"Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodzieżą?

26.01.13, 20:28
Zastanawiam się czy młodych ludzi zainteresują ekranizacje tych powieści? Mojemu synowi podobała się zapowiedź "Życia Pi", ale chyba jest za młody. Książki nie czytał, więc na film nie pójdzie. Mnie się książka podobała. Ale film pewnie jest nagrany dla efektów 3D.
"Nędzników" chętnie bym zobaczyła, czytałam w młodości w wypiekami na twarzy, byłam dwa czy trzy razy na wersji teatralnej w Teatrze Muzycznym w Gdyni.

A Wy?
    • beataj02 Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 26.01.13, 21:28
      Ha, mój też zapragnął zobaczyć "Życie Pi" ze względu na cyt. tego pięknego tygrysa i straaaaasznie cudnego wieloryba, "widziałaś, mamusiu, widziałaś ? och jakbym chciał tak płynąć i żeby taki wieloryb nade mną przeskoczył tak dłuuuugo, długo, a ja bym stał i patrzył na niego i na niebo"
      Nie pójdzie, jest za młody, nie zrozumie, ale zachwyt z zajawek był ogromny :)
      • abepe Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 26.01.13, 21:43
        beataj02 napisała:

        > Ha, mój też zapragnął zobaczyć "Życie Pi" ze względu na cyt. tego pięknego tygr
        > ysa i straaaaasznie cudnego wieloryba, "widziałaś, mamusiu, widziałaś ? och jak
        > bym chciał tak płynąć i żeby taki wieloryb nade mną przeskoczył tak dłuuuugo, d
        > ługo, a ja bym stał i patrzył na niego i na niebo"
        > Nie pójdzie, jest za młody, nie zrozumie, ale zachwyt z zajawek był ogromny :)

        Mojemu synowi fragmenty zwiastuna skojarzyły się z "Wielką podróżą Lulie".
        • violik Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 26.01.13, 22:08
          Ja podchodzę do tych filmów z wielką ostrożnością. Nie wiem, na ile dokładne to są ekranizacje i co reżyser w filmach wyeksponował.
          Sama nie chciałabym oglądać hieny i jej poczynań w "Życiu Pi" - to były dla mnie najgorsze momenty, potem jeszcze trująca wyspa była dość mocna. Jest tam sporo "mocnych" momentów, a co jest w filmie - może sama pójdę i zobaczę. Generalnie lubię, aby moje panny najpierw książkę przeczytały, a film jest dodatkiem do książki. Rozbieżności międy wizją reżysera, a książką są ciekawym tematem do dyskusji.
          Co do "Nędzników", to wątek Fantyny w domach nierządu i okaleczania się dla zdobycia pieniędzy dla córki, oraz nędza Cozety rozdzierały mnie. Byłam w "Romie" na przedstawieniu, gdzie dziecko gra (dzieci grają) i gdzie takie na oko 10-cio latki były na widowni. Nie podobało mi się to. Nie uważam, aby "Nędznicy" nadawali się dla 10-latków.
          Nie bardzo widzę moje dzieci na tych filmach. I z drżeniem serca czekam na ruch szkoły... Gimnazjum może wszak z czymś wyskoczyć.
          • sylwina76 Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 26.01.13, 22:20
            Na Życie Pi pójdę na pewno, bo książka bardzo mi się podobała i ciekawi mnie ekranizacja. Bez dzieci jednak, są za młode. Myślę, że to film tak dla 12 - 14+, nie szybciej. Co do Nędzników, przyznam się, że akurat ta powieść Hugo nie spodobała mi tak jak Katedra Marii Panny w Paryżu.
            • nchyb filmy z wczoraj... 27.01.13, 09:28
              Moja młodsza młodzież (12 i pół) wybrała się wczoraj z kolegą na Bejbi blues
              Syn stwierdził, że reżyser ma spaczoną wizję nastolatków (nie mówiłam mu nawet, że już po Galeriankach podejrzewałam panią o coś takiego).
              Syn stwierdził, że wie, ze niewiele nastolatków bywa złych, ale nie podoba mu się, ze reżyser przedstawia swiat tak, jakby większość taka była, a to tylko jakaś malutka cząstka.

              Ja w tym czasie byłam na Nędznikach. Zawsze książkowo uwielbiałam, więc fabuła znana, aktorzy dobrze dobrani. No ale - to jest musical. Myślę, że może być problem z odbiorem dla młodzieży nie zainteresowanej musicalami. Słowa nie śpiewane to może góra kilka procent, najdrobniejsze słówko wyśpiewane. Całość jakaś taka momentami teatralna. Może nie aż tak bardzo jak Anna Kareniana :)
              Czytałam jedną recenzję Nędzników - gdzie napisano, ze jak ktoś kocha musicale to go zachwyci, a jak nie - to ten go nie przekona i myślę, ze tak właśnie jest.

              Ja lubię, Nędznikó też, więc na plus. Ale potem gdy wracaliśmy z kina - opowiadałam synowi - od razu stwierdził, że to nie dla niego.
              Mam wrażenie, że ten sam film, z tymi samymi aktorami - ale bez musicalowego podejścia - zyskałby więcej zwolenników...

              Na temat Życia Pi nic nie mówię, bo sama nie jestem pewna czy mam na to ochotę.
      • anna_mrozi Re: "Życie Pi" 28.01.13, 10:25
        Niestety, nie czytałam książki.
        Zaskoczyłyście mnie obawami o brutalność ekranizacji. Film nią nie epatuje. Nie wiem jednak gdzie jest dolna granica wieku... Przyjaciółka, filmoznawczyni, zaryzykowała stwierdzenie, że mogę zabrać 7-latka. Jednak nie zaryzykowałam - jeśli już (rozważam), to po przeczytaniu książki? Teraz obawiam się książki... :) Myślę,że film młodsze dzieci (8-9latki) odbiorą tylko i wyłącznie w kategorii przygody.
    • bea-sjf Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 27.01.13, 14:13
      Moja Najstarsza nie wytrzymała, poszła do kina na "Nędzników" sama, nie zaczekała aż wrócę z ferii! Jest zachwycona:). Płakała "tylko" 3 razy;). Bardzo podoba mi się, że sięgnięto po formę musicalu, trochę jakby zapomnianą. Idziemy z mężem na ten film na 100%.
      • abepe Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 27.01.13, 21:50
        Oj, mąż na pewno nie pójdzie. Z musicali uznaje tylko "Porgy and Bess" (chociaż to właściwie nie musical a opera;) Zastanawiałam się czy mojej mamy nie wziąć w ramach rewanżu za zabranie mnie dwadzieścia parę lat temu na przedstawienie do Muzycznego:)
    • gopio1 Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 27.01.13, 17:56
      Jak któregoś dnia zobaczyłam zwiastun "Nędzników" to szczerze się zdziwiłam, że ponownie ich nakręcono. Jak dla mnie wersja z Liamem Nessonem i Umą Thurman była bardzo dobra:
      www.filmweb.pl/film/N%C4%99dznicy-1998-8045
      Nie wybieram się.

      Natomiast Życie Pi chcę zobaczyć koniecznie - rozważam opcję pójścia całą rodziną.
    • bruy-ere Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 27.01.13, 21:40
      Książka "Życie Pi" podobała mi się szalenie. Obejrzałam też film - oceniam, że jest niezły i dość w dużym stopniu wierny książce. Dla 9-latka jednak za mocny moim zdaniem.
      • chaber69 Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 28.01.13, 08:27
        My się wybieramy, oczywiście trochę to potrwa, bo na naszej prowincji w jednym kinie puszczą ta pewnie za 2-3 tygodnie. Córka bardziej chce zobaczyć "Nędzników", ja bardziej "Życie Pi". Książki nie czytałam, niestety, dopiero kupuję do biblioteki. Za to czytałam "Nędzników" w bardzo młodym wieku i pamiętam ekranizację sprzed pewnie jakichś 30 lat, która mnie zachwyciła, dlatego to forma musicalu mnie nie przekonuje. Może zrobimy tak, że ja pójdę do jednej sali kinowej, a córka do drugiej. Tygrys szalenie mi się podoba
    • basca_basca Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 28.01.13, 10:44
      Ja żyłam w świadomości, ze młodzieżą to tak około 12 (11?) roku życia się zaczyna być. A tu widzę, że teraz wszystko szybciej.
      Ja wybrałam się na Django ;) Bez dziecka oczywiście :D Film był dobry.
      • michmaja Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 28.01.13, 12:18
        Na "Życiu Pi" byliśmy z 13latkiem. Film mu się podobał,ale też poruszył, zasmucił. To dobrze, że ma taką wrażliwość. Wśród filmów przygodowych z superbohaterami i bitewnych gier komputerowych,które ostatnio uwielbia na co dzień, dobrze, że zobaczył taką historię i podoświadczał różnych emocji. Córki 9-letniej nie zabrałabym , bo jak stwierdził brat - dla niej byłby za smutny. Mnie się podobało, ale po recenzjach wyrobiłam sobie chyba za duże oczekiwania, co w połączeniu ze znajomością książki, nie wywołało u mnie takiego zachwytu jak o znajomych, którzy książki nie czytali.
      • abepe Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 02.02.13, 16:43
        basca_basca napisała:

        > Ja żyłam w świadomości, ze młodzieżą to tak około 12 (11?) roku życia się zaczy
        > na być. A tu widzę, że teraz wszystko szybciej.

        Według mnie młodzież to właśnie tak od 11-12 lat. Dlatego ja nie idę z potomstwem;)

        > Ja wybrałam się na Django ;) Bez dziecka oczywiście :D Film był dobry.

        Wybieraliśmy się, ale pokonała nas rzeczywistość;) Mąż ostatnio wspomina o "Drogówce", ale na to mnie nie zaciągnie!!!
        • rykam Re: Django 02.02.13, 21:43
          Django też bardzo polecam - zrelaksowałam się i wyszłam z wielkim bananem na twarzy, ale to trzeba lubić ten specyficzny rodzaj rozrywki, jaką serwuje Tarantino. Przepiękne zdjęcia, muzyka. Lepsze niż Hobbit, stwierdziłam z żalem ;)

          PS. Wreszcie się zorientowałam, żeby KAŻDORAZOWO pod postem, który piszę, odznaczać ptaszka o mailowym powiadamianiu o odpowiedziach w wątku :] Choć zdarza mi się zapomnieć o tym ;)
          • nchyb Re: Django 07.02.13, 20:47
            a to Django dla jakiego wieku? 12-latek może?

            Bo jeszcze jutro Gangster Squad rozważam...
            • bea-sjf Re: Django 07.02.13, 20:57
              Nie wiem, jest kilka scen brutalnych, krew bryzga jak to u Tarantino. Ja swojego 12-latka z tym reżyserem jeszcze nie zapoznałam. Ale starsza część rodziny była pod wrażeniem "Django".
              • nchyb Re: Django 08.02.13, 11:40
                no właśnie - mój syn (młodszy) Tarantino jeszcze nie zna, ale już np. na Jacku Reacherze w kinie był i teraz mam zagwozdkę...
                • gopio1 Re: Django 08.02.13, 11:52
                  Obejrzeliśmy z mężem - podobał nam się, ale na pewno nie jest to film dla 12-latka. Krew się leje w sposób tarantinowski, bardzo dużo brutalnych scen - odstrzelanie głów, zagryzienie przez psy, walki niewolników na śmierć i życie, wydłubywanie oczu, skręcanie karków, wypalanie rozżarzonym żelazem na policzku...
                  To film o niewolnictwie, więc myślę, że człowiek powinien poznać ten temat szerzej zanim zobaczy Django - może z 15-latkiem bym obejrzała, ale też nie każdym.
                  • abepe Re: Django 08.02.13, 13:17
                    A ja się cieszę, że chyba mi się uda obejrzeć "Django" rzutem na taśmę w poniedziałek po wygnaniu dzieci na ferie;)
                    • rykam Re: Django 08.02.13, 13:23
                      Miłego seansu zatem :) I owocnego odpoczynku po wygnaniu ;)
                      • abepe Re: Django 08.02.13, 13:30
                        rykam napisała:

                        > Miłego seansu zatem :) I owocnego odpoczynku po wygnaniu ;)

                        Młodszy na wygnaniu tylko kwadrans spacerem od domu, czasem go odwiedzimy. Ale w poniedziałek - nie!!!
                        • nchyb Re: Django 08.02.13, 16:21
                          > Młodszy na wygnaniu tylko kwadrans spacerem od domu,

                          mój dalej, 40 minut spacerem :)
                          ale na ten film go jednak nie wezmę...
    • mama_kasia Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 03.02.13, 22:07
      Moja młodzież najstarsza to już ogląda, co chce ;-) A ta średnia zachwyciła się
      ostatnio "Titanickiem" :)

      "Życie Pi" książkę nie mogłam skończyć. Nie mam pojęcia, dlaczego.
      Może na fali spróbuję jeszcze raz. A "Nędzników" mam wielką ochotę obejrzeć.
    • gopio1 Re: "Życie Pi"/"Nędznicy", wybieracie się z młodz 06.02.13, 18:59
      Byliśmy dziś na Życiu Pi z dwójką 4-klasistów - czyli prawie rodzinnie - zamieniliśmy naszą córkę na koleżankę syna ;-) Film bardzo fajny - wszystkim nam się podobał. Piękne kolory, nasycenie barw, muzyka, obraz. Tygrys robi wrażenie - choć jak dla mnie trochę za bardzo komputerowy - chyba we wszystkich scenach było to widać - ale nie narzekam, dobrze że nie męczyli zwierzęcia dla ludzkiej rozrywki w kinie.

      Na sali dużo dzieci - małych!! - zdecydowanie poniżej 8 lat (chyba najmłodsze były 5-latki). Mój syn ubolewał bardzo, gdyż siedział obok takiego krasnala, który non stop komentował - A co to jest survival? A co to znaczy przetrwać? Wygląda jak zombi... Jak ja bym go teraz walnął moim mieczem świetlnym!

      Książkę czytałam parę lat temu, więc już tak dobrze nie pamiętam, ale odniosłam wrażenie, że film bardzo wiernie oddaje fabułę, również w szczegółach. Książka miejscami mi się dłużyła - o filmie tego powiedzieć nie mogę, mimo jego 127 minut ;-)

      Swojej 8-latki nie zabrałam, nie żałuję, myślę, że 10+ to bardzo dobra kategoria wiekowa. Nie chodzi o przemoc, śmierć, czy przerażające sceny - tu kamera nie pokazała nic dosadnie. Natomiast jest tam sporo o Bogu, religiach, przemyśleniach egzystencjalnych i to moim zdaniem wymaga trochę dojrzalszego odbiorcy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja