Dzień Krzysztofa Kolumba

07.10.12, 10:53
Świętowany jest w drugi poniedziałek października.
Mam w rękach okolicznościowy numer Świerszczyka (nr 19 z 1.10), bardzo powoli przedzieramy się z młodszym przez "Diego, kota Krzysztofa Kolumba", starszy dostał serię "Tajemniczy tunel " Olafa Fritsche (w matrasie każda część po 5 zł) a w niej "Wyprawa do nowego świata".
Co jeszcze proponujecie z literatury dotyczącej odkrywania nowego świata? (temat dość kontrowersyjny, prawda, ale trudno uważać, że go nie ma).
    • sylwina76 Re: Dzień Krzysztofa Kolumba 07.10.12, 11:18
      My na pewno stosowny rozdział z Gombricha, świetnie się czyta. Z młodszą przejrzę książkę z serii Odkrywanie świata - Odkrycia, tam też sporo o Kolumbie
      • abepe Re: Dzień Krzysztofa Kolumba 07.10.12, 11:48
        No tak, my z Gombrichem zatrzymaliśmy się na starożytności:)

        Garstkę informacji o Kolumbie, innych odkrywcach oraz rdzennych mieszkańcach Ameryki można znaleźć w "Mojej pierwszej encyklopedii historii" Larousse'a.
      • abepe Re: Dzień Krzysztofa Kolumba 07.10.12, 13:02
        W serii "Tajemnice słynnych ludzi" z Jedności jest na temat Mapa Kolumba (i jako kontynuacja opowieści o odkrywaniu Ameryk Tomahawk Siedzącego Byka).
        Mamy z tej serii część o Kleopatrze, Aleksandrze Wielkim i Cezarze i mój starszy syn je lubi.
    • rzezucha.ma Re: Dzień Krzysztofa Kolumba 07.10.12, 21:08
      A czemu powoli się przedzieracie przez kota?
      Pytam, bo mnie ostatnio interesowało i jestem ciekawa, czy mojego pięciolatka by wciągnęło.
      • abepe Re: Dzień Krzysztofa Kolumba 07.10.12, 21:39
        rzezucha.ma napisała:

        > A czemu powoli się przedzieracie przez kota?
        > Pytam, bo mnie ostatnio interesowało i jestem ciekawa, czy mojego pięciolatka b
        > y wciągnęło.

        Autor użył trudnego słownictwa i określeń, marynarskich i nie tylko. Zdania czasem w formie bezokoliczników a często wielokrotnie złożone, pełne dygresji (jakbym sama to napisała, bo ja mam taki sposób mówienia z odniesieniami w kilku kierunkach:). Trzeba co chwilę przerywać czytanie treści, żeby sprawdzić czy słuchacz rozumie, pamięta, kojarzy, że zdanie odnosi się o tego, co było wcześniej. Myślę, że to wszystko jest do zniesienia gdy opowieść dziecko wciągnie. Mojego pięciolatka ta historia jakoś specjalnie nie wciągnęła, bo w sumie prawie nic się nie dzieje, ale ja się uparłam, żeby dokończyć. Na dobranoc się nie nadaje, bo dzieciak przed snem woli bardziej ekscytujące historie ("Wilki w ścianach" na przykład) a w ciągu dnia ostatnio czasu nie ma:( Więc powoli czytujemy w weekend a też nie daje się dużo, bo są inne sprawy. Tygodniowe przerwy dobrze kojarzeniu treści nie robią. Myślałam, że skończymy dzisiaj, ale babcia wyprawiała urodziny. Może jutro, w Dzień Kolumba pogonimy starszego, żeby sprawnie poćwiczył na gitarze i dokończymy opowieść wspólnie przed kolacją;)
        • rzezucha.ma Re: Dzień Krzysztofa Kolumba 07.10.12, 21:59
          O, to ostudziłaś mój zapał. Muszę w takim razie wziąć do ręki i przejrzeć, bo na razie (jak zwykle) zapaliłam się po wirtualnych oględzinach.
          • abepe Re: Dzień Krzysztofa Kolumba 08.10.12, 21:30
            Uczciliśmy święto wspólnym dokończeniem "Diega" (wreszcie dopłynęli i wrócili). Gombrich za rok, i tak dobrze, że udało mi się starszego oderwać od "Olbrzyma"!
            • sylwina76 Re: Dzień Krzysztofa Kolumba 08.10.12, 23:11
              A u nas się nie udało uczcić. Starszy wolał słuchać Pamiętnik grzecznego psa a potem sam czytał sobie po raz kolejny o Rzymianach. O Kolumbie on "już przecież wszystko wie". Gombricha także czyta sobie sam. Wyrywkowo. A córka wybrała dziś Inkiowa.
              • beataj02 Re: Dzień Krzysztofa Kolumba - O Diego... 09.10.12, 13:06
                A u nas był zachwyt bezgraniczny ! I u Młodego, i u matki czytającej, i u ojca oraz reszty podsłuchującej. Ale może to okoliczności sprawiły, bo czytaliśmy na wakacjach, pod palmą ;-), a do tego wszelkie książki z morsko-marynistycznym słownictwem są nam bliskie, lubimy te klimaty po prostu. I aż dziś wyciągnę i zajrzę, żeby ocenić pod kątem tego słownictwa, bo poleciłam kilku osobom zakup i teraz się martwię, czy dobrze zrobiłam.
                • abepe Re: Dzień Krzysztofa Kolumba - O Diego... 09.10.12, 13:12
                  Nie mówię, że tego się nie da czytać, więc polecanie jest ok. W końcu uparłam się, żeby przeczytać to z synami:) Starszy wysłuchał wczoraj ostatniej części i stwierdził, że musi sobie całość przeczytać.
                  Myślę, że to po prostu nie jest temat naszego pięciolatka, nie wciągnęło go. Stąd lekkie roztargnienie podczas czytania i konieczność tłumaczenia i sprawdzenia czy słucha. Więc według mnie to albo książka dla nieco starszych albo młodszych ale zainteresowanych tematem.
                  Ale możecie mieć inne zdanie;)
                  • beataj02 Re: Dzień Krzysztofa Kolumba - O Diego... 09.10.12, 13:32
                    abepe napisała:

                    > Ale możecie mieć inne zdanie;)
                    Wszystko rozumiem - Młodemu niestraszne te wszystkie kabestany, bukszpryty, wanty i inne sztagi ;-) Ciekawe, jak przyjmie kolejne kocie "części" ?
                    • abepe Re: Dzień Krzysztofa Kolumba - O Diego... 09.10.12, 22:31
                      Po wpisaniu w googla diego kot:

                      www.znanylekarz.pl/ranking-lekarzy/kot/diego-kolumba-krzysztofa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja