Czy Wasze sześciolatki już czytają?

15.08.12, 14:53
Bo znam takiego, któremu czytanie nie idzie i w związku z tym jest bardzo nieszczęśliwy (docinki kolegów, niepokój rodziców?)
    • lunatica Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 15.08.12, 15:46
      kazze napisała:

      > Bo znam takiego, któremu czytanie nie idzie i w związku z tym jest bardzo niesz
      > częśliwy (docinki kolegów, niepokój rodziców?)

      Mój osobisty czyta od dłuższego czasu, ale to żadna miara. W przedszkolu w grupie mieszanej 5 i 6 latków, był jedynym płynnie czytającym dzieckiem (choć 5 letnim) i pod koniec roku nauczył czytać jeszcze jednego 5-latka. Co ważniejsze, jak już kiedyś pisałam, czytać nauczył się sam, bo mamusia nie chciała czytać niektórych komiksów :-D
    • stefania1939 Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 15.08.12, 16:48
      Moi znają wszystkie literki i czytają takie najprostsze teksty typu: "Tam mama, tam tata a tam las".
      Idą do szkoły , a ja jakoś się nie stresuję. Rozmowa z nauczycielką raczej mnie uspokoiła. Poza tym widziałam podręczniki i są dostosowane do sześciolatków.
    • stefania1939 Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 15.08.12, 16:56
      Córka jak zaczynała pierwszą klasę też tylko tak czytała, a miała 7 lat. Teraz skończyła trzecią klasę
      i każdą klasę kończyła z wyróżnieniem.
      • tymianek21 Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 15.08.12, 18:53
        Mój syn idzie do 1 kl a 7 lat będzie miał późna jesienią. Zna literki ale nie umie je połączyć w całość. W moim przedszkolu w ostatniej grupie starszaków czytała płynnie 1 dziewczynka, 2 dukało. Pzdr
        • kasia111177 Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 15.08.12, 19:03
          Mój syn nauczył się czytać we wrześniu w 1 klasie, a więc miał 7 lat. Wcześniej znał litery, ale nie potrafił połączyć ich w wyraz. Dziś czyta jak szalony. Zresztą ja też nauczyłam się czytać jako siedmiolatka. Jestem polonistą:) Syn znajomych ma jeszcze dużo czasu na naukę:)
    • edyta0 Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 15.08.12, 20:24
      Syn 5 lat czyta wszystko, ale powoli. To jest chyba taki etap, ze dziecko jest ciekawe, co jest napisane na murze, w sklepie, na opakowaniu itd. i warto ten moment uchwycic.
    • mruu1 Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 16.08.12, 01:53
      Tak, czyta i pisze, ale nie przyłożyłam do tego ręki. Córka nauczyła się liter w przedszkolu i początkowo nie potrafiła składać ich w słowa, nawet najprostsze. Teraz przechodzi w płynne czytanie z sylabizowania. Uważam, że na wszystko przychodzi odpowiedni moment. Młoda dopiero za rok pójdzie do szkoły i pewnie elementarzem będzie znudzona niestety. Czytający sześciolatek to nie norma. W grupie przedszkolnej przed wakacjami był jeden czytający chłopak, który to zresztą zainspirował do czytania moją córkę.
      • abepe Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 16.08.12, 09:06
        Mój starszy syn idąc do zerówki w wieku prawie 6 lat od pół roku płynnie czytał. Młodszy idzie teraz, ma 5 l i 4 miesiące, czyta od roku, nie jakoś super płynnie, ale sprawnie. Obaj samodzielnie nauczyli się liter i składania ich w słowa.
        Nie wydaje mi się, żeby nieczytający sześciolatek był ewenementem, raczej czytający budzi zdziwienie.
        Na pewno nawet wśród zaczynających pierwszą klasę sześciolatków większość nie potrafi czytać. Chyba, że zdarzy się jakiś wyjątkowy (ale nie wyjątkowo zdolny, bardzo zdolne dziecko może w tym wieku jeszcze nie czytać;) zestaw dzieciaków.
    • bbkk Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 16.08.12, 10:13
      Nie. Nauczy się w szkole. Na razie rozwija się sportowo ;-)
    • biala_ladecka Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 16.08.12, 15:56
      Moja córka, świeżo upieczona sześciolatka nie czyta, choć widzę, że bardzo by chciała.
      Składa litery w sylaby a sylaby w słowa. Takim systemem jest w stanie przeczytać proste słowa. To już i tak spory postęp, bo wcześniej starała się czytać literując (nie głoskując), co prowadziło do sytuacji typu: córka siedzi i czyta hasło w krzyżówce, słyszę, że literuje N-I-C, za chwilę krzyczy "Mamo! Co to jest nyic?" ;)

      Do szkoły nie idzie, tak więc ten rok prawdopodobnie nie przyniesie wielkich zmian w temacie czytania. Ze znanych mi rówieśników córki, tylko jeden chłopiec potrafi płynnie czytać.
      • abepe Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 16.08.12, 23:33
        biala_ladecka napisała:
        >
        > Do szkoły nie idzie, tak więc ten rok prawdopodobnie nie przyniesie wielkich zm
        > ian w temacie czytania.

        A co ma szkoła do tego? Skoro Twoja córka czyta już sylabami - następny etap może przyjść bardzo szybko, szkoła mogłaby jej tylko zaszkodzić;)
        • biala_ladecka Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 17.08.12, 12:45
          abepe napisała:

          > A co ma szkoła do tego?

          No tak, mialam raczej na myśli zorganizwoaną dydaktykę.
          Po cichu liczę na to, że sama "zaskoczy", szat jednak drzeć nie będę, jeżeli to nie nastąpi, jak ktoś już wyżej napisał - rozwija się w innych dziedzinach ;)

          Problem autorki jest jednak innego rodzaju, bo tam nie rodzice, a samo dziecko czuje się zaniepokojone brakiem umiejętności czytania.
          • abepe Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 18.08.12, 23:05
            biala_ladecka napisała:

            > abepe napisała:
            >
            > > A co ma szkoła do tego?
            >
            > No tak, mialam raczej na myśli zorganizwoaną dydaktykę.
            > Po cichu liczę na to, że sama "zaskoczy", szat jednak drzeć nie będę, jeżeli to
            > nie nastąpi, jak ktoś już wyżej napisał - rozwija się w innych dziedzinach ;)

            Myślę, że skoro tyle osiągnęła sama - "zorganizowana dydaktyka" nie jest jej już do zakończenia procesu potrzebna. Jak pisałam wcześniej - może tylko zaszkodzić, np. wymuszając głośne czytanie. Mój starszy syn bardzo szybko, kilka miesięcy przed rozpoczęciem zerówki, zaczął czytać bezgłośnie. W zerówce nie było nawet poznawania liter, o czytankach nie było więc mowy;) W domu czytał tak jak chciał, nikt go do głośnego czytania nie namawiał. Dzięki temu - gdy poszedł do pierwszej klasy nawet czytanki szkolne nie zmieniłyby jego sposobu czytania. Ale i tak okazało się, że był jedynym dzieckiem, które nie było odpytywane z czytanek, bo wychowawczyni wiedziała, że czyta płynnie. Minus był taki, że jako jedyne dziecko nie dostawał też specjalnych pieczątek - nagród za czytanie.


            > Problem autorki jest jednak innego rodzaju, bo tam nie rodzice, a samo dziecko
            > czuje się zaniepokojone brakiem umiejętności czytania.

            Ciekawe dlaczego? Naprawdę wszystkie dzieci dookoła czytają?
      • yula Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 17.08.12, 01:58
        Możesz mocno sie zdziwić :) Moja znała prawie wszystkie litery, ładnie łączyła je w sylaby, ale sylaby w słowa szły jej kiepsko. Robiliśmy "zajęcia" jak chciała z książki do czytania sylabami, ale bez przymusu i pewnego pięknego wieczoru usłyszałam jak moja córeczka opowiada wiersz w sąsiednim pokoju, myślałam że opowiada z pamięci, ale okazało sie że ona go czytała :) A ja byłam pewna że jeszcze nie potrafi czytać :)
        • yula Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 17.08.12, 02:02
          Aha, to był rok co siedziała w domu, między 4-mi a piątymi urodzinami, nie chodziła a ni do przedszkola, a ni do szkoły :) A że 6-latek nie czyta nic dziwnego, pewnie dobrze robi coś innego :)
    • kumakk no, niestety tak... 16.08.12, 22:25
      1-3 książki dziennie. I to mix typu "Biały mustang", "Malutka czarownica" i np. kawałek któregoś "Tomka..." Szklarskiego.
      Skutkiem tego nigdy nie wiadomo kiedy dziecię wyskoczy z "dzwonię do pani/pana w bardzo nietypowej sprawie" - najlepiej na forum publicum.
      Otrożnie z marzeniami, bo się mogą spełnić.
      Ja pamiętam jak nie mogłam się doczekać, kiedy dzieć zacznie mówić (długo było jakieś baaa, maaa, taaa) - a potem prawie od razu (najlepiej przy ludziach) "a co to są plemniki?" . Alebo od razu z pouczeniem "a tu i tu to pisali, że to tak i tak...":)))
      To mi przypomina pewną sygnaturkę (wybaczcie, mogłam przekręcić. I - wybaczcie - to pewnie cytat, tylko nie wiem z kogo :) - "najpierw przez 2 lata uczymy dzieci chodzić i mówić, a potem przez kolejnych 16 marzymy aby na chwilę usiadły i zamknęły się".
      Dlatego nie martwcie się, że Wasze dzieci jeszcze nie czytają. Najgorsze przed Wami! ;)
      • abepe Re: no, niestety tak... 16.08.12, 23:42
        kumakk napisała:

        > Dlatego nie martwcie się, że Wasze dzieci jeszcze nie czytają. Najgorsze przed
        > Wami! ;)

        Nie zgadzam się;))

        Ale - szybkie czytanie i pisanie bywa problemem. Dzisiejsza rozmowa z moim pięciolatkiem:

        -"Nie pozwoliliście mi napisać mojego pomysłu w MAKu w Wiedniu!!"
        Fakt, nie pozwoliliśmy. W sali warsztatowej Muzeum Sztuki Użytkowej były wielkie plansze, na których można było wpisać swój pomysł na coś z tej dziedziny. Starszy synzaraz coś wymyślił, młodszy się wahał a czas do zamknięcia muzeum się szybko zbliżał. Jakoś go zagadaliśmy i odciągnęliśmy od plansz. Okazuje się, że zapamiętał! Więc dzisiaj też trochę ściemniłam:
        -"Wiesz, to były zadania dla dzieci, które już chodzą do szkoły"
        -"Ale ja chodzę do szkoły!"
        -"Ty idziesz dopiero we wrześniu"
        -"Ale umiem pisać!!!"
        • 18buzka Re: no, niestety tak... 17.08.12, 11:37
          moj sprawnie czytal w wieku 5,5 lat, w wieku 6 lat płynnie. ale zródlo zainteresowania czytaniem wynikało z jego pasji autobusowej. chcial abym czytala mu rozkłady jazdy poszczególnych autobusów, co ja robiłam niechętnie. wiec nauczyl sie sam. dzieki rozkładom jazdy szybko i swietnie zacząl posługiwac sie zegarkiem:)
          pzdr
          18buzka
          • sylwina76 Re: no, niestety tak... 18.08.12, 13:17
            Moja od niedawna 6 latka czyta płynnie od roku. Nie uczyłam jej jakoś specjalnie, nawet specjalnie nie zachęcałam, można powiedzieć, że nauczyła się sama. Zaczęła się "uczyć" razem ze starszym bratem gdy ten rozpoczął naukę w szkole. Zazdrościła mu odrabiania lekcji, musiałam kserować książkę do pierwszej klasy, by mogli odrabiać lekcje wspólnie. Teraz dużo pisze, czyta nam albo swoim lalkom ale w zasadzie krótkie teksty.
            W swojej grupie w przedszkolu oprócz niej czytają dobrze jeszcze 2 dziewczynki - te, które mają starsze rodzeństwo.
            Syn obecnie 9 latek litery poznał w wieku 3 lat (był bardzo ciekawy) potrafił czytać i pisać proste słowa typu mama, kot itp. W przedszkolnej zerówce nauczycielka przerobiła z nimi program pierwszej klasy - wszyscy nauczyli się czytać i pisać, aczkolwiek niechętnie. Niestety pani nauczyła ich "czytać" ale nie kładła nacisku na grafomotorykę. Sy w pierwszej klasie choć doskonale znał litery, czytał to pisanie ich stanowiło dużą trudność. Trzeba było wrócić do szlaczkó.Samodzielnie książki syn zaczął czytać w połowie pierwszej klasy - mają świetną nauczycielkę która w umiejętny sposób zachęca dzieci do samodzielnego czytania, cała klasa czyta dużo i chętnie, robią prezentacje itp.
            Każde dziecko uczy się w swoim czasie i nie należy tego procesu przyśpieszać.Natomiast warto popracować nad grafomotoryką.
    • mariken Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 18.08.12, 22:29
      Tak, 6 lat skończy w grudniu, czyta płynnie na pewno od lutego (wtedy zobaczyłam to na własne oczy ;P). W jej grupie przedszkolnej czytała płynnie jako jedyna, kilkoro dzieci czytało sylabizując. Są plusy i minusy - w szkole będzie musiała się czymś zająć kiedy reszta bedzie uczyć sie czytać, mam nadzieję ze szkoła nam jakoś w tym pomoże ;).
    • kontaminacja Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 18.08.12, 22:47
      Córka nauczyła się czytać w szkole (7 lat), syn czytał w wieku 5 lat.
    • iberka Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 19.08.12, 17:49
      mój obecnie 11 latek czytał samw wieku 4.5 roku. zaskoczył tym wszystkich...najbardziej przedszkolanki, bo do przedszkola poszedł właśnie wtedy kiedy już czytał.
      do dzisiaj mu zostało ;P dużo czyta, szyko czyta i rozumie co czyta ( a to najważniejsze).
      Każdy kiedyś nauczy się czytać i już nie zapomni więc spokojnie

      iza
    • steffa Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 21.08.12, 20:31
      Mój syn nie czytał, nie czytali jego koledzy (ani koleżanki) i w ogóle nie był to temat rozmów. W pierwszej klasie słabo czytał, jako i reszta (prócz jednego chłopca).
    • azyli Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 28.08.12, 17:42
      Nasz prawie 6 latek czyta od ok roku, a od ok 4 miesiecy w zasadzie płynnie dosc obszerne ksiązki, sam sie nauczyl, nawet nie wiemy kiedy. W jego grupie przedszkolnej byl jeszcze jeden chlopiec plynnie czytający.

      Starszy (prawie 8 latek) dlugo czytal po literce, potem przestawialismy go na sylaby i do tej pory ma problem z płynnym czytaniem (pod koniec pierwszej klasy zdiagnozowane mial problemy widzenia, teraz po seriach cwiczen ortoptycznych jest lepiej). Niestety czytanie nie jest jego pasją. Z własnej woli czytał serię detektywistyczną Zakamarków (czeka na kolejny tom), podsunięty Mikołajek idzie mu dosc ciężko, chyba wielkosc druku ma spore znaczenie u niego. Na początku 1 klasy (6 latki) płynnie czytał u nich tylko 1 chłopiec, a na koniec 2-giej ponad połowa klasy.

      Wiekszosc dzieci uczy sie jednak czytac w szkole, zanipokoilabym sie jesli pod koniec 1 klasy dziecko mialoby problemy ze skladaniem liter i nauczeniem sie plynnie czytac kilkuzdaniowej czytanki (tak było u nas).



      • agamamaoli Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 29.08.12, 15:36
        Mój lipcowy 6-latek czyta od pół roku. Nauczył się sam - nagle zaczął całkiem płynnie czytać paski w TVN24. Teraz czyta gazetki, książeczki - całkiem chętnie - chętniej niż moja córka 9 latka. Córka nauczyła się tuż przed pójściem do szkoły w wieku 7 lat.
    • irmeline Re: Czy Wasze sześciolatki już czytają? 03.09.12, 00:27
      Córka - 6 lat i 8 m-cy - czyta i pisze, bo nauczyła się w przedszkolu i utrwaliła w zerówce, ale właśnie przestałam się z tego cieszyć. Jesteśmy po rozmowach i testach w kilku szkołach językowych i okazuje się, że w moim mieście nie bardzo wiadomo, co zrobić z dzieckiem, które w tym wieku zna angielski na poziomie 4 klasy, pisze i czyta, ale emocjonalnie nie może być jednak traktowane jak 11-latek. Martwię się, że w I klasie córka będzie się nudziła jak mops i zaczynam żałować, że tak ją "wyedukowałam" (choć sprawiało nam to wielką frajdę i było zawsze po prostu zabawą), bo teraz, jak mi ktoś zasugerował, "będzie musiała się nauczyć markować pracę".
      Dlatego nie ma co się martwić, jeśli dzieciak w tym wieku nie czyta. Nauczy się w szkole i przynajmniej nie zanudzi się na lekcjach.
    • anna_mrozi Ło Matko ;) 03.09.12, 07:01
      Dziewczyny, czy to licytacja ;)
      Dziś prasujemy białą koszulę i pierwszy dzień w szkole - ze znajomością podstawowych liter i sylab, ale BEZ UMIEJĘTNOŚCI CZYTANIA.
      I nie bardzo się zastanawiam "czy to normalne".
      A docinki rodziców (?!) - naprawdę?
      • abepe Re: Ło Matko ;) 03.09.12, 08:34
        Taka mała licytacyjka;)

        Ale tych docinków rodziców i stresu nieczytającego sześciolatka nadal nie rozumiem.
        • abepe Re: Ło Matko ;) 03.09.12, 23:24
          Myślę sobie o tej licytacji. Sama wzięłam w niej udział, bo to miła cecha moich dzieci - szybko i samodzielnie nauczyły się czytać.
          Chętnie przyznam się do ich słabości - młodszy zaczął odzywać się po ludzku dopiero w wieku 2,5 lat. Starszy jazdy na dwóch kółkach nauczył się w wieku 7 lat;)) Obaj boją się wody i jedzą jak prosiaki;)

          • modrooczka Re: Ło Matko ;) 04.09.12, 01:16
            Nie przesadzajmy. Pytanie brzmiało, czy nasze sześciolatki już czytają? No to jedni piszą że tak, inni że nie i kiedy się dzieci nauczyły. Zresztą dla matki czytającej zwykle jest radosnym wydarzeniem, że dziecko się nauczyło. Moje dwie z czterech córek już umieją i to wielka ulga :-) A kiedy? Każda inaczej. Najstarsza bardzo chciała, kazała się uczyć z elementarza itd. Młodsza w ogóle nie chciała, opierała się długo. Poddała się kiedy okazało się, że wszyscy w klasie czytają tajemnice Lassego i Mai, pożyczają sobie i się wymieniają, a ona nie może (odmówiłam czytania głośno). Czyli presja grupy ją zmusiła :-) Miała 6,5 roku. Głośno dalej nie umie, okropnie duka, ale po cichu jej idzie i nawet rozumie co czyta.
            Co do komentarzy i docinków to jakiś idiotyczny klimat, dziecko zmuszane skojarzy tę czynność z trudem i wysiłkiem i w życiu nie polubi czytania.
            • steffa Re: Ło Matko ;) 04.09.12, 15:10
              Masz rację, ale z drugiej strony JEST wyścig, choć może akurat nie w tym wątku. Niby sześciolatek nie MUSI jeszcze czytać, ale SĄ TAKIE OCZEKIWANIA.
              Przytoczę absuradalną sytuację z życia wziętą (i z pierwszej ręki). Dzieci w państwowych szkołach nie można poddawać ''egzaminom wstępnym'', ale szkoły integracyjne to robią pod płaszczykiem ''spotkania'', które wygląda następująco: dziecko, z którym przychodzisz na takie ''spotkanie'' nieoczekiwanie jest rozłączane z matką i rozsadzone po klasie z paniami. Dostaje arkusz, który wymaga od niego przeczytania polecenia i wypełnienia go. Nie może w tym czasie kontaktować się z rówieśnikami z klasy (rozsadzeni), tylko z panią (której nie zna, bo i kiedy miało poznać). Efektu takiego ''spotkania'' nie można potem sobie skopiować, bo okazałoby się, że było ''egzaminem''. Szkoły integracyjne chcą sobie zapewnić zdrowe czytające dzieci w klasie, a nazywają to ''umiejętnością przebywania w szkole integracyjnej''.
              • modrooczka Re: Ło Matko ;) 04.09.12, 16:09
                A to nieładny zwyczaj. Znajomi byli na takim spotkaniu, ale dzieci się tylko bawiły w jednej sali razem z rodzicami. Widocznie co szkoła to obyczaj. Presji ze strony szkoły u nas nie było, z naszej też nie, więc jakoś to poszło. Myślę, że dla mnie ważna jest nie tyle umiejętność złożenia liter, bo tego się prędzej czy później każde dziecko nauczy, co polubienie czytania. Widok dziecka kompletnie zatopionego w lekturze (choćby książeczek o Maksie, należących do młodszej siostry) jest piękny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja