"Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze

16.01.12, 20:25
Poprzednie wątek, niestety, zdążyły się zarchiwizować:

forum.gazeta.pl/forum/w,16375,107826963,,Alicja_w_Krainie_Czarow.html?v=2&wv.x=1
forum.gazeta.pl/forum/w,16375,127569279,127569279,_Alicja_Carrolla_z_Wilgi.html?wv.x=1

A ja mam potrzebę powrotu do rozmowy. I akurat się nadarzyła. W następnym poście kopia rozmowy.

    • abepe Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 16.01.12, 20:27
      anna_mrozi
      U nas też był długo przebojem ten tomik - ale zdecydowanie królowała wersja "Alicja" Marianowicza dla najmłodszych dzieci.
      Wygrzebałam też kiedyś "Czarny humor dla dzieci" Marianowicza i Nowickiego :) To już hardcore ;)

      basca_basca
      A czy ta "Alicja" to jakaś okrojona wersja oryginału? Zaintrygował mnie dopisek: dla najmłodszych dzieci.

      abepe
      basca_basca napisała:

      > A czy ta "Alicja" to jakaś okrojona wersja oryginału? Zaintrygował mnie dopisek
      > : dla najmłodszych dzieci.

      No właśnie - jaka wersja? Myślałam, że chodzi o tę z Wilgi, ale to przecież Kaniewska (chodzę koło niej i chodzę;)

      anna_mrozi
      Chodzi o "Alicję w krainie czarów" wg opowieści L.Carrolla - przede wszystkim "bajkę-grajkę" i tłumaczenie z 1955 r. (kojarzone najbardziej z il. Olgi Siemaszko).
      To uproszczona wersja - kolejni tłumacze podobno mieli założenie, że żaden z poprzednich przekładów nie oddaje oryginału. I robili swoje. Słomczyński zdecydowanie nie jest dla dzieci (przynajmniej moich:) Z domowych doświadczeń wynika, że wersja Marianowicza cieszy się nie słabnącym uwielbieniem.
      Dlatego napisałam "dla najmłodszych" - jest dobrym, nie zniechęcającym wprowadzeniem :)
      Nie zmieniła tego nawet edycja "Alicji" w Wildze - Abepe, wg słaby ten "skrót" (pisałam w blogu).

      abepe
      anna_mrozi napisała:

      > Chodzi o "Alicję w krainie czarów" wg opowieści L.Carrolla - przede wszystkim "
      > bajkę-grajkę" i tłumaczenie z 1955 r. (kojarzone najbardziej z il. Olgi Siemasz
      > ko).

      Tak myślałam, że po prostu to.


      > To uproszczona wersja - kolejni tłumacze podobno mieli założenie, że żaden z po
      > przednich przekładów nie oddaje oryginału. I robili swoje. Słomczyński zdecydow
      > anie nie jest dla dzieci (przynajmniej moich:) Z domowych doświadczeń wynika, ż
      > e wersja Marianowicza cieszy się nie słabnącym uwielbieniem.
      > Dlatego napisałam "dla najmłodszych" - jest dobrym, nie zniechęcającym wprowadz
      > eniem :)

      Dostaliśmy pod choinkę "Alicję" Burtona, obejrzeliśmy i postanowiliśmy przypomniec sobie książkę. Siedzimy z mężem i czytamy razem - on na bieżąco tłumaczy mi z oryginału a ja dla porównania daję wersję Jolanty Kozak. Kilka tłumaczeń nam nie pasuje (Bezdenny Kapelusznik), inne wydają się świetne, mamy ochotę na porównanie z innymi. Chyba zajrzę do biblioteki i wyniosę co znajdę:)


      > Nie zmieniła tego nawet edycja "Alicji" w Wildze - Abepe, wg słaby ten "skrót"
      > (pisałam w blogu).

      Tak, pamiętam, zdążyłam otworzyć Twojego bloga, ale jeszcze Alicji nie znalazłam;)
      • abepe Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 16.01.12, 20:29
        Czytacie Alicję dzieciom, one czytają same?

        Najczęściej wspominamy w rozmowach o własnych wrażeniach lub słuchowisku.

        Mam wrażenie, że mój ośmiolatek wersję Kozak mógłby całkiem nieźle zrozumieć i dobrze by się przy niej bawił. Ten rodzaj absurdu, zabaw językiem jest mu bliski.
        • zuzannao Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 16.01.12, 20:34
          Właśnie wczoraj mój dziewięciolatek skończył czytać Alicję w przekładzie Słomczyńskiego. Był zachwycony, zwłaszcza Alicją po drugiej stronie lustra. Nawet się nie spodziewałam, że tak go wciągnie.
        • gopio1 Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 16.01.12, 21:17
          Czytałam córce na jej wyraźną prośbę. Widziała disneyowską bajkę i jej się podobała, bardzo chciała usłyszeć w wersji książkowej. Miała wtedy lat 6,5.
          Mamy dwa wydania - Wydawnictwa Alfa z 1990 w przekładzie R. Stillera z ilustracjami D. Kallay i Naszej Księgarni z 2005 w przekładzie A. Marianowicza z ilustracjami G. Mosz. Czytałyśmy to drugie, bo wydawało mi się bardziej przystępne dla takiej małej dziewczynki, szczególnie ze względu na ilustracje (te Kallay są dość mroczne). Ogromne było moje zdziwienie, gdy po za skończonej lekturze pokazałam Mai to stare wydanie i jej tamte ilustracje dużo bardziej przypadły do gustu. Czytałyśmy więc potem te same fragmenty w obu tłumaczeniach i porównywałyśmy. Wyszło pół na pół - w niektórych miejscach lepiej tu, w niektórych tam. Na przykład - pierwsze co mnie zraziło w tym wydaniu z NK to tytuł "Alicja po drugiej stronie zwierciadła". Jakoś lustro bardziej mi pasowało, może dlatego, że sama pamiętałam z dzieciństwa ten tytuł. Za to bardziej mi leży "Niby-Żółw" w NK niż "Fałszywy Żółw" w Alfie.

          Tu jeszcze jeden zarchiwizowany wątek o Alicji:
          forum.gazeta.pl/forum/w,16375,30642113,0,Alicja_w_Krainie_Czarow_Nasza_Ksiegarnia.html?s=0
          • abepe Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 16.01.12, 21:38
            gopio1 napisała:

            Na
            > przykład - pierwsze co mnie zraziło w tym wydaniu z NK to tytuł "Alicja po drug
            > iej stronie zwierciadła". Jakoś lustro bardziej mi pasowało, może dlatego, że s
            > ama pamiętałam z dzieciństwa ten tytuł. Za to bardziej mi leży "Niby-Żółw" w NK
            > niż "Fałszywy Żółw" w Alfie.

            U Jolanty Kozak (wydawnictwo Czytelnik 2010 r.) jest "Po Tamtej Stronie Lustra i co Alicja tam znalazła" (oryg. Through the Looking-Glass and What Alice Found There") oraz A la Żółw (Mock Turtle).
    • basca_basca Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 14.06.12, 21:51
      A widzieliście/widziałyście książkę "Alice's Adventures" Yayoi Kusama?
      ffffound.com/image/fd60b542bed18238f26095e2df4cc0da04603fa3
      www.facebook.com/media/set/?set=a.404842292899145.107718.338055386244503&type=1
      https://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/246432_404864766230231_1910944736_n.jpg
      Wygląda fajnie
      • steffa Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 14.06.12, 23:29
        Tak. Ale tylko w necie. Interesująca.
        A niebawem będzie jeszcze jedna "Alicja w Kranie Czarów" w nowym tłumaczeniu. :-)
        • basca_basca Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 15.06.12, 09:59
          Jak na razie ta wersja japońska najbardziej mi przypadła do gustu pod względem ilustracji i projektu. I jest w jakiś sposób odkrywcza, rezygnuje z pokazywania postaci na rzecz przedmiotów i ornamentyki.
          A kto wydaje nowe tłumaczenie?
          • steffa Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 15.06.12, 15:21
            Nie wiem, czy mogę. :-)
        • rykam "Alicja w krainie czarów" z il. Tove Jansson 03.09.12, 14:06
          Chodzi o tą: pstrobazar.blogspot.com/2011/04/bomba-tove-jansson-ilustruje-alicje-w.html w listopadzie? ;)
          • steffa Re: "Alicja w krainie czarów" z il. Tove Jansson 03.09.12, 22:14
            /hłe, że tak powiem. -)
            • rykam Re: "Alicja w krainie czarów" z il. Tove Jansson 04.10.12, 08:18
              A co tak po cichutku? ;) Wydawnictwo już się chwali: "Fundacja Z.O.R.R.O.Z. objęła patronatem nasze listopadowe wydanie Alicji!" :)
          • basca_basca Re: "Alicja w krainie czarów" z il. Tove Jansson 03.09.12, 22:26
            Alicja w krainie Muminków ;)
        • rykam Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 03.10.12, 21:54
          Prawie jest: www.wydawnictwobona.pl/katalog/51/Alicja-w-Krainie-Czarow

          Swoją drogą ładne ceny promocyjne u wydawnictwa :)
    • rykam Ciekawy blog Alicjowy 20.06.12, 14:39
      A tam m.in.:

      Tłumaczeniowe porównanie

      O polskim wydaniu z ilustracjami Arthura Rackhama (Wydawnictwo Plac Słoneczny)

      A idąc tropem ilustratora na forum znalazłam to :)
      • steffa Re: Ciekawy blog Alicjowy 21.06.12, 01:03
        Przejrzałam całość. Imponująca ciągłość (pierwszy wpis z 1997 roku!). Pozostając w klimacie, skomentuję: "niezwykle interesujące!". :)
        • basca_basca Re: Ciekawy blog Alicjowy 21.06.12, 10:26
          Fajnie że są różni zapaleńcy :)
          A swoją drogą ostatnio natknęłam się na Alicję z Wilgi. Całkowicie nie przypadła mi do gustu pod względem graficznym. Zrobiła na mnie wrażenie kiczowatej: ogromna ilość efektów i efekcików, stylistyka słodkawa, postmodernistyczna.
    • marturka Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 04.09.12, 09:04
      A czy macie jakieś doświadczenie czytelnicze z przekładem Kaniewskiej (tym pełnym, nieokrojonym)? Autorka przekładu chciała go chyba skierować dla dzieci, a jednak wydaje mi się, że zbyt często wychodzi z niej filolog polonista.
      • steffa Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 03.10.12, 22:42
        Co masz na myśli?
        • marturka Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 04.10.12, 09:40
          Mam wrażenie, że tekst jest mimo wszystko tylko dla dorosłych, bo tłumaczka sięga do rozwiązań erudycyjnych zrozumiałych dla (wykształconego) czytelnika dorosłego. Taki przykład:
          Oryginał: Mine is a long and a sad tale!' said the Mouse, turning to Alice, and sighing.
          `It IS a long tail, certainly,' said Alice, looking down with wonder at the Mouse's tail;
          `but why do you call it sad?' And she kept on puzzling about it while the Mouse was speaking, so that her idea of the tale was something like this:--

          przekład Kaniewskiej:
          To będzie długi smutny agon! - powiedziała Mysz, spoglądając na Alicję i wzdychając.
          Tak, rzeczywiście DŁUGI – powiedziała Alicja zerkając w dół, na ogon Myszy.
          - Ale dlaczego uważasz, że jest smutny? - Zagadka ta pochłonęła ją na tyle, że nie przestała
          o niej myśleć, nawet słuchając opowieści, która naprawdę zaczęła jej przypominać ogon.

          Kto z nas wie, że "agon" to "trzydniowy konkurs trzech dramaturgów podczas Dionizji"?

          Dla porównania inne przekłady:
          „Był to przypadek, proszę ja kogo, no... długi i smutny!” westchnęła Mysz zwracając
          się do Alicji.
          „Jak ogon?” przesłyszała się Alicja i zdziwiona spojrzała na ogon Myszy. „Że długi
          to prawda, ale dlaczego nazywasz go smutnym?” I dalej zastanawiała się nad tym, kiedy Mysz zaczęła już mówić, tak że jej opowieść jej wyobraziła sobie mniej więcej
          w ten sposób: (Stiller)


          O, goni smutny i długi mnie los, smutny i długi jak ta opowieść! - powiedziała Myszka, zwracając się ku Alicji i wzdychając.
          Ogon i smutny, i długi? - powiedziała Alicja spoglądając ze zdumieniem na jej ogon. - Długi tak, ale dlaczego mówisz, że smutny? - I zastanawiała się dalej nad tą zagadką,
          w czasie gdy Myszka mówiła. A jej ogonopowieść wydała się Alicji mniej więcej taka: (Słomczyński)


          Dobrze, obiecałam. Zobaczysz sama, jak bardzo ten problem jest zaogoniony...
          Za o... - powtórzyła bezmyślnie Alicja, nie bardzo rozumiejąc o co chodzi. - Za o..., ale za co?... za ogony! - przypomniała sobie, gdy popatrzyła sobie na długi i kręty ogon Myszy.
          W ten sposób jej historia przybrała dla Alicji jakby kształt mysiego ogona:
          (Marianowicz )
          • steffa Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 04.10.12, 10:20
            A wydawałoby się, że już trudno cokolwiek wymyślić. Mnie podoba się inwencja tłumaczki.
            Fajnie byłoby zorganizować "konwent tłumaczy Alicji". Nie powiem, żebym o tym nie myślała. ;)
            • marturka Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 04.10.12, 10:37
              Również podziwiam erudycję, ale ten 'agon' nie wydaje mi się najszczęśliwszym rozwiązaniem (oczywiście rozumiem komplikację materiału oraz drobny fakt, że ukazało się już wcześniej 9 tłumaczeń i trudno coś nowego wymyślić).
              Mam też kilka zastrzeżeń do innych miejsc - kilka gier słownych zupełnie leży, bo chyba tłumaczka nie dostrzegła, że tam są gry słowne:
              oryginał: ...'I went to the Classical master, though. He was an old crab, he was.'
              'I never went to him,' said the Mock Turtle with a sigh. 'He taught Laughing and Grief, they used to say.' (86)

              „Laughing and Grief” - gra słowna - nawiązanie do „Latin and Greek”:

              Stiller zrobił to tak (łysina i grdyka):
              (…) Ja chodziłem na przedmioty klasyczne. Ten profesor, uch, to było raczysko!”
              „Ja go raczej unikałem – westchnął Fałszywy Żółw. - Mówili, że u niego nabywa się łysiny i grdyki.” (Stiller)

              Kaniewska tłumaczy dosłownie, jakby nie zauważyła dowcipu:
              „(…) – ja chodziłem do nauczyciela Antyku. Był z niego prawdziwy krab, oj, był.
              - A ja nigdy do niego nie chodziłem – powiedział z westchnieniem Niby-Żółw – on podobno wykładał Śmiech i Smutek, jak powiadali. (…)” (Kaniewska)

              Albo taki cytat:
              'Mystery, ancient and modern, with Seaography: then Drawling - the Drawling
              master was an old conger-eel, that used to come in once a week: he taught us Drawling, Stretching and Fainting in Coils.'

              „Drawling” (Drawing), "Stretching" (Sketching) i "Fainting in Coils" (Painting in Oils)

              Stiller zachowuje grę słowną (nawet nazwy przedmiotów są podobne):

              „No, na przykład histerii – odrzekł Fałszywy Żółw, wyliczając te przedmioty na płetwach – więc histerii starożytnej i nowożytnej z wodografią, poza tym rybunków – nauczycielem rybunku był pewien stary żarłacz, przypływający raz na tydzień – ten dopiero na uczył rybunku, szprycowania i falowania!” (Stiller)

              U Kaniewskiej dzieje się coś dziwnego:
              „(…)- Sekretyka historyczna i współczesna z Morzografią, do tego Przedciąganie – nauczycielem Przeciągania był stary węgorz, który przychodził do nas raz na tydzień: uczył nas Przedciągania, Rozpociągania i Obwijania. (…)” (Kaniewska)

              • steffa Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 04.10.12, 22:38
                Agon akurat jest ok, w przeciwieństwie do innych zacytowanych przykładów. Rzeczywiście gry słowne zostały tam "przepisane".
                • marturka Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 05.10.12, 08:00
                  A jeśli chodzi o zlot tłumaczy Alicji, to może chwilę zaczekaj, bo widziałam film z prof. Elżbietą Tabakowską z Krakowa (tłumaczką m. in. Normana Daviesa), który powiedziała tam, że marzy o przetłumaczeniu Alicji.
                  • rykam Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 05.10.12, 08:06
                    No i marzenie się spełniło ;)
                  • steffa Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 05.10.12, 13:05
                    Właśnie ;-)
                    • marturka Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 05.10.12, 13:55
                      Wow! Jako wielka admiratorka profesor Tabakowskiej natychmiast rzucę się na ten przekład. Cudownie
                      • abepe Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 23.10.12, 16:23
                        steffa napisała:

                        > Stary zarchiwizowany wątek -> TU.
                        > Niebawem wyjdzie Alicja w nowym przekładzie Elżbiety Tabakowskiej, o czym wstęp
                        > nie rozmawiałyśmy (tak, tak, tu jednak same kobiety) w jakimś wątku (w jakim to
                        > było?!).

                        Tu jest świeższy wątek, w którym rozmawiamy nadal:)
                        • steffa Re: "Alicja" Lewisa Carrolla - raz jeszcze 23.10.12, 16:47
                          Właśnie! Wydawało mi się, że gdzieś/coś, ale wyszukiwarka niczego nie wskazała...
    • rykam Ilustracje Adrià Fruitós 14.11.12, 10:54
      Adrià Fruitós
      • steffa Re: Ilustracje Adrià Fruitós 14.11.12, 18:48
        Sterane to dziewczę. ;)
    • rykam Zestawienie okładek :) 18.01.13, 11:57
      picasaweb.google.com/sztambuch.rozy/Alicja
      • rykam The Best Illustrations from 150 Years of Alice... 16.07.14, 22:25
        The Best Illustrations from 150 Years of Alice in Wonderland
    • rykam Alice in Wonderland: Jennifer Adams, Alison Oliver 11.06.13, 07:37
      Alicja tekturzana
    • rykam Na motywach powieści - z il. Manueli Adreani 03.05.14, 11:14
      https://www.ksiazka.net.pl/fileadmin/redakcja-zalaczniki/zdjecia/new/2013/sierpien/dla_dzieci/Alicja-w-krainie.2.280.jpg

      https://www.ksiazka.net.pl/fileadmin/redakcja-zalaczniki/zdjecia/new/2013/sierpien/dla_dzieci/Alicja-w-krainie.srodek.foto.500.jpg

      Ponokio” i „Alicja w Krainie Czarów” z ilustracjami Manueli Adreani

      Wydawnictwo Olesiejuk
Pełna wersja