granadax
19.09.12, 11:00
poszukuje takiej własnie basni, która niewiele ma wspólnego ze znanymi z kina zaplątanymi. Chodzi w niej o to, że roszpunka to rodzaj sałaty, która rośnie w pieknym ogrodzie, którego, właścicielką jest wiedźma. I te sałate kradnie dla swojej cieżarnej żony pewien meżczyzna. Sałata ta jest symbolem życia i zdrowia. Istotnie później dziecko ciezarnej kobiety wychowuje wiedźma, (bo taka jest kara za kradzież) ale nie jest to tak infantylna basn jak te w kolorowych książeczkach. W tej pierwotnej wersji to rzecz o inicjacji, (symboliczne zamkniecie w wierzy w okresie dojrzewania młodej kobiety, pierwszy kontakt z meżczyzną...oraz rzecz o oddzieleniu kobiet od tego, co daje im szczescie, tu: symboliczna sałata za murami strzeżonego przez wiedźme ogrodu.) duzo paważniejsza sprawa. Czy ktoś dotatarł może do tego, o czym pisze? prosze o pomoc w odnalezieniu tej ksiązki.