maniaczytania 10.06.12, 12:01 kolejny ciekawy artykul: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11878253.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
steffa Re: Bajki lecza - bajki kalecza 10.06.12, 20:43 Dosyć literalna interpretacja baśni. One jakby się o to proszą, sama musiałam w sobie to przewalczyć, szukać ''drugiego dna''. Ale im więcej się o nich czyta, tym bardziej przestaje boleć ta dawna struktura świata. Docenia się walory literacko-magiczne, fakt, że mimo tych baśni, struktura społeczna tak bardzo się zmieniła. Czyli nie wszystkim kobietom ''zaszkodziło''. Myślę, że dzieciom nie trzeba wszystkiego namolnie tłumaczyć, punktować każdej rzeczy, bo widzą, jak to działa w życiu (a jak nie widzą, to baśń, nawet ''wyzwolona'' i tak ich nie wyzwoli). Trochę tam w ogóle wrzucono wszystko do jednego wora - i baśnie (jakie?) i Smerfy i Disney i jeszcze Szwedzi. I książki źle wydane. Kogel-mogel. Jest o czym dyskutować, ale mam wrażenie, że nie na tej płaszczyźnie. To temat-rzeka, albo (cytując) ''obrazy-pestki", "pytania-ptaki". Ale biorąc na warsztat tezy z rozmowy. Zarzut "odnalezienie ukochanej osoby nada ich życiu sens" jest absurdalny - zwykle takie zdarzenie "nadaje sens", człowiek jest istotą stadną i bliskość drugiej osoby powoduje, że czuje się lepiej niż samotnik, choć oczywiście zawsze znajdą się wyjątki. "Ona wnosi piękno, a on majątek" - często, ale nie zawsze - zdarza się czasem ''ten mądry głupek", który sprytem bierze księżniczki. Ale, tak, baśnie były także ostrzeżeniem - dosyć ważnym w tamtych czasach - albo jesteś akceptowana w schematach, albo wyrzucona poza nawias, ale wolna (jeśli odrzucisz rzeczywistość i pogrążysz się w swojej dziecięcej cząstce). Mam wrażenie, że te dobre matki umierały, bo nie mogły pożegnać się z dzieckiem w sobie. Odpowiedz Link
marturka Re: Bajki lecza - bajki kalecza 11.06.12, 09:28 Steffa - w dziesiątkę. Znowu przykład rozmowy, w której badacz baśni walcząc ze stereotypami popada w nowe stereotypy i uprzedzenia. Moje pytania do tej rozmowy: 1. czy dzieciom wszystko trzeba podawać na talerzu i "uświadamiać" je tym razem genderowo i feministycznie. Dzieci przecież myślą i obserwują swój świat - czy ten stary świat naprawdę je kaleczy? 2. co w tej rozmowie robią Smerfy??? 3. tezy o złych skutkach bliskości między kobietami wydają mi się naciągane. Szczególnie w odniesieniu do Czerwonego Kapturka - w wersji Grimmowskiej, o czym oczywiście większość znawców nie wie, Czerwony Kapturek ma dwie części. W drugiej części Czerwony Kapturek nauczony doświadczeniem nie daje się oszukać kolejnemu wilkowi i wspólnie z babcią (bez pomocy żadnego mężczyzny) podstępem go zabija. 4. na każdą tezę badaczki można by pewnie znaleźć kontrtezę (jak przytoczona przez Steffę postać mądrego i biednego głupka) - bo baśnie to taki ocean z doświadczeń, a nie zbiór edukacyjnych wytycznych. Dlatego nadal je czytamy, a Jachowicza jakoś mniej. 5. dobrze, że takie rozmowy się toczą, ale szkoda, że tak powierzchownie Odpowiedz Link
steffa Re: Bajki lecza - bajki kalecza 11.06.12, 13:22 Bo to jest taka rozmowa, w której sama mogłabym wziąć udział kilka lat temu, zanim na poważnie(j) zainteresowałam się baśniami. Ludzie uważają, że wiele tematów trzeba zgłębiać, czytać, dowiadywać się, a o kulturze dla dzieci lub ''quasi-dziecięcej'' można bez tego. Odpowiedz Link
anick5791 Re: Bajki lecza - bajki kalecza 11.06.12, 13:36 Steffo, Twój pierwszy post doskonale podsumowuje moje odczucia po lekturze. Tak jak Wy mam wrażenie, że temat potraktowany pobieżnie, a wypowiedzi przypominają dla mnie taki niedojrzały nastoletni bunt, bez zastanowienia przeciwko czemu i właściwie dlaczego. Grunt, że przeciwko klasyce. Tym bardziej, że w moim odczuciu księżniczki w klasycznych baśniach nie są aż tak bierne, jak chciałaby to widzieć ta pani - kopciuszek przecież nie siedzi bezczynnie, czekając na możliwość dostania się na bal, a śpiąca królewna i śnieżka są ewidentnie nieposłuszne (samowolne) i dlatego spotyka je kara (oczywiście czasowa i wszystko kończy się dobrze, jak wiadomo). Odpowiedz Link
anndelumester Re: Bajki lecza - bajki kalecza 11.06.12, 14:09 Mam wrażenie, że z kolei ten wywiad - to takie na szukanie siłę z drugiej strony barykady. Steffa oddała wszystkie moje mysli idealnie, więc nie będę się produkować. Wątek pani specjalistki o synu mnie zabił, na jej miejscu poszukałabym po prostu fajniejszego przedszkola :P, ale ja jestem stara konserwa, więc cóż ja tam wiem ;) PS Tata Borejko - brrrrrrrrrrr aż mi ciarki po plecach przeszły. Fajtłapa to takie pieszczotliwe określenie, ja jakoś wolę tych przypakowanych facetów od smoków ;D Odpowiedz Link
modrooczka Re: Bajki lecza - bajki kalecza 11.06.12, 15:13 Konformistycznie zgadzam się z wami :-) W dodatku odświeżyłam sobie właśnie lekturę "Klechd sezamowych" i jedyna panna, która mnie naprawdę zeźliła to piękna Parysada. Nie płakała po stracie dwóch braci. Zapłakała dopiero, kiedy wyskoczyła jej brodawka na policzku (której książe zresztą nawet nie zauważył - to akurat z życia wzięty motyw). A nawet i Parysada, choć z charakteru ładna zepsuta lalka, wcale nie jest bierna. Kiedy orientuje się, że bracia zginęli wsiada na konika bułanka i spieszy na ratunek. Odpowiedz Link
anndelumester Re: Bajki lecza - bajki kalecza 11.06.12, 15:32 U Parysady mamy pouczający wątek z łzami ;) Nawet bezłzawe twardzielstwo nie zawsze popłaca. Odpowiedz Link
modrooczka Re: Bajki lecza - bajki kalecza 11.06.12, 15:35 Ja nawet w dzieciństwie się dziwiłam, czemu książę ożył od takich głupawych łez. Spodziewałabym się, że do ożywienia księcia potrzeba będzie szczerych, prawdziwych łez żalu albo skruchy (albo łkania nad losem tegoż księcia). Odpowiedz Link
steffa Re: Bajki lecza - bajki kalecza 11.06.12, 15:14 Pamiętam, że ktoś kiedyś linkował bardzo ciekawą rozmowę o baśni. Niestety nie mogę znaleźć. Ktoś wie, gdzie to było? Pamiętam, że o "Calineczce" m.in. rozmawiano. Odpowiedz Link
h_annah Calineczka 11.06.12, 15:30 Chyba tu był podobny wątek forum.gazeta.pl/forum/w,16375,134199372,134199372,_Od_Calineczki_do_rozwodu_.html Odpowiedz Link
steffa Re: Calineczka 11.06.12, 17:36 Dzięki! To było to: interpretacja Katarzyny Miller: www.katarzynamiller.pl/archiwum/kobieta-maskotka,64.pdf Odpowiedz Link
maniaczytania uzupelnienie ciekawsze 11.06.12, 20:03 jeszcze to dzis przeze mnie znaleziona dyskusja na forum fanow MM: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,136525811,136525811,Bajki_lecza_bajki_kalecza.html bardzo fajne basnie dziewczyny przywoluja, az sie lezka w oku kreci na wspomnienie dziecinstwa Odpowiedz Link
marturka Re: uzupelnienie ciekawsze 12.06.12, 12:39 wow. super wątek i super dyskusja! I te baśnie - faktycznie robi się ciepło na sercu Odpowiedz Link
aneladgam Re: Bajki lecza - bajki kalecza 12.06.12, 13:29 mam podobne odczucia jak większość z was, więc dodam tylko, że niezmiennie śmieszy mnie, gdy pseudo-ekspert myli Królewnę Śnieżkę ze Śpiącą Królewną ;) Odpowiedz Link
rykam Bajki leczą / kaleczą: dziś o 22 w radiowej Dwójce 21.08.12, 09:15 O dobroczynnym, ale i szkodliwym wpływie bajek na młodego czytelnika porozmawiamy we wtorkowy wieczór. Bajki dla dzieci są niezwykle ważne i pomocne – budują osobowość, uczą odróżniać dobro od zła, tłumaczą świat dorosłych na język dziecka, kształtują wrażliwość estetyczną i wyobraźnię. Mogą nawet służyć pomocą w traumatycznych przejściach, Ale mogą też szkodzić – straszyć, promować przemoc i umacniać stereotypy wykrzywiające obraz świata, uczyć bylejakości i miernoty artystycznej. Na rozmowy po zmroku z Joanną Olech i Grzegorzem Kasdepke zaprasza Hanna Maria Giza. 21 sierpnia (wtorek), godz. 22.00 Odpowiedz Link
modrooczka Re: Bajki leczą / kaleczą: dziś o 22 w radiowej D 21.08.12, 22:20 słucham, ktoś ze mną? Odpowiedz Link
abepe Re: Bajki leczą / kaleczą: dziś o 22 w radiowej D 21.08.12, 22:33 Ja. Ale nie od początku. Powinien być podcast od jutra. Odpowiedz Link
abepe Re: Bajki leczą / kaleczą: dziś o 22 w radiowej D 21.08.12, 22:55 Miło, że słuchacz zadzwonił, żeby przypomnieć "Bajki na dłuższą metę" - do dostania już chyba tylko w dedalusie! Odpowiedz Link
modrooczka Re: Bajki leczą / kaleczą: dziś o 22 w radiowej D 21.08.12, 23:03 Ja w ogóle tego nie znam. Chyba sobie sprezentuję przy okazji. Trochę się rozczarowałam bo tak trochę o niczym sobie pogadali. Miło, ale jakoś mało treściwie. Odpowiedz Link
abepe Re: Bajki leczą / kaleczą: dziś o 22 w radiowej D 21.08.12, 23:26 Poznaj Klueva koniecznie! Już się przyzwyczaiłam, że pogaduchy o książkach dla dzieci rzadko mnie satysfakcjonują. Ale nie my wymagamy edukowania;) Teraz słucham sobie z podcastu "Tygodnika Literackiego" nie mając już złudzeń, że kiedykolwiek doczekam się takiej analizy książki dla dzieci. Odpowiedz Link
modrooczka Re: Bajki leczą / kaleczą: dziś o 22 w radiowej D 22.08.12, 00:12 Ja bym się chętnie poedukowała, serio. Szkoda że nie ma jakiejś dobrej audycji o sztuce dla dzieci, przeznaczonej dla dorosłych. Tak naprawdę zostaje internet, żeby się czegoś nowego dowiedzieć. Być może środowisko naukowe, ale ono jest dość hermetyczne. Odpowiedz Link
abepe Re: Bajki leczą / kaleczą: dziś o 22 w radiowej D 22.08.12, 08:37 modrooczka napisała: > Ja bym się chętnie poedukowała, serio. Szkoda że nie ma jakiejś dobrej audycji > o sztuce dla dzieci, przeznaczonej dla dorosłych. Tak naprawdę zostaje internet > , żeby się czegoś nowego dowiedzieć. Być może środowisko naukowe, ale ono jest > dość hermetyczne. Jasne, ja też bym się bardzo chętnie poedukowała. Ale te pojedyncze, przypadkowe dość audycje w mediach zawsze będą poruszały tematy, które społeczność naszego forum już dawno przerobiła. Żeby to było coś, co daje nam głębszą wiedzę - programy musiałby być cykliczne a sama osoba prowadząca musiałaby mieć wiedzę na temat książek dla dzieci. Na pewno nie ma jej A.M. Giza. Szanuję jej zapał, bardzo lubię audycje, ale o książkach dla dzieci nie wie za wiele. W pewnym momencie zaczęły się rozkręcać audycje Michała Montowskiego, myślałam, że będą się pogłębiać, ale się skończyły. Odpowiedz Link
modrooczka Re: Bajki leczą / kaleczą: dziś o 22 w radiowej D 22.08.12, 12:38 Dziś w jedynce o ilustracji, jeszcze później, może już nikt nie dożyje do 23 :-( Odpowiedz Link