Seria "Czytam sobie"

04.10.12, 08:06
Było juz o tym? Wyszukiwarka nic mi nie mówi, ale z szukaniem zwykle nie idzie mi najlepiej.
Zwróciłam uwagę na serię dzięki książeczce "Maja na tropie jaja" Rafała Witka, bo często z Julą widujemy autora, pewnie w innym przypadku przeszłabym obojętnie, bo moje dzieci to juz nie ten target:) Nie miałam czasu dokładniej sie przyjrzeć, ale na pierwszy rzut oka seria ciekawie wyglada, i jakich ma autorów- Wojciech Widłak, Małgorzata Strzałkowska, Melania Kapelusz itd. Seria skierowana dla najmłodszych, uczących sie czytac, 3 poziomowa-składam słowa-składam zdania-połykam strony. Cena mogłabybyc ciut nizsza.
Jesli powielam wątek, to przepraszam:)
    • rykam Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 08:15
      modrooczka podjęła się tytanicznej pracy odgruzowania leżącego odłogiem wątku o nowościach Egmontu :)
      Pojawiają się też powoli propozycje tej serii w różnych wątkach doradczych :)

      A co do wyszukiwarki, to zauważyłam, że lepiej mi szuka, kiedy zaznaczam "wg daty", bo z tą "trafnością" to nie zawsze tak do końca trafia ;)
      • kolorko Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 08:54
        Dałam plamę czyli:)
        Zwróciłam uwagę na te ksiażeczki, bo bardzo mi brakowało takiej propozycji dobrych kilka lat temu, jak moje dzieci uczyły sie czytać:)
        • rykam Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 08:57
          etam :) Wątki nowościowe nie są szczególnie popularne ;) a takie pojedyncze czasem wywołują dłuższe dyskusje :)
          • abepe Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 14:31
            Podkleiłam link do wymiany opinii o serii w wątku egmontowym.
            Też jestem ciekawa serii, może mój pięciolatek się zainteresuje. Na razie po przeczytaniu na spółkę ze mną "Felka i Toli", samodzielnie "Truskawkowych piegów", "CO?!" i czegoś tam jeszcze krótkiego odmawia dalszego samodzielnego czytania twierdząc, że przecież dopiero uczy się głoskować!!! (bo rzeczywiście wychowawczyni w zerówce jest ambitna, część dzieci w tej klasie czyta i chce pani spróbować z resztą)
        • agisek Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 09:52
          Wątek zbiorczy dla całej serii jest wg mnie w porządku, sama chętnie poczytam opinie (mam nadzieję, że się pojawią).
          • alistar1 Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 09:59
            Zamówiłam nam trzy książki z serii, jestem ciekawa. Dam znać jakie wrażenia.
    • modrooczka Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 11:32
      Ja nie do końca obiektywnie, bo jestem zaangażowana do promocji tej serii, uprzedzam lojalnie :-)
      Ogromną zaletą jest to, że książki są małe, lekkie i ładne. Moje dzieci po prostu same je sobie wzięły (choć stały na mojej "pracowej" półce). Autorzy znani, ale poziom bardzo nierówny. Wśród dziewięciu książek są takie, które mają świetny tekst i są teksty słabe. Dużo lepiej z ilustracjami, prawie wszystkie książki są godne polecenia.
      Z punktu widzenia matki wielodzietnej irytują mnie miejsca na notatki, dyplom czytelnika na okładce i naklejki - ja to wszystko muszę sprawiedliwie dzielić na cztery, a często młodsze dzieci dostają po starszych zabazgraną książkę, bo przecież było tam miejsce do pisania.
      Jeśli chodzi o wspieranie nauki czytania to książki są strzałem w dziesiatkę. Moja pięciolatka przeliterowała sobie wszystkie trzy z pierwszego poziomu po kilka razy po czym zabrała się za poziom drugi i całkiem sprawnie jej idzie. Dużo lepiej, niż z innymi książkami. Dodam jeszcze, że seria będzie się rozrastać i na każdym poziomie będą dodawane nowe ksiazeczki.
      • alistar1 Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 11:38
        modrooczka napisała:

        Autorzy znani,
        > ale poziom bardzo nierówny. Wśród dziewięciu książek są takie, które mają świet
        > ny tekst i są teksty słabe

        A które typujesz jako te dobre?
        • modrooczka Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 12:18
          Trzy z pierwszego poziomu są dobre, z drugiego podobał mi się bardzo "Skarb Arubaby" Strzałkowskiej, z trzeciego "Szarka" Ewy Nowak (chociaż pomysł nienowy) i całkiem miło się czyta Melanię Kapelusz.
          • alistar1 Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 12:34
            Dziękuję Ci.
            • madagalia Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 13:30
              Doczekać się nie mogę kiedy moja 5-latka załapie o co w czytaniu chodzi (a raczej rozwinie się jej słuch, bo litery wszystkie w słowie wymieni) i będę mogła kupić książki z 1. poziomu.

              wrolimamy.pl/2012/09/28/czytam-sobie-cos-wiecej-niz-seria-wydawnicza/
          • mamachlopca1 Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 13:28
            a ten 3 poziom to dla jak zaawansowanego czytelnika?bo chcialam dla mojego 7-latka z 2 klasy-no i zeby tematyka byla chlopieca tzn nie o lalkach i krolewnach;)
            • modrooczka Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 13:35
              Mamochłopca, tu ważniejsze są umiejętności, ale dla drugoklasisty to tylko 3 poziom chyba. W "Kasztanie" Kasdepke jest starszy brat i to on właściwie opowiada. U Melanii Kapelusz też brat i siostra rozwiązują zagadkę, ale powiedzmy sobie że skomplikowane to nie jest. Mojej ośmiolatce najbardziej podoba się "Szarka" ale to opowieść o dziewczynce, która dostaje psa. Bardzo ładna, wzruszająca, myślę, że chłopcu też się spodoba.
      • basca_basca Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 18:33
        A gdzie na necie można sobie oglądnąć zawartość?
        Na stronie wydawnictwa chyba nie ma podglądu.
        • modrooczka Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 18:41
          Pisałam w tym drugim wątku ale się powtórzę, najwyżej skasujcie. Środki są pokazywane na FB serii Czytanie To Działa
          www.facebook.com/CzytanieToDziala?ref=hl
          Na razie był "Psotny Franek"
          https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/545809_434142129955802_2000043449_n.jpg
          • modrooczka Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 18:42
            Ajaj, jakaś kobyła to jest. Bardzo przepraszam, może ktos umie toto pomniejszyć?
        • madagalia Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 18:44
          www.polskailustracjadladzieci.pl/search/label/Egmont
          • basca_basca Re: Seria "Czytam sobie" 04.10.12, 19:46
            O dzięki, jakoś wcześniej nie skojarzyłam okładek z tymi ilustracjami na tej stronie
    • rykam Re: Seria "Czytam sobie" 08.10.12, 12:51
      Kto polubi trolla? - próbka samodzielnego czytania przez Bartka :)
      • alistar1 Re: Seria "Czytam sobie" 08.10.12, 13:22
        Słodkie:)
      • bruy-ere Re: Seria "Czytam sobie" 08.10.12, 13:23
        Super :-) Mam nadzieję, że za jakieś 1,5 roku te książeczki również u nas pójdą w ruch :-)
      • modrooczka Re: Seria "Czytam sobie" 08.10.12, 17:43
        Piękny filmik :-)
        • rykam Recenzja serii 06.11.12, 18:12
          ZACZYTANI
        • abepe Re: Seria "Czytam sobie" 07.02.13, 20:51
          Kupiłam dzisiaj prawie-sześciolatkowi dwie brakujące części z 2 poziomu w...rossmannie;)

          Właśnie przeczytał "Tadka i spółkę" i dumny wkleił sobie naklejkę "Mój sukces":) Te naklejki to świetny pomysł. Ta część to już nieco wyższa szkoła jazdy, dość sporo trudniejszych wyrazów. Wydaje mi się, że "Maja na tropie jaja" była nieco łatwiejsza.
          Między 1 a 2 poziomem jest chyba duża różnica. Myślę, że poziom 1 - rozgrzewkowy powinien mieć dużo części, żeby dzieci się wdrożyły. Ale nie umiem tego dokładnie określić, bo mój zerówkowicz zaczynał tę serię właściwie z poziomu 2 a wcześniej już czytał inne proste teksty.
          Miło by było gdyby się w tej kwestii wypowiedział ktoś, kogo dziecko zaczyna czytanie z tą serią.
          • pepperann Re: Seria "Czytam sobie" 07.02.13, 21:13
            Moja córka właśnie nauczyła się czytać "na tych książkach", że tak powiem i wszystkim wokoło polecam tę serię.

            To znaczy mała wcześniej czytywała pojedyncze napisy i szyldy, tytuły rozdziałów itd., ale to są pierwsze książki, które czyta samodzielnie. Głoskuje, ale coraz prędzej i sprawniej. Czytała ostatnio ciotecznemu braciszkowi jakąś kartonową "Elę i Olka" to już prawie całkiem płynnie.

            Ten duży przeskok między 1 a 2 poziomie nie był u nas problemem. Przeczytała cały pierwszy poziom, a potem zaraz Arubabę. Nie poddała się. Mogłyby być może nieco krótsze te historyjki na 2 poziomie. Jestem zachwycona tą serią, bo dla mojej pięcioipółlatki te historyjki były naprawdę zajmujące. Z pierwszego poziomu najsłabszy jest "Franek" (moim i córki zdaniem) - książki o duchu i o trollu naprawdę ją szczerze interesowały "co będzie dalej" :-)

            Teraz usiłuje czytać stare komiksy (typu Kajko i Kokosz, bo ja odmówiłam czytania komiksów na głos), ale nie ma cierpliwości, za małe literki :-)
            • abepe Re: Seria "Czytam sobie" 07.02.13, 21:32
              O, dobrze, że piszesz, peperann. bardzo jestem ciekawa na ile te książki "uczą czytać". W przypadku mojego syna są zachętą do wykorzystania umiejętności czytania. Czyta od dawna płynnie całe wyrazy, ale jakoś opornie szło mu zabieranie się do czytania książek. Ta seria wyraźnie go zainteresowała.

              > Ten duży przeskok między 1 a 2 poziomie nie był u nas problemem. Przeczytała ca
              > ły pierwszy poziom, a potem zaraz Arubabę. Nie poddała się. Mogłyby być może ni
              > eco krótsze te historyjki na 2 poziomie.

              Mogłyby być podzielone na rozdzialiki, tak jak jest w przypadku "Tadka i spółki", prawda?

              > Teraz usiłuje czytać stare komiksy (typu Kajko i Kokosz, bo ja odmówiłam czytan
              > ia komiksów na głos), ale nie ma cierpliwości, za małe literki :-)

              Mój syn studiuje "Fistaszki" i "Calvina i Hobbesa". Podsuwałam mu już kilkakrotnie "Yakariego", na którym czytać nauczył się starszy, ale nie jest aż tak zainteresowany. Może jak mu się skończy 2 poziom? (jutro się skończy, bo planuje jutro przeczytać "Skarb Arubaby":)

              • pepperann Re: Seria "Czytam sobie" 08.02.13, 11:21
                >>Mogłyby być podzielone na rozdzialiki, tak jak jest w przypadku "Tadka i spółki", prawda?

                Święta prawda!

                Moja córa książeczki z pierwszego poziomu czytała na 2-3 razy. Później wracała i czytała całość za jednym razem. A książki z 2 poziomu w przypadku dziecka, które dopiero zaczyna czytać są dość długie. Ale bez przesady - dała radę.
                • pepperann mam takie pytanie - a propos nauki czytania 08.02.13, 11:29
                  Może to jest głupie pytanie przewrażliwionej matki, więc darujcie, ale jednak je zadam:

                  Czy to jest normalne, że moja córka, która czyta już z dwuznakami nadal potrafi pomylić przy czytaniu małe "b" i "d"? Jesli wychodzi jej wyraz bez sensu (typu 'nadrałem") to sama się poprawia, ale nieraz przeczyta źle. Dotyczy to tylko tych dwóch liter.

                  Jej tata był (jest?) dyslektykiem i dlatego mnie to niepokoi, a nie mam doświadczenia, jak to idzie u innych dzieci. Za każdym razem, kiedy mówię: " "b" ma brzuszek przed sobą" to mi się przypomina książka "Jak ty piszesz, Kotten" - o ile ją pamiętacie.

                  Z drugiej strony, stosunkowo prędko się nauczyła czytać i całkiem ma udane próby pisania (ale na razie tylko dużymi literami).

                  Jak to wyglądało u waszych dzieci?
                  • rybeczka11 Re: mam takie pytanie - a propos nauki czytania 08.02.13, 11:50
                    U nas jest tak samo, dokładnie te dwie litery. Młody odrobinę młodszy od Twojej córki, tata dyslektyk.
                    Ostatnio zauważyłam, że zdarza się to jak czyta dłuższy tekst, może się spieszy? A nie ma problemu przy czytaniu nagłówków, tytułów itp.
                    Nie przejmuję się (jeszcze).
                    --
                    • abepe Re: mam takie pytanie - a propos nauki czytania 08.02.13, 13:15
                      W naszej rodzinie nie ma dyslektyków (może prababcia, ale kto by ją diagnozował?;) a mój syn, który pod koniec kwietnia kończy 6 lat, świetnie zna litery od ponad 2 lat a zaczął czytać z 1,5 roku temu, nadal potrafi mylić "b" i "d". Jednak w związku z tym, że jeszcze do niedawna umiejętność czytania wykorzystywał tylko do czytanie szyldów i krótkich haseł, dopiero od kilku miesięcy próbuje częściej czytać książki - myli się coraz rzadziej. Więc to chyba kwestia wprawy i doświadczeń. Te litery naprawdę wyglądają tak samo.
                      • rykam Re: mam takie pytanie - a propos nauki czytania 08.02.13, 13:17
                        Mnie się tak obrazowo skojarzyło, ale to chyba nie dla dzieci ;) Brzuch z przodu, d. z tyłu ;)
                        • poemi123 Re: mam takie pytanie - a propos nauki czytania 08.02.13, 17:40
                          Moja też myli. Głównie przy pisaniu. Dyslektyków w rodzinie chyba brak. Na innym forum znalazłam link do ciekawego sposobu pokazywania różnicy grazkawatazka.blogspot.com/2012/02/buda.html Jeszcze nie testowałam.
                          A z brzuch z przodu, d... z tyłu próbowaliśmy ;-) Tylko zamiast d... , była d....pcia i zaczęło się jej mylić z pupcia, i namieszaliśmy jej w głowie jeszcze bardziej.
                          • rykam Re: mam takie pytanie - a propos nauki czytania 08.02.13, 17:49
                            poemi123 napisała:

                            > Na innym forum znalazłam link do ciekawego sposobu pokazywania różnicy grazkawatazka.blogspot.com/2012/02/buda.html

                            Bardzo fajny pomysł :)
                            Mnie do dziś zdarza się przy ustalaniu ile dni ma dany miesiąc, korzystać ze sposobu odliczania na kostkach palców :) Jest też masa podobnych pomysłów na mnożenie, nawet ostatnio widziałam jakiś na dużych liczbach, ale tych już nie umiem - może szkoda, że poznałam je jako dorosła ;)
                        • abepe Re: mam takie pytanie - a propos nauki czytania 08.02.13, 20:40
                          rykam napisała:

                          > Mnie się tak obrazowo skojarzyło, ale to chyba nie dla dzieci ;) Brzuch z przod
                          > u, d. z tyłu ;)

                          No tak, ale to działa tylko w przypadku zorientowanych na prawo. Bo kto powiedział, że tył jest z lewej a przód z prawej? Poza tym mylące jest d, bo d małe ma d... z lewej a wielkie D z prawej!
                          • rykam Re: mam takie pytanie - a propos nauki czytania 08.02.13, 20:56
                            O dużym D nie pomyślałam, faktycznie :D Fascynujące to jest, jak się zgłębić w temat ;)
                        • muchomorek23 Re: mam takie pytanie - a propos nauki czytania 09.02.13, 19:42
                          Rykam
                          mi też się tak kojarzy i tak też mojej wytłumaczyłam ;)
                          ale nadal myli
          • anna_mrozi Re: Seria "Czytam sobie" 07.02.13, 21:42
            Faktycznie:
            - naklejki sprawiają dużo frajdy
            - dla 5-latki to były pierwsze przeczytane książki (poziom 1), próbowała wskoczyć na "2", ale jest za duża różnica w objętości tekstu (raczej to zniechęca niż trudne wyrazy)
            - po 3 pierwszych częściach "Czytam sobie" obecnie króluje Pomelo i właściwie wszystko, co wpadnie w ręce, byle była równowaga obraz=tekst (np. seria o Eli przyniesiona z biblioteki)
            • sylwina76 Re: Seria "Czytam sobie" 07.02.13, 22:32
              Moja córka (6 lat) czyta od około 1,5 roku, ale do tej pory też krótsze formy. Przede wszystkim Lalo i Bintę - do znudzenia :). Ta seria bardzo ją pobudziła czytelniczo. Zaczynała od Ponurego zamku, potem Tadek i spółka, potem znowu poziom pierwszy o Trollu i Maja na tropie jaja. Teraz zaczyna Szarkę ale przejście z poziomu drugiego do trzeciego jest jeszcze trudniejsze niż z pierwszego na drugi. Widzę, że się trochę męczy, łatwiej jej się nawet czyta Moje szczęśliwe życie. Ulubiona książka z serii Czytam sobie to Kto polubi Trolla - moja córka uwielbia Jonę Jung :) Naklejki i dyplom też bardzo przypadły jej do gustu. No i zakładki! Wszędzie nosi te książki ze sobą i cały czas czyta - już nie zazdrości starszemu bratu. Pojutrze wyjeżdżamy na ferie, a ona już spakowała te swoje książki (ale tylko z poziomu 1 i 2). Cieszę się, że pojawią się nowe, bo podzielam zachwyt córki ( czeka na dalsze przygody Trolla Staneckiej). Naprawdę bardzo świetna seria.
          • poemi123 Re: Seria "Czytam sobie" 07.02.13, 22:40
            U nas jest trochę inaczej - poziom 1 to uzupełnienie nauki czytania w 1 klasie. Wcześniej w przedszkolu i zerówce w ogóle nie była zainteresowana literami. Znała pojedyncze, głoskowała i sylabizowała, ale ze słuchu, nie łączyła dźwięków z formą zapisu. W szkole trochę ruszyło, ale z oporami. Przede wszystkim po pierwszej fascynacji, że sama coś przeczytała, stwierdziła, że teksty z podręcznika i kart pracy są nudne. Więc czytała tylko tyle, ile trzeba. Próbowałam podsuwać różne inne z małą ilością tekstu - skwitowała, że za dziecinne. Te, które sama chciała czytać, były za trudne (za dużo tekstu, zbyt skomplikowane wyrazy), więc się poddawała. W efekcie - czytała ulotki i nagłówki z leadami w gazetach dla dzieci.
            I poziom 1 okazał się strzałem w dziesiątkę. Po pierwsze tekst w miarę prosty, ale są też trochę trudniejsze wyrazy, żeby połechtać 6-letnie ego. Po drugie coś się dzieje, a nie Mama ma kota, a kot ma matę. Po trzecie - NAKLEJKI i DYPLOM. Czytanie naprawdę ruszyło, jestem pod wrażeniem i serię bardzo sobie chwalę. Wyłapałam również, z czym córka ma największy kłopot - tak się skupia, żeby przeczytać, że nie pamięta, co przeczytała. Nie jest, a raczej nie była, w stanie zrozumieć zdania, nie pamięta poprzedniego wyrazu, a co dopiero początku zdania. Więc każda z książeczek będzie (pomysł córki) czytana trzy razy - raz czytamy wyrazy, a jak zrozumiemy zdanie to super, dwa - czytamy zdania, trzy - pamiętamy o intonacji. Motywacja - trzy naklejki. Właśnie jesteśmy w trakcie drugiego czytania Trolla i różnica jest ogromna.
            • rybeczka11 Re: Seria "Czytam sobie" 08.02.13, 11:07
              Kupiłam pięciolatkowi Maję bo uznałam, że poziom 1 będzie zbyt prosty. Po zakupie był bardzo zainteresowany, ale nie czytał więcej niż 5-7 stron za jednym podejściem. Potem wracał i przypominał sobie o czym czytał poprzednio. Ogólnie wrażenie pozytywne, jesteśmy zadowoleni ale tak długa fabuła jest chyba dedykowana nieco starszym dzieciom. Chciałabym coś pośredniego między poziomem 1 a 2.
              --
    • tata_filipa_j Re: Seria "Czytam sobie" 12.02.13, 23:06
      "Psotny Franek" rozpadł nam się przy pierwszym czytaniu. W "Skarbie Arubaby" ilustracje jak z Płomyczka. Po kolejne broszurki z tej serii na pewno nie sięgniemy! Wielkie rozczarowanie. Wydmuszka.
      • modrooczka Re: Seria "Czytam sobie" 13.02.13, 13:25
        U mnie czwórka dzieci czyta i jeszcze nic się nie rozpadło. Co do ilustracji to w "Płomyczku" ilustrowali m. in Zdzisław Witwicki, Bohdan Butenko, Jan Marcin Szancer, Gwidon Miklaszewski,
        Anna Kołakowska i wielu wielu innych, więc ilustrator Arubaby znalazł się w całkiem niezłym towarzystwie.
        A tak serio to chyba bez sensu jest oceniać całą serię, w której każdą książkę pisze inny autor i ilustruje inny ilustrator po tym, że jedna się nie podobała. To tak jakbyś ocenił serię "poczytaj mi mamo" na podstawie tego, że w jednej wypadł zszywacz a w drugiej był tekst pana X, którego akurat nie lubisz. Można, ale to bez sensu.
      • abepe Re: Seria "Czytam sobie" 13.02.13, 14:37
        tata_filipa_j napisał:

        > "Psotny Franek" rozpadł nam się przy pierwszym czytaniu.

        Nam się nic nie rozpada, może masz wadliwy egzemplarz?

        W "Skarbie Arubaby" il
        > ustracje jak z Płomyczka.

        To minus??????????????

        Po kolejne broszurki z tej serii na pewno nie sięgnie
        > my! Wielkie rozczarowanie. Wydmuszka.

        "Broszurki" to na pewno nie są. A co możesz zaproponować w zamian?
        • tata_filipa_j Re: Seria "Czytam sobie" 14.02.13, 00:20
          A choćby "Felka i Tolę" z Dwóch Sióstr,"Bajki krasnoludka Bajkodłubka" z Bajki, a z Egmontu serię o Basi. To są książki, a tamto - broszurki. Różnica jest widoczna gołym okiem.

          I jeszcze jedna sprawa. Po co zachęcać dzieci do pomagania sobie palcem w składaniu wyrazów? Może Ty wiesz?
          • zo_79 Re: Seria "Czytam sobie" 14.02.13, 08:31
            Wszystko prawda, tylko czy widziałeś pięciolatka, który samodzielnie przeczytał "Felka i Tolę", czy nawet "Lassego i Maję", bo to też pierwsze czytanki? Nie kawałek, kilka stron, tylko od deski do deski? Ja nie widziałam. A Czytam sobie owszem. I to jest ta różnica. Satysfakcja z samodzielnego przeczytania CAŁEJ książki. Czy nawet broszurki. Obojętne. A potem chęć sięgnięcia po następną. Bezcenne.
            • alistar1 Re: Seria "Czytam sobie" 14.02.13, 09:21
              Zgadzam się. Ta seria nie przeraża, ani objętością ani formą. I to jest w niej fajne.
          • abepe Re: Seria "Czytam sobie" 14.02.13, 10:19
            tata_filipa_j napisał:

            > A choćby "Felka i Tolę" z Dwóch Sióstr,"Bajki krasnoludka Bajkodłubka" z Bajki,
            > a z Egmontu serię o Basi. To są książki, a tamto - broszurki. Różnica jest wid
            > oczna gołym okiem.

            To jest według mnie zarzut kompletnie bzdurny. Książki są niewielkiego rozmiaru, ale jak na tę wielkość - solidne. Chciałbyś twarde okładki i kredowy papier?
            Ale może się nie znam - bo na przykład wolę "Poczytaj mi, mamo" w dawnych, broszurowych wydaniach niż w nowym wypasionym.

            > I jeszcze jedna sprawa. Po co zachęcać dzieci do pomagania sobie palcem w skład
            > aniu wyrazów? Może Ty wiesz?

            Ja wiem - dziecko pomagając sobie palcem skupia się na "podkreślanym" nim wyrazie. Obserwowałam kilka dni temu czytanie mojej 8,5 letniej bratanicy i niespełna 6 letniego syna. On jest przyzwyczajony do pomagania sobie palcem i czyta nieco wolniej niż ona, ale płynniej. Ona za szybko przeskakuje z wyrazu na wyraz, co skutkuje przyspieszaniem, rwaniem wyrazów, zjadaniem lub zamienianiem końcówek.
            • tata_filipa_j Re: Seria "Czytam sobie" 14.02.13, 16:49
              Czy można mieć inne zdanie niż Ty i nie narażać się na zarzut gadania bzdur? Ad meritum - seria "Czytam sobie" ma broszurową oprawę, ergo - to są broszurki. Tym bardziej dziwi ich cena, podobna do Basi - świetnie wydanej w twardej okładce, sporym formacie, na dobrym papierze. Jak mam wybór, wolę takie książki jak Basia. A efekt broszurki wzmacnia w moim odczuciu jeszcze tylna okładka, bez umiaru ozdobiona logotypami. Bardzo mi przykro, ale mnie od tej serii odrzuca. Pewnie jestem głupi, nie znam się, trudno ;)

              W szkole mojego syna dzieci uczą się czytać bez pomagania sobie palcem... Nauczycielka bardzo zwraca na to uwagę.
              • abepe Re: Seria "Czytam sobie" 14.02.13, 17:27
                tata_filipa_j napisał:

                > Czy można mieć inne zdanie niż Ty i nie narażać się na zarzut gadania bzdur?

                Można mieć inne zdanie, ale ja mam prawo to zdanie uznać za bzdurne. I tyle.

                > W szkole mojego syna dzieci uczą się czytać bez pomagania sobie palcem... Naucz
                > ycielka bardzo zwraca na to uwagę.

                A jaki ma argument przeciw?
              • anna_mrozi Re: Seria "Czytam sobie" 14.02.13, 19:44
                Ciebie odrzuca, pytanie czy dzieci także ;)
                Porównanie papieru z "Basi" i serii "Czytam sobie" błędnie jednak chyba oceniasz. A na cenę na pewno mają wpływ naklejki, które sprawiają dużą frajdę początkującym kilkulatkom.
                • abepe o broszurkach i palcu 14.02.13, 22:00
                  Pomyślałam, że tacie_filipa należy się wyjaśnienie tych dwóch spraw.
                  Broszurki - ten argument uważam za bzdurny, bo rodzaj okładki według mnie nie ma wpływu na merytoryczną wartość książki. Odrzuca Cię z powodu miękkiej okładki oraz tego, co znajduje się na jej ostatniej stronie? Przepraszam, to wygląda na szukanie dziury w całym.
                  Poza tym - to, że okładka jest "broszurowa" nie oznacza, że książka jest broszurką. Mam pod ręką najnowszą książkę ks. Hellera w podobnej okładce. Jest broszurką?

                  Co do posługiwania się palcem podczas czytania - zdałam sobie sprawę z tego, że używany jest mój palec. Moi synowie nauczyli się czytać zanim poszli do zerówki. Zaczęli czytać głoskując i wtedy ja wkroczyłam z palcem, żeby im pokazać, że praktyczniej jest sylabizować. Palcem wskazywałam im koniec kolejnych sylab. Mam poczucie, że to pomogło im nauczyć się pewnego rytmu czytania. Palca używałam także podczas czytania "Felka i Toli", żeby syn śledził gdzie czytam i mógł wkroczyć w odpowiednim momencie (czytał fragmenty napisanie większą czcionką). Nie wiem jakich metod używały (używają) ich nauczycielki. W każdym razie wypróbowałam swój palec na bratanicy, która, jak pisałam powyżej czyta nieco nierówno i wydawało mi się, że to pomogło.
              • steffa Re: Seria "Czytam sobie" 14.02.13, 22:04
                I bardzo dobrze, że oprawa jest broszurowa (to się chyba nazywa "miękka zintegrowana") - można kupić na stacji benzynowej, wziąć w podróż, nie waży. Kosztuje dużo? 12 złotych do dużo za książkę tak dobrze wydaną, świetnie zilustrowaną? Nieporadnik kosztuje prawie 20 zet, jest identycznych rozmiarów, wydanie też w zasadzie takie same, tylko naklejek brak.
                Na Basi trudno się nauczyć czytać z wielu powodów.

                Z logotypami Egmont przesadza, tu się zgodzę.
      • steffa Re: Seria "Czytam sobie" 14.02.13, 01:01
        Matko (ojcze)! To co wy robicie z tymi książkami.
        Przykłady, które podałeś nie są niestety zastępstwami serii czytam sobie.
        Co do palca się nie wypowiem, bo już dawno przestałam w ten sposób czytać.
    • monique_alt Re: Seria "Czytam sobie" 14.02.13, 07:00
      A u naszej siedmiolatki, która niedawno zaczęła czytać niestety ta seria się nie sprawdziła. Na razie co prawda kupiliśmy tylko poziom pierwszy, ale dla młodej wadą było to że jest tak dużo obrazków a tak mało tekstu - za mało ambitne dla niej. Możliwe że trzeba było zacząć od drugiego poziomu.

      Natomiast młoda z chęcią czyta serię "Zaczynam Czytać z Martynką" (choć moim zdaniem duża słabsza niż "Czytam sobie"). Ostatnio też sama z półki wyciągnęła "Zosia i Fiołkowy kapelusz" z serii "Pierwsze czytanki" - bardziej jej się spodobało.
      • monique_alt Re: Seria "Czytam sobie" 24.02.14, 14:44
        Odpowiem sama sobie rok później.
        Bardzo doceniam teraz serię Czytam sobie.
        Moja obecnie ośmiolatka chętnie czyta trzeci poziom.
        Sześciolatek woła o kolejne częsci pierwszego poziomu (przeczytał już wszystkie o Trollu).
        Jedyna część która się nie spodobała młodzieży to "Dzielny Franek " - ku mojemu zasmuceniu bo ilustracje ma moim zdaniem piękne.
    • bbkk Re: Seria "Czytam sobie" 14.02.13, 09:16
      A ja bardzo dziękuję za podpowiedź tej serii.
      Dla mojego dziecka to jest wielka frajda samemu czytać całą książkę a ilustracje są jako chwila oddechu przed składaniem kolejnego zdania. Naklejki i dyplom są dużym atutem :-)
      • sylwina76 Re: Seria "Czytam sobie" 16.02.13, 00:11
        Dla siedmiolatki lepszy poziom drugi. Moja sześciolatka (zerówka) z poziomem pierwszym poradziła sobie błyskawicznie. Drugi stanowi już pewne wyzwanie, trzeci poziom (Szarka) jeszcze nieprzeczytany... Porzuciła go dla Mojego szczęśliwego życia - pewnie ta książka spodobałaby się tacie filipa :) Jest gruba, okładka twarda, logotyp nie taki widoczny (aczkolwiek mi już nie przeszkadza to tak bardzo, przyzwyczaiłam się). Moim zdaniem lepsza od Felka i Toli - tzn łatwiejsza do czytania dla początkujących czytelników. Nie mówiąc już o Basi:) Cena tylko 2x wyższa i naklejek brak. Tu plus dla "broszurowej" serii Czytam sobie.
        Mnie się ta seria bardzo podoba i na pewno dokupię kolejne książki. A cena? Moim zdaniem niezbyt wygórowana - tyle kosztuje byle jaka gazetka dziecięca której jedynym atutem jest byle jaki gadżet.
    • tata_filipa_j Re: Seria "Czytam sobie" 17.02.13, 14:55
      Świetnie wydane... Nie ma co czarować rzeczywistości. Koń - jaki jest - każdy widzi.
      • steffa Re: Seria "Czytam sobie" 17.02.13, 22:22
        tato_filipa_j, naprawdę nie wiem, czego oczekujesz po serii, która ma służyć do "bycia w podróży" - lakerowanej twardej okładki i kredowego papieru? Książka jest zaprojektowana także pod kątem celowości. Dla mnie jej format i oprawa trafione w punkt. A książek widzę bez liku.
    • abepe Re: Seria "Czytam sobie" 18.02.13, 08:27
      Uważam Rze poleca serię, chociaż autorka tekstu przesadziła (bardzo mocno) w tym zdaniu:
      W dużych księgarniach znajdziemy setki tytułów dla dzieci. Ale w większości będą to albo historyjki oparte na amerykańskich kreskówkach, albo klasyka, czyli np. „Baśnie" Andersena.

      Chyba jednak dawno nie była w księgarni, ech!
      • sylwina76 Seria "Czytam sobie" - Fakty 3 nowe książki 23.02.14, 18:32
        Siedmiolatka zachwycona, przeczytała (a właściwie pochłonęła) Historię pewnego statku. O rejsie "Titanica" - poziom 2 i 3 poziom Apollo 11. O pierwszym lądowaniu na Księżycu.
        Mam nadzieję, że "Faktów" będzie więcej.
        • agnieszka77_11 Re: Seria "Czytam sobie" - Fakty 3 nowe książki 23.02.14, 18:50
          Ja myślałam o zakupie z poziomu 1 "Wyprawa na biegun ", ale tekst "Amundsen notuje:14 gru. 1911. Biegun zdobyty" jakoś zniechęcił mnie do kupienia jej dla mojego syna, który co prawda sprawnie radzi sobie z czytaniem, ale niektóre słowa są zdecydowanie za trudne dla dziecka, które nie ma jeszcze 5 lat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja