dla siedmiolatki, na podwyższenie samooceny?

29.10.12, 14:15

Mam do Was wielką prośbę :) Polećcie mi coś zgodnie z tematem, dla siedmiolatki z lekką nadwagą. Jej matka non stop ją dołuje, że gruba, że musi się odchudzać itp (siedmiolatka!!!! sama się musi odchudzać!!!!). Przy czym mamusia sama do szczupłych nie należy, ale jakby cała sytuacja rodzinna to na inny wątek. Ojciec też nie pała do dzieciaka wielką miłością, i co najgorsze niespecjalnie się z tym kryje. Do tego 1. klasa, więc też jakiś stres generuje.

Chciałabym jej coś podrzucić ku pokrzepieniu, o tolerancji, o samoocenie, o nieprzejmowaniu się wyglądem... itp. Coś co sama będzie sobie mogła przeczytać i przemyśleć.

Wiem, może już gdzieś było, ale nie mam teraz zupełnie czasu żeby przekopywać się przez forum i czytać stare wątki, a bardzo mi zależy.

    • rykam Re: dla siedmiolatki, na podwyższenie samooceny? 29.10.12, 14:19
      Tak na szybko, bo zaraz muszę lecieć.
      Lenka Namasu
      Wieloryb z Literatury
      ?
    • rykam Re: dla siedmiolatki, na podwyższenie samooceny? 29.10.12, 14:22
      i tu jeszcze podobny, może ogólniejszy watek
    • modrooczka Re: dla siedmiolatki, na podwyższenie samooceny? 29.10.12, 16:43
      Też przyszedł mi do głowy "Wieloryb", tylko że jeśli dziecko ma dysfunkcyjna rodzinę, jest źle żywione i zaniedbane to niestety żadna książka mu samooceny nie polepszy :-( Książki pod hasłem "gruby ma piękną duszę i też jest człowiekiem" zawsze wydają mi sie toporne (sama do szczupłych nigdy nie należałam). Lepiej działają książki, w których dobry, pozytywny bohater po prostu JEST gruby. Książka nie jest wtedy o problemie otyłości, tylko o czymś innym, a bohater budzi sympatię tak po prostu. Taka jest ciocia Jadzia u Elizy Piotrowskiej: jest wielka, nie wiadomo gdzie się zaczyna a gdzie kończy a po przeczytaniu książki pamietamy, że jest super-ciotką, a nie że jakoś się uporała z otyłościa. Nie kojarzę książki o miłym, pomysłowym, grubym siedmiolatku, niestety.
    • steffa Re: dla siedmiolatki, na podwyższenie samooceny? 29.10.12, 17:44
      Aż mną zatrzęsło, gdy po raz pierwszy przeczytałam ten wpis, choć nie chodzi o to, że wpisałaś się tu, lecz o sam problem. Matce trzeba podsunąć lektury, nie córce. Czytanie o ludziach w podobnej sytuacji (czyli też z nadwagą), nie podniesie samooceny. Na pewno nie siedmiolatce w każdym razie.
      Jeśli się ma głupich rodziców i szuka się czegoś "ku pokrzepieniu", to chyba tylko o innych głupich rodzicach trzeba czytać i napawać się radością, że nie jest się samemu z tym problemem na świecie. Roald Dahl mi tu tylko przychodzi do głowy.
      No i o jedzeniu - zdrowym i nie zdrowym - dziecko może nauczy się odmawiać mamie tego i owego, a i matka może zakuma powiązanie pomiędzy rodzajem spożywanego pożywienia, a wyglądem zewnętrzym. Bo wygląd jest ważny, jakkolwiek optymistycznie chcielibyśmy widzieć świat. Dla zdrowia psychicznego i fizycznego.
    • poziomka001 Re: dla siedmiolatki, na podwyższenie samooceny? 29.10.12, 19:48
      Bardzo Wam dziękuję za pomoc, wypisałam sobie tytuły, pooglądam i coś wybiorę. Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że problem nie leży po stronie dziecka, tylko rodziców, ale co zrobić jak rodzice są głupi, ślepi i niereformowalni?? Matka z tych co to ma na półce 2 ksiązki: jedną kucharską, drugą jakieś romansidło, które "czyta" od 5 lat, bo ją oczy bolą. Ale jakoś przestają boleć jak się wgapia w telewizor ;)
      Podsyłam jej różne rzeczy, skanuję artykuły, opierniczam regularnie (bo ją dobrze znam), ale wiadomo jak jest, nikt nie lubi jak mu się ktoś wtrąca do wychowywania dzieci. Ale serce mi się kraje jak patrzę na tego biednego dzieciaka, któremu matka w jednej chwili daje pączka, a za 10 minut ochrzania, że się nażera jak świnia. A dziewczynka jest bardzo inteligentna, wrażliwa, poszła do szkoły, wiadomo że rówieśnicy bywają bezlitośni, i w tej chwili jedyne co mogę zrobić to podsunąć jej coś, co jej pozwoli dostrzec różnorodność na świecie i nie stresować się nadmiernie tymi kilkoma kilogramami więcej, bo to raczej do niczego dobrego nie doprowadzi.
    • bruy-ere Re: dla siedmiolatki, na podwyższenie samooceny? 29.10.12, 21:54
      "Buleczka" Korczakowskiej?
      • irmeline Re: dla siedmiolatki, na podwyższenie samooceny? 29.10.12, 23:31
        Na mnie duże wrażenie zrobiła w dzieciństwie książka Aleksandra Minkowskiego "Gruby". Tylko że tytuł jest zbyt ewidentny, więc chyba się nie nadaje w tym przypadku.
    • steffa Re: dla siedmiolatki, na podwyższenie samooceny? 30.10.12, 17:13
      O. Przyszło mi do głowy coś przewrotnego. Podaruj im audiobuk "Po drugiej stronie okna" z Buki. Niech posłuchają razem. Może mimochodem zapadną jej w serce (matce) pewne tezy?
    • agnen Re: dla siedmiolatki, na podwyższenie samooceny? 30.10.12, 22:46
      Strasznie smutne to, co piszesz. Nie da się poprawić samooceny tylko dzięki książce.
      Jeśli się z nimi znasz, to Ty możesz być dla niej chociaż w pewnym stopniu ostoją normalności....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja