"O kurze, która opuściła podwórze"

05.02.13, 23:45
Książka zrobiła na mnie duże wrażenie. Należy się jej osobny wątek.

Na razie wrzucam to, co już na forum powiedziano:

https://www.kwiatyorientu.com/images/book_kura.jpg

Autor: Hwang Sun-mi
Ilustracje: Kim Hwan-young
Tłumaczenie: Edyta Matejko-Paszkowska i Choi Sung Eun (Estera Czoj)


steffa 02.03.12
Za to ostatnio wyszła Kura, która opuściła podwórze, czyli bardzo koreańska historia (uwaga, rozwlekła narracja!) o tęsknotach pewnej kury, jej ucieczce z kurnika i życiu na wolności.

rykam 01.07.12,
Spodobała mi się - przeczytałam za jednym posiedzeniem i nie miałam uczucia "rozwlekłości" :)

Zauroczyła mnie też recenzja ze skrzydełka:
"Kiedy przeczytałam o tym, jak podwórzowa brać - kochający ponad wszystko reguły, stróżujący pies, zazdrosne kaczki, nieznoszący sprzeciwu kogut i zarozumiała kwoka, wyrzucają Ipsak z szopy, pomyślałam - jestem Ipsakiem i zrobiło mi się smutno.
A kiedy przeczytałam, czego dokonuje Ipsak, jak radzi sobie z samotnością i odrzuceniem, jak z nadzieją zaczyna każdy kolejny dzień, jak spełnia swoje pragnienia, pomyślałam - tak, jestem Ipsakiem - i poczułam się dumna." Marysia Paszkowska, lat 10
:)


    • abepe Re: "O kurze, która opuściła podwórze" 05.02.13, 23:52

      9-10 latek
      Autor: steffa 06.09.12
      ,

      Mój syn poleca "O kurze, która opuściła podwórze" Hwang Sun-mi

      oqo_loco 18.01.13,

      I jeszcze "O Kurze, która opuściła podwórze". Kura wychowująca kacze dziecko. Powieść emocjonująca siedmiolatka i siedemdziesięciosiedmiolatka.
    • misiamo10 Re: "O kurze, która opuściła podwórze" 05.02.13, 23:53
      Na mnie ta książka też zrobiła duże wrażenie.
      Niby książka o kurze, a tak naprawdę o marzeniach, miłości, przyjaźni, śmierci i o życiu... Kiedy przeczytałam tę książkę, to ona przez długi czas była we mnie. A może raczej ja w niej :)
      • bir.ke Re: "O kurze, która opuściła podwórze" 06.02.13, 23:08
        mamy, ale w natloku innych lektur, czekam az moj prawie 4latek do niej dorosnie i przecyztamy wspolnie. mam szacowac jeszcze ze trzy lata, tak?:)
        • abepe Re: "O kurze, która opuściła podwórze" 06.02.13, 23:25
          bir.ke napisała:

          > mamy, ale w natloku innych lektur, czekam az moj prawie 4latek do niej dorosnie
          > i przecyztamy wspolnie. mam szacowac jeszcze ze trzy lata, tak?:)

          Nie wiem, zależy od dziecka. To bardzo mocna książka, może być trudna emocjonalnie (scena gdy wywożą główną bohaterkę do dołu, gdzie wrzucane są martwe kury i bohaterka się wygrzebuje spod stosu kurzych trupów!) Myślę, że to dobra książka także dla rodziców- pokazująca trudy rodzicielstwa np. konieczność pogodzenia się z odejściem dziecka.

          Chciałam coś więcej napisać, ale nie robiłam notatek podczas czytania, w międzyczasie przeczytałam 3 inne książki i muszę jeszcze raz przejrzeć, żeby nie zamieszać.
          • atama Re: "O kurze, która opuściła podwórze" 08.02.13, 13:58
            Jesteśmy akurat w trakcie lektury z 6-latkiem. Scenę chodzenia po kurzych trupach mamy już za sobą. Na szczęście nie wywołała koszmarów. Dziecku brak jeszcze po prostu kalek i skojarzeń z okrucieństwami ostatniej wojny. Skupiony jest na pokonywanych przez Ipsak trudnościach i niuansach w relacjach z innymi zwierzętami. Akcję śledzi w pozytywnym napięciu, bez znużenia.
            Za to mi, po obejrzeniu Bejbi Blues, zgrzyta to pragnienie wysiedzenia kurczaka dla siebie, ale domniemam po opisach powyżej, że to się jednak wszystko mądrze skończy :))
            • abepe Re: "O kurze, która opuściła podwórze" 08.02.13, 20:04
              atama napisała:

              > Za to mi, po obejrzeniu Bejbi Blues, zgrzyta to pragnienie wysiedzenia kurczaka
              > dla siebie, ale domniemam po opisach powyżej, że to się jednak wszystko mądrze
              > skończy :))

              Tak, jednym z ciekawych motywów tej książki jest dojrzewanie matki do zgody na opuszczenie jej przez dziecko.
    • atama Re: "O kurze, która opuściła podwórze" 18.02.13, 11:53
      Jest i animacja. Tutaj zwiastun.

      Nie wiem, czy po lekturze chciałabym to jeszcze obejrzeć.
    • agni71 Re: "O kurze, która opuściła podwórze" 13.03.14, 15:02
      Podciągam, bo zamówiłam ostatnio dla mojej 7,5 latki. Dzisiaj książka przyszła, a ja po przejrzeniu jej mam poważne wątpliwości, czy ta ksiązka się dla niej nadaje. Szczerze mówiąc, czy ona sie w ogóle nadaje dla dzieci? Jest naprawdę drastyczna, choć, jak ktoś wyżej wspomniał, byc może dzieci, nie obarczone jeszcze skojarzeniami aż tak tego nie przeżywają.
      Ale ten obóz koncentracyjny kur w klatkach na początku, później wrzucanie martwych kur do dołu, stosunki między zwierzętami - to wszystko może chyba dobić wrażliwe dziecko (córka niemal płacze po wizytach w muzeach, gdzie są wypchane zwierzęta i tym podobne trofea, jest oburzona, że ludzie zabijają zwierzęta dla przyjemności)? Wie, że kupujemy jajka eko, ale nie wizualizowała sobie zapewne warunków w jakich żyją kury na zwykłych farmach... Dodam jeszcze, że córka ostatnio przeżywa fascynację kurami i o ile chcę, żeby była wrażliwa na krzywdę, to nie wiem, czy podsuwac jej tak drastyczne obrazy, różne znacznie od wyidealizowanego życia kur, jakie nosi w głowie?

      Gdybym miała do czegos porównywać, to chyba do Andersena, którego niby sama czytałam jako dziecko i zyję, ale jakoś własnym dzieciom nie podsuwam....

      Może więcej osób w międzyczasie przeczytało i podzieli się swoimi spostrzeżeniami?
      • abepe Re: "O kurze, która opuściła podwórze" 13.03.14, 15:35
        Dosłownie przedwczoraj proponowałam tę książkę synowi, ale starszemu - 10,5latkowi. Prawie 7latek czyta "Burzliwe dzieje pirata Rabarbara" i na razie "O kurze..." mu nie zaserwuję. Chociaż - wspólna lektura...może?
        Starszy na razie jednak wybrał "Tobiego" i to by było na tyle w kwestii kur.

        A na poważnie - agni - wprowadzenie możesz zrobić trochę na wesoło, filmem Uciekajace kurczaki a potem przeczytać razem książkę. Ale czy już teraz?
        • agni71 Re: "O kurze, która opuściła podwórze" 13.03.14, 20:35
          Właśnie, chyba się na razie wstrzymam, bo pewnie sama bym sie poryczała czytając ją córce. Jak za rok, dwa stwierdzę, że to jednak nie to, ksiązka powędruje na Allegro....
      • steffa Re: "O kurze, która opuściła podwórze" 14.03.14, 01:59
        Mój syn czytał ją chyba około 9 urodzin. Nie je mięsa od urodzenia, więc ta lektura była dla niego potwierdzeniem słuszności tej drogi.
        • agni71 Re: "O kurze, która opuściła podwórze" 14.03.14, 22:10
          No własnie, kwestia jedzenia mięsa. Moja córka przeżywa rozdwojenie jaźni, z jednej strony żal jej zabijanych zwierząt, z drugiej - jest typowym mięsożercą. Nie chcę jej ta książką bardziej podbijać tego dysonansu, bo z mięsa nie zrezygnuje, tylko będzie się podle czuła jedząc je :-/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja