Wzruszenia...

28.04.13, 10:40
Łza mi się w oku kręci, gdy trafiam na wątek sprzed 4 lat o początkach samodzielnego czytania ówczesnego 5,5 latka. A teraz to już naprawdę zaawansowany czytelnik!

Ze świeżym sześciolatkiem ostatnio urządziliśmy sobie z okazji Dnia Ksiażki seansik - najpierw on jadł kolację a ja mu czytałam "Małego Wodnika" a potem role się odwróciły i wysłuchałam "Pirata Patcha".

Grzebię w pamięci w poszukiwaniu wcześniejszych wzruszających momentów. Mam takie czytelnicze filmiki i zdjęcia i miło się do nich wraca.

I wzruszenia w pracy, gdy mały pacjent spojrzy na moją galerię ścienną i stwierdzi - "To jest przecież Pan Kuleczka"!
    • anna_mrozi Re: Wzruszenia... 28.04.13, 11:05
      Ja chyba się nie wzruszam... Rozkoszuję się wolnością ;) czytam częściej to, co ja mam ochotę.
      A i w domu więcej stosików tego, co każdy z nas czyta na bieżąco. Osobna kategoria "do oglądania" :) A do tego jeszcze dział "wspólne lektury".

      Niespodziewanie dla mnie szybko to wszystko poszło... Po początkowych kłopotach 7-latka duuży skok do przodu. A przy okazji niespełna 6-latka "sama się nauczyła". Może to będzie pocieszenie dla tych, którzy przeżywają "pierwsze kroki"?

      Teraz tylko zastanawiam się nad dylematami jak sugerować określone lektury.
      • abepe Re: Wzruszenia... 28.04.13, 11:11
        anna_mrozi napisała:

        > A i w domu więcej stosików tego, co każdy z nas czyta na bieżąco. Osobna katego
        > ria "do oglądania" :) A do tego jeszcze dział "wspólne lektury".

        A tak, patrząc na stosiki się nie wzruszam, tylko lekko irytuje. Bo na przykład stosiki na biurku chłopców (2 metrowy blat mieści z 5 różnych) oznaczają, że lekcje będą odrabiane w kuchni;) A porzucone w zasięgu królika - mogę zostać nadgryzione. Ale stosiki były i będą;)
    • anndelumester Re: Wzruszenia... 28.04.13, 14:30
      Może nie łzy, ale się rozczulam ;) Miał 2,5 roku i czytałam mu Emila :)
      A teraz cieszę, że nie muszę czytać, a nawet bardzo się cieszę - lekturę pt.:Oto jest Kasia męczy sam. BTW dlaczego ta książka - skandaliczna w treści jest lekturą!!!!!!
      • abepe Re: Wzruszenia... 28.04.13, 22:59
        anndelumester napisała:

        > Może nie łzy, ale się rozczulam ;) Miał 2,5 roku i czytałam mu Emila :)


        Z tą łzą to przesadziłam:))

        Ale wzruszające jest też to, że starszemu to tego Emila z NK czytałam jeszcze przed 2. urodzinami (syna) a młodszy, niespełna 4 lata później, miał już do dyspozycji górę bardziej odpowiednich lektur. Rozwój rynku książek dla dzieci wzrusza (głównie portfel;)

        "Oto jest Kasia" wielokrotnie na forum było oprotestowywane. Mojemu dziecku, na szczęście, biedna Kasia została oszczędzona;)

        Ale obowiązujący wciąż zestaw lektur wzrusza;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja