marturka
07.11.12, 12:36
Czytam bardzo obszerne i ciekawe opracowanie Bogumiły Staniów: "Z uśmiechem przez wszystkie granice. Recepcja wydawnicza przekładów polskiej książki dla dzieci i młodzieży w latach 1945-1989" (Wrocław 2006) i znajduje się tam np. zestawienie najczęściej tłumaczonych książek. Wygląda to tak:
Korczak, Król Maciuś Pierwszy – 26 języków
Newerly, Chłopiec z Salskich Stepów 18 języków
Przymanowski, Czterej pancerni i pies – 18 języków
Sienkiewicz, W pustyni i w puszczy – 14 języków
Kern, Ferdynand Wspaniały – 13 języków
Jurgielewiczowa, Ten obcy – 13 języków
Bahdaj, Do przerwy 0:1, 12 języków
Korczak, Kiedy znów będę mały – 12 języków
Żukrowski, Ognisko w dżungli, 12 języków
Tuwim, wybory utworów – 12 języków
Brzechwa, Akademia Pana Kleksa – 10 języków
Zdziwiłam się, że tak wiele tłumaczono (chociaż oczywiście daleko nam do Niemców i Grimmów tłumaczonych na 160 języków). Ciekawe, jak to wygląda po 1989. Pewnie nadal rządzi Korczak, tym razem dzięki "Pamiętnikowi Blumki".
Wiecie, jakie jeszcze polskie ksiązki zostały ostatnio przetłumaczone?