Książka z autografem? dedykacją?

01.02.13, 15:39
Ma to dla Was, albo waszych dzieci znaczenie? Kolekcjonujecie takie książki?
Spotkałam się ze skrajnymi postawami - taszczenie starych woluminów na targi książki w innym mieście, aby zdobyć autografy autorów, albo wzruszenie ramionami, bo dla mojego dziecka nie ma znaczenia kto jest autorem/ilustratorem.

Moja I. ma sporą półkę takich książek. I nie oddamy ich za nic w świecie ;)
Mamy do nich szczególny sentyment - zazwyczaj kiedy do nich wracamy przypominają się nam jakieś "smaczki": rozmowa z autorem lub ilustratorem, piękny koń narysowany zamiast kota (I. wyszeptała swoją prośbę mistrzowi Wilkoniowi zbyt cicho), gilgotkowe warsztaty z naszymi ulubionymi ilustratorami we Wrocławiu, etc.
Ostatnio koleżanka córki, przeglądając jej książki, spytała - Czy Ty je wszystkie masz podpisane?

Ps. Jeśli kolekcjonujecie, to może zaciekawią Was aukcje charytatywne dla Elizy:
allegro.pl/listing/user.php/run?category=66781&change_view=1&order=bd&us_id=24617750
Jest Martin Widmark, Ulf Stark, ale są i polskie akcenty :) A wkrótce pojawią się kolejne
    • atzaga Re: Książka z autografem? dedykacją? 01.02.13, 15:58
      Hej,

      my jakoś nie polujemy na autografy, ale starszak ma dedykacje na Sekretnym życiu Krasnali w Wielkich Kapeluszach" i na "Panu Maluśkiewiczu" z Dwóch Sióstr.

      W komplecie do tego zdjęcie z p. Buteńko - bezcenna pamiątka!
      • kanga_i_roo Re: Książka z autografem? dedykacją? 01.02.13, 16:15
        Zdjęcie z mistrzem Butenko to super pamiątka!
        Mnie się z kolei przypomniało jak przed paroma laty, czekając w kolejce z egzemplarzem Pana Kuleczki(chyba? a może to była inna książka autora?) rozszyfrowałam na podstawie podsłuchanej rozmowy, wcześniej nie spotkaną forumkę :) Silije - pamiętasz?

        Bywa jednak i tak, że dedykacja bardzo popularnego autora rozczarowuje dziecko ("Mamo zobacz - od K. mam tylko podpis :(" - musiałam się wspiąć na wyżyny dyplomacji)
    • basca_basca Re: Książka z autografem? dedykacją? 01.02.13, 21:32
      No ja jakoś nie szczególnie :)
      No ale gdyby to był na przykład... Picasso, ale ten chyba nie żyje ;)
      W swojej bogatej twórczości to pewnie i jakąś książeczkę machnął. I może by machnął jakiś autografik z syrenką.
      • basca_basca Re: Książka z autografem? dedykacją? 01.02.13, 21:33
        * nieszczególnie
    • najlepszyprzed Re: Książka z autografem? dedykacją? 01.02.13, 21:42
      Mój syn ( lat 8), zaczyna zwracać coraz większą uwagę na autorów. Zaczęło się od audiobooków i uświadomienia , że Pani Jungowska nie jest autorką Pipi i Karlsona. Bardzo ważne dla niego jest kto czyta dany audiobook, i wybierając je w bibliotece zawsze zwraca na to uwagę.
      Do tej pory mieliśmy tylko jedną okazję na spotkanie autora , Pana Kasdepke - i przytaszczyliśmy wszystkie książki jakie mamy jego pióra. W każdej dotarliśmy inny wpis , i syn dość często wspomina to wydarzenie.
      Sama kolekcjonuję takie książki - łącznie z gramatyką języka angielskiego Pana Vince'a, która swego czasu była dla mnie pozycją kultową.
    • rykam Re: Książka z autografem? dedykacją? 11.04.13, 13:23
      Taka ciekawostka, bo cenowo to raczej droga sprawa ;)

      Zwykle to wydawnictwa mają w sprzedaży dodatkową pulę książek z autografami. Firma miniAvanti wpadła natomiast na pomysł, by mieć w swojej ofercie książki różnych wydawnictw z autografem / dedykacją Wandy Chotmskiej:

      "Na Państwa życzenie książka może być opatrzona autografem autorki lub spersonalizowaną dedykacją. W celu uzyskania autografu lub dedykacji, w uwagach w złożonym zamówieniu należy wpisać wybraną opcję. W przypadku spersonalizowanego wpisu prosimy wpisać imię dziecka."

      Info: BRANŻA DZIECIĘCA
      • atama Re: Książka z autografem? dedykacją? 11.04.13, 13:39
        "Wanda Chotomska najwięcej pracy miała przed świętami Bożego Narodzenia. Wtedy książeczki z dedykacjami rozchwytywane były na prezenty pod choinkę".

        Ciekawe, bo dla mnie autograf autora ma o tyle wartość, o ile wiąże się z osobistym spotkaniem, rozmową, jakimś wspomnieniem - tak jak pisze kanga_i_roo
        Przy zamawianiu autografów gdzieś gubi się cały smaczek. Taki wpis to przecież zdobycz!

        • rykam Re: Książka z autografem? dedykacją? 11.04.13, 14:01
          atama napisała:
          >
          > Ciekawe, bo dla mnie autograf autora ma o tyle wartość, o ile wiąże się z osobi
          > stym spotkaniem, rozmową, jakimś wspomnieniem - tak jak pisze kanga_i_roo
          > Przy zamawianiu autografów gdzieś gubi się cały smaczek. Taki wpis to przecież
          > zdobycz!
          >
          No tak :) Myślę, że to raczej atrakcja dla mieszkańców mniejszych miejscowości, w których nie ma prężnie działających ośrodków kulturalnych a do większych miast daleko i brak możliwości wyprawy po takie zdobycze :)
      • bachula_gr Re: Książka z autografem? dedykacją? 11.04.13, 21:10
        rykam:
        > Zwykle to wydawnictwa mają w sprzedaży dodatkową pulę książek z autografami.

        Wydawnictwa, ksiegarnie. Tym sposobem po zachlysnieciu sie WYSPA V. Hislop nabylam w Londynie jej kolejna ksiazke RETURN opatrzona naklejka "signed copy" no i odrecznym autografem autorki.

        A z dedykacja mam kilka ksiazek, najcenniejsza to "Plastikowy pamietnik" z dedykacja od szecioletniej wtedy Paulinki, psiapsiolki zprzedszkola a potem podstawowki...
    • gopio1 Re: Książka z autografem? dedykacją? 11.04.13, 17:47
      Moje dzieci mają kilka książek z autografami, może z dziesięć.
      Do tych najbardziej przez nich cenionych należą niewątpliwie Findusy z podpisem Svena Nordqvista, ale też Pirat Rabarbar z podpisem Edwarda Lutczyna.

      Drugie dziesięć (no, może z piętnaście) mam ja - do moich największych skarbów należy "Moc współodczuwania" z autografem Dalajlamy. Mamy jeszcze Holoubka, Kuronia, Coelho, Wilkonia i kilka książek autorów dziecięcych.

      Powiem tak - na co dzień wydaje mi się to mało istotne. Ale gdy po latach zaglądam do tych książek, to przypomina mi się, w jak niezwykłych okolicznościach każdy z tych autografów był zdobywany. To się pamięta. Tworzą się jakieś niezwykłe historie, często z nutką niedowierzania, fascynacji i zachwytu. Czasem się okazuje, że osoba składająca autograf już nie żyje - wtedy to już w ogóle mistyka. Cieszę się że je mam. Choć w zasadzie o nie zabiegam.

      Za to bardzo lubię dedykacje w książkach od osób, które je dają. Z okazji chrztu, komunii, ślubu, kolejnych urodzin, rocznic, od współpracowników, i te w ramach różnych nagród. Koniecznie z datą! Lata mijają, ludzie się zmieniają lub całkiem znikają z naszego życia, a taka książka trzymana w rękach jest wspomnieniem cudownych chwil i kawałkiem historii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja