Utrata zainteresowania książkami

22.01.12, 18:16
Mój syn ma prawie 4 lata. Jest dzieckiem bardzo żywym i energicznym. Od zawsze lubił książki, czytaliśmy dużo razem. Ponad pół roku temu temu odkryłam to forum i dzięki niemu zaopatrzyłam naszą biblioteczkę w wiele cennych pozycji, wiele też czeka schowanych na swoją kolej. Zapisaliśmy się też do biblioteki dziecięcej.

Niestety ostatnio syn stracił zainteresowanie książkami, czytamy wyłącznie na dobranoc. W żaden sposób nie jestem w stanie zainteresować go czytaniem w innej porze dnia. W dni powszednie chodzi do przedszkola, ja do pracy. Wieczorem, kiedy położę młodszą córkę mamy czas tylko dla siebie - i co? Najchętniej oglądałby w kółko bajki (które oczywiście ma limitowane) albo wybiera zupełnie inne zajęcia, nigdy czytanie. W weekendy moglibyśmy czytać w ciągu dnia, ale on nie chce i już.

Kiedyś było tak, że jak wprowadzałam nową książkę, to w kółko chciał ją czytać, następnego dnia rano upominał się o nią. W chwili obecnej żadna książka nie wywiera na nim wrażenia. "Naciśnij mnie", które moim zdaniem powinno być hitem, przeczytaliśmy do połowy, dalej nie chciał, dopiero przed snem skończyliśmy. Zastanawiam się, czy jest sens dalej śledzić nowości i wydawać pieniądze na książki przy tym stanie rzeczy.

Ja nie naciskam i nie zmuszam. Tylko proponuję. Ale jestem strasznie rozczarowana i zawiedziona, zwłaszcza kiedy czytam tutaj i na blogach o chętnie i dużo czytających dzieciach. Nie wiem, może jest zmęczony po całym dniu w przedszkolu, a może ma przesyt, bo wprowadziłam w ostatnich miesiącach naprawdę dużo książek, pewnie z kilkadziesiąt i drugie tyle z biblioteki. Jednak syn do pewnego momentu bardzo się z tych książek cieszył, chętnie do nich wracał.

Chętnie wyeliminowałabym zupełnie bajki, ale prawda jest taka, że często nas ratują kiedy rano musimy szybko zebrać się do pracy, a syn jest dzieckiem mega absorbującym, które pozostawione same sobie od razu zaczyna mieć dziwne i niebezpieczne pomysły (czytaj: nie można go spuścić z oka nawet na sekundę). I czy to działa tak, że dziecko zawsze woli bajki od książek?
Audiobooki odpadają, nie chce ich słuchać pod żadną postacią i nigdy nie chciał.

Czy możecie coś poradzić? Będę wdzięczna, bo już jestem lekko podłamana.
    • abepe Re: Utrata zainteresowania książkami 22.01.12, 19:04
      :)) Myślałam, że chodzi o nastolatka, tu widziałabym większy problem.
      Ale z czterolatkiem dałabym spokój. Widocznie odkrywa inne aktywności. Moi synowie (8l, 4m i
      4 l,9m) mają okresy kompletnego odstawienia książek (albo pobieżnego przeglądania) w ciągu dnia i nadrabiania wieczorem a potem czytają do upadłego.

      Telewizja także bywa bardziej atrakcyjna i czasem daje podobne, ale silniejsze emocje niż książki. U nas ogląda się mało, 1-2 razy w tygodniu i dzieci są do tego przyzwyczajone. Ale gdy idą do dziadków - od razu żądają telewizji.

      Na Twoim miejscu bajki bym włączała na jakiś określony z góry czas, żeby nie doszło do uzależnienia.

      A ciekawe książki kładłabym na widoku i czekała kiedy syn po nie sięgnie. Jeżeli chce czytać na dobranoc - super. Jeżeli chcesz, żeby czytania na dobranoc było więcej - spróbuj lądowanie w łóżku organizować na wcześniejszą godzinę. Ja tak czasem robię:)
      • rosario.o Re: Utrata zainteresowania książkami 22.01.12, 19:53
        Czyli, że przesadzam? ;-) No może, ale jakoś czarno to wszystko widzę.
        Dzięki Abepe za odpowiedź, w pewnym sensie mnie pociesza, bo jakoś tak z Twoich postów wywnioskowałam, że Twoje chłopaki czytają niemal non stop :-)
        Z tymi bajkami muszę pomyśleć. Ciężka sprawa, niby nie dużo, ale jednak chyba za dużo...
        • abepe Re: Utrata zainteresowania książkami 22.01.12, 20:05
          :)) Dzisiaj przez chwilę młodszy siedział z "Guciem i Cezarem", poza tym - nic (ale najpierw starszy ćwiczył na gitarze, potem nie było nas w domu od 13 do 18.30, później jeszcze śpiewanie z nut) teraz kolacja i zaraz wieczorna przyjemność z lekturą:))

          Naprawdę, różnie u nas bywa. Starszy po zachłyśnięciu się Potterem - teraz nie może się rozkręcić, denerwuje mnie to, że pierwszą część Baltazara Gąbki czytał prawie miesiąc, (ale przegryzając krótszymi książkami i studiując album z naklejkami UEFA:), ale zaciskam zęby i czekam patrząc na stosy przygotowanych przeze mnie i ich także książek. I tak mnie cieszy, że największa kara to nieczytanie na dobranoc (ale gdybym za to włączyła TV - obejrzeliby bez żalu za książką;)
    • edyta0 Re: Utrata zainteresowania książkami 22.01.12, 19:59
      Moze nacisk na ksiazki jest zbyt ogromny jak na takie dziecko. W tym wlasnie wieku, dziecko potrzebuje najwiecej ruchu, aktywnie spedzonego czasu, aczkolwiek nawet bajka moze z nim wygrac, ale od tego sa rodzice, by ten czas na TV dozowac odpowiednio. Ja zapewne na jakis czas zaprzestalabym nacisku, nawet jesli moze miec to odbicie przy wieczornym czytaniu.

      U mnie tego problemu nie ma, bo zawsze czytanie 30 minut przed snem, potem audiobook na koniec i zasypianie, a wiekowo zblizony wiek do Twojego syna. Poszukaj ciekawych audiobookow, sa takie, ktore potrafia mocno skupic uwage dziecka na nich (Piotrus Pan, Dora i Flora walkowana dosc dluuuugo, rewelacyjne sluchowisko Slowniu Laciatym Bombiku, teraz jestesmy na etapie Dzieci z Bullerbyn oraz W pustyni i w puszczy). Ale... w ciagu dnia nie ma czasu na czytanie ksiazek, czasem jedna, czy dwie jakies male przeczytamy, tak to zabawa...

      Nie naciskaj...
      • angruszka Re: Utrata zainteresowania książkami 22.01.12, 23:23
        U nas też czterolatka i też zauważam, że im więcej książek tym mniejsze nimi zainteresowanie,ot paradoks :-)
        a więc umiar i w przypadku książek...oj chyba się troszkę narażam takim hasłem na tym forum ;-) z książkami u maluchów jest troszkę jak z zabawkami, jak ma za dużo to leżą niezauważane..

        Przede wszystkim nie naciskam, ale często bawimy się "używając" książek, np. w bibliotekę( hit ostatnio, aktorstwa się uczy przy okazji, odgrywając role :-) albo w księgarnię, zabawkowa kasa + kody z cenami tylnych stron, a ileż dziecko się musi nagłowić nad rekomendacją książki potencjalnym klientom -domownikom ;-)
    • meimei Re: Utrata zainteresowania książkami 23.01.12, 09:35
      Mam podobny 'problem' (chłopcy 3.5 i 2.5), tyle że nie z czytaniem w ogóle, a z czytaniem po angielsku, co jeszcze niedawno chłopcy bardzo lubili. Po polsku mogę im czytać godzinami i zawsze będzie mało, ale po angielsku nie chcieli w pewnym momencie nic (tzn starszy nie chciał, a że młodszy we wszystkim brata naśladuje...). Kupiłam więc kilka książeczek, które na mur miały być hitami i pomogło :) Może spróbuj z czymś, co MUSI zaintereswać Twojego synka? U nas takim hitem okazało się Lost and Found Jeffersa w wersji pop-up :) Może Twój synek szczególnie lubi np. strażaków czy marynarzy? Może coś krótkiego z serii Mam przyjaciela... - z tego co zauważyłam chłopcy w różnym wieku mogą słuchać godzinami o pilotach czy śmieciarzach :)

      A jeśli nie - przeczekaj. Według mnie to wcale nie jest aż taki problem. I powinno niedługo minąć. Zwłaszcza że teraz wciąż pada i dzieciom brakuje ruchu na powietrzu, a jednak potrzeba ruchu w tym wieku stoi z reguły na pierwszym miejscu ;)
    • sinceramente Re: Utrata zainteresowania książkami 23.01.12, 10:51
      Ja czasem też mam podobne dylematy, bo różnie u nas bywa. Troll ma 4l 10m i choć książki są u nas stałym elementem dnia i brak wieczornej lektury też jest największą karą, to natężenie czytania się zmienia.

      Nie da się ukryć, że książki niosą w sobie wiele treści, przeczytanie kilkudziesięciu tytułów to ogrom materiału, który musi "przerobić" wyobraźnia czterolatka. Dziecko musi to sobie jakoś przetworzyć, dopasować do tego, co już zna i ułożyć w całość. Myślę, że może stąd taka blokada i rodzaj przemęczenia nadmierną ilością nowych bodźców i informacji?

      Nasza panna książki często przenosi do świata swoich zabaw i widać, jak czasem te nieczytane już od miesięcy odżywają w imionach zabawek, czy w ich przygodach. Ale taka zabawa może mieć miejsce dopiero wtedy, gdy dziecko już zupełnie przyswoi sobie książkę i świat w niej istniejący.

      Z drugiej strony u nas od zawsze jest tak, że część książek silnie eksploatowanych w pewnym okresie, potem kończy karierę i nie ma do nich powrotu. Około roku popularne u nas były przygody Małej Księżniczki Tony'ego Rossa, ale od ponad trzech lat Troll już po nie nie sięga, a kiedy tata - który bardzo je lubił - czasem je jej proponował, zawsze stanowczo odmawiała. Teraz podobnie jest z Paddingtonem, stoi na półce i się kurzy już ponad pół roku.

      Ja nauczyłam się, że nawet jeśli składam jakieś duże zamówienie na książki, to paczkę otwieram sama, chowam do szafy i stopniowo wyjmuję po jednym tytule. Kiedy na półce pojawiało się kilka nowych książek jednocześnie, część ginęła w tłumie i nie miała szans na przebicie się.

      A poza tym od kilku miesięcy daje się zauważyć wyraźny odwrót od beletrystyki na rzecz książek o charakterze popularno-naukowych. Wprowadziliśmy nawet zasadę, że wszelkie encyklopedie czytamy tylko w ciągu dnia, bo czytanie przed snem o wszechświecie bądź dinozaurach rodziło natłok myśli w czteroletnim umyśle, który nie ułatwiał zaśnięcia.

      A bajki w TV tylko rano, zaraz po przebudzeniu, kiedy rodzice się ogarniają.
    • rzezucha.ma Re: Utrata zainteresowania książkami 23.01.12, 11:34
      U nas bajki też zawsze wygrają z książką. Czasem błogo na kanapie siedzimy, czytamy książkę, dwie... po czym jak skończymy następuję natychmiast pytanie "A mogę teraz coś obejrzeć?"... I w dni przedszkolne, kiedy jest mniej czasu też czytamy właściwie tylko przed snem. Z miliona świetnych książkę, Stasiek męczył przez ponad miesiąc ostatnio atlasy kontynentów LektorKletta, aż mężowi wyszły bokiem ;) Teraz faza strażaków (świat w obrazkach) od trzech dni, bo nowe.
      Z czterolatkami jest różnie :D

      A przy okazji przypomniała mi się wspaniała scenka. Jechałam z koleżanka i jej dziewczynami (12, 13 i 0,5) na Targi Książki zresztą. Ma jeszcze synka, prawie 3l. I żali się, że tyle fajnych książek kupuje, ale chyba gdzieś po drodze za mało mu czytała, bo jest średnio zainteresowany czytaniem w ogóle. Na to z tylnego siedzenia, grobowym tonem odzywa się jej córka (12) "Nie martw się, przejdzie mu i będzie taki, jak my wszyscy..." ;)
    • pepperann Re: Utrata zainteresowania książkami 23.01.12, 13:12
      Moje dziewczyny wprawdzie nie straciły nigdy zainteresowania książkami, ale wyraźnie mają fazy, kiedy żądają więcej i takie okresy, kiedy pół godziny czytania przed snem zdecydowanie wystarcza.

      Może synek ma przesyt?

      A może trzeba wrócić do łatwiejszych książeczek? Do takich, które lubił rok temu?

      Co do książek które "powinny być hitem" - wiele u nas się nie sprawdziło.

      Jesli chodzi o kreskówki - to chyba zależy od dziecka. Moja starszaczka prawie zawsze wybierze czytanie, a młodsza - wręcz przeciwnie. Rygorystycznie limituję im filmy, ale w przypadku starszej to niemal bezbolesne, ona bez trudu by zrezygnowała z wszelkich "bajeczek", a w przypadku młodszej - to walka i prośby o "jeszcze jedną świnkę Peppę".
      • abepe Re: Utrata zainteresowania książkami 23.01.12, 17:13
        Zauważyłam, że u moich chłopców zmniejszenie częstotliwości czytania w ciągu dnia jest często związane z ich potrzebą wspólnej zabawy. Przez jakiś czas starszy po przebudzeniu czytał. Teraz, gdy budzi się (w weekend o 7 :(( - budzi młodszego, który nie ma nic przeciwko temu, i zaczynają się bawić. Gdy starszy ma odrabiać lekcje lub ćwiczyć coś - młodszy wpada w rozpacz. Przez jakiś czas zasiadał do swoich książek z zadaniami. Teraz chce się bawić.

        Ale dzisiaj wyrywali sobie wyjętego ze skrzynki pocztowej "Świerszczyka" a potem zasiedli do wspólnej lektury (na chwilę, na dwie krótkie książki;)

        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3009445,2,1,IMGP3629.html
    • niebioska Re: Utrata zainteresowania książkami 23.01.12, 18:04
      Ja myślę (mam nadzieję nawet), że wraz z wiosną wróci zainteresowanie książkami. Gdybym jeszcze jesienią zaproponowała mojemu małemu (2,5) molowi "Może poczytamy?" - pewnie spróbowałby przyciągnąć cały regał z książkami. A teraz, gdy jest to jedna z niewielu opcji naszej wspólnej zabawy (z powodu ciąży zagrożonej jestem uziemiona na kanapie) - słyszę, że on nie ma czasu, bo teraz musi biegać :). I tak biega tam i z powrotem machając łapkami i mówi, że jest wróbelkiem :).
      • ap77 Re: Utrata zainteresowania książkami 23.01.12, 21:15
        u nas poodbnie (syn ma 4,5 lata). Czytamy juz tylko na dobranoc (a kiedys mielismy dlugie "sesje" dziennne). Doszlo przedszkole na dluzej (pierwszy rok chodzil tylko do 12), zajecia pozaprzedszkolne, odkryl klocki lego i bardzo go pochlaniaja, no i bajki.
        Widze też, że nadmiar tekstu go nuży, i niektóre fabuły (np Julek i Julka to u nas porazka)
        Staram sie nie zmuszać, ale tez nie odpuszczać;)
        • abepe Re: Utrata zainteresowania książkami 23.01.12, 21:34
          A mój młodszy - odwrotnie - fabuły długie i zaawansowane nie są mu straszne. Skutek słuchania lektur starszego brata. Ale za to - nie interesują go książki popularnonaukowe. Marnują nam się stosy encyklopedii po starszym bracie.
          Trochę mnie to martwi ;))) - starszy na encyklopediach szlifował czytanie. Miał bardzo rozległą wiedzę na wiele tematów. Młodszy, który niby poznawczo rozwija się szybciej - ćwiczy czytanie na tytułach rozdziałów Julka i Julki (od ponad 2 lat w użyciu;) i ma w nosie czym się różni triceratops od innych gadów. Na razie samodzielnie przeczytał w całości "Piłkę Maksa" i zmęczony Maksem - połowę "Lalo gra na bębnie".
          Właśnie zastanawiam się czy nie zainteresował się czytaniem na przykład starej, ale nadal atrakcyjnej serii "Magiczne okienko" (pamietacie?)


Inne wątki na temat:
Pełna wersja