Ossendowski Mali zwycięzcy, ktoś czytał?

25.11.12, 16:07
Niestety jedyna recenzja jaką mi wypluło Gugle jest dla mnie bardzo niemiarodajna.
Czy to się da czytać jak mw. Tomki Szklarskiego (mój syn uwielbia) przygoda plus treści geograficzno-etnologiczne, czy może jest to ramotka?
Kupować, nie kupować? Waham się :)
    • anna_mrozi Re: Ossendowski Mali zwycięzcy, ktoś czytał? 25.11.12, 20:31
      Leży u mnie od kilku miesięcy (hipotetyczna lektura wakacyjna) i niestety wciąż nie mam na nią czasu. Spróbuję ją przejrzeć i dam znać.
    • anna_mrozi Re: Ossendowski Mali zwycięzcy, ktoś czytał? 27.11.12, 20:46
      Miałam przejrzeć, ale koniec końców to była długa kąpiel ;) Przeczytałam.
      Na plus - wciągająca jednak fabuła, bo chciało mi się czytać.
      Na minus - baardzo stereotypowe figury chłopców (starsi bracia) i dziewczynki (młodsza siostra). Cała rzecz dotyczy rodzeństwa, które przez niesprzyjających okoliczności, zrządzeniu losu znalazło się samo, bez ojca, "gdzieś w Azji". Nie mają pojęcia gdzie są, jednak bardzo szybko (chłopcy) odnajdują się w sytuacji, organizują pożywienie, polują, wymyślają system pozyskiwania soli, budują chatkę itd. A Irenka szykuje posłanie, gotuje, czeka, no i wymaga opieki "małych mężczyzn". Lekko irytujące.
      Pojawia się wątek też "tubylca" - Mongoła, który wprowadza chłopców w tajniki dzikiej przyrody.
      To, co mi najbardziej przeszkadzało to widoczna pasja do polowań. Dużo tego. "Z pasją". Choć niby jest zasada "nie zabijaj więcej niż możesz zjeść", jak dla mnie - przekroczona.
      Według mnie mało treści "geograficznych", więcej dotyczących niezwykłej fauny (głównie na co można polować) i flory.
      Język - nie odczułam "ramowatości", do Szklarskiego nie porównam.
      Uwaga techniczna - duża czcionka, więc powieść wydaje się pokaźna, ale aż tak obszerna nie jest.
      • abepe Re: Ossendowski Mali zwycięzcy, ktoś czytał? 27.11.12, 21:11
        anna_mrozi napisała:


        > To, co mi najbardziej przeszkadzało to widoczna pasja do polowań. Dużo tego. "Z
        > pasją". Choć niby jest zasada "nie zabijaj więcej niż możesz zjeść", jak dla m
        > nie - przekroczona.


        No to temat jak znalazł dla K.:)
      • anndelumester Re: Ossendowski Mali zwycięzcy, ktoś czytał? 27.11.12, 22:18
        Bardzo dziękuję.
        Oldskulowe zachowania chłopców w sam raz dla mojego, wzór facet - nie miągwa jak najbardziej pożądany. Mikołaj wrzuci do wora.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja