mama-ola
06.12.12, 10:17
Miałam w dzieciństwie książkę, którą bardzo lubiłam. Nie mogę sobie przypomnieć tytułu. Naukowiec skonstruował robota. Uczył go m.in., jak wyprowadzać psa i że psa trzeba przenosić przez kałuże. A potem przeniósł go w czasie w średniowiecze, gdzie robota postrzegano jako rycerza, który nigdy nie ściąga przyłbicy. Pamiętam śmieszną scenę, gdy robot-rycerz stwierdza, że konia trzeba przenieść przez rzekę (bo skoro psa trzeba było...).
Czy ktoś pamięta tę książkę?