H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl)

15.10.12, 18:11
babaryba.wordpress.com/2012/10/06/herve-tullet-w-polsce/
    • steffa Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 15.10.12, 22:16
      Myślę, że już miejsc nie ma...
    • niebioska Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 15.10.12, 23:09
      Tydzień temu w Warszawie w Zachęcie połowa była zarezerwowana, w Koperniku było jeszcze sporo wolnych.
    • rykam Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 16.10.12, 07:21
      Wydawnictwo Babaryba
      Szanowni Państwo, ogłaszamy, że na spotkania i warsztaty z Herve z Tulletem w Warszawie i we Wrocławiu nie ma już miejsc. Zapisujemy na listę rezerwową. Są jeszcze miejsca w Krakowie. Zapraszamy!
      (wpis z 01:23 ;)
    • rzezucha.ma Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 16.10.12, 14:53
      Podawałam w wątkach zainteresowanych miast.
      My zdążyliśmy :D
      • bir.ke Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 16.10.12, 14:58
        rzezucha, ty w krakowie, nieprawdaz?
        nam tez sie udalo we wrocku:)
        • rzezucha.ma Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 16.10.12, 18:45
          bir.ke napisała:

          > rzezucha, ty w krakowie, nieprawdaz?
          > nam tez sie udalo we wrocku:)

          Prawdaż :D
    • niebioska Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 18.10.12, 23:29
      Relacja z Kopernika:
      www.qlturka.pl/czytelnia,sztuki_plastyczne,czarodziej_pedzla_i_ksiazek__spotkanie_z_herve_telletem,16573.html
      • mariken Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 19.10.12, 14:31
        dostałyśmy się z listy rezerwowej - i było genialnie :-)))
        mam nadzieję, że na rynku pojawią się też inne książki Tulleta ("konstrukcyjne", świecące w ciemności etc).
        • ap77 Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 19.10.12, 20:43
          a nam się nie podobało-synu znudzony (może za stary na tego typu książki), dzieci w sumie rozkojarzone podczas 1 części, malowanie jak malowanie (w domu tak samo malujemy, więc to nic odkrywczego). Trochę na siłę ta promocja ;), ale może się czepiam, i spodziewałma sie nie wiadomo czego.
          • niebioska Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 19.10.12, 22:04
            Ha. Ja też się chyba spodziewałam bóg wie czego. I zawiodłam się. Młody znudzony, ale może za młody na tego typu książki ;). Dobrze, że miał kawałek obwarzanka i przeżuwał, to nie marudził przynajmniej. Klaskać - klaskał, ale z takim "entuzjazmem"...
            Zdecydowanie nie podobało mi się, że w czasie czytania "Naciśnij mnie" Tullet nie pokazywał "czytającej" dziewczynce efektów jej działań. A w czasie drugiej części - strofowanie dzieci, żeby malowały kropki i kółka, a nie coś innego, a następnie, żeby malowały kwiatki zamiast robić "błoto".
            Ale nic to. Warsztaty bezpłatne, więc pieniędzy nie żal. Młody szczęśliwy, bo sobie pomalował. Choć jutro czeka go to samo, bo właśnie dziś dojechało jedyne 6 litrów plakatówek. Zapowiadają 16 stopni, więc wystawię go z kilkoma wielkimi kartonami na balkon :D.
            Kontynuując: kupiliśmy Turlututu i dwie inne, których jeszcze nie mamy.
            A! I jeszcze: jak sobie przypomnę film z tulletowych warsztatów, towarzyszący bodajże promocji "Naciśnij mnie" - dochodzę do wniosku, że albo polskie dzieci jesień dobiła, albo tamtym -zagranicznym coś na pobudzenie dali ;).
            • ap77 Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 20.10.12, 12:08
              O! to widzę , że nie byłam odosobniona:)
              Dzieci ogólnie znudzone były! przy tym malowaniu, powinna być podkreślona idea tego typu "malarstwa", że niby nic, a jednak coś tego chaosu wychodzi, a tu ani słowa. Też się cieszę, że za darmo, bo jak bym miała zapłacić po 30zl od łebka, to byłabym zła.
              BTW-baaaardzo trudno znaleźć warsztaty/zajęcia na dobrym poziomie:(
              Jeśli macie swoje sprawdzone typy, to wrzućcie u mnie na forum-link poniżej

              Z góry dziękuję!
        • ap77 Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 19.10.12, 20:44
          a te inne jego książka są dostępne na Amazonie (ja już je sprzedałam dalej), tekstu tam i tak w sumie nie ma, więc nie trzeba czekać na polskie wydania
    • rzezucha.ma Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 20.10.12, 22:01
      My byliśmy dziś. Trochę spóźnieni.
      Po 5 min. Starszy chciał wracać, bo miało być malowanie... Ale on nie z tych, którzy cisnęli się pod "sceną" i wyciągali łapki do odpowiedzi. Ale inne dzieciaki fajnie reagowały. Sytuacje uratowała mufinka wciągana na tyłach imprezy - przyłapałam go nawet na tym, że klaskał i dmuchał przy "Naciśnij mnie" ;) Z drugiej strony przy tej książce zmieniła się tłumaczka i jej radosne zaangażowanie, mam wrażenie mocno podniosło poziom zabawy :D No i te najbardziej zaangażowane dzieci były młodsze niż 5. Ale też starsze niż 2: Młodszy nie chciał wracać, bo znalazł pod stolikiem drewniane koniki ;)
      Malowanie było fajne, na powietrzu, pogoda super więc się udało. Trochę bez sensu było to, że Pan miał megafon i nadawał przez niego po francusku polecenia, a panie które tłumaczyły miotały się tłumie bez megafonów. A chodziło m.in. o działania "na komendę".
      Chłopaki pomalowali trochę i zarządzili odwrót, więc na podpisywanie książek nie poszliśmy (ale taszczyliśmy ze sobą nasze dwie).
      Trulututu nie bardzo mi się spodobała, a z innych dostępnych nie było tych, na które ewentualnie bym się skusiła, więc zaoszczędziliśmy ;)
      Generalnie impreza wyglądała na sympatyczną i udaną. Myślę, ze jeszcze fajniejsza dla tych, którzy nie znali książek.
      A nasze reakcje nie były miarodajne, bo byliśmy świeżo po 2h imprezy domowej dla 10 przedszkolaków... Z taką energią mało co może się równać ;)
      • bir.ke Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 21.10.12, 20:15
        mnie osobiscie rozczarowalo kilka rzeczy (wroclaw):
        1)impreza z zalozenia dla wszystkich (dzieci), tak naprawde nie wiadomo dla jakiej grupy wiekowej przeznaczona. z moich obserwacji dzieci ponizej 4 roku zycia bylo sporo i nudzily sie, bo dosyc slaba byla dynamika imprezy, powolna organizacja, oczekiwanie na papier, pedzel niemilosiernie dlugie. z kolei dla starszych tez nie bylo jakichs fajerwerkow;)
        2) panie tlumaczki, jak mniemam z wydawnictwa, kiepskie straszliwie. tlumaczyly co ktoras kwestie i jak na moj szkolny francuski sprzed kilku lat - dosc nieudolnie. kilka razy nawet sam autor powtarzal kilkukrotnie prosbe o tlumaczenie.
        3) mimo ze warsztaty dla dzieci, prowadzace bez zadnych umiejestnosci pedagogicznych ogarniecia dzieci. smiac mi sie chcialo kilka razy z kwestii do dzieciakow kierowanych;)
        no, juz wiecej sie nie wymadrzam;)
    • steffa Re: H. Tullet w Polsce (warsztaty bezpl) 22.10.12, 00:18
      Nie byłam, ale były moje dzieci i od nich się dowiedziałam, że (w Zachęcie):
      1. Pan był ubrany ubogo.
      2. Niektóre matki pozwalały dzieciom wylewać farbę i w ogóle robić wszystko, choć Pan nie pozwolił.
      3. Ogólnie było fajnie.
      Ww trzy punkty są cytatami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja