"W kupie o kupie" - rozmowa w WO

25.02.12, 23:22
W dzisiejszych (25 lutego br.) Wysokich Obcasach "W kupie o kupie. Dorośli nie potrafią rozmawiać z dziećmi o śmierci i nieważne, kto umrze - babcia czy chomik" - z pisarką Pernillą Stalfelt rozmawia Magdalena Grzebałkowska.
    • ap77 Re: "W kupie o kupie" - rozmowa w WO 01.03.12, 10:45
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,11226114,W_kupie_o_kupie.html
      • anna_mrozi Re: "W kupie o kupie" - rozmowa w WO 01.03.12, 14:19
        Dodam coś, co widać tylko na okładce WO:
        Podtytuł - hasło towarzyszące zdjęciu Pernilli Stalfelt: CZU AUTORKA KSIĄŻKI O KUPIE MA SZANSĘ WYJŚĆ ZA MĄŻ?

        Bez komentarza.
        Obraz tego jak "teoria" przedstawiana w WO przekłada się na praktykę...

        Fragment "pytania" - stwierdzenia z wywiadu, przeprowadzonego przez Magdalenę Grzebałtowską:
        Na polskim rynku wydawniczym ukazało się kilka książek dla dzieci o śmierci. Wyobraź sobie, że to kompletna klapa. Rodzice ich nie chcą kupować, więc wydawcy odsprzedają je po kosztach, a czasem nawet rozdają. Więc może pisanie o śmierci dla dzieci naprawdę nie ma sensu?
        ?
        • ash3 Re: "W kupie o kupie" - rozmowa w WO 01.03.12, 14:40
          Ja uwielbiam jej "Małą książkę o przemocy"... Mieliśmy ją z biblioteki, ale chyba kupię, bo to artykul pierwszej potrzeby.
          Mam wrażenie, że śmierć jakoś oswoiliśmy (oswajamy), może także dzięki innym ksiazkom (Czy umiesz gwizdać Joanno, Esben...).
          O kupie - no, jest to drażliwy temat. Turpizm u moich corek rules. A ja chcę mieć trochę wolnej prywatnej przestrzeni od bąkow, siuskow, kup, d.., ci..., itd.
        • abepe Re: "W kupie o kupie" - rozmowa w WO 02.03.12, 23:04
          Anno, domyślam się, co chciałaś przez swoje braki komentarza i cytaty powiedzieć, ale czy nie chciałabyś jednak tego powiedzieć?:) Bo chętnie się dopiszę;)
          • abepe moja mała dygresyjka nt szwedzkich dzieci 02.03.12, 23:15
            Z tego fragmentu wypowiedzi Pernilli Stalfelt: W przewodniku Lonely Planet o Szwecji jest ustęp z ostrzeżeniem, żeby uważać na szwedzkie dzieci, bo są potworne i wrzeszczą w sklepach. To prawda. Ale myślę, że mamy bardzo dobrze rozwinięte prawa i metody opieki nad dziećmi. Dla cudzoziemca wrzeszczący dzieciak jest czymś strasznym, tak naprawdę jednak dzieci w ten sposób wyrażają siebie, pokazują, czego chcą. wynika, że moje dzieci są dosyć szwedzkie. Wprawdzie wrzasków w sklepach ich oduczyłam szybko (po prostu w pewnych momentach ich życia przestałam z nimi chodzić do sklepów), ale ogólnie wrzaskliwe są bardzo. Bardzo dobrze wychodzi im, zwłaszcza młodszemu, wykrzykiwanie ich aktualnego stanu uczuć do nas. Stwierdziłam jednak, że są bardzo świadome dlaczego w tym momencie tak bardzo nas nie cierpią. Młodszy wczoraj krzyczał "Nie lubię was dzisiaj, nie lubię!!!! Dzisiaj was nie lubię!!! (miał powody czuć się wkurzony, ale trudno, taki los). Ale jutro i pojutrze już będę was lubił!!! No dobrze!!!" (i przyszedł przytulić się w ramach przeprosin za wrzask).
            Moim zdaniem ten "szwedzki" model ekspresji uczuć jest lepszy dla naszego zdrowia rodzinnego niż gdyby nienawidził mnie w duszy i tego nie okazywał.
            Dodam jeszcze, że pozytywne uczucia też okazują żywiołowo;)

            • steffa Re: moja mała dygresyjka nt szwedzkich dzieci 03.03.12, 00:50
              To ja mam "szwedzkie dzieci". W sklepie nie wrzeszczą (czasem, bo młodsza jeszcze to trenuje), ale ''bawią się".
          • ash3 Re: "W kupie o kupie" - rozmowa w WO 03.03.12, 01:15
            Ja sie też domyślam i dopisze się:), że tytuł wzbudził moje współczucie - co innego nie chcieć, co innego nie mieć szans - tymczasem po przeczytaniu wywiadu uspokoiłam się: bohaterka zdradza, że żyje w związku (niemal) idealnym.
          • anna_mrozi Re: "W kupie o kupie" - rozmowa w WO 05.03.12, 09:38
            :)
            hmm...
            Biedna autorka tych fuj! książeczek dla dzieci - główny problem jej sylwetki, prezentowanej na okładce WO - to fakt, czy znajdzie męża zajmując się takimi fuj! tematami. I po co jej to? ;P
    • steffa Re: "W kupie o kupie" - rozmowa w WO 01.03.12, 23:14
      Pewien reżyser zgodził się kiedyś wystąpić w "Bajkonurze"... Ale gdy zobaczył, że ma czytać książkę o kupie szybko zrezygnował, obrażając się przy okazji. ;-)
Pełna wersja