Mapa - Mizielińskich i inne dylematy

28.10.12, 07:18
Ostatnio trochę rozczarowani byliśmy nowym Pitu i Kudłatą (pierwsza część zdecydowanie lepsza, tutaj tak ciężko jest się miejscami pośmiać) oraz Tsatsiki i miłość (książka dobra, ale nie spodziewaliśmy się tak rozwiniętego tematu śmierci, i ogólnie akurat w tej części dziecko mi mało się odnalazło, a akurat bohater jest jego rówieśnikiem i pod tym kątem czytał pozostałe).

Teraz chce wykorzystać -20% z Weltbildu i kupić już prezenty Mikołajkowo-Gwiazdkowe.
I mam problem:

Mapy - Mizielińskich - dla 10 latka będą OK? 10 latka lubiącego takiego klimaty dodam. Ale czy nie są za dziecinne? Wychodzi mi 44zł więc dość korzystnie.
Zastanawiam się też nad Szkołą strachu. W wyszukiwarce znalazłam tylko informację, że się ukazała ale żadnej opinii. Są 2 tomy.
www.weltbild.pl/szkola-strachu_p10740009.html
Czytałyście? Warto?

I ostatnia pozycja, którą wygrzebałam:
www.weltbild.pl/wielka-ksiega-modeli-lego_p12485561.html
Czy to rozwinięty katalog Lego czy naprawdę na jej podstawie można coś fajnego wybudować.
Dwie strony można podejrzeć w necie ale niewiele przeczytać i mam mieszane uczucia.
Miał ktoś to to w ręku?

Dodam jeszcze, że zamówiłam Magiczne drzewo Pojedynek i Mizielińskich Zjedz to sam. I tutaj nie miałam dylematów ;)

    • rzezucha.ma Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 28.10.12, 23:32
      Moim zdaniem, jeśli 10latek "lubi takie klimaty", to Mapy mu się spodobają. My - dorośli - też lubimy te klimaty i co jakiś czas albo ja albo mąż :się zagapiamy: w tę książkę. Na prawdę uważam, ze dawno nie było tak świetnej książki na naszym rynku. Imo duzo, dużo lepsza (i ładniejsza) od Zjedz to.

      A podgląd dość obfity księgi Lego znajdziesz tu.
      Na dole też recenzje.
      • bir.ke Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 09:43
        dostalam wlasnie mapy i po pobieznej lekturze:
        na plus: objetosc, format, strona graficzna, stylizacja na stare mapy itp.
        na minus: dlaczego Olivia w Kanadzie jest pisana przez 'w' (wiem, ze tam duzo mniejszosci ukrainskiej, ale...)? w ogole wg jakiego klucza dobierane sa imiona reprezentujace dany kraj - popularnosci nadawania? ilosci? w Australii i Nowej Zelandii jest to samo imie zenskie - Lily (why?), w USA imion jest 3, w polsce imiona sa zdrobnione - jakos tak brak konsekwencji w tym temacie imho.
        moze sie myle, bo lektura pobiezna, ale cos mi sie widzi, ze za duzo ksiazek naraz mizielinscy wzieli sobie na glowe i moga byc problemy z dokladnym dopracowaniem/opracowaniem tematu:/
        • bir.ke Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 09:43
          przepraszam za niewykasowanie sygnaturki.
          • abepe Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 10:15
            bir.ke napisała:

            > przepraszam za niewykasowanie sygnaturki.

            Raczej sygnatury!!!;)
            • abepe Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 10:17
              Trochę boję się tej książki ze względu na możliwe wpadki właśnie. Ale, sądząc po ilości wpisów na jej temat w blogach i wątków na forum - robi furorę (albo ma dobrą reklamę;)
              • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 11:16
                Gdyby podobnych publikacji u nas było więcej, na pewno inaczej byłyby Mapy postrzegane.
        • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 10:10
          Może zabrakło konsultacji z geografem?
          • sylwina76 Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 12:46
            Hm Kupiłam Mapy bo po pierwsze jestem fanką Mizielińskich i kupuję wszystkie ich książki, a po drugie naczytałam się tak wiele pochlebnych recenzji na różnych blogach książkowych. I w zasadzie nie wiem co napisać. Podobają mi się i nie podobają. Drażni, bardzo drażni Rosja w Azji i parę innych mniejszych potyczek merytorycznych. Cieszą oko: format, objętość. Pomysł - dla mnie do końca nowy. Syn od zawsze zainteresowany mapami atlasami miał kiedyś Children Picture Atlas wydany potem przez Świat Książki pt Ilustrowany atlas dla dzieci. Co prawda tam były tylko kontynenty. Mieliśmy też ogromną Ilustrowaną Mapę Świata do zawieszenia. Syn spędził przed nią naprawdę długie godziny studiując szczegóły.
            Co do Map -też mi się wydaje, że autorzy za dużo rzeczy robią na raz.
            • anna_mrozi Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 12:51
              >Rosja w Azji

              Myślę, że to świadoma decyzja.
              • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 13:02
                Nawet jeśli świadoma, to przecież Mizielińscy nie mają kwalifikacji geograficznych. Tak jak mi trudno się do Rosji odnosić i tego gdzie leży, bo się na tym nie znam. A wikipedia, jak to wikipedia...
                IMO nie problem jest w tym, że za dużo pracują. A raczej w tym, że podejmują się/biorą odpowiedzialność za rzeczy, które nie są w ich kompetencjach (geografia, biologia).
                • sylwina76 Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 13:23

                  > IMO nie problem jest w tym, że za dużo pracują. A raczej w tym, że podejmują si
                  > ę/biorą odpowiedzialność za rzeczy, które nie są w ich kompetencjach (geografia
                  > , biologia).

                  Moim zdaniem biologia im się udała - Kto kogo zjada i Zjedz to sam

                  Dla mnie najsłabsze książki tego duetu to: Co z ciebie wyrośnie i Tu jesteśmy (ale może dlatego, ze względu na temat).
                  Uwielbiam Mamoko, Domek, Design, Sztukę....
                  Mapy - ja tylko pobieżnie przejrzałam, na dzieciach jeszcze nie testowane (dostaną 6 grudnia).
                  Do tej pory pierwsze miejsce zajmował LektorKlett.
                  • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 13:43
                    Ale ja pisałam teraz tylko o rzetelności informacyjnej w książkach edukacyjnych M.
                    A tą rzetelność może zweryfikować ktoś, kto się na tym rzeczowo zna.
                    Ocena estetyczna i odbiór dziecka to co innego.
              • steffa Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 14:01
                Ruskich na wschód wysłać na zawsze? ;-) Polityczne przekonania wyszły na jaw? ;-)
                Niejednokrotnie już pisałam o tej MEGAWPADCE. Oczywiście można by wprost zapytać o to twórców, ale zahacza to o ignoranctwo po prostu.
                ---
                Czytajcie!
                Oglądajcie!
                • 18buzka Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 22:46
                  witam
                  my juz do 2 tygodniu studiujemy Mapy i dawno nie było tak fajnej pozycji.
                  oczywiście drażni wybór imion, ale to skłoniło nas do poszukiwana w internecie informacji, z jakimi imionami rodzą sie teraz dzieci w poszczególnych krajach.
                  rosja w azji? to stary dylemat. choc przeważająca cześć (terytorium) lezy w Azji, to 75% mieszkańców tego kraju mieszka w Europie i do tego stolica leży w Europie, wiec Rosję kwalifikuje się jako kraj europejski.
                  ale i Panstwo Mizielinscy mnie nauczyli. Od zawsze myslałam, ze Bartek to najstarsze drzewo w Polsce, a tak nie jest. tak wiec w 1:1
                  moim zdaniem pozycja obowiązkowa od 6+
                  pzdr
                  18buzka

                  • steffa Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 22:52
                    Dylemat? Nigdy go nie było.
                    • abepe Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 30.10.12, 23:04
                      Byłam w Rosji dwa razy (właściwie jeszcze w ZSRR), w byłym Leningradzie. Jechałam bardzo długo - pociągiem z Warszawy 2 doby. Ale to nadal była Europa!
                      • bir.ke Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 31.10.12, 08:54
                        co do merytoryki, wypowiem sie po gwiazdce, jak sie wglebie z mezem - jestesmy geografami;)
                        co do imion, nie tyle mnie drazni wybor, co zastanowily kryteria doboru (powtorzenie - czy celowe? literówka (albo ortograf;) i brak konsekwencji w kwestii zdrobnien).
                        ale wizualnie podoba mi sie:)
                        mialam kiedys taki atlas polski z okresu 17 wojewodztw, dzielil sie tematycznie (zwierzeta, lasy itp.), uwielbialam go ogladac. musze koniecznie przekopac sie przez piwnice rodzicow;)
                        • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 31.10.12, 10:50
                          A podejrzewając dodruk książki - jest mała literówka w Antarktydzie:
                          "4 kilometry pod lodem leży nizbadane..."
                          • anna_mrozi Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 01.11.12, 07:38
                            Już jest po dodruku... Choć pewnie przed kolejnym ;)
                            • abepe Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 01.11.12, 21:57
                              Hmmmmmmm, zajrzeliśmy wczoraj z pięciolatkiem do "Map" w księgarni. Nie ruszyły go wcale. Ale nigdy nie był typem encyklopedysty, chociaż flagi, owszem, ogląda (bo piłkarskie reprezentacje krajów..., wiadomo).
                              Nie miałam przy sobie starszego, muszę jeszcze z nim zajrzeć. Babcia niedługo będzie prosić o listę książek pod choinkę.
                              • steffa Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 14:50
                                Moje dzieci też zignorowały, co nie zmienia faktu, że to bardzo ładna książka, pięknie trafiająca w rynkową lukę.
                              • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 19:20
                                A mąż widział?
                                Może to przypadek podobny do "Kosmosu" Mizielińskich, czyli książka dla ojca rodziny:)
                                • abepe Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 19:58
                                  Mąż widział tylko na jakimś blogu i pyta gdzie jest redakcja (wiadomo z jakiego powodu). Właśnie - gdzie jest redakcja?
                                  • abepe Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 20:36
                                    Co do Mizielińskich - właśnie wylałam kawę na "Zjedz to sam". W sumie całkiem nieźle trafiłam, ta książka może mieć odpowiednio kulinarny zapach (lepsza kawa niż zupa;)
                                    • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 20:38
                                      hahaha a kto tym razem książkę czyta?
                                      • abepe Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 20:43
                                        basca_basca napisała:

                                        > hahaha a kto tym razem książkę czyta?

                                        Akurat nikt. Książka stoi wśród innych niedawnych nabytków na podręcznej szafce obok sofki a pusty prawie kubek po kawie postawiłam na podłokietniku sofki. I zapomniałam o nim.
                                        W sumie głupio - spaghetti pachnie kawą (ale gorzej, gdyby pachniał nią Korczak, następna w kolejce książka to było "Po drugiej stronie okna":)
                                        • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 20:56
                                          A mi wszelkie nowe ryski na książkach nadwyrężają moje delikatniutkie serduszko. Więc kawa...
                                          Ale przyznam że się trochę poprawiło, od kiedy kupiłam w empiku parę rarytasów za 10zł z naderwanym lekko grzbietem :D
                                          • abepe Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 21:00
                                            basca_basca napisała:

                                            > A mi wszelkie nowe ryski na książkach nadwyrężają moje delikatniutkie serduszko
                                            > . Więc kawa...

                                            Mnie też, mnie też. Pełnego kubka bym nie zostawiła, byłam przekonana, że jest całkiem pusty, były 3 krople. Wytarłam szybko, z lakierowanej okładki schodzi dobrze, został aromacik:)

                                            > Ale przyznam że się trochę poprawiło, od kiedy kupiłam w empiku parę rarytasów
                                            > za 10zł z naderwanym lekko grzbietem :D

                                            Jakich?
                                            • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 21:10
                                              Był swego czasu wysyp u nas: Gęś i śmierć, Czerwony kapturek Dwóch sióstr, Findusy, Lotta... Trzeba było nieźle przeglądnąć. Najbardziej żałuje, że raz zostawiłam "Kto kogo zjada", "Straszna piątka" - nie pytaj czemu, bo nie wiem. Teraz jest posucha.
                                  • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 20:37
                                    Redakcja i korekta na końcu. Pan Byliniak i pani Wojtyczka.
                                    Ja bym na Twoim miejscu poczekała na 2 dodruk ;)
                                    • abepe Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 20:45
                                      basca_basca napisała:

                                      > Redakcja i korekta na końcu. Pan Byliniak i pani Wojtyczka.
                                      > Ja bym na Twoim miejscu poczekała na 2 dodruk ;)

                                      Myślisz, że przy takim sukcesie będą mieli ochotę na poprawki? Wątpię.
                                      Korekcie i redakcji nagana się należy za tę Rosję i inne kiksy;)

                                      • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 21:03
                                        Zwykłe wpadki językowe pewnie zwyczajowo się poprawia w kolejnych dodrukach. Z tego co wiem prawa do książki sprzedali za granicę, więc kwestie Rosji przemyślą.
                                        Zabrakło redakcji technicznej.
                                        ps. Drobne wpadki często się zdarzają. Ostatnio czytałam mamutka i teraz dopiero rzuciło mi się w oczy, że brakuje ogonka lub 2 przy jakimś a.
        • laemmchen79 Różnice w wydaniu polskim i niemieckim 08.10.13, 23:38
          Trzymam właśnie w rękach niemieckie wydanie MAP i zanosi się na świetną zabawę przed pójściem spać (i pewnie na jednym wieczorze się nie skończy) - masa różnic, można by z tego osobną książke urządzić albo dać na materiał na dobre warsztaty polsko-niemieckie, takie z historią (mniej z geografią) w tle. Niemcy odebrali językowi opisów na okładkach tą specyficzną podróżniczą poetyckość (przyznaje, że poetycką w polskim tekście widać dopiero, gdy porówna się go z niemieckim) i dodali w samych mapach sporo detali. Na mapie Niemiec przybyło parę wysp (mniejsze i większe fryzyjskie, ale np. też Helgoland!), parę rzek, 1 mln mieszkańców i 100 km2 powierzchni (sic!). I kilka nietuzinowych symboli kultury niemieckiej, ale nie zdradzam od razu, żeby nie popsuć zabawy innych szukaczom.
          Na razie przebrnęłyśmy przez część europejską i Rosję (Rosja w niemieckich mapach też w Azji) i praktycznie na każdej mapie sporo sporo uzupełnień - nawet na mapie Polski! Niemieckie wydanie zawiera z reguły więcej informacji, np. o językach mniejszości w danym kraju, a największym odkryciem było dla mnie, że Polacy kwalifikują 6, a Niemcy 7 kontynentów.

          Czy ma ktoś wydanie holenderskie i mógłby też zerknąć, jakie tam z kolei różnice dają się znaleźć?
          • steffa Re: Różnice w wydaniu polskim i niemieckim 08.10.13, 23:53
            Ciekawe. :) Masz możliwość załączenia zdjęć?
            • laemmchen79 Re: Różnice w wydaniu polskim i niemieckim 09.10.13, 13:55
              Bardzo chetnie, ale dopiero w weekend
              • steffa Re: Różnice w wydaniu polskim i niemieckim 09.10.13, 22:38
                Będzie dobrze. :)
                • laemmchen79 Re: Różnice w wydaniu polskim i niemieckim 09.10.13, 22:52
                  Uch, odetchnęłam, bo już się bałam, że za opcję "nie zarywam nocy dla forum" przez początkujące forumowiczki grozi banicja:-)
    • anpes Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 31.10.12, 17:02
      Nizbadane Panie tajemnice...
      No i nie wiem. Jestem w kropce i nie umiem podjac decyzji - kupowac dla tego mojego 10 latka czy dac sobie spokoj...
      • sylwina76 Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 31.10.12, 23:39
        Też nie potrafiłam - ale 10% rabatu podjęło decyzję za mnie. Kupiłam chyba dla siebie - ale teoretycznie dla dziewięciolatka, bo sześciolatka nie będzie raczej zainteresowana.
        Mój syn raczej lubi te klimaty...spodoba mu się pewnie. W każdym razie nie żałuję.

        Zjedz to sam mamy, podoba się, Pojedynek zamówiony, nadal czekamy, a Tsatsiki nas nie rozczarował zupełnie. Wręcz przeciwnie.

        • modrooczka Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 31.10.12, 23:45
          Ja kupiłam siostrzeńcowi, ale przed niedziela zamierzam bardzo dokładnie wyoglądać :-)
    • muchomorek23 Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 02.11.12, 19:25
      Mamy i raz po raz zaglądamy i dzieciakom się podoba. A mój prawie 5-latek na wieść, że zobaczymy sobie Madagaskar odpowiedział, że tam żyją pomidorowe żaby - sprawdziłam, faktycznie są tam takie ( a skąd on wiedział nie mam pojęcia). Największym powodzeniem cieszą się ostatnie strony z flagami.
    • anick5791 Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 03.11.12, 10:20
      A ja dziękuję za informację o "wpadce" z Rosją. Odwiodła mnie od pomysłu, żeby kupić tę książkę. Dotąd się wahałam, ale zdecydowanie nie dam dziecku książki zawierającej tego rodzaju błąd, choćby była najpiękniejsza i cieszyła się największą popularnością.
    • modrooczka Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 03.11.12, 23:20
      Dziś odebrałam, pooglądam sobie z przyjemnością, wreszcie będe wiedziała o czym mówię :-)
      • anna_mrozi Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 04.11.12, 06:55
        A ja upieram się, że ta "Rosja" to nie przypadek. To nie mógł być przypadek.
        Nie posądzam autorów, redaktorów, wydawców i zapewne kogoś, kto tę książką konsultował aż o taką ignorancję.

        Oczywiście można zakładać, że autorzy pracując nad kilkoma książkami (a może one tylko jednocześnie się ukazały???) popełnili mega błąd, ale proszę Was - przynależność Rosji do Europy (albo Azji) wcale nie jest taka oczywista. Ja wiem czego uczyłyśmy się w szkole. Może jednak warto przyjrzeć się współczesnym pytaniom?
        Pomijam kwestie polityczne (bo jest jeszcze taka problematyczna np. Turcja), ale sporo jest dyskusji o tym, że Rosja jest "swoja" wyjątkowa, i trudno mówić, czy jest bardziej europejska, czy azjatycka.

        A może decydowały kwestie praktyczne?
        Jak wyjaśnić dziecku, że wprawdzie Europa kończy się "tu", ale to największe państwo (w większości leżące w Azji), to jeszcze Europa. Logiczne...?

        W sumie fajnie, że jedna książka wywołuje takie emocje.
        A może jednak ja mam zbyt duże zaufanie do autorów i redaktorów? Zakładam, że sprawdzali roczniki statystyczne, że wiadomości nie wzięli "z nieba"...
        • steffa Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 04.11.12, 13:48
          Mówisz to serio? "Trudno powiedzieć, czy Rosja jest bardziej azjatycka czy europejska".
          Zaczynając od najprostszego: Rosjanie są Słowianami...
          Ja rozumiem, że niektórych bardzo ucieszyło umieszczenie Rosjan w Azji, przecież to tacy nieokrzesani prostacy.
          • anna_mrozi Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 06.11.12, 09:18
            Noo ja całkiem na poważnie ufam autorom, redaktorom i wydawnictwom (nie wszystkim;)
            Naiwność?
            Z Rosją to taka dziwna historia - pisałam o jej wyjątkowości i "swoistości". Jak dla mnie to (nadal) nie-jedno państwo, a właściwie osobne zjawisko.
            No i umieszczanie Rosji (nie Rosjan!) w Azji nie ma dla mnie wydźwięku "dziki kraj". Od kilku miesięcy przestałam być europocentryczna, kiedy przekonałam się na własne oczy jak wygląda kawałek tej "dzikiej" Azji... ;)

            Z ciekawostek - od autora - Rosjanie kupili prawa do "Map", nie oburzyli się.
            Wybór imion (też kontrowersyjny...) dyktował rocznik statystyczny :)
            Literówki wyłapane poprawione będą w dodruku.
            I kolejna ciekawostka - wydawnictwo sprzedało cały nakład. Dodruk będzie w XII w oszałamiającym wg mnie nakładzie (jak na rodzime warunki).
            Czyli jednak to pozycja potrzebna. Rynek zagłosował... Jaki będzie efekt takiego o innego kształtu "Map" - przekonamy się za kilka lat ;)
            • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 06.11.12, 10:26
              "Czyli jednak to pozycja potrzebna." Ja też tak uważam i dlatego te rozważania.
              Nikt wcześniej nie wspominał że Azja to "dziki kraj" :) Rosja oczywiście jest trudnym przypadkiem. Ale:
              Ja nie zostałam przekonana. Jak dla mnie na pytanie o umieszczenie Rosji w Europie lub Azji powinni odpowiadać kompetentni geografowie.

              ps. Mam wrażenie, że ilustratorzy, projektanci "walczą" o to, by ilustrowaniem/projektowaniem zajmowali się kompetentnie przygotowane osoby. Moje oczekiwania są więc analogiczne :)
              • steffa Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 10.11.12, 00:17
                No to mnie ręce opadły.
                • anna_mrozi Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 10.11.12, 11:41
                  Że co...? O Rosjan chodzi? ;)

                  Steffo, zobacz jaki świat byłby nudny gdyby wszyscy się ze sobą zgadzali... Kiedyś przecież wszyscy twierdzili, że to Ziemia jest centrum wszechświata ;)
                  Tak, tak, trochę prowokuję wyglądając z kuchni. Ale w końcu walczymy o to, żeby dzieci próbowały zajrzeć pod podszewkę oczywistości...
                  No i MAPA nie jest czymś danym raz na zawsze - myślę, że ciekawy dopełnieniem i komentarzem będzie "Dokąd iść. Mapy mówią do nas" :)
                  • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 10.11.12, 12:36
                    To będę złośliwa i napiszę: zostawiajmy błędy językowe, ortograficzne. Dziecko może (!?) znajdzie w tym drugie dno, przełamie tradycyjne myślenie o książce.
                    A na poważnie, czy nie za duże to pomieszanie, zwłaszcza dla dzieci? Celem książek edukacyjnych opisujących świat jest ich rzetelność (na miarę naszej wiedzy), a nie odkrywanie metafor, prowokowanie.
                  • steffa Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 10.11.12, 14:59
                    Co to znaczy "dziecko znajdzie"? Jak znajdzie? Kto w naszym kraju posługuje się jeszcze cyrlicą?
    • agisek Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 09.11.12, 11:12
      W końcu doszły do nas "Mapy" - obejrzeliśmy bardzo pobieżnie wczoraj, ale dzisiaj dzieci miały już potrzebę zabrania jej do przedszkola (mam nadzieję, że wróci w całości!). Bardzo interesowała ich Polska, Madagaskar i Japonia czyli obszary, które znają już z życia, książek i filmu. Cieszymy się, że jest shinkansen, zabrakło nam miejsca zatonięcia Titanica. Ale mam wrażenie, że to jest altas na długie lata. Zauważyłam, że książka jest już na trzecim miejscu listy bestsellerów w merlinie. Wcześniejsze ich książki również tam zawędrowały, ale nie pamiętam, czy tak wysoko. Myślę, że to swoisty fenomen, że książka przeznaczona dla dzieci wspina się tak szybko po liście najlepiej sprzedających się pozycji.
      • abepe Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 09.11.12, 21:51
        Mój pięciolatek wypatrzył dzisiaj w księgarni "Mapy konturowe" - podręcznik do gimnazjum. Zainteresował się.
        "Map" Mizielińskich nie było, bo szybko poszłabym za ciosem;)
    • 7oz Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 10.11.12, 13:39
      I ostatnia pozycja, którą wygrzebałam:
      www.weltbild.pl/wielka-ksiega-modeli-lego_p12485561.html
      Czy to rozwinięty katalog Lego czy naprawdę na jej podstawie można coś fajnego wybudować.
      Dwie strony można podejrzeć w necie ale niewiele przeczytać i mam mieszane uczucia.
      Miał ktoś to to w ręku?


      Mamy angielskie wydanie już od roku i nadal mam mieszane uczucia. Nie jest to katalog, nie znajdziesz tam gotowych zestawów lego z aktualnej oferty ale nie jest łatwo zbudować coś na podstawie tego co się w książce widzi. Mój syn lubi ją przeglądać, kilka prostych rzeczy zbudowała ale często frustruje się gdy widzi jakiś super statek i nie jest w stanie odgadnąć jak go skonstruować. W książce są zdjęcia modeli ale nie ma instrukcji jak je zbudować. Jeśli jest dobrze zrobionych kilka ujęć to jeszcze jesteś w stanie wymyśleć jak to zrobić ale jest wiele zabawek, których nie zrobisz nawet ty bo jest za mało zdjęć i zawierają elementy, których nie masz w podstawowych zestawach lego. Książka nie jest zła, może dziecko zainspirować ale za taką cenę spodziewałabym się trochę więcej.
    • slonko1335 Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 06.01.13, 22:53
      Od Świąt u nas na tapecie Mapy. Siedmiolatka jest zachwycona. Czterolatek kocha flagi a ja przez Was wyszukuję błędów;) dzisiaj natknęłam się na orła bielika który przecież orłem nie jest.....chociaż moje dziecko przyszło ostatnio z przedszkola z hitem, że w godle Polski mamy Orła Bielika....
      • abepe Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 06.01.13, 23:31
        dzisiaj natknęłam się na orła bielika
        > który przecież orłem nie jest.....

        Nie jest?
        • steffa Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 07.01.13, 00:12
          Jastrzębiem?
          • slonko1335 Re: Mapa - Mizielińskich i inne dylematy 07.01.13, 08:38
            tak orłan z rodziny jastrzębiowatych, bardzo często błędnie nazywany orłem . W moich okolicach jest największe skupisko tych ptaków, więc chyba częściej się przewijają lokalnie różne informacje o nich także zwracające uwagę na tego nie orła i dlatego byłam w ciężkim szoku po rewelacjach z orłem bielikiem w naszym godle....
    • violik Mapa - Mizielińskich - jak użytkowanie 01.03.13, 15:27
      Muszę przyznać, że żadna z nastoletnich córek nie poświęciła większej uwagi mapom. A mi jakoś też do gustu nie przypadły. Trzymać dla wnuków, czy się pozbyć, oto jest pytanie... Tutaj linkuję stronę z podkastem o twórcach Map dla fanów.
      • bruy-ere Re: Mapa - Mizielińskich - jak użytkowanie 01.03.13, 15:44
        Może troszkę już z takich książek wyrosły? Mój 5-latek wciąż przegląda, zanosi do przedszkola.
        Swoją drogą książka wzbudziła entuzjam wśród niedzieciatych dorosłych - pokazywałam ją w pracy, niektórzy chcą kupić ... dla siebie. Ale to może to pokolenie z niedosytem, które wielu rzeczy w dzieństwie nie miało.
        • anna_mrozi Re: Mapa - Mizielińskich - jak użytkowanie 01.03.13, 15:57
          5,5 latka i 7,5 latek raczej stale mają "Mapy" w podręcznej biblioteczce (=łóżku;)
          Widzę jednak, że młodszych bardziej wciąga.
          Muszę się spytać jak w przedszkolu, bo też mają.
      • basca_basca Re: Mapa - Mizielińskich - jak użytkowanie 01.03.13, 19:48
        Ja bym się pozbyła - skoro cię nie porusza. Myślę że są spore perspektywy by wnuki miały większy wybór niż my;)
        • abepe Re: Mapa - Mizielińskich - jak użytkowanie 02.03.13, 21:26
          U nas nie są używane. Nie martwi mnie to - dość dużo książek czekało u nas na swój moment.
          • niebioska Re: Mapa - Mizielińskich - jak użytkowanie 09.10.13, 22:50
            U nas młody (4,5) przejrzał ze dwa razy i przestał na nie zwracać uwagę. Zabrał je do przedszkola przy okazji rozmów o Chorwacji, a dziś pani mnie poprosiła, żeby przyniósł też w przyszłym tygodniu, bo "jadą" do Niemiec. Ponoć rewelacyjne do pracy w grupie przedszkolnej.
            • poemi123 Re: Mapa - Mizielińskich - jak użytkowanie 09.10.13, 23:18
              U nas w ciągłym użyciu (prawie 5-latek). Okładka się nawet zaczęła na rogach przecierać :-( Rozczarowany był tylko, gdy odkrył, że nie ma Białorusi (nie pytajcie dlaczego właśnie Białorusi, bo nie wiem).
              7-latki Mapy nie porwały.
              • sylwina76 Re: Mapa - Mizielińskich - jak użytkowanie 11.10.13, 11:14
                U nas prawie od roku Mapy grzecznie stoją na półce. Chyba nigdy nie nadejdzie ich czas....Szkoda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja