zimna_buka
28.02.13, 18:51
witajcie :) męczy mnie ostatnio pewna książka z dzieciństwa, może skojarzycie. nie jestem pewna co było zawartością - na pewno oscylowała wokół podań słowiańskich - strzygi, utopce itd. Przypomina mi się jedynie okładka, której zawsze potwornie się bałam - dzisiaj, choć nie wiem, czy dobrze ją sobie przypominam, zastanawiam się, jak można małemu dziecku dać coś takiego do ręki ;) Mroczna granatowa okładka z głową truposza, kojarzę teraz wielkie gałki oczne i całe mnóstwo rozwichrzonych kudłów. Być może był to po prostu zbiór legend, może jakieś wierszyki, w sumie wśród skojarzeń świta mi nawet Mickiewicz ze swoimi słowiańskimi motywami. Nie wiem. Pamiętam jedynie (przez mgłę) to straszydło na ciemno niebieskim tle. Książka w moim posiadaniu była na początku lat 90ych, jednak wydaje mi się, że nie byłam pierwszym użytkującym pokoleniem. Ktoś może coś kojarzy? Pozdrawiam :)