aggala
15.04.13, 13:06
Tak mi się właśnie przypomniało. Kiedy byłam chyba w siódmej klasie szkoły podstawowej, moja polonistka poleciła mi "Buszującego w zbożu". Chciałam wypożyczyć z biblioteki publicznej. Jednak pani bibliotekarka uznała, że to nie jest odpowiednia lektura dla nastolatki i że mi jej nie pożyczy, tylko da mojej mamie, żeby sama oceniła, czy mogę tę książkę przeczytać. Potem sprawa się jakoś rozmyła i do dziś nie przeczytałam "Buszującego w zbożu". Czy pamiętacie jakieś książki, których nie wolno Wam było przeczytać w dzieciństwie?