Madika z czerwcowego wzgórza

07.12.12, 13:43
Nie znam tej książki, a na fali wielkiego zachwytu Astrid Lindgren, zastanawiam się nad zakupem (nie mamy w bibliotece, żeby wygodnie obejrzeć). Chciałam spytać, do jakiej grupy wiekowej jest adresowana ta książka.

Moje dziewczyny z przyjemnością wysłuchały "Dzieci z Bullerbyn", "Dzieci z ulicy Awanturników", "Emila". "Pippi" i "Karlsson" są na absolutnej górnej granicy tego, co młodsza może zrozumieć. "Rasmus i włóczęga" , "Ronja" czy "Bracia Lwie Serce" na pewno jeszcze powinny poczekać. Więc jak z tą Madiką? Nadałaby się? Czy za jakiś czas? (znaja i lubią "Patrz Madika pada śnieg").
    • jo-asiunka Re: Madika z czerwcowego wzgórza 07.12.12, 14:47
      U nas to największy aktualny hit. Mnie się ciężko czyta, na pewno nie jest to najlepsza książka Lingren. Są pewnie momenty, które mogą stresować co wrażliwsze dzieci (człowiek z zakładu dla umysłowo chorych próbował porwać Lisabet). No ale Hanka uwielbia, zna już na pamięć, ogląda film też, i dzień w dzień chodzi po domu w berecie, starym swetrze i z torbą, bo jest Madiką. Żałuję, że Jungowska tego (jeszcze) nie czyta.
      Ale dla Helenki może być za trudna, na pewno dla starszych niż Lotta, ze względu na te niektóre "okropności". Tak na poziomie Pippi, albo pomiędzy Pippi a Ronją plasowałabym tę książkę.

    • abepe Re: Madika z czerwcowego wzgórza 07.12.12, 14:53
      Madika, moim zdaniem, jest przystępniejsza dla małego dziecka, niż Pippi.
    • gopio1 Re: Madika z czerwcowego wzgórza 07.12.12, 21:43
      Madika ma 7 lat i mniej więcej w takim wieku była moja córka, gdy ją jej czytałam. Madika to taka trochę starsza Lotta - mądrzejsza (czy raczej dojrzalsza), ale równie uparta. Moja córka ją uwielbiała, mi się momentami książka dłużyła. Moim zdaniem idealna na wiek 5-9 lat
    • taria Re: Madika z czerwcowego wzgórza 07.12.12, 22:08
      Czytałyśmy z córkami (6 lat i 4 lata) "Madikę..." w ostatnie wakacje. Młodszej lektura nie przypadła do gustu wcale - to nie jest kraina beztroskiego, bezpiecznego dzieciństwa jak Bullerbyn, czy "Dzieci z ulicy Awanturników". Za to starsza słuchała bardzo zachłannie i widać było, że udzielają się jej emocje głownej bohaterki. Narracja jest prowadzona z punktu widzenia sześcio- siedmiolatki, czyli dziecka, które zauważa wiele i próbuje podejmować pierwsze samodzielne decyzje. Madika przeczuwa, że świat nie jest czarno-biały, rodzice nie zawsze są w stanie ochronić dzieci przed całym złem, że istnieją problemy, wobec których dorośli są bezradni, a pod maską sprawiedliwości kryje się czasem zwykłe okrucieństwo.
      Rozdziały są dość długie (ok. 20 stron tekstu), a dyskusje na "okolomadikowe" tematy okazaly się na tyle długie i zażarte, że lekturę przeniosłam na poobiednią sjestę, bo wieczorem trudno było zasnąć.

      Zanim zdecydujesz się na kupno, najlepiej przeczytaj całość i oceń, czy Twoim dziewczynkom się spodoba.
      My do "Madiki" na pewno nie wrócimy w ciągu najbliższego roku, więc jesli chcesz, mogę Ci książkę pożyczyć (kontakt na mail gazetowy). Mieszkamy w tej samej częsci W-wy :)
    • rzezucha.ma Re: Madika z czerwcowego wzgórza 07.12.12, 22:58
      Czytaliśmy Staśkowi na wakacjach. Był bardzo zainteresowany i podobało mu się. Strachy też ;) choć było widać, że robią na nim wrażenie. Jest w wieku Marianny.
      • pitu_finka Re: Madika z czerwcowego wzgórza 12.12.12, 11:26
        Moja corka kochala te ksiazke od 4 rż przez jakiś rok. Teraz ma 6 lat i chialaby do niej wrocic. Rowniez moim zdaniem jest latwiejsza w odbiorze niz Pippi.
        • ania-pat1 Re: Madika z czerwcowego wzgórza 12.12.12, 19:14
          A moja 6latka zakochana w Pippi (wszystkie części) - mniej w Dzieciach z Bullerbyn, mniej w Dzieciach z ulicy Awanturników - Madiki nie toleruje (nie podoba jej się zwłaszcza wypadkowość) . A np. Opowieści z Narnii (2 pierwsze tomy) stały się hitem - więc nie sądzę by Madika była za trudna. Kupiłam teraz "Pięcioro dzieci i coś" i zastanawiam się, czy nie przesadziłam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja