gdybyście otwierały ksiegarenkę..

24.10.11, 17:13
taką niewielką, przy parku, i miałybyście wybrać powiedzmy 20-30 tytułów dla dzieci - jakie by były?
zakładam, że nie "pewniaki sprzedażowe" w czerwono-złotych oprawach i zakładam, że nie muszą utrzymać księgarenki ;)
    • mar_bo Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 24.10.11, 17:53
      Pierwsza pozycja to byłby mój ukochany z dzieciństwa "Konik Garbusek" Piotra Jerszowa - cudowna, ciepła, wzruszająca - nie wyobrażam sobie, żeby dziecko nie mogło mieć z nią styczności.
      • uccello gdybanko 24.10.11, 18:27
        Gdybanko tyczy książek wszechczasów, czy tych , króre teraz są na rynku?
        • woda.lekko.gazowana Re: gdybanko 24.10.11, 20:22
          gdybanko dotyczy obecnych na rynku, bo ksiegarenka jest w całkiem realnych planach.. a zapytałam o 20 bo zakładam, że jak każda forumka wybierze 20, to łatwiej będzie z całej oferty wydawniczej wybrać te 100 ;)
    • joanna05 Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 24.10.11, 19:31
      A jaki charakter ma mieć księgarenka jako całość?
      Warto zainwestować w jakość, która się przy okazji świetnie sprzedaje w dobrych księgarniach, typu seria Tajemnic... z Zakamarków. I miec stale najciekawsze nowości - no ale to nie opcja na 20-30 tytułów.
      • woda.lekko.gazowana Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 24.10.11, 20:24
        Joanno, czy ja mogłabym się do Ciebie zapisac na lekcję? ;)
        • joanna05 Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 25.10.11, 12:00
          Zapraszam, zapraszam :) A może wolisz naszą filię otworzyć? ;)
          • kasia111177 Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 25.10.11, 20:42
            Na otwarcie filii trzeba troszkę większych pieniędzy niż na księgarenkę:)
            • woda.lekko.gazowana Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 25.10.11, 21:24
              zwłaszcza filii TAKIEJ księgarni :)
              joanno - piszę maila!
            • joanna05 Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 26.10.11, 00:41
              Niekoniecznie chyba - sami niedawno byliśmy księgarenką w minidomku ze stryszkiem jako salą zajęciową :) Najważniejsza jest nie kasa, ale pasja, śmiem twierdzić. I duuuużo wiary, że się uda.
              • kasia111177 Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 26.10.11, 18:39
                Hm, a oferta, którą mi swego czasu przysłaliście zakładała nie tyle wiarę, co konkretną kasę:)
                • joanna05 Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 27.10.11, 15:17
                  Nie bardzo wiem, o jakiej kasie piszesz? W każdym razie możliwości jest wiele, jeśli ktoś chce zaczynać powolutku i ostrożnie (jak my kiedyś), to na początek ta kasa nie jest olbrzymia jakaś (ale lokal + na wyposażenie trzeba mieć, rozumie się). Ostatnio rozważamy także inne, nowe formy współpracy z innymi księgarniami.
                  Oczywiście, wszystko jest względne - po prostu w porównaniu z różnymi innymi działalnościami początki w branży księgarskiej nie muszą się wiązać z gigantycznymi nakładami (ale jakieś nakłady na pewno muszą być).
    • rzezucha.ma Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 25.10.11, 12:23
      Antykolorowanki .
      Bazgroszyt
      Bazgroły dla ślimaka
      O ja cie smok w krawacie
      Myślanki,
      kangurowe zeszyty
      • violik Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 25.10.11, 15:03
        Ja akurat mam doświadczenie z malutką firmą, która dobrze egzystuje na rynku, bo produkuje produkty niszowe.
        Moim zdaniem niszą na rynku księgarenek są księgarenki wyspecjalizowane, rozporwadzające książki dla wieku 10+ do wieku ok 16+ - dla takiej niedorosłej młodzieży. Nie ma ani o tym wiedzy, ani nikt tymi sierotkami się nie zajmuje jakoś szczególnie (mylę się?).
        Ja gdybym miała taką możliwość, założyłabym profilową księgarenkę właśnie dla takiej grupy wiekowej. I żadnych Mam Mu by w niej nie było. Byłoby dużo informacji o książkach dla dziecio-młodzieży w takim wieku i takie książki. Z rzeczy popularnych, które sprzedawały by się nieomalże same to sądzę, że prawie wszystkie książki Dahla, seria Percy Jacksona, Pottery, Ulises Moore, Zmierzchy... Natomiast także tej grupie można dedykować utwory dla dzieci / młodzieży pisaży dorosłych: Martin, Zafon..
        A do tego propagowanie rzeczy nieznanych, a ciekawych.
        Ech, dużo by pisać. Ale to takie pomysły w próżnię.
        • steffa Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 25.10.11, 17:18
          Bardzo dobry pomysł. Najlepiej, żeby w okolicy była jakaś szkoła i można by dzieci zwabić do księgarni. ;-)
          Ale rozumiem, że chodzi o propozycje dla najmłodszych jednak.
          Dużo już tytułów padło i pewnie najcenniejsze uwagi pochodzą od właścicieli księgarni, bo wiedzą ''co schodzi''. Pewnie trzeba mieć też trochę rzeczy tanich, a dobrych. Taki ''dobry główny nurt - ciekawe w tym kontekście są te dwie części "Filomeny'' z G&J, seria śpiewana z Muchomora (jest jeszcze?). Poza tym ''dobry główny nurt'', choć trochę droższy ;-) - Elmery, wilgowa seria platynowa (Tuwim i Brzechwy "Pchła szachrajka"), Janosche.
          Fajna jest ta seria z OQO.
          • woda.lekko.gazowana Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 25.10.11, 21:23
            hm, pomysł ciekawy, ale..
            włożę kij w mrowisko: pomyślcie, ilu rodziców daje swoim dzieciom pieniądze na ksiazki? Maluchom jeszcze kupują, wybierają sami, a młodzież, taka właśnie 10-16 to "najgorsza" grupa docelowa - wybieraja juz sami, a sami nie płacą :(

            moja córka jest we własnie tym wieku - pochłania książki z biblioteki, czasem wymienia z kolezankami - ale sporadycznie do nich wraca, więc kupowanie ma niewielki sens. a poza tym oni w jakis magiczny sposób te ksiazki gubia i Julka ciagle się miota szukając czyjejś ksiazki, woli wypożyczać z biblioteki - wtedy nie gubi.
            • violik Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 26.10.11, 09:24
              A tu się nie zgodzę z tą "najgorszą" grupą docelową. Rodzice rówieśników mojej córki miotają się bezradnie, kiedy dochodzi do tematu kupienia książki, bo nie wiedzą co zaproponować takiemu niedorostkowi. Okazje typu: "książka na koniec roku", to koszmar rady rodziców. Wszelkie okazje imieninowo - urodzinowe w chwili obecnej w klasie mojej córci, to koniecznie z prezentem typu książka. I co z tego, że ktoś nie czyta. Są komiksy. Wielu wydawałoby się nieczytających chętnie sięga po komiks, a komiksów mamy teraz wybór spory. Albo książko - komiksy (seria o Cwaniaczku - bardzo popularna w kręgach mało czytających w klasie córci).
              W bibliotece zaś rzadko bywają nowości. Książka kupiona jest wymieniana w kręgu znajomych. Ale oni też coś powinni zaoferować (to zdanie mojej córki, właścicielki kilku poczytnych pozycji w obiegu).
              To, czego naprawdę brak i rodzicom i dzieciom - to wiedzy o odpowiednich pozycjach.
              A jeśli ktoś gubi książki, czy swoje, czy z biblioteki, to przecież chce lub musi odkupić - dla księgarenki profilowej to biznes, czyż nie?
              • woda.lekko.gazowana Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 26.10.11, 16:18
                violik, "najgorsza" w innym sensie - po prostu bardzo, bardzo niszowa, bo rodziców, którzy miotaja sie tak, jak mówisz, jest niewielu.
                Jestem w radzie szkoły, radach rodziców i kilka razy do roku spotykam sie z tematem prezentów dla dzieci i młodzieży - tandetne zabawki lub tanie i brzydkie książki są wybierane najchętniej - rodzice sporadycznie sa zainteresowani tym, żeby dziecko dostało cos wartościowego - zwłaszcza, jesli wiąże się to z nieco większym wydatkiem.
                Lub - jakimś wysiłkiem.
                Nie ma znaczenia, czy szkoła jest w podkarpackiej mieścinie, dużej miejscowości niedaleko Warszawy, czy w samym mieście.
                Władzę najczęściej ma handlowiec - przyjezdza z ksiazkami i czekoladkami ;) do pani dyrektor/sekretarki i nie ma bata, żeby się przebić ponad utarte układy. Nie wszędzie, oczywiscie, ale..

                I jeszcze: trafienie z właściwą książką do nastolatka jest trudne po trzykroć - przeciętna trzynastolatka może czytać opasłe tomy i sięgać juz po całkiem dorosłą literaturę, fascynowac się Zmierzchem albo Bravo Girl lub nie czytać wcale - więc dobranie prezentów dla klasy do ogromna praca nauczyciela-wychowawcy, a nie każdemu się chce.

                ot, wywaliłam ;)
            • zo_79 Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 26.10.11, 16:19
              Zgadzam się, że grupa wiekowa +10 to nie target biznesowy. U nas w domu to się potwierdza. Zdecydowanie więcej kupuję książek dla 4 latka niż dla 9-latki. Młodszy lubi czytać w kółko to samo, ma fazy na książki, co jest normalne w tym wieku. Starsza czyta raz i odkłada na półkę. Kupujemy więc to, co ona sama koniecznie chce mieć na półce (np. Percy Jackson czy FNiN), albo to czego nie może dostać w bibliotece. Jak spojrzałam na roczne podsumowanie dziecięcej karty bibliotecznej, wyszło około 100 pozycji. Zbankrutowałabym chcąc choć część z tego kupić, a i miejsca na półkach by zabrakło.
              • steffa Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 09.11.11, 21:08
                To trzeba wybadać, co kupują na półkę. ;)
    • joagraba Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 25.10.11, 14:59
      Moja żelazna lista (do lat 5):
      Julek i Julka
      Pluk z wieżyczki
      Pan Kuleczka
      Wesoły Ryjek
      Seria Mam przyjaciela....
      Seria o Zuzi (Media Rodzina)
      Miasteczko Mamoko
      Gdzie jest tort
      Androny Brzechwy
      Florka (wszystkie trzy części)
      Mama Mu
      Pettson i Findus
      Nusia
      Janosch
      Piaskowy wilk
      Opowiadania dla przedszkolaków (i pozostałe dwie części)
      Paddington
      seria o Kaktusie B. Gawryluk

      W ogóle w kwestii inspiracji tytułowych polecam recenzje na stronie Rymsa, wygodnie podzielone na kategorie wiekowe.
      • uccello Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 26.10.11, 02:38
        A ja bym mamiła mamusie (i tatusie i ciocie,dziadków i chrzestnych )
        uwaga będzie strumień świadomości

        Pomponem Joanny Olech
        Jadą jadą misie- z il. Agnieszki Żelewskiej ( nie mogę się nie uśmiechać widząc te pysie)
        Basią Zosi Staneckiej / Marianny Oklejak
        Zielonym i niktem Srzałkowskiej / Fąfrowicza
        Księżniczką na ziarnku grochu Andersena z il.Kol. Pawlaczki
        Królewną w koronie/ Różowym potworem Ewy Marii Letki /Marii Ekier
        Dardanelem i Malarzem rudym jak cegła Janusza Stannego
        Snem który odszedł Anny Onichimowskiej/Krystyny Lipki Sztarbałło
        Kotkiem , który merdał tym i owym Gerarda Moncomble/Pawła Pawlaka
        ze wznawianych staroci 35maja Ericha Kastnera i wierszykami Pana Leara (oba tytuły z ilustracjami Bohdana Butenko)
        Klasykę z ilustracjami Jana Marcina Szancera i Janusza Grabiańskiego ( w tym elementarz)- im mniej były by złocone i zdobne w esy floresy na okładkach tym lepiej
        mamiłabym też stosikiem Wajraków

        z zagramanicznych stały by na pewno na półkach mojej księgarni:
        popularnonaukowe książki Dwóch Sióstr Kupa, Robale
        Domowe potwory Stanislava Marianowicza
        Płaszcz Józefa Simmsa Tabacka
        Powiastki Beatrix Potter w wydani luksusowym ,
        Kubusie Puchatki z oryginalnymi ilustracjami Sheparda
        Harry Potter
        książki Erica Carle,
        Elbrucha
        Findusy
        Dahle
        Janosche
        miałabym też kącik z audiobookami
        • uccello Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 26.10.11, 10:30
          i Muminki!!!- jak mogłabym zapomnieć o Muminkach.
          I Mikołajki.
          I starałabym się mieć około książkowe gadżety: plakaty, maskotki, nie dostępne w Polsce kalendarze. Chytrze, za każdą kupioną książkę dawałabym naklejkę, albo fikuśną pieczątkę na karcie- dzieci uwielbiają kolekcjonować takie rzeczy, po iluśtam byłby prezent choćby w postaci darmowej wejściówki na spotkanie autorskie albo warsztaty plastyczne, albo książki z dedykacją. Organizowałabym konkursy- nasi klienci w akcji - czyli robione przez rodziców zdjęcia czytających dzieci. Najfajniejsze foty za zgodą autorów i dzieci powiesiłabym jako wystrój księgarni...
          Niech mnie ktoś zatrzyma.
          • woda.lekko.gazowana Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 26.10.11, 15:50
            uccello, leć, leć dalej, proszę :)

            wszystko to będzie - mam nadzieję, jesli tylko sił nam wystarczy!

            a dodatki.. przemysł gadżetowy jest niesamowicie rozwinięty - w Frankfurcie całe stoiska poświęcone tylko dodatkom, a u nas nawet Koziołek Matołek nie może się przebić.
    • bimim Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 26.10.11, 07:49
      Zaczęłabym od tych:
      Jadą, jadą misie.
      Bardzo głodna gąsienica.
      Binta, Lalo, Babo
      Mój pierwszy alfabet.
      Pan Kuleczka wszystkie
      Julek i Julka
      Lotta zakamarkowa
      Findusy
      Baśnie z serii Media Rodzina
      Mamoko
      Kubuś puchatek z ilustracjami Sheparda
      seria Mistrzowie Ilustracji z Dwóch Sióstr
      Nusia
      Florka
      ...
    • perpetuncja Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 10.11.11, 04:26
      Ja bym dodała jeszcze "Gałgankowy skarb" Zbigniewa Lengrena
    • kavakava Re: gdybyście otwierały ksiegarenkę.. 10.11.11, 18:34
      nie otwieram, ale jeśli bym otwierała, to na pewno wzorowałabym się trochę na tych już poznanych.
      Jeśli po drodze ci do Warszawy, to polecam odwiedzić "Bajbuk" na Saskiej Kępie - jest wygodna kanapa do przeglądania książek, można kupić designerskie przytulanki, jest mały kącik z zabawkami edukacyjnymi, regalik z audiobookami i regał z książkami dla dorosłych. "Kultowe Dobranocki" w centrum - ten drugi łączy właśnie księgarnię ze sklepem z gadżetami - rodzice kupują dużo z sentymentu np. za misiem uszatkiem czy krecikiem, podobno mają być też zagraniczne pop-upy, nie wiem jakie, ale stawiam na Sabudę.
      Jeśli półek z książkami ma być więcej to poukładałabym je jakoś tematycznie, nic mnie nie zniechęca do zakupów tak jak nieład na półkach, pozytywnym przykładem może być przeglądarka sklepu internetowego cudanakiju, tam książki są pogrupowane naprawdę ciekawie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja