Jak promujecie dobre książki dla dzieci?

08.10.11, 11:02
Robicie coś?
Ja do każdego prezentu dla dzieci (mam na myśli cudze, moje - wiadomo;) staram się dołączyć książkę, ale tak dobraną, żeby trafiała w zainteresowania. W gabinecie w pracy staram się mieć zawsze jakieś książki, które mogę polecić i pracuję też używając fajnych książek dla maluchów.
Miałam pomysł na gazetkę ścienną wywieszoną na korytarzu w ośrodku, z propozycjami książek dla dzieci w różnym wieku, ale nie udało się go zrealizować, głównie z powodu braku czasu. Ale już niedługo zawisną u mnie plakaty, które dostałam od Ewy i Pawła Pawlaków (jeszcze raz dziękuję!!!), oczywiście książkowe. Do tej pory wisiał kuleczkowy samotnie alfabet.

Nie bloguję publicznie (tylko prywatnie spisuję sobie informacje o książkach i to, co czytamy), ale wpadłam na pomysł, żeby na FB wrzucać książki, które warto polecić (nie każdy zagląda na forum) - dziecięce i swoje.

Macie jakieś inne pomysły?

(Wiadomo, że kilka naszych forumek organizuje świetne książkowe akcje na średnią i większą skalę).
    • zona_mi Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 08.10.11, 13:00
      Miałam szczery zamiar pisać o nich w blogu, ale nie wystarcza mi czasu i wytrwałości.
      Na żywo polecam, daję w prezencie, czasem coś napiszę na ich temat i tyle.
      • alistar1 Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 08.10.11, 15:38
        Nieodmiennie szerzę manię czytania na naszym placu zabaw:) To miłe, że jestem "tą panią od książek", "od Lassego i Mai", "od Tajemniczego drzewa" itd.
        • alistar1 Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 08.10.11, 18:56
          Zapomniałam o przedszkolu i tamtejszych czytankach. To jedne z najmilszych chwil dla mnie, kiedy czytam większej grupie dzieci. Bardzo lubię czytanie tematyczne, to się świetnie sprawdza.
    • cipcipkurka Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 08.10.11, 17:48
      Od zawsze kupuję dzieciom na wszelkie okazje książki, bo wychodzę z założenia, że zabawek mają po dziurki w nosie, a z książkami to już różnie w domach bywa.
      • ammbrozyjka Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 09.10.11, 22:52
        Ja tak samo: regualrnie kupuję ksiazki na prezent - dla nieczytajacych pozycje atrakcyjne wizulanie, a przymycające fajne treści, starając się trafić w gusta obdarowanego, ale i trochę z premedytacją poszerzyć zainteresowania. Jesli wiem, że komuś podobała się twórcość XYa (to przypadek czytających), kupuję coś ZV, mówiąc, że to ' w guście XYa". Czuję się zaszczycona, gdy jestem kosnultowana przez rodziców znajomych dzieci pod katem nowości, fajnych/sprawdzonych autorów, itp.
        Aa, i jeszcze: w pracy mamy bibliotekę 'pozycji rozrywkowych' dla pracowników (jest na to specjalny budżet) - jestem odpowiedzialana corocznie za sporządzenie listy nowosci/tytułów wartych zakupu, a sa wśród nich książki dla dzieci!
        Chciałabym prowadzić bloga i szczerze podziwiam osoby znajdujące na to czas i tyle serca, mądrosci i energii w to wkladające!!! Pozadrawiam zwłaszcza Autkorki "Zaczytanych", "Półeczki z książkami" - podczytywanych przez mnie blogów o ksiażkach dla dzieci (linki do nich umieszczam czasem u siebie na FB)
    • rzezucha.ma Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 10.10.11, 00:21
      No wciskam wszystkim dookoła ;) Prezentuję z okazji i bez okazji, noworodkom i dorosłym też.
      Fajnie się składa, że najczęściej obdarowywane dzieci znajomych są młodsze od S., ewentualnie równolatkowie, mogę więc bazować na doświadczeniu zdobytym na synu ;) i właściwie zawsze jest to coś, co sami już sprawdziliśmy. Jak muszę obdarowywać starszaki, zawsze mam stresa... na szczęście tu znajduję inspirację.
      Obawiam się, że dla niektórych jestem "ciotka od książek" ;)
      No i bloga zaczęłam z tego wszystkiego.
    • kavakava Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 10.10.11, 10:34
      Ja też oczywiście daję w prezencie, ostatnio byłam wniebowzięta, bo zostałam poproszona o stworzenie początku biblioteczki dla mojej chrześnicy w ramach prezentu na chrzest:)
      Poza tym staram się zaciągać koleżanki z dzieciakami w fajne książkowe miejsca - mamy taką kawiarnię z placem zabaw, na górze jest księgarnia dziecięca, sprzedaje też biżuterię dla mam, tak więc pretekst gotowy:) Ostatnio też zaciągnęliśmy sąsiadów z synkiem do biblioteki - myśleli wcześniej że tam nie ma książek dla dzieci.
      Na forum rówieśników synka też już wiedzą, że jestem książkową wariatką - wpisuję tam czasem coś co sami czytaliśmy, jak pada jakieś pytanie (np. o książki o owadach) to rzucam się podpowiadać. Zalinkowałam też listę książek dziecięcych i po okresie nieufności ostateczny odzew był pozytywny.
      Zawodowo nie zajmuję się niczym związanym z książkami, ale staram się pożyczać książki komu tylko mogę;) Jak książki nie przechodzą, to atakuję bajkami-grajkami.
      Staram się przy tym wszystkim nie krytykować wyborów innych rodziców (np. że kupują jakąś pstrokatą tandetę albo ograniczają się tylko do Brzechwy), bo to chyba bardziej zraża niż pomaga.
      • uccello partyzantka księgarniana 10.10.11, 10:58
        W księgarniach stawiam frontem - zakrywając paskudztwa, książki warte polecenia.
        Np- nieodmiennie Basia ląduje na Martynkach.
        • uccello biblioteki 10.10.11, 11:13
          W bibliotekach, w których dział dziecięcy jest mizerny, agituję, zostawiam listy książek które koniecznie/ warto/ było by dobrze mieć, daję dublety wartościowych ksiażek. Trafiam też oczywiście na jednostki impregnowane, które książki dla dzieci dzielą na lektury i śliczne bajeczki.
        • cipcipkurka Re: partyzantka księgarniana 10.10.11, 11:18
          :D :D :D

          To się nazywa oddanie sprawie!
        • zona_mi Re: partyzantka księgarniana 10.10.11, 12:12
          uccello napisała:

          > W księgarniach stawiam frontem - zakrywając paskudztwa, książki warte polecenia

          Ja też!

          No i trochę zapomniałam o GILgotkach - tam promuję.
          • tutam2 Re: partyzantka księgarniana 10.10.11, 20:35
            Ja też zmieniam kolejność książek na księgarnianych regałach :)

            Poza tym - książkowe prezenty dla wszystkich dzieci i nie tylko.
            W pracy zaraziłam już ksiązkowym bakcylem kolezankę z małym dzieckiem, a pozostali radzą się w sprawie prezentów dla znajomych dzieciaków.
            Raz w roku daję w prezencie paczkę z książkami do przedszkola.
            • tattarak Re: partyzantka księgarniana 10.10.11, 23:59
              tutam2 napisała:
              > Ja też zmieniam kolejność książek na księgarnianych regałach :)

              Dziwie się, że jeszcze Was wpuszczają do księgarni :)
              Sama raczej nie przestawiam, nie zaczepiam, nie nawracam nieznajomych między półkami. Ale lubię obserwować jak inni wybierają książki. Zazwyczaj też korzystam z uprzejmego pytania obsługi "czy może pomóc" i pozwalam sobie doradzać ;)

              W prezencie zawsze daję książki, czasem gry - na zabawkach słabo się znam, więc nie ryzykuję. Wspomagam też szkołę oraz ulubioną dziecięcą kawiarnię od czasu do czasu. Syn często pożycza książki kolegom z sąsiedztwa.
              • anna_mrozi Okazje do "uświadamiania" 11.10.11, 09:18
                Ja czasami jestem na tyle bezczelna, że w pewnej sieciowej księgarni, do którego wpadam "po drodze" do domu zaczepiam, doradzam. Ale nie nawracam na siłę.
                Podobał mi się bardzo reportaż w którymś wrześniowym "Dużym Formacie" o Pani prowadzącej warzywniak na osiedlu i "przy okazji" organizującej bookcrossing, do pietruszki i buraków - "harlequin" albo "Kompleks Portnoya".
                Jak będę miała "warzywniak" to dla mnie będzie to wzór do naśladowania ;)

                Do tych okazjonalnych promocji dorzucam jeszcze co nieco, zwłaszcza na poziomie "przedszkolnym" i wczesnoszkolnym, choć szykuje się też akcja licealna (duże wyzwanie).

                Nie wiem czy wiecie, ale jest okazja do zwarcia szeregów i uświadamiania środowiska nauczycielskiego - zmienia się podstawa programowa.
                Zwłaszcza na etapie szkoły podstawowej - nie mam czasu na relacjonowanie zmian, ale dla zainteresowanych polecam:
                Tutaj o edukacji polonistycznej

                Najważniejsze: w edukacji wczesnoszkolnej nie ma żadnego kanonu lektur narzuconego odgórnie, jest zapis:
                Ważnym celem edukacji polonistycznej jest rozwijanie u dzieci zamiłowania
                do czy tel nictwa poprzez słuchanie pięknego czytania i rozmawianie o przeczytanych utwo rach oraz korzystanie z bibliotek (np. biblioteki szkolnej). Dobór utworów ma uwzględnić następu jące gatunki literatury dziecięcej: ba-
                śnie, bajki, legendy, opowiadania, wiersze, komi ksy – przy wyborze należy
                kierować się realnymi umiejętnościami czytelniczymi dzieci, a tak że potrzebami wychowawczymi i edukacyjnymi. Dzieci powinny uczyć się na pa mięć
                wierszy, fragmentów prozy, tekstów piosenek itp.


                Dalej (kl. IV-VI)
                Teksty kultury poznawane w całości – nie mniej niż 4 pozycje książkowe
                w roku szkolnym oraz wybrane przez nauczyciela teksty o mniejszej obję-
                tości:
                Frances Hodgson Burnett Tajemniczy ogród; Jan Brzechwa Akademia Pana
                Kleksa; Carlo Collodi Pinokio; Roald Dahl Charlie i fabryka czekolady; Antonina Domańska Historia żółtej ciżemki; Irena Jurgielewiczowa Ten obcy; Stanisław Lem Bajki robotów; Clive Staples Lewis Lew, Czarownica i stara szafa;
                Astrid Lindgren Bracia Lwie Serce; Kornel Makuszyński Szatan z siódmej klasy; Aleksander Minkowski Dolina Światła; Ferenc Molnár Chłopcy z Placu Broni;
                Lucy Maud Montgomery Ania z Zielonego Wzgórza; Edmund Niziurski – wybrana powieść (np. Niewiarygodne przygody Marka Piegusa, Sposób na Alcybiadesa); Joanna Olech Dynastia Miziołków; Joanna Onichimowska – wybrana
                powieść (np. Duch starej kamienicy, Daleki rejs); René Goscinny, Jean-Jacques Sempé Mikołajek (wybór opowiadań z dowolnego tomu); Henryk Sienkiewicz W pustyni i w puszczy; Alfred Szklarski – wybrana powieść (np. Tomek w krainie kangurów); Dorota Terakowska Władca Lewawu; Mark Twain Przygody Tomka Sawyera; John Ronald Reuel Tolkien Hobbit, czyli tam
                i z powrotem; Juliusz Verne W 80 dni dookoła świata; Moony Witcher Dziewczynka
                z szóstego księżyca; wybór mitów greckich, baśni i legend; wybór kolęd; wybór
                pieśni patriotycznych; wybór poezji, w tym utwory dla dzieci i młodzieży;
                fi lm i widowisko teatralne z repertuaru dziecięcego; wybrane programy telewizyjne


                Warto jednak przeczytać całość, a do tego - pamiętać, że znaczna część nauczycielek i nauczycieli (przynajmniej moich znajomych) nie orientuje się w ofercie współczesnej literatury dla dzieci (nie pytajcie dlaczego) - wniosek dla mnie: warto podsuwać, proponować, inspirować :)
                • tattarak Re: Okazje do "uświadamiania" 11.10.11, 09:56
                  anna_mrozi napisała:
                  > Nie wiem czy wiecie, ale jest okazja do zwarcia szeregów i uświadamiania środowiska nauczycielskiego - zmienia się podstawa programowa.

                  Szczerze mówiąc kolejnych zmian w podstawie programowej zaczynam się bać. Choć większego bałaganu pewnie już nie można zrobić, ale grzecznie przenoszę się do właściwego wątku... :)
                  • anna_mrozi Re: Okazje do "uświadamiania" 11.10.11, 11:09
                    Nie nazwałabym tych zmian rewolucją, a raczej podkreśleniem tego, co było sugerowane wcześniej. A gdzie właściwy wątek?
              • kavakava Re: partyzantka księgarniana 11.10.11, 21:24
                > Dziwie się, że jeszcze Was wpuszczają do księgarni :)

                Mi też się zdarzyło, przyznaję:) I jeszcze mnie wpuszczają. No ale przyznajcie sami, jak książeczki z dwóch sióstr (te z ilustracjami Boguckiej) mogą stać w drugim rzędzie za jakimś różowym badziewiem? Może ktoś zdołał je kupić zanim pracownicy księgarni znów przestawili. Zaliczam to do dobrych uczynków w każdym razie.
                W księgarniach też raczej nie zaczepiam, ale ostatnio mój 3-latek włączył się do dyskusji dwóch mam i ochoczo polecał im książkę, rośne mi żywa reklama literatury dziecięcej.
    • pa_yo Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 10.10.11, 12:53
      Nie udało mi sie przemycić ani jednej fajnej ksiązki, która byłaby dawana w prezencie dzieciom z jakiejkolwiek okazji - trafiłam na "impregnowaną" Dyrekcję, która jednoosobowo załatwiala kwestie prezentów - hehehe

      Za to wszyscy koledzy Igora na urodziny dostaja od nas zawsze ksiązkę, promuje tez fajne ksiązki na forach w których uczestniczę, zawsze jest ktos kto skorzysta i potem dopytuje sie o więcej ;)
    • zuzannao Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 10.10.11, 18:15
      Ja też jestem taką koszmarną ciocią, która na każde urodziny czy święta wręcza książkę;) Nie wszystkie dzieci w pierwszej chwili są zachwycone, to fakt... Poza tym mam zwyczaj wyręczania sprzedawców w księgarniach i kiedy tylko zjawia się ktoś z kwestią "Potrzebuję coś odpowiedniego dla pięciolatka", rzucam się do pomocy. A od września prowadzę w szkole syna kółko "Pożeraczy książek", na które, oprócz zajęć plastyczno-literackich, przygotowuję kilka nowości do samodzielnego oglądania przez dzieci, po to, żeby ten, kogo znudzą zajęcia mógł się zająć oglądaniem lub czytaniem książki i nie przeszkadzał w pracy pozostałym.
      • ash3 Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 11.10.11, 10:16
        zuzannao napisała:

        A od września prowadzę w szkole syna kółko "Pożeraczy książek", na któr
        > e, oprócz zajęć plastyczno-literackich, przygotowuję kilka nowości do samodziel
        > nego oglądania przez dzieci, po to, żeby ten, kogo znudzą zajęcia mógł się zaj
        > ąć oglądaniem lub czytaniem książki i nie przeszkadzał w pracy pozostałym.

        Fajny pomysł - połączyć plastykę z literaturą.
        Zazdroszcze synowi i kolegom z klasy:)

        • abepe Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 11.10.11, 10:27
          ash3 napisała:

          > zuzannao napisała:
          >
          > A od września prowadzę w szkole syna kółko "Pożeraczy książek", na któr
          > > e, oprócz zajęć plastyczno-literackich, przygotowuję kilka nowości do sam
          > odziel
          > > nego oglądania przez dzieci, po to, żeby ten, kogo znudzą zajęcia mógł s
          > ię zaj
          > > ąć oglądaniem lub czytaniem książki i nie przeszkadzał w pracy pozostały
          > m.
          >
          > Fajny pomysł - połączyć plastykę z literaturą.


          Skoro Zuzanna łączy je w życiu zawodowym - pomysł na wykorzystanie tej umiejętności w sferze edukacji jest rewelacyjną kontynuacją zawodowych umiejętności:))

          Czasem chodzi mi po głowie, żeby podobne zajęcia poprowadzić w szkole syna, ale musiałabym zmniejszyć wymiar etatu w mojej pracy:( Marzenia.

          • ash3 Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 11.10.11, 11:00
            Tak, oczywiście... Hm, ja mogłbym pokazać dzieciom, jak robic gazetkę (mam hopla na tym punkcie, co uświadamiam sobie im dłużej żyję;)). Poza składem itp.
            Oftopicznie: trochę mnie zmroziła ta sfera zajęć pozalekcyjnych w szkole - poza tym po prostu nie nadążam, by zapisać ją na coś fajnego poza szkołą (mam na myśli proste, radosne rzeczy - fajne zajęcia z plastyki lub teatru). Koło matematyczne dla pierwszych klas odbywa się w godzinach lekcyjnych pierwszej klasy... Może da się coś z tym zrobić.
            No, ale wielkim pytaniem jest dla mnie: gdzie jest etyka??? (Ale to temat na inny wątek zapewne).
    • agisek Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 12.10.11, 07:52
      U mnie to samo - partyzantka księgarniana (głównie w Empiku), specjalnie dobrane prezenty (przy czym wybrałam sobie dwie osoby, o których czytelnictwo dbam szczególnie - z dobrym skutkiem), troszkę o tym piszę, teraz doszła też Bookafka, w której spędzam sporo czasu i czasem samowolnie "przejmuję" klientów doradzając im to i owo. Często też wystarcza, że ktoś odwiedzi nasz dom i dowie się, że "takie rzeczy istnieją" - czasem nie trzeba nic mówić, bo jak zobaczą, to chcą mieć :-).
      • ap77 Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 12.10.11, 14:08
        też jestem ciocią książkową, agituję znajomych, nawracam, robię co jakiś czas listę do zaprzyjaźnionej biblioteki, zastanawiam się nad ukończeniem kursu biblioterapii i pp i może w przyszłości prowadzeniem zajęć dla dzieci:)
        • per-vers Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 15.10.11, 13:19
          Ekhm, ekhm, chrząkam znacząco.... ;-) Jeżeli ktoś tutaj marzy o wypowiadaniu się o książkach, pisaniu o nich itd to zapraszam wciąż na naszą Listę... Ostatnio oddech Listy spłycił się nieco... Tętno zamiera... ;-)
          • anna_mrozi Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 15.10.11, 18:45
            I czuję się współwinna, ale nie daję rady... Choć poczucie konieczności reanimacji pozostaje.
            • abepe Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 15.02.14, 16:49
              Po roku chodzenia mojego syna na urodziny do szkolnych koleżanek i kolegów usłyszałam: " Słyniemy z tego, że zawsze kupujemy książki na urodziny".:)
              • anna_mrozi Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 15.02.14, 20:38
                My też :)
                (choć nie wiem czy ta świadomość cieszy zawsze zapraszających ;)
              • estragonka Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 15.02.14, 20:45
                abepe napisała:

                > Po roku chodzenia mojego syna na urodziny do szkolnych koleżanek i kolegów usły
                > szałam: " Słyniemy z tego, że zawsze kupujemy książki na urodziny".:)

                u mnie podobnie.

                i na szczęście córka ma mądrą polonistkę, która wprowadziła zwyczaj "dodatkowej lektury" - raz w miesiącu każde dziecko przynosi przeczytaną przez siebie książkę spoza lektur obowiązkowych i ma krótko przedstawić klasie przyniesioną pozycję. córka najczęściej wraca bez książki, bo "pożyczyła Wiktorowi/Dominice/Szymonowi bo stwierdzili że taaaaaaaka fajna" ;)
                • meimei Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 15.02.14, 21:17
                  Ja się poddałam z kupowaniem książek w ramach prezentów dla kolegów/koleżanek dzieci, bo niestety obdarowywani często okazywali rozczarowanie, nawet jeśli książka nie była jedynym prezentem :( Ale wciąż kupuję książki dla dzieci z rodziny bądź dzieci naszych znajomych. Staram się też polecać znanym mi mamom interesujące pozycje. Poza tym pakuję chłopcom książki do przedszkola, biorę udział w przedszkolnych akcjach czytania dzieciom, pożyczam książki i zanoszę na akcje zbierania książek np. do szpitali.
                  • bruy-ere Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 15.02.14, 23:14
                    Wszystkie dzieci dostają ode mnie zawsze książki (czasem także zabawkę). Nie omijam także kobiet w ciąży przy okazjach typu baby shower ;-)

                    Powiem więcej - kupując dziecku na urodziny książkę z góry wiem, że mój prezent będzie oryginalny, bo najczęściej jest to jedyny tego typu prezent - zaglądając do torb jubilatów widzę wyraźnie, że przeważają plastikowe zabawki. Także mam pewność, a także satysfakcję, że prezent się nie powtórzy.

                    Wśród znajomych wszyscy już znają moją przypadłość i jeśli ktoś potrzebuje zakupić dla dziecka książkę, w te pędy przybiega do mnie. Najczęściej słyszę potem, że zakup był niezwykle udany i przez dziecko świetnie przyjęty. Ha!
              • steffa Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 16.02.14, 00:49
                Też. A gdy nie przyniosę jednej ze swoich koleżanek książki na urodziny, to złośliwie to komentuje.
                • sylwina76 Re: Jak promujecie dobre książki dla dzieci? 16.02.14, 20:50
                  My też zawsze kupujemy książki na urodziny znajomym dzieciom, chociaż do książki dodajemy także jakiś prezent nieksiążkowy. Coraz częściej jednak się zdarza, że dzieci lub ich rodzice pytane, co chciałyby dostać mówią: "książkę! bo wy takie fajne dajecie..." To cieszy.
                  Przez parę lat chodziłam do przedszkola na "akcję czytania dzieciom". Teraz moje dzieci bardzo często noszą do szkoły jakieś książki, przydatne przy omawianiu jakiegoś tematu. Potem najczęściej krążą po klasie :).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja