała oko do nastolatki, sugerowała, że to kod tylko pomiędzy nimi (one to zrozumieją, identyfikują się z postaciami z filmu, itp.) - ale w efekcie to puszczanie oka zadziała tu i teraz, za chwilę te filmy (a właściwie już) będą zapomniane. Moje dziecko tego na pewno nie zrozumie.
                Ale dam jej na ten weekend. Na pewno przeczyta z wypiekami. Bo to coś o uczuciach. Ale nic w tej książce nie znajduję. I nie wiem, czy dalszy ciąg mnie interesuje.
                Zobaczymy, co powie dziecko.
                • mamalilki Re: "Czerwień rubinu" - czytał ktoś? 27.10.11, 21:03
                  Mnie przeraziła ignorancja bohaterki. Tymczasem postać negatywna - Charlotta zna języki, umie grać na instrumentach, bardzo dobrze zna historię i geografię. Oczywiście jest pokazana jako nudna, bez przyjaciół. Ukochany głównej bohaterki najbardziej wstydzi się, że nauczył się grać na altówce...
                  Zastanawiałam, się, czy teraz nastolatki naprawdę takie są. Rozumiem, że nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja