kubara1
29.04.13, 07:43
Nie lubi, muszę to sobie otwarcie powiedzieć. Kiedy się nudzi ostatnią rzeczą na jaką ma ochotę jest książka. Wiecie jak mnie to boli? Czytam jej od urodzenia. Przeczytałam jej tyle ksiażek, chodziłyśmy razem do biblioteki, do księgarni. Ma taką wspaniałą biblioteczkę. Ale sama nie sięga po nic, nie prosi mnie żebym jej kupiła książkę, nie leci otwierać paczki z Merlina.
Owszem chętnie słucha jak ja jej czytam, ale ma 10,5 roku, nie będe jej czytać przecież do osiemnastki, zwłaszcza że jest dwójka młodszych chętnych do słuchania czytelników i wieczorne czytanie zajmuje mi czasami dwie godziny, bo się wspólnie im lektury dobrać nie da.
Szkoda mi tak bardzo że nie udało mi się jej wciągnąć w ten świat....