"Felek i Tola"

16.01.12, 16:32
"Felek i Tola" Sylvi Vanden Heede, il. Thé Tjong Khing
www.wydawnictwodwiesiostry.pl/tytuly/felek_i_tola/felek_i_tola.html
Historia liska, zająca, sowy i paru jeszcze bohaterów. Mistrzostwo humoru, budowania napięcia:) Rozdziały z krótkich z czasem rozrastają się do coraz bardziej "skomplikowanych historii". Świetne ilustracje komentujące prawie każdą stronę w wykonaniu Thé Tjong Khing (tytułowi bohaterowie pojawili się już w "Gdzie jest tort"). Wszystko na dobrym kremowym papierze. Ja nie żałuje zakupu, a nawet polecam, ale...

...kilka rozważań o typografii:)
W pierwszej chwili podoba mi się wprowadzone zróżnicowanie na większą i mniejsza czcionkę, jednak...
Z każda chwilą czytania rzuca mi się w oczy ze coś jest nie tak. Nie do końca wyczuwam jakiś wewnętrzny porządek tych zróżnicowań. A już ostateczną zagadka jest dla mnie w połowie książki porzucenie wcięcia w dialogach (do których z początku trzeba się przyzwyczaić). Myślę, ze troszkę zrobił się bałagan. Być może lepszym rozwiązaniem byłoby powiększenie pojedynczych wersów, a nie słów. Bo obecnie raz interlinia jest duża, raz mała, raz średnia (czy to większa interlinia, czy wers?)- i mi osobiście przeszkadza to w czytaniu, zwłaszcza na głos. O tyle mnie to dziwi, bo książka jest rekomendowana przez wydawnictwo jako: "Książka powstała z myślą o dzieciach uczących się czytać - dzięki niezwykle prostemu językowi i podziałowi na krótkie rozdziały doskonale sprawdza się jako pierwsza samodzielna lektura lub książka do wspólnego rodzinnego czytania". W warstwie tekstowej tak, ale IMO nie w warstwie typograficznej, która nie ułatwia zrozumienia tekstu.
    • kazia4 Re: "Felek i Tola" 16.01.12, 20:30
      Wiesz, pewnie rodzinne czytanie polega na tym, że dziecię czyta te wyrazy dużą czcionką wydrukowane;)
      A tak na serio: masz rację, mnie też to denerwowało trochę. Zresztą nie tylko to. Zaczęłam czytać i muszę sporo dodawać "własnych słów" - już na początku, w pierwszym rozdziale. Albo po prostu jesteśmy za mali do tej książki;) (Znaczy Starsza jest za mała).

      • abepe Re: "Felek i Tola" 24.01.12, 20:52
        kazia4 napisała:

        > Wiesz, pewnie rodzinne czytanie polega na tym, że dziecię czyta te wyrazy dużą
        > czcionką wydrukowane;)

        To by mi pasowało. Teraz tak czytam różne teksty z młodszym. Całe długie zdanie najczęściej go zniechęca, ale wyraz czy jakieś zdanko 2-3 wyrazowe chętnie czyta. Dzisiaj zostawiłam go na moment z książką Jajko i był zadowolony po samodzielnym przeczytaniu Kury składają dużo jaj.:))
    • zo_79 Re: "Felek i Tola" 24.01.12, 20:15
      No i mamy kolejny hit! 4-latek wsiąkł tak, że całą książkę połknęliśmy w dwa dni. Dowcipna, nienachalna, bez zbędnego dydaktyzmu. Super! Dlaczego u nas nie powstają takie perełki?
      • iwona_czarkowska Re: "Felek i Tola" 24.01.12, 21:05
        Powstają, powstają... Tylko czasami trudno im się przebić przez ten chór, wielkim głosem sławiący wszystko, co powstało gdzieś tam w szerokim świecie. Ale to chyba Polaków cecha narodowa. Wszak to o nas ktoś kiedyś napisał "Cudze chwalicie, swego nie znacie..."
        • zo_79 Re: "Felek i Tola" 24.01.12, 21:41
          No właśnie nie wiem, czy powstają. Powstaje dużo świetnych książek, nie mam co do tego wątpliwości. Jednocześnie mam wrażenie, że nadal nie możemy się pozbyć natrętnego moralizatorstwa i przegadania. Chyba w tym tkwi tajemnica Skandynawów, Holendrów i im pokrewnych. Może to w ogóle łączy się z bardziej partnerskim traktowaniem dzieci niż w naszym kręgu kulturowym... Sama nie wiem, ale widzę po moich dzieciach, że coś jest na rzeczy.
        • basca_basca Re: "Felek i Tola" 24.01.12, 22:13
          Ja tam chwalę jak mi się coś podoba - polskie i nie polskie.
          W tej książce atutem jest również świetne połączenie tekstu z ilustracją - to nie zdarza się aż tak często;)
          • maskot_1 Felek i Tola w "Gdzie jest tort?" 17.05.12, 10:20
            Wyciągnęliśmy po baaardzo długiej przerwie "Gdzie jest tort?" i wielka była radość dzieci, gdy spotkali tam - nieznanych przecież wcześniej - Felka i Tolę :) Kto nie znalazł, niech szybko sięga po tort! :)
            • rykam Re: Felek i Tola w "Gdzie jest tort?" 17.05.12, 10:33
              Tak mi się wydawało, że oni z innej bajki, bo pojawili się i zniknęli bez wyjaśnienia ;)
              • basca_basca Re: Felek i Tola w "Gdzie jest tort?" 17.05.12, 10:40
                Zastanawiam się czy w "Wielkim Pikniku" też się pojawiają?
                • rzezucha.ma Re: Felek i Tola w "Gdzie jest tort?" 17.05.12, 14:43
                  Hmmmm.... :D Poniekąd... :D
                  • modrooczka Re: Felek i Tola w "Gdzie jest tort?" 17.05.12, 14:48
                    Nie wiem, co jest w tej książce, ale to pierwsza książka, którą samodzielnie przeczytało moje sześcioletnie dziecko.
                    • abepe Re: Felek i Tola w "Gdzie jest tort?" 17.05.12, 18:30
                      Właśnie liczę na to, że dla tej książki mój pięciolatek się skusi na pierwszą samodzielną dłuższą lekturę. W kółko coś pisze, czyta tytuły, nagłówki i krótkie informacje, ale książki bardziej tekstowe niż "Gucio i Cezar" omija.
                    • mariken Re: Felek i Tola w "Gdzie jest tort?" 19.05.12, 11:27
                      Miałam napisać dokładnie to samo, pierwsza książka przeczytana samodzielnie przez moją pięciolatkę :-).
                      Wraca do niej często, teraz przeczytała "Moje szczęśliwe życie", też fajnie zilustrowana, wciągnęła Kalinę chyba z powodu tematyki (dziewczynka idzie do pierwszej klasy).
                      • basca_basca Re: Felek i Tola w "Gdzie jest tort?" 19.05.12, 12:03
                        Ale fajnie! To przecież spora książka.
                        Moja 3-latka jeszcze nie chce sama jej czytać ;)
        • steffa Re: polskie 17.05.12, 13:21
          Jeśli powstają ''w zaciszu'', to jesteśmy jak najbardziej ZA, żeby wyszły z cienia, bo jak na razie na palcach można policzyć te, które zrywają z obecnym u nas licealnym romantyzmem. Bezpieczne, wyważone, bez szaleństw. U nas nawet dzieci kłócą się ''na grzeczno''.
          • steffa Re: polskie 17.05.12, 13:23
            Choć akurat "Felek i Tola" nie jest jakimś szczególnym majstersztykiem. Mnie podoba się jako całość.
    • j_aga Re: "Felek i Tola" 17.05.12, 11:48
      Ponieważ to pierwszy mój post na tym forum, więc się przywitam przy okazji.
      Ta książka jest rekomendowana jak napisałaś do samodzielnego czytania. Moja już siedmiolatka z przyjemnością ja czyta i absolutnie nie przeszkadza jej ta czcionka, a chyba wręcz przeciwnie, łatwiej jej znaleźć gdzie czyta, nie gubi linijek.
      Generalnie ja tez bym poleciła dzieciakom, które zaczynają przygodę z samodzielnym czytaniem, ciekawa treść, nie za wiele tekstu na stronie, fajne ilustracje i ta zróżnicowana czcionka. U nas się sprawdziła.
      • sylwina76 Re: "Felek i Tola" 19.05.12, 13:23
        Muszę w takim razie przetestować na mojej niespełna sześciolatce. Sama namiętnie czyta (sobie i wszystkim dookoła) 3 książki: Lalo gra na bębnie (hit), Binta tańczy i Babo chce. Gdy jej czytamy, to zawsze czyta tytuły i nagłówki, czasem pierwszą linijkę tekstu. Myślę, że Felek i Tola spodobałyby się jej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja