blog 12-latka "Książki na czacie"

09.10.12, 09:57
Pozwalam sobie założyć wątek, bo temat "książkowy" a jestem pod silnym wrażeniem.
Znacie "Książki na czacie" ?
natemat.pl/34067,uczen-szostej-klasy-pisze-o-ksiazkach-jego-blog-trzeci-w-rankingu-magazynu-press
Był ostatnio wątek u Nas co Nasze dzieci polecają innym do czytania.
    • sylwina76 Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 09.10.12, 11:29
      Pewnie :) Często zaglądam, zresztą mój 9 latek także - przeczytał sporo książek polecanych przez Aleksa. Nawet przez chwilę sam chciał założyć bloga o książkach.
      • abepe Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 09.10.12, 12:36
        Ja nie zaglądam. Blogi książkowe to istny łańcuszek - przechodzisz z jednego do drugiego, potem do trzeciego...Mam kilka wybranych, ich się trzymam;)
        Ale może zacznę, ciekawie jest poznać spojrzenie młodzieży gdy syn dorasta. Chciałam namówić syna na zapisywanie swoich refleksji o książkach, ale spisał tylko tytuły i zabrał się za pisanie własnej książki.
        • abepe Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 09.10.12, 12:40
          Szkoda tylko, że mama redaguje. Wolałabym czytać żywego dwunastolatka.
          • beataj02 Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 09.10.12, 12:47
            A nie było tu już o tym blogu mowy ? Wydawało mi się, że gdzieś tak z rok temu ktoś go u nas polecał... Nie ?? To SKĄD ja go mam w tych, do których zaglądam ??
            • steffa Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 09.10.12, 21:42
              Na pewno było.
    • rykam Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 09.10.12, 12:56
      Ja wrzuciłam linka ze dwa razy w recenzjach, ale to było w tym roku :)

      A co do bloga - znam, bo trafiłam na niego przy wyszukiwaniu info o książkach, ale wolę jednak czytać niż oglądać recenzje ;) No chyba, że szukam podglądu do środka książki - to się czasem taki filmik przydaje :)
    • steffa Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 09.10.12, 13:16
      Znamy znamy :)
      Myślę, że opinie są 12-latka. Mama stoi za całą resztą, której pewnie nie chciałoby mu się ciągnąć z takim zapałem samemu. Ja w każdym razie nie znam takiego 12-latka.
      • abepe Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 09.10.12, 13:20
        Wierzę, że opinie są Aleksego, ale chodzi mi o jego język. Chciałabym zobaczyć jak wygląda budowanie pisemnych wypowiedzi przez oczytanego młodzieńca. Nie wiem jak głęboko sięga redakcja, może dotyczy tylko przecinków?;)
        • tymianek21 Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 09.10.12, 21:27
          Chyba zalinkuję info o tym blogu na forum o imionach bo tam imiona typu Aleks są uważane za imiona wybierane przez rodziców z patologii. A tu proszę Aleks a oczytany a mama raczej nie wyciąga ręki po kasę z MOPRu. Pzdr
        • steffa Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 09.10.12, 23:12
          Myślę, że w większości przypadków język literatury nie przekłada się bezpośrednio na język wypowiedzi, to by dopiero było! ;-)
    • anna_mrozi Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 09.10.12, 21:47
      Słyszałam/czytałam "o".
      Po wątku na forum oczywiście zawędrowałam i na sam blog Aleksa, choć wyznaję podobną zasadę jak Abepe.
      Doba jest ograniczona, ilość książek, które chcę przeczytać nie, a jeszcze tyle do naprawienia w świecie... ;) Życie nie ogranicza się do blogosfery :)
      Praca 12-latka godna podziwu, tylko jakoś nie wyłapałam tego szczególnego poczucia humoru (? a może mnie go brak), i szczerze mówiąc, razi mnie język, jakim pisane są recenzje: "fajna" razy x, ekstra, "dziwna" i takie tam.
      No ale to chyba blog nie dla dorosłych, więc może do rówieśników Aleksa przemawia?
      • abepe Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 09.10.12, 23:21
        anna_mrozi napisała:

        > Praca 12-latka godna podziwu, tylko jakoś nie wyłapałam tego szczególnego poczu
        > cia humoru (? a może mnie go brak), i szczerze mówiąc, razi mnie język, jakim p
        > isane są recenzje: "fajna" razy x, ekstra, "dziwna" i takie tam.
        > No ale to chyba blog nie dla dorosłych, więc może do rówieśników Aleksa przemaw
        > ia?

        Widocznie albo tak Aleks mówi, albo uważa, że tak należy mówić:)) Myślę, że w tym wieku zastąpienie potocznego słownictwa "głębszym" czy "ładniejszy" może jeszcze być trudne. Albo to stylizacja:)

        Pamiętam, że kiedyś syn mojej koleżanki powiedział o moim synu - "on tak dziwnie mówi, jak z książki". Ale to było, gdy mój syn miał jakieś 6 lat i unikał rówieśników. Od tego czasu rozwinął się towarzysko i "zepsuł" mu się język. Młodszy od początku był bardzo towarzyski i posługuje się pięknie potocznym, dziecięcym slangiem:)
        • madagalia Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 10.10.12, 09:53
          Język pozwala wierzyć, że teksty nie są mocno przez mamę redagowane. Wydaje się być bardzo naturalny i chyba właśnie taki ma szansę zachęcić rówieśników, którzy do czytania przyzwyczajeni nie są, żeby sięgnąć po książkę.
          A to chyba przykład tekstu nie ocenzurowanego:
          ksiazkinaczacie.blox.pl/2012/05/POPROSZE-DWA-KILO-BAJEK.html
          Podziwiam, że Aleks regularnie dodaje wpisy, ma odwagę zajmować się taką tematyką i oceniać książki. Zauważyłam, że jego opinie często są inne niż dorosłych blogerów (dla przykładu Lodowy smok dostał 7 bomb).
          A dostrzeżone poczucie humoru to chyba przejawia się w takich zdaniach:
          "Książkom Klary nie daję bomb, bo to raczej ona powinna, a jest za mała (poza tym chciałaby dawać serduszka, wiecie….)".
          "„Potwór” zostaje w mojej szafie. Że niby dla Klarycy ;-)"
          • sylwina76 Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 10.10.12, 10:38
            Zgadzam się. Aleksy pewnie posługuje się językiem, jakim mówią jego rówieśnicy(?). Mój 9 latek też pięknie "literacko" mówił - do czasu pójścia do szkoły. Często, gdy krzywię się, gdy coś mi opowiada (forma, nie treść) mówi: "wiem, że ci się to nie podoba, ale wszyscy tak mówią". Ma bardzo bogate słownictwo, ale te "wtręty".....
            Na blog Aleksa trafiłam szukając recenzji jakiejś książki, którą bardzo chciał przeczytać mój syn. I tylko tam ją znalazłam. Od tamtego czasu, czasem zaglądam, szukając książki, którą mogłabym podsunąć synowi. On też bardzo czasem czyta tego bloga i mu się podoba.
            Przez całą drugą klasę prowadził zeszyt lektur (właściwie zeszyty, bo zapełnił 4 bruliony 32 kartkowe) i pod wpływem "Książek na czacie" sam chciał założyć takiego bloga. Nie założył, bo potrzebna byłaby duża pomoc rodziców - a ci są zbyt leniwi :).
            Swoją drogą mój syn, gdy rozmawialiśmy o blogach dotyczących książek, był bardzo zdziwiony, że jest ich aż tyle. Nie rozumiał do kogo są one skierowane - do dzieci chyba nie, bo język nie ten, do dorosłych - po co? :)
            A do "Książek na czacie" zaglądają rówieśnicy autora - to widać po komentarzach. Pisze o książkach, które może niekoniecznie podobają się nam, a naszym dzieciom i owszem. Dlatego bardzo podoba mi się wątek: Dzieci polecają :)
            • steffa Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 10.10.12, 12:00
              Dlatego właśnie nie komentuję tego bloga "krytycznie". Rozumiem, że ma być dziecięcy dla dzieci i wara nam dorosłym od niego. Nie śledzę też wpisów, ale obejrzałam kilka razy z ciekawością, "co tam w trawie piszczy". Nie ma co krytykować, cieszyć się należy. :-)
              • abepe Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 10.10.12, 14:04
                Czytam sobie wpisy na temat bloga i nagrody i mam różne refleksje.
                Ten wpis mnie zszokował:
                Czy wy czytacie co komentujecie? Maja córka czytała gdy miała 4 lata. A dlatego, że miała dostęp do książek. Ten chłopak nie ma tego dostępu. A ile jest takich dzieci. A pewnie za chwilę zakrzykniecie o wyrównywaniu szans i równouprawnieniu.

                Autor uważa, że jeżeli dziecko mieszka w miejscowości, gdzie nie ma księgarni nie ma dostępu do książek??????????
                • steffa Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 10.10.12, 14:08
                  Idę się pociąć. Moja 4-latka ma 5 tysięcy książek (w domu) i jeszcze nie czyta. Dzwonię do psychologa.
                  • abepe Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 10.10.12, 14:16
                    steffa napisała:

                    > Idę się pociąć. Moja 4-latka ma 5 tysięcy książek (w domu) i jeszcze nie czyta.
                    > Dzwonię do psychologa.

                    Prawda? Ale może tamto dziecko ma 12 tysięcy.

                    Swoją drogą - Olga Święcicka napisała:
                    Sytuacja Aleksego jest o tyle ciekawa, że chłopiec pochodzi z małej miejscowości, w której nie ma nawet księgarni. O książki musi więc starać się sam, bo te, które dostępne są w szkolnej bibliotece już dawno przeczytał.

                    Moje za diabła nie chcą starać się same.
                    • abepe Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 10.10.12, 14:20
                      abepe napisała:

                      > Swoją drogą - Olga Święcicka napisała:
                      > Sytuacja Aleksego jest o tyle ciekawa, że chłopiec pochodzi z małej miejscow
                      > ości, w której nie ma nawet księgarni. O książki musi więc starać się sam, bo t
                      > e, które dostępne są w szkolnej bibliotece już dawno przeczytał.

                      >
                      > Moje za diabła nie chcą starać się same.

                      Może chodzi o to, że tak jak nie umieją blogować, tak samo nie umieją złożyć zamówienia w internecie?
                      Żarty żartami, ale mam wrażenie, że takimi tekstami ośmieszają się mieszkańcy stolicy oraz innych wielkich miast (nie bić!!!)
                      • abepe Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 10.10.12, 15:52
                        Widzę, że język jest jednak młodzieżowy, czyli mama za dużo nie ingeruje. Dobrze! W związku z tym dziwię się jednak, że "Wojciech Orliński, który zasiadał w jury, czytając go nie zorientował się, że jego autorem jest nastolatek".
                        • steffa Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 10.10.12, 19:54
                          Bo Wojtek sam jeszcze nie dorósł.
                    • chaber69 Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 11.10.12, 08:40
                      To co ja mam powiedzieć? Mieszkam na głuchej wsi, po której z rzadka przemyka pks, w której nie ma biblioteki, a co tu mówić o księgarni. I jakoś nie było to przeszkodą ani dla mnie wiele lat temu, ani dla mojej córki, żeby czytać. Eh, te uogólnienia...
    • basca_basca Re: blog 12-latka "Książki na czacie" 10.10.12, 11:03
      Mi się wydaje, że pojawiają się recenzje - co prawda nie na blogu - dzieci w tym wieku i starszych np. na lubimyczytac.pl
      ps. blog kojarzę, ale nie czytam go;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja