Jak zachęcać do czytania?

16.05.12, 23:51
W szkole mojego dziecka - niepolskiej, nietypowej - bardzo dużo robi się by zachęcić dzieci do lektury. Nie przez przymus, kontrolę i testy, ale starając się by książka była nieustannie na wyciągnięcie ręki, i by kojarzyła się dzieciom dobrze.Szkolne pomysły zabrałam w jednym blogowym wpisie: katar1.blox.pl/2012/05/Co-zrobic-zeby-czytaly.html
Jeżeli komuś do czegoś przydadzą się moje obserwacje, zainspirują do jakiś ciekawych działań, będę bardzo szczęśliwa.
    • tattarak Re: Jak zachęcać do czytania? 17.05.12, 08:18
      Zazdroszczę szkoły z takim podejściem. Przy okazji - bardzo ciekawy blog:)
      • olena.s Re: Jak zachęcać do czytania? 17.05.12, 09:13
        Za komplement dziękuję, na blog zapraszam nieustająco, ale ciekawe to jest głównie to miejsce, w którym mieszkam.
        Nie piszę, żeby pochwalić się szkołą - zasadniczo mnie zachwyca, ale i do rozpaczy doprowadza momentami - ale dlatego, że mnóstwo rzeczy można spokojniutko wprowadzić do polskich szkół czy przedszkoli nawet.
        • chaber69 Re: Jak zachęcać do czytania? 17.05.12, 09:31
          Skręciło mnie z zazdrości i nie będę mogła w nocy spać. Szkoda, że ani rodzice ani nauczyciele nie rozumieją, że czytanie to nie tylko jakieś dziwaczne hobby, ale ma wpływ na wiele dziedzin życia po prostu. Trochę uogólniłam, ale dobrze znam środowisko nauczycielskie i ze świecą szukać pasjonata literatury nawet wśród polonistów.
          • olena.s Re: Jak zachęcać do czytania? 17.05.12, 09:54
            To już cię nie będę dobijała informacją, że ostatni normalny dzień szkoły klasa mojego dziecka ma spędzić wyłącznie na czytaniu... Przecież w młodszych klasach w waszych szkołach absolutnie spokojnie można to zrobić nawet w tym roku! Wcześniej rozmawiać z dziećmi o książkach, opowiadać o swoich ulubionyc, pytać o ich, wziąć z biblioteki naręcze, poprosić o przyniesienie własnych i wiooo!
            • chaber69 Re: Jak zachęcać do czytania? 17.05.12, 10:12
              Zawsze jest wytłumaczenie, że program jest taki przeładowany i z trudem się go realizuje w roku szkolnym, że wszelkie rzeczy, które zabierają czas są niemile widziane. Oczywiście np. po wystawieniu ocen w szkole jest luz i wtedy można coś takiego zorganizować, ale przecież szkoła jest od uczenia Bardzo Ważnych Treści i Umiejętności a czytanie w ogóle - mam wrażenie - do nich nie należy. Zresztą to by trzeba pomyśleć, zaplanować, włożyć trochę wysiłku....
              • olena.s Re: Jak zachęcać do czytania? 17.05.12, 10:20
                Ja to wszystko wiem, kończyłam polską szkołę przecież, i znajomi mają dzieci w polskich szkołach. Ale jak się nie zacznie tkać kija w te mrowiska, to nie zmieni sie nic, nigdy, do końca świata, amen.
                Można dźgać tematem MEN, można dogadywać sie po mału od dołu, z nauczycielami, bibliotekarzami, dyrektorami.
    • bruy-ere Re: Jak zachęcać do czytania? 17.05.12, 10:00
      Jestem w ciężkim szoku!!! Bardzo pozytywnym.
      Jacyś naprawdę mądrzy ludzie to wymyślili.
      • olena.s Re: Jak zachęcać do czytania? 17.05.12, 10:10
        To jest chyba mocno sensowny system.
        Przy czym nie chodzi tylko o literaturę piękną, szkoła ma mnóstwo non-fiction, bardzo bogatej i różnorodnej.
        Teraz dzieci zgłaszały się z wybranymi postaciami historycznymi, których biografie ich zainteresowały. Piszą teraz na ich temat esej (9/10 latkowie, przypominam), pracują nad nim solidnie, matki zobowiązano do przygotowania stosownych strojów. Potem będzie dzień muzeum figur woskowych - dzieciaki zebrane w przebraniach, a po 'uruchomieniu' figury będą wygłaszać swoje eseje słuchaczowi.
        Ja miałam z tym mocny zgryz, bo w pierwszym rzucie dziecko chciało być Anną Frank (tak, tak, książki o holokauście w wersji dla najmłodszych też w bibliotece są). A uszycie żółtej gwiazdy mnie autentycznie paraliżowało. Ostatecznie jednak wybór padł na Curie-Skłodowską, suknia trudniejsza, ale przynajmniej nie będę miała uczucia, że odbieram dziecku 'numerek życia'.
    • basca_basca Re: Jak zachęcać do czytania? 17.05.12, 10:53
      Ale też w przedszkolach i u nas często panie czytają książki do leżakowania. Dzieci jeżdżą do bibliotek z przedszkolem. W bibliotekach są zabawki dla maluchów. No może trochę brakuje nowości i trzeba na nie polować.
      A pamiętam za moich czasów jedną bibliotekę szkolną - której nie znosiłam - książek nie można było oglądać na półkach, tylko pani bibliotekarka podawała, po wcześniejszym podaniu przez dziecko tytułu - chyba bardziej nie można było zniechęcić;)
      • rykam Re: Jak zachęcać do czytania? 05.06.12, 22:09
        To może tu przypnę: marta_baj.blogi.egodziecka.pl/blog/97/magia-astrid-lindgren.html :)
        • steffa Re: Jak zachęcać do czytania? 05.06.12, 23:29
          "Dzieci z B." to akurat idealna lektura dla 5-6-latków, nie III klasistów.
          • olena.s Re: Jak zachęcać do czytania? 06.06.12, 09:09
            Nie lubię takich stwierdzeń.
            Po pierwsze, dzieci rozwijają się czytelniczo w różnym tempie.
            Pamiętam, jak kiedyś zaszłam do szkoły mojego dziecka, i zobaczyłam, jak rozrzucone są lektury I czy II klasistów (6-7 latków). Rozrzut od książek będących w zasadzie podpisami pod dużymi obrazkami aż do Charliego Dahla.
            Dzieci dukające w II klasie z reguły czytają gładko w rok czy dwa później. Dzieci odnajdujące się w krótkich książeczkach z obrazkami zwyczajnie mogą nie być jeszcze gotowe na długie teksty. Dzieci, które do utrzymania wzroku na tekście potrzebują jeszcze dużej czcionki i sporej interlinii będą miały kłopot z dziećmi z Bullerbyn, które przynajmniej w moim wydaniu są drukowane drobną czcionka.
            Ja wyciągam stąd wniosek, że lektura obowiązkowa dla młodszych dzieci jest błędem - bo albo część klasy uzna, że skoro nie daje rady przeczytać, to są głupkami, albo bardziej zaawansowani czytelnicy będą się nudzić przy lekturze jakiegoś prostego tekstu.
            • abepe Re: Jak zachęcać do czytania? 06.06.12, 09:26
              Myślę, że Steffie chodziło o "Dzieci z Bullerbyn" czytane przez rodzica, nie samodzielną lekturę.
              • olena.s Re: Jak zachęcać do czytania? 06.06.12, 10:02
                Ale ja i tak się nie zgadzam. Samodzielna lektura to oczywiście techniczna umiejętność czytania, ale także gotowość do przyjęcia dłuższych porcji tekstu, utrzymania uwagi i zapamiętania kluczowych informacji. I ta druga kwestia odnosi się też do czytania na głos.
                Wydaje mi się, że rodzic musi iść tu za dzieckiem, inaczej popełnia się ten sam błąd co szkoła, tylko indywidualnie, a nie zbiorowo. Bo kiedy jedno dziecko będzie chętnie czytało Kubusia, inne wybierze Verna.
                Piszę na podstawie swoich obserwacji i swoich błędów - jako maniaczka czytania (a może snobka intelektualna?) mam tendencję do przyspieszania dziecka, bo Lindgren taka fajna, bo Travers taka zagadkowa, itd., a tu dzieciak chce po raz 196 czytać "Franklin idzie do szpitala". Więc moja metoda to zapewnianie możliwości wyboru i zaciskanie zębów, jeżeli ten wybór mi nie odpowiada. Ja mam pewnie o tyle trudniej, że polskich książek mam do dyspozycji tyle, ile z wyprzedzeniem kupię latem i przywiozę, więc moje błędy mszczą się długo.
    • stefania1939 Re: Jak zachęcać do czytania? 17.05.12, 18:46
      Fajne . Ale u nas też niektórzy się starają. Jestem pod dużym wrażeniem biblioteki na
      ul. Klonowica w Toruniu. Spotkania z autorami książek, czytanie, zajęcia dla szkół
      i przedszkoli, konkursy, no i ogromna wiedza, pomoc i życzliwość ze strony pracujących tam Pań. Do tego dobre, wysmakowane zaopatrzenie. Ja muszę się pochwalić, że kiedyś zorganizowałam w szkole spotkanie z pisarką. No i jeśli są na mieście spotkania z autorami , to chodzę z dziećmi. Mamy już autografy m.in Małgorzaty Musierowicz i Kasdepke.
      W szkole dziecko ma wiele konkursów czytelniczych i plastycznych związanych z książkami, nagrodami są oczywiście książki. Czasem natomiast nie rozumiem doboru lektur. Dlaczego " Mały książę" jest w trzeciej klasie? Moje dziecko nie mogło zrozumieć idei pijaka na planecie, problemu uzależnienia i wielu innych rzeczy w tej książce.
    • anna_mrozi Re: Jak zachęcać do czytania? 23.05.12, 10:21
      Oleno :) Chciałam dodać komentarz pod blogiem, ale odpuszczam ze względu na brak konta.

      To co napisałaś jest bardzo inspirujące i na pewno się przyda :) Ja obiecuję wykorzystać co nieco, bo przede dzieckiem wyzwanie pt "pierwsza klasa" i nowa szkoła.
      W przedszkolu już zrobiłam swoje, a to, co opisałaś myślę, że z powodzeniem można przenieść na nasz grunt :)
      • olena.s Re: Jak zachęcać do czytania? 04.06.12, 16:51
        Bardzo mi miło.
        Dorzuciłam jeszcze opis dnia czytelniczego (cały dzień czytania, samodzielnie, w parach, oraz młodszym kolegom. Koce, materace, zaciemnione okna, latarki) i patent na przedwakacyjny remanent (klasa zdająca książki do biblioteki w terminie dostaje tzw.popcorn party) i info o specjalnym wakacyjnym wypożyczaniu książek (do 15 sztuk!).
        Pozdrawiam z potwornie upalnej Dohy.
    • murter1 Re: Jak zachęcać do czytania? 06.06.12, 12:49
      Bardzo ciekawie to wygląda. Tak niewiele trzeba... Głównie dobrych chęci.
      A mnie do wyboru podstawówki dla mojego sześciolatka w dużej mierze skłoniła zakładka Biblioteka na stronie szkoły :)
      www.16wawa.internetdsl.pl/biblioteka.html
      Lista książek w konkursie czytelniczym (może poza sześciolatkami właśnie) pokazuje, że panie raczej wiedzą co w trawie piszczy :)
    • rykam Kampania społeczna "Czytaj - Podrywaj" 06.02.13, 14:49
      Aua ;)
      • alistar1 Re: Kampania społeczna "Czytaj - Podrywaj" 06.02.13, 15:08
        No naprawdę aua. Bardzo drewniany ten spot.
        • bruy-ere Re: Kampania społeczna "Czytaj - Podrywaj" 06.02.13, 15:17
          Przesłanie OK, gorzej z wykonaniem :-) 2 na 3 aktorów ma wady wymowy :-)
      • taria Re: Kampania społeczna "Czytaj - Podrywaj" 06.02.13, 16:37
        film usunięto:(
        • rykam Re: Kampania społeczna "Czytaj - Podrywaj" 06.02.13, 16:47
          Takie rzeczy szybko się rozchodzą ;) Tu jest też.
          • anndelumester Re: Kampania społeczna "Czytaj - Podrywaj" 06.02.13, 20:29
            Ten film + minister promujący (wraz z aktorką Brodzik) przecudnej urody "ksionzecke" dla dzieci spowodowały, że całkowicie straciłam nadzieję, że w tym społeczeństwie będzie kiedykolwiek nieczerstwe poczucie estetyczne.
    • ksiegarniatwojswiat Re: Jak zachęcać do czytania? 13.02.13, 15:09
      Najbardziej podoba nam się "rzuć wszystko i czytaj" i "noc z książką". Wszystkie szkolne pomysły rzeczywiście układają się w piękną całość - czytanie jako przyjemność, nie rywalizacja. Ciekawe, czy polskie szkoły odważyłyby się na takie metody?
      • wrzesniowamama07 Re: Jak zachęcać do czytania? 12.03.13, 00:28
        Ja zamierzam spróbować przeszczepić zwyczaje znad Zatoki, przynajmniej częściowo, na warszawski grunt, gdy tylko dotrzemy do szkoły. No, może kilka miesięcy odczekam...
        • wrzesniowamama07 Re: Jak zachęcać do czytania? 12.03.13, 00:44
          Czytanie ze zrozumieniem instrukcji wstawiania sygnaturki mnie przerosło, wrrr
          • abepe Re: Jak zachęcać do czytania? 12.03.13, 09:56
            Tak sobie teraz dumam - dzieci z klasy mojego młodszego syna (zerówka z przewagą zeszłorocznych pięciolatków) same dbają o czytanie w klasie;)) Przynoszą książki na wyścigi. Teraz szczęście, bo kolega dostał na urodziny świeżutką "Tajemnicę szpitala"!!!
            Wdać też zaangażowanie nauczycielki. Ma czas, bo programu dydaktycznego w zerówce niewiele (chociaż wprowadza litery chcąc dać szansę dorównania dzieciom ich nie znającym do tych, które czytają a jest ich w tej klasie sporo), więc wychodzą na dwór i czytają.

            Rozmawiałam dzisiaj z moim trzecioklasistą. Twierdzi, że w jego klasie książki czytają wszystkie dziewczyny (chociaż zaznaczył, że jedna tylko "te książki o kotkach i pieskach" a dwie kolejne tylko "Monster High") oraz połowa chłopców. A akurat ze strony ich nauczycielki zachęty brak.
            Ciekawa jestem jak więc czytelniczo będzie się rozwijać klasa młodszego.
      • olena.s Re: Jak zachęcać do czytania? 12.03.13, 12:37
        Może tak - nie wymagają przecież żadnej wielkiej rewolucji, żadnych strasznych nakładów ani kursów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja