kanga_i_roo
01.02.13, 15:39
Ma to dla Was, albo waszych dzieci znaczenie? Kolekcjonujecie takie książki?
Spotkałam się ze skrajnymi postawami - taszczenie starych woluminów na targi książki w innym mieście, aby zdobyć autografy autorów, albo wzruszenie ramionami, bo dla mojego dziecka nie ma znaczenia kto jest autorem/ilustratorem.
Moja I. ma sporą półkę takich książek. I nie oddamy ich za nic w świecie ;)
Mamy do nich szczególny sentyment - zazwyczaj kiedy do nich wracamy przypominają się nam jakieś "smaczki": rozmowa z autorem lub ilustratorem, piękny koń narysowany zamiast kota (I. wyszeptała swoją prośbę mistrzowi Wilkoniowi zbyt cicho), gilgotkowe warsztaty z naszymi ulubionymi ilustratorami we Wrocławiu, etc.
Ostatnio koleżanka córki, przeglądając jej książki, spytała - Czy Ty je wszystkie masz podpisane?
Ps. Jeśli kolekcjonujecie, to może zaciekawią Was aukcje charytatywne dla Elizy:
allegro.pl/listing/user.php/run?category=66781&change_view=1&order=bd&us_id=24617750
Jest Martin Widmark, Ulf Stark, ale są i polskie akcenty :) A wkrótce pojawią się kolejne