nie pamiętam tytułu książki ani autora

26.07.12, 10:57
nie pamiętam tytułu książki ani autora
może byli to Centkiewiczowie

książka jest opowieścią przygodową o chłopcu, który wraz z wujkiem, którego uważa za fajtłapę wypływa w rejs morski w kierunku Arktyki. Wypływają chyba z Tromso.
W trakcie burzy rozbijają się i dostają na wyspę zamieszkałą przez pingwiny. Odnajdują jakąś chatę, dobiera się do nich niedźwiedź. W pewnej chwili zauważają statek. Okazuje się, że są to nielegalni wielorybnicy. Chłopiec wraz z wujkiem przejmują ich statek. Następuje happy end.
Pełna wersja