Dla prawie sześciolatka - wierszem

07.05.12, 21:24
Szukam pomysłów. Syn dostał diagnozę przedszkolna a w niej m.in. że ma problemy z poczuciem rytmu. I tak sobie uświadomiłam że ostatnio prawie nie czytamy wierszy - choć ostatnio odkurzylismy Strzalkowska - ani tekstów narracyjnych pisanych wierszem. Macie pomysły co mogłoby się spodobać? Gellner przychodzi mi do głowy.Coś jeszcze?
    • feli.x Re: Dla prawie sześciolatka - wierszem 07.05.12, 21:51
      Proponuję przeczytać wiersze Brzechwy, Tuwima i Wandy Chotomskiej.
    • rzezucha.ma Re: Dla prawie sześciolatka - wierszem 07.05.12, 21:52
      Klasyka.
      Zawsze Brzechwa. Ma przecież i dłuższe formy. Bajki-grajki. O Korsarzu Palemonie.
      Wawiłow. Pamiętam, że lubiłam właśnie najbardziej w wieku wczesnoszkolnym (jak już sama czytałam). Marianowicz. Dardanel. Tuwim.
      Koziołek Matołek.

      Nie jestem pewna, czy Gellner ma rytm. Jest rymowana, a to nie to samo...
      ...Ale ja w jej temacie jestem mocno uprzedzona po jednej książce, przyznaję, w dodatku na tyle mocno, że innych nie tykałam...
      • abepe Re: Dla prawie sześciolatka - wierszem 07.05.12, 21:54
        Zastanawiam się czy poczucie rytmu nie jest cechą wrodzoną? Jak się przejawia ten brak u Twojego dziecka i w czym przeszkadza? (o ile chcesz o tym pisać)
        • steffa Re: Dla prawie sześciolatka - wierszem 07.05.12, 23:04
          Też jestem ciekawa :)
    • modrooczka Re: Dla prawie sześciolatka - wierszem 07.05.12, 21:54
      Wawiłow, Łukasz Dębski (Krówki i mrówki), ostatnio odkurzyłam sobie Kerna Mądrą poduszkę i dzieci się dobrze przy tym bawiły. Brzechwy Witalis czy Pchła Szachrajka też jest świetna na ten wiek. Jako dziecko kochałam "Zaczarowaną dorożkę" i "Pieśń o fladze" Gałczyńskiego, ale nie wiem, czy to typowe dla sześciolatka
    • murter1 Re: Dla prawie sześciolatka - wierszem 07.05.12, 23:31
      Cytuję: "w wierszach nie zawsze zachowuje rytm i rym". Jak rozumiem, w recytowanych, tworczosci oryginalnej w tej dziedzinie nie odnotowalam :)
      Ale ja też obserwuję, że np. w tańcu muzyka mu nie przeszkadza. Pomyslałam więc, że więcej rytmu w czytanej literaturze nie zaszkodzi, a może pomoże. Zresztą w ogóle trochę szkoda, ze tego rytmu w literaturze (oprócz tej dla najmłodszych) jest coraz mniej. Bo oczywiście klasyka przyszła mi do głowy (Lisa Witalisa kiedyś uwielbiał, pewnie chętnie wróci), ale myślałam przede wszystkim o współczesnej twórczości dla dzieci.
      A może sięgnąć właśnie jeszcze głębiej w klasykę? Mickiewicz, Konopnicka???
      Bardzo dziękuję za podpowiedzi i proszę o jeszcze.
    • rykam Re: Dla prawie sześciolatka - wierszem 08.05.12, 07:55
      Może Muminki Eneduerabe? :)
      Ja niezbyt przepadam za wierszowaną formą, ale ten tekst mnie zauroczył:
      "Oto Muminek, wszyscy go znamy, spieszy do domu z mlekiem dla mamy. Szybko, bo zaraz zapadnie zmrok! Zza drzew coś śledzi Muminka krok. Pyszczek mu blednie, ciemnieje las, wracać do domu najwyższy czas. Tak bardzo chciałby już być z powrotem... Przyspieszył kroku. Co było potem?" itp. itd. :)
      Pokochana u nas od pierwszego przeczytania :)

      Ostatnio taki wynik miał też "Gałgankowy skarb", więc może inne wiersze Lengrena też takie będą. Jeszcze nie miałam w ręku: Małe, średnie i duże. Wesołe wiersze i obrazki
    • murter1 Re: Dla prawie sześciolatka - wierszem 02.06.12, 13:54
      Znalazłam! Dr. Seuss. Od wczoraj Kot Prot jest hitem, oczywiście rytmowi Baranczakowemu nic zarzucić nie można, a historia bardzo rozsmieszyla obydwoje moich Starszakow.
    • mika_p Re: Dla prawie sześciolatka - wierszem 02.06.12, 14:12
      Jeszcze Wróbelek Elemelek
    • aneladgam Re: Dla prawie sześciolatka - wierszem 02.06.12, 15:18
      dorzucam jeszcze Janinę Porazińską
      • abepe Re: Dla prawie sześciolatka - wierszem 07.06.12, 01:10
        Koniecznie "Leśne Głupki" Strzałkowskiej!
        • murter1 Re: Dla prawie sześciolatka - wierszem 07.06.12, 11:57
          Leśne glupki wraz z innymi tomami Strzalkowskiej odświeżone i wciąż się podobają. Leśne glupki i coś właśnie wypozyczylismy. Będę musiała przeszukać nasza bibliotekę, szczególnie że względu na resztę dr. Seussa. Swoją drogą reakcja dzieci na moje wzmożenie poetyckie jest pozytywną choć chyba nie zdają sobie sprawy z różnicy pomiędzy wierszem a prozą. Dla nich literatura dzieli się na ciekawą lub nie. Zastanawiam się kiedy zacząć wprowadzać ich w tajniki poetyki:-)
Pełna wersja