wrzesniowamama07 13.05.13, 12:05 Byliśmy na warsztatach, obejrzeliśmy i przedyskutowaliśmy książkę (trudno tu mówić o czytaniu, choć treści naprawdę nie brakuje). Polecamy Kto ty jesteś?! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
steffa Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 13.05.13, 12:33 Tak, bardzo pojemna rzecz. Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 13.05.13, 13:13 Muszę kupić. Bo mam duży problem z pojęciem "patriota". Zamówię od razu. Kupiłam niedawno "Katechizm polskiego dziecka' Bełzy, ale nawet nie zajrzałam;) Odpowiedz Link
anna_mrozi Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 13.05.13, 13:31 Zaskakujące jest to poeta "jednego wiersza" nadal robi karierę. Zresztą tytuł książki "Wytwórni" fajnie nawiązuje do utworu Bełzy. A znają ten wiersz wszystkie dzieci (!). Nasze spotkanie z książką Joanny Olech i Edgara Bąka chciałam zacząć "od przypomnienia", że był taki wiersz - dzieciaki go ładnie wyrecytowały :) Dobrze, że pojawiała się książka - narzędzie do budowania innych skojarzeń (edukacja patriotyczna w przedszkolach!) Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 13.05.13, 13:48 anna_mrozi napisała: > Zaskakujące jest to poeta "jednego wiersza" nadal robi karierę. > Zresztą tytuł książki "Wytwórni" fajnie nawiązuje do utworu Bełzy. A znają ten > wiersz wszystkie dzieci (!). Obawiam się, że moje nie. Albo po łebkach. Odpowiedz Link
zo_79 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 13.05.13, 13:22 Książka kontrowersyjna - przynajmniej w naszym domu. Podsunęłam skany na sieci mojej dziesięciolatce, która zareagowała bardzo emocjonalnie na nie. W sumie jej reakcja była dla mnie dużym zaskoczeniem. Spodziewałam się dyskusji, ale nie od razu odrzucenia. Odpowiedz Link
steffa Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 13.05.13, 13:35 Powiedz. Moje dzieci obejrzały tę książkę od soboty z piętnaście razy. Widzę, że siedzą i myślą. Powiem, że nie jest mi absolutnie obca idea patriotyzmu martyrologicznego, sama byłam gotowa umierać za ojczyznę jeszcze w liceum. Całe szczęście nie było okazji. Wiersz Bełzy odpowiadał potrzebom swoich czasów. Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 13.05.13, 13:47 Mnie od jakiegoś czasu jest obca idea jakiegokolwiek patriotyzmu. Odpowiedz Link
steffa Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 13.05.13, 15:15 A ja właśnie odbieram go teraz podobnie do tego, jak ujęła temat JO. WSPÓŁdziałania w interesie WSPÓLnym. Wojna się nie zdarzy (w każdym razie się nie zanosi, choć wielu zdaje się mieć ciągle taką nadzieję). Odpowiedz Link
gopio1 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 13.05.13, 17:20 steffa napisała: > A ja właśnie odbieram go teraz podobnie do tego, jak ujęła temat JO. > WSPÓŁdziałania w interesie WSPÓLnym. Właśnie, właśnie. Miałam nawet zakładać wątek o książce "Współpraca. Przewodnik dla dzieci". Poszukam czy nie było i coś skrobnę. Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 13.05.13, 18:30 steffa napisała: > WSPÓŁdziałania w interesie WSPÓLnym. Wojna się nie zdarzy (w każdym razie się n > ie zanosi, choć wielu zdaje się mieć ciągle taką nadzieję). Nie chodzi o to, że jestem istotą antyspołeczną, ale dobro wspólne widzę jako ogólnoludzkie bardziej niż narodowe. Nie rzucam papierów na ulicę nie dlatego, żeby Polska była czystsza, ale świat ogólnie:)) Odpowiedz Link
steffa Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 14.05.13, 00:20 Świat daleko, Polska blisko. Odpowiedz Link
anndelumester Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 19.05.13, 14:29 Myśl globalnie, działaj lokalnie. Święto ulicy tak, kopanie wspólnego ogródka z sąsiadami tak, boghonorojczyznablizna i wrzaski z tłumem emerytek - nie bardzo. Odpowiedz Link
modrooczka Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 20.05.13, 15:42 > Święto ulicy tak, kopanie wspólnego ogródka z sąsiadami tak, boghonorojczyznabl > izna i wrzaski z tłumem emerytek - nie bardzo. No tak, ale to wolny kraj. Ktoś ma swięto ulicy a ktoś intronizację Chrystusa na króla Polski. IMO w tym kraju jest miejsce i przy odrobinie dobrej woli wszyscy się pomieszczą, więc dlaczego mam uczyć dziecko, że coś "tak" a coś "nie"? Zresztą w książce nie ma negatywnych opinii, ale rzeczywiście ani na Boga, ani na honor ani na ojczyznę (a tym bardziej bliznę) miejsce się nie znalazło. Odpowiedz Link
anndelumester Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 20.05.13, 15:56 Nie mam jeszcze ksiązki, więc nei bęe się wypowiadać. Też mam wrażenie, ze w wolnym kraju każdy może uczyć dziecko rzeczy ważnych dla siebie. Co do krwi i blizn, za dużo ich w historiach rodzinnych, by się z tego cieszyć, czcić itd. Ja przynajmniej nie potrafię - powoduję to u mnie niekontrolowane wybuchy złości ;) Jakoś tak wolę osobiście spokojne, dostatnie życie mieszczańskie bez nagłych uniesień skąpanych we krwi i z fatalnymi skutkami. Z drugiej jednak strony, mimo złości wewnętrznej, opowiadam dziecku przy każdej okazji ile wlezie o tych szalonych czynach rodaków. Ech, zboczenie historyka. Odpowiedz Link
modrooczka Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 20.05.13, 16:27 Niektóre nie były tak szalone jakby sie mogło zdawać. Powstanie Listopadowe miało całkiem niezłe szanse :-) Nie w każdej rodzinie się opowiada i nie w każdej dziadek czy pradziadek dostawał virtuti militari, dlatego w książce o patriotyzmie powinno być miejsce na słowa: bohater, honor, poświecenie życia dla ojczyzny. A czy to były słuszne politycznie decyzje, czy nie i dlaczego to jest temat na osobną dyskusję i inną ksiązkę. Odpowiedz Link
anndelumester Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 20.05.13, 17:15 Eeeee, czytasz mi w myślach- wykład o Bemie i bitwie pod Ostrołęką mieliśmy przy obiedzie w sobotę ;D I o tym jak kiepskim wodzem był Chłopicki. Mnie raczej chodzi o doświadczenia jednostki w historii - dziadek z Virtuti, ale z ciężką szajbą/traumą a babcia i dzieci bieda, głód, zesłanie, śmierć. To tylko przykład, ale żeby wiadomo było o co chodzi. Odpowiedz Link
anna_mrozi Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 14.05.13, 07:15 Tak, wiersz Bełzy odpowiadał swoim czasom, ale z tego co widzę//słyszę, jest nadal "obowiązkowym punktem" rozmów o byciu patriotą. W grupie dzieci od 4 r.ż do 12 (tak było na spotkaniu z "Kto ty jesteś?" wszystkie dzieci umiały go prawie w całości wyrecytować. Stąd moje obserwacje. Z drugiej strony - z tym patriotyzmem "dziwna sprawa". Bo spodziewałam się skojarzeń martyrologicznych. Tymczasem - ich brak (na razie?). Książkę Wytwórni trochę traktuję jako antidotum na wszystkie "akademie" i lekcje historii pielęgnujące poczucie, że "walka", powstania itd. Jako próbę podsunięcia narzędzia budowania społeczeństwa obywatelskiego. Bo chyba nadal "mamy" z tym problem. Abepe - mnie "patriotyzm" pobrzmiewa różnymi skojarzeniami, przed którymi chciałabym ustrzec dzieci, ale w kolei 12-latkowie, z którymi rozmawiałam już "złych" skojarzeń nie mają. Widzą otwarte granice, swobodę wyboru miejsca zamieszkania. I mówią (jeszcze?), że lubią Polskę - najtrudniejsze było odkrycie CO LUBIMY W POLSCE. Bo jednak budowanie poczucia wspólnoty jest potrzebne (w różnych wymiarach) - świat jest jednak w takim wymiarze dość sporą abstrakcją. PS> mam chęci rozwinięcia tematu, ale nie mam czasu :) Odpowiedz Link
anna_mrozi Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 14.05.13, 07:16 A książka "Wytwórni" prosta i oczywista nie jest. Bo co znaczy (dla dzieci!), że "patriotyzm jest różnego koloru"? Podoba mi się rytm tej książki - podążamy za różnymi odpowiedziami, by wrócić do tego pierwszego stwierdzenia. I go sobie wyjaśnić? Odpowiedz Link
wrzesniowamama07 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 14.05.13, 08:22 Zgadzam się, że książka nie jest prosta. To jej wielki atut, że prowokuje do rozmowy. Ja uważam, że w wychowaniu patriotycznym warto trzymać balans. Jest w nim dużo miejsca na Bełzę (w uproszczeniu) - nie wyobrażam sobie (mówię subiektywnie) wychowania dziecka bez przekazania prawdy o "krwią i blizną", bo to że dziś możemy budować społeczeństwo obywatelskie, nie zawdzięczamy zbiegowi okoliczności. No, ale ja zawsze ryczę gdy słyszę "Czerwone maki" i "Balladę o Janku Wiśniewskim" Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 14.05.13, 11:46 wrzesniowamama07 napisała: > Zgadzam się, że książka nie jest prosta. To jej wielki atut, że prowokuje do ro > zmowy. Będę ją miała za kilka dni. > Ja uważam, że w wychowaniu patriotycznym warto trzymać balans. Jest w nim dużo > miejsca na Bełzę (w uproszczeniu) - nie wyobrażam sobie (mówię subiektywnie) wy > chowania dziecka bez przekazania prawdy o "krwią i blizną", bo to że dziś możem > y budować społeczeństwo obywatelskie, nie zawdzięczamy zbiegowi okoliczności. Nie o to i chodzi. Historia - ok. Myślę o patriotyzmie w kontekście teraźniejszości. Polak nie musi być mi bliższy niż Nigeryjczyk. N > o, ale ja zawsze ryczę gdy słyszę "Czerwone maki" i "Balladę o Janku Wiśniewski > m" Ja codziennie jadę ulica Jaka Wiśniewskiego i przejeżdżam przez ten wiadukt. Odpowiedz Link
steffa Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 14.05.13, 18:59 Mnie Polak jest bliższy niż Nigeryjczyk, czy Amerykanin, bo z Polakiem łączy mnie wspólnota kulturowa. Naszych dzieci zapewne nie będzie łączyła, więc będzie im bliski i Amerykanin i Nigeryjczyk. Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 19.05.13, 14:10 I mam książkę. Ale według mnie nie jest o patriotyzmie, ale o przyzwoitości i zasadach. Odpowiedz Link
modrooczka Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 20.05.13, 15:37 > I mam książkę. Ale według mnie nie jest o patriotyzmie, ale o przyzwoitości i z > asadach. O, coś takiego mi chodziło po głowie, ale że bardzo celnie to ujęłaś to zacytuje i sie podpiszę :-) Odpowiedz Link
wrzesniowamama07 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 20.05.13, 17:41 Zasady mogą mieć różne motywacje. Można kasować bilet w autobusie, bo: - nie chcemy płacić mandatu - uważamy, że za usługę należy się zapłata - uważamy, że jazda na gapę jest łamaniem przykazania "nie kradnij" - uważamy, że zapłata za autobus/tramwaj/metro to obowiązek, bo tylko dzięki takim solidarnym opłatom możliwe są usługi publiczne. W tym ostatnim wypadku mamy do czynienia z motywacją patriotyczną, czy też obywatelską. Niedawno Gazeta publikowała tekst bodaj w Poznaniu albo Wrocławiu miejskie przedsiębiorstwo komunikacyjne zrobiło badania, ponad 70 proc. ludzi którzy płacą, powiedzieli że robią to żeby nie płacić mandatów. To nie znaczy, że ta motywacja jest zła, tylko ona jest jednostkowa, egoistyczna :) Odpowiedz Link
oqo_loco Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 20.05.13, 18:04 wrzesniowamama07 napisała: > W tym ostatnim wypadku mamy do czynienia z motywacją patriotyczną, czy też obyw > atelską. Niedawno Gazeta publikowała tekst bodaj w Poznaniu albo Wrocławiu miej > skie przedsiębiorstwo komunikacyjne zrobiło badania, ponad 70 proc. ludzi którz > y płacą, powiedzieli że robią to żeby nie płacić mandatów. Zdecydowanie "siada mi patriotyzm", czyli umiłowanie ojczyzny i Polaków, gdy uświadamiam sobie, że gdyby nie zagrożenie karą, to większość dorosłych obywateli mojej ojczyzny okradałaby bliźnich. Niepłacenie za usługi, które są płatne, to jak kradzież w sklepie. Nie ma różnicy. Z tego powodu i z wielu innych, cały czas myślimy o ponownej ucieczce stąd. Doskwiera mi ogólny brak przyzwoitości Polaków. To, że jest to tak powszechne, sprawia, że staje się prawie cechą narodową, a więc w moim przekonaniu odpowiedzialność społeczna (np. uczciwe płacenie za bilet) świadczy w jakimś stopniu o patriotyzmie: dbamy o dobre imię ojczyzny własnymi czynami, prywatnymi, codziennymi. I tak, krok po kroku, tworzymy też wizerunek Polski w świecie. Odpowiedz Link
modrooczka Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 20.05.13, 19:18 Ktoś mądry ostatnio w rozmowie powiedział, że to jest właśnie smutne dziedzictwo ostatnich czasów. Najpierw po wojnie wszystko uwspólniono, zabrano własność prywatną, sprowadzono do absurdu "czyn społeczny". Solidarność ludzi objawiała się tym, że pomagali sobie przechytrzyć system (mięso spod lady, pożyczanie sobie nieletnich do "kolejkowania", okradanie zakładów pracy itd). Po 89 ludzie odzyskali możliwość posiadania i wtedy nastawili się tylko na siebie i własne prywatne sprawy. Czyli troszczyli się o własny ogródek, ale już za furtką mogła się piętrzyć sterta śmieci (albo własne śmieci można wywieźć do lasu bo jest "niczyj"). Po 20 latach czegoś takiego powinniśmy zadbać o to, żeby nasze dzieci umiały zadbać i o własne i o wspólne. Jednocześnie trudno tłumaczyć komuś, żeby nie okradał państwa, jeśli gołym okiem widać, że państwo okrada jego. Podatki, które idą na kolejne premie dla urzędników nie zachęcają do uczciwości wobec fiskusa :-( Wracając do rzeczy to książka o której piszemy podobałaby mi się bardziej, gdyby rzeczywiście mówiła o wszystkich aspektach patriotyzmu: zarówno o wspólnocie i solidarności jak i poszanowaniu wspólnej tradycji. Mniej idiotycznych konfliktów by było w następnym pokoleniu. Odpowiedz Link
wrzesniowamama07 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 20.05.13, 19:40 Zgadzam się. I właśnie dlatego podoba mi się "Kto ty jesteś?" :) Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 20.05.13, 20:16 Udało mi się dzisiaj posiedzieć z moimi chłopcami nad tą książką. Pytałam - Co o tym sądzicie? Czy to jest patriotyzm? Zapisałam dokładnie co mówili. Młodszy (6 l) nie miał zbyt dużo do powiedzenia, widać, że "patriotyzm" nie jest pojęciem, które już "trawił", trochę mieszało mu się z Kościołem, Bogiem. Ale nie tylko. U obu ważnym aspektem patriotyzmu okazała się odpowiedzialność. Młodszy najczęściej ożywiał się przy hasłach związanych z "ochroną środowiska", dbaniem o zwierzęta i rośliny, dobro wspólne. Starszy (9,5 r.) zaczął od poświęcenia, walki i ginięcia za ojczyznę. Ale doszedł także do wniosku, że patriota dąży do pokoju. A jeżeli jego kraj wywołuje wojnę - on czuje się zobowiązany za przeproszenie za to, że na wojnę muszą iść Polacy i ludzie z zaatakowanego kraju ("bo to tak jakby cała Polska miał grzech"). Polacy są odpowiedzialni z swoje otoczenie, za to, co się znajduje na ich terenie. Sprzątają cmentarze jeżeli nawet leżą na nim przedstawiciele innego narodu, bo ich grobów nie może sprzątać rodzina. "Żeby była pamięć". Rozumiem to tak, że działa tutaj odpowiedzialność za to, co jest na naszym terenie, nawet jeżeli nie jest "nasze" plus uczciwość wobec innych ("Chcemy, żeby inny naród także był szczęśliwy"). Chyba także trochę miał na myśli liczenie na to, że ci "inni" będą zachowywać się tak samo. Sprawa patriotyzmu przejawiającego się kasowaniem biletów wydała im się podejrzana. Bo przecież gdy są za granicą także kasują bilety!!! Starszy chyba jednak nie ma dużej wiary z polski naród. Stwierdził, że trzeba chodzić na wybory, żeby wybrać prezydenta i premiera, "żeby ktoś rządził krajem, bo inaczej byłby bardzo duży rozgardiasz". Na razie tyle. Mam nadzieję, że wrócimy do rozmowy. Odpowiedz Link
wrzesniowamama07 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 20.05.13, 20:30 > > Sprawa patriotyzmu przejawiającego się kasowaniem biletów wydała im się podejrz > ana. Bo przecież gdy są za granicą także kasują bilety!!! Podoba mi się. Dla mnie sprawa jest jasna: za granicą kasujemy bilety, bo po pierwsze za usługę się płaci, po drugie - reprezentujemy Polskę, i dlatego przestrzegamy wszystkich zasad, żeby o Polakach źle nie myślano :) Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 20.05.13, 20:41 wrzesniowamama07 napisała: > > > > > Sprawa patriotyzmu przejawiającego się kasowaniem biletów wydała im się p > odejrz > > ana. Bo przecież gdy są za granicą także kasują bilety!!! > > Podoba mi się. Dla mnie sprawa jest jasna: za granicą kasujemy bilety, bo po pi > erwsze za usługę się płaci, po drugie - reprezentujemy Polskę, i dlatego przest > rzegamy wszystkich zasad, żeby o Polakach źle nie myślano :) > Myślę, że moi synowie zgodziliby się z tym - to także odpowiedzialność za wizerunek Polaka za granicą. Chociaż generalnie bardziej chodziło im o uczciwość. Był u nas w weekend znajomy, który kilka lat spędził za granicą (od Wlk. Brytanii po Azję). Stwierdził, że patriotą się nie czuje i jakoś specjalnie związany z Polską nie jest, ale denerwuje go gdy zachowanie garstki ludzi psuje opinię o Polakach za granicą. Myślę, że to jest rodzaj patriotyzmu - dbanie o opinię o rodakach i irytacja z powodu, hmmm, "niehonorowego" zachowania Polaków za granicą. Odpowiedz Link
wrzesniowamama07 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 20.05.13, 21:55 Po prostu - trzeba godnie reprezentować majestat Rzeczypospolitej :) zupełnie serio piszę... Odpowiedz Link
modrooczka Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 20.05.13, 22:21 No i zobaczcie, jak chcemy naprawdę opowiedzieć co myślimy na ten temat to bez wielkich słów trudno się obejść. Zupełnie serio piszę. Tak samo jest z dziećmi, trzeba im to wszystko wyjaśniać a nie mówić o biletach. Ktoś się kiedyś śmiał, że jeśli patriotyzm to segregowanie śmieci i płacenie podatków to największym patriotą w Polsce jest Mc Donalds. Odpowiedz Link
wrzesniowamama07 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 21.05.13, 07:27 Właśnie o biletach trzeba mówić. I o sprzątaniu psich kup. Ale i o tym, dlaczego trzeba umieć poprawnie i pięknie mówić w ojczystym języku, dlaczego trzeba głosować, dlaczego trzeba poznawać inne kultury i dużo czytać. O tym jest ta książka. Odpowiedz Link
wrzesniowamama07 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 21.05.13, 07:38 Ale zgadzam się z Tobą, że najpierw - albo najlepiej równolegle - dziecko musi usłyszeć takie słowa jak ojczyzna, Polska, miłość ojczyzny, patriotyzm. No bo jak bez tego uczyć obywatelskiej motywacji wykonywania zwykłych zasad przyzwoitości? Do czego się odwoływać? Nie wiem, czy trzeba używać wielkich słów, ale patriotyzm jest też sferą emocji, i jakoś trzeba je obudzić. A potem można się zastanawiać, co robić, żeby te emocje nie pozostały na poziomie deklaratywnym. Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 21.05.13, 11:24 wrzesniowamama07 napisała: > Ale zgadzam się z Tobą, że najpierw - albo najlepiej równolegle - dziecko musi > usłyszeć takie słowa jak ojczyzna, Polska, miłość ojczyzny, patriotyzm. No bo j > ak bez tego uczyć obywatelskiej motywacji wykonywania zwykłych zasad przyzwoito > ści? Do czego się odwoływać? Nie wiem, czy trzeba używać wielkich słów, ale pat > riotyzm jest też sferą emocji, i jakoś trzeba je obudzić. A potem można się zas > tanawiać, co robić, żeby te emocje nie pozostały na poziomie deklaratywnym. Do wprowadzania zasad przyzwoitości nigdy nie była mi potrzebna ojczyzna czy patriotyzm. Raczej człowiek. Także wielkie słowo, chociaż moje dzieci uważają, że tak samo wielkie jest zwierzę lub roślina. Odpowiedz Link
wrzesniowamama07 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 21.05.13, 12:45 Wszystko można. Można w ogóle pomijać patriotyzm i pojęcie ojczyzny. Mnie chodzi o to, że jeżeli komuś bliskie jest podejście takiego wyrażania patriotyzmu, jak proponują autorzy książki, to najpierw jednak trzeba dziecko wprowadzić w temat - ojczyzna, miłość ojczyzny, rodacy, historia. A potem pokazywać, że bycie przyzwoitym człowiekiem może być wyrazem współczesnego patriotyzmu. Odpowiedz Link
zuzannao Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 21.05.13, 21:38 W czasie targów przy stoisku wydawnictwa wisiały plansze z książki i można było głosować na tę, która najbardziej przemawia do czytelnika. Nasz starszy syn bardzo dokładnie przyjrzał się wszystkim (był to jego pierwszy kontakt z tą książką) i w końcu na żadną nie zagłosował. Zapytany, dlaczego nic nie wybrał, powiedział, że żadne z tych haseł tak w pełni mu nie odpowiada. - A jakie byłoby twoje hasło? - zapytaliśmy. "Jestem patriotą. Wiem coś o Polsce" - odpowiedział. Odpowiedz Link
steffa Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 21.05.13, 22:35 I ładnie. :) W Polsce wszyscy znają się na Polsce. I na dzieciach. ;) Odpowiedz Link
steffa Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 20.05.13, 21:22 W Polsce tak jest także dlatego, że ci, którzy reprezentują prawo sami go nie przestrzegają. W żadnej aferze ostatnich lat nikt nie został skazany, nie wyciąga się tez konsekwencji wobec tych, którzy kłamią. Policja nie służy ochronie obywateli tylko ich "ściganiu", sama łamie przepisy, które ustanawia (ograniczenia prędkości). W przypadku biletów niejawność kontroli wprowadza element wojenny. Władza nie jest krystaliczna, nie pociąga się też nikogo do odpowiedzialności, więc obywatele mniemają, że tylko cieniasy zachowują się zgodnie z zasadami. Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie.. 14.05.13, 11:48 anna_mrozi napisała: > Abepe - mnie "patriotyzm" pobrzmiewa różnymi skojarzeniami, przed którymi chcia > łabym ustrzec dzieci, ale w kolei 12-latkowie, z którymi rozmawiałam już "złych > " skojarzeń nie mają. Widzą otwarte granice, swobodę wyboru miejsca zamieszkani > a. I mówią (jeszcze?), że lubią Polskę - najtrudniejsze było odkrycie CO LUBIMY > W POLSCE. > Bo jednak budowanie poczucia wspólnoty jest potrzebne (w różnych wymiarach) - ś > wiat jest jednak w takim wymiarze dość sporą abstrakcją. Duma z tego, że nasz kraj jest naprawdę piękny jest mi bliska. Na wakacje rzadko jeżdżę za granicę:) Ale grupa ludzi jako odniesienie - jakoś mnie mniej przekonuje. > PS> mam chęci rozwinięcia tematu, ale nie mam czasu :) > Odpowiedz Link
modrooczka Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 14.05.13, 13:20 Widziałam niestety tylko tyle co na stronie internetowej. Jak obejrzę dokładnie to się wypowiem dokładniej, natomiast ideologia "odrzucania martyrologii" jest mi zupełnie obca, zwłaszcza że z odrzuceniem pamięci o przelanej krwi wiąże się często odrzucenie historii w ogóle. Jako historyk i nauczyciel historii zgodzić się z tym nie chcę i nie mogę. Wiem, że tam jest obrazek "uczę się historii" ale patriotyzm to nią nauka, to doświadczenie pewnego uczucia jakim jest miłość do własnej ojczyzny. Jak się chce uczyć tego własne dziecko to nie wystarczy segregować śmieci. Odpowiedz Link
wrzesniowamama07 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 14.05.13, 13:36 Pisałam na blogu o warsztatach. Dzieci - kilkuletnie - miały przynajmniej dwa zadania ze znajomości hymnu - ale nie "klepanej" jednej zwrotki plus refren, tylko z czterech zwrotek, ze zrozumieniem - sama byłam pod wrażeniem. To więcej mówi o koncepcji patriotyzmu niż deklaracje. Z całą pewnością książka mówi o patriotyzmie znacznie więcej, niż to że trzeba segregować śmieci. PS. Mnie też obca jest idea odrzucania martyrologii, i właśnie dlatego ta książka tak mi się podoba. Jako łącznik. Odpowiedz Link
anna_mrozi Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 14.05.13, 14:13 "Kto ty jesteś" dotyka też historii i stosunku wobec niej. Wydaje mi się, że w nieco innym wymiarze niż lekcja historii w szkole. Ale dawno na takiej lekcji nie byłam ;) Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 14.05.13, 15:32 modrooczka napisała: > Widziałam niestety tylko tyle co na stronie internetowej. Jak obejrzę dokładnie > to się wypowiem dokładniej, natomiast ideologia "odrzucania martyrologii" jest > mi zupełnie obca, zwłaszcza że z odrzuceniem pamięci o przelanej krwi wiąże si > ę często odrzucenie historii w ogóle. Jako historyk i nauczyciel historii zgodz > ić się z tym nie chcę i nie mogę. Wiem, że tam jest obrazek "uczę się historii" > ale patriotyzm to nią nauka, to doświadczenie pewnego uczucia jakim jest miłoś > ć do własnej ojczyzny. Jak się chce uczyć tego własne dziecko to nie wystarczy > segregować śmieci. A jak rozumiesz pojęcie "ojczyzna"? Odpowiedz Link
modrooczka Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 14.05.13, 18:42 Bardzo prosto w sumie: jako terytorium zamieszkałe przez pewną wspólnotę (niekoniecznie jednego narodu). Ta wspólnota powinna mieć kilka wartości podobnych: na przykład być gotowa do bronienia swojego kraju kiedy ktoś go zaatakuje (wszystko jedno w jaki sposób). Omijanie tego tematu w wychowaniu dzieci niczemu nie służy. Nie chodzi tu o to, żeby nagle zbroić się po zęby i szukać dziury w całym, ale o świadomość że wojny na świecie były, są i będą, kapitał ma narodowość a solidarność względem własnych obywateli jest standardem we wszystkich zachodnich krajach, więc lepiej by było dla nas także ją stosować. Odpowiedz Link
h_annah Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 20.05.13, 16:31 To jest chyba pojecie patriotyzmu, ktorego nie chcialabym przekazywac dziecku, bo uwazam ze w dzisiejszych czasach mowienie o wojnach terytorialnych jest archaiczne, natomiast toczy sie wojny o zasoby czy wolny religijne. A pojecie zaatakowania kraju raczej odnioslabym to ataku hakerskiego (vide serwery ostatnio w Syrii). Nie wiem tez kto jest w stanie ustalic narodowosc kapitalu, w dobie wolnosci przeplywu srodkow, rozproszonego akcjonariatu i miedzynarodowych transakcji. Dlatego wolalabym juz raczej mowic o globalnych problemach wszystkich obywateli jakim jest np. globalne ocieplenie czy kurczace sie zasoby naturalne, bo dotyczyc to bedzie nas wszyskich (chociaz np. dzieci holenderskiej i bengalskie nawet bardziej). Nie znaczy to dla mnie, ze nie warto mowic o historii, wrecz przeciwnie - historie trzeba znac dobrze, ale konfrontowac pewne klisze z rzeczywistoscia. Pojecie patriotyzmu w XIXw bylo inne niz jest teraz XXI, a przynajmniej ja uwazam, ze powinno byc inne, bo inne sa wyzwania. Odpowiedz Link
modrooczka Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 20.05.13, 16:47 uwazam ze w dzisiejszych czasach mowienie o wojnach terytorialnych jest arch > aiczne, natomiast toczy sie wojny o zasoby czy wolny religijne. A pojecie zaata > kowania kraju raczej odnioslabym to ataku hakerskiego (vide serwery ostatnio w > Syrii). Nie wiem tez kto jest w stanie ustalic narodowosc kapitalu, w dobie wol > nosci przeplywu srodkow, rozproszonego akcjonariatu i miedzynarodowych transakc > ji. Różnica miedzy nami jest taka, że ja jestem pesymistką. Wiele się na świecie zmienia, ale wojny terytorialne były są i bedą. Pewne cechy w ludziach wywołujących wojny sa niezmienne: chciwość, żądza władzy, pogoń za sławą. Niestety w naszych czasach też się tacy ludzie znajdują. Mamy dużo szczęscia że nie w naszej częsci Europy. Odpowiedz Link
steffa Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 14.05.13, 18:58 W książce patriotyzm jest bardzo pojemny i ma w sobie i pamięć, na wielu płaszczyznach - narodowej i osobistej. Odpowiedz Link
laemmchen79 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 17.10.13, 13:52 Kolejny kamyczek do ogródka: ryms.pl/artykul_szczegoly/150/patriotyzm-miedzy-frazesem-a-wartoscia-polemika.html Odpowiedz Link
anndelumester Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 17.10.13, 14:49 Omg, omg! Armaty na komary, pomyślałam sobie w pierwszym odruchu. A potem doczytałam, ze z Krakowa. No tak. Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 17.10.13, 19:21 Przeczytałam sobie jeszcze raz całą naszą dyskusję na temat. Uważam, że bardzo sensownie nam wyszła. Może ktoś jeszcze coś dorzuci? Mój dziesięciolatek (który właśnie siedzi obok mnie ze swoją książką) zajrzał mi przez ramię do tekstów w Rymsie i ucieszył się na widok okładki "Kto ty jesteś?'. Więc pewnie wrócimy do tematu. Może przy okazji grudnia? Odpowiedz Link
laemmchen79 Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 18.10.13, 09:34 A czy któraś z Was mieszka za granicą? Bo wtedy chyba jednak zmienia się poczucie partiotyzmu, zwłaszcza w konfrontacji z dość powszechną nieznajomością na zachodzie takich podstawowych faktów na temat historii Polski jak np. kto napadł na Polskę w 39 i jak długo trwała okupacja? Podaję takie dwa najbardziej szokujące mnie do tej pory przykłady, ale można je oczywiście mnożyć długo, natomiast trudno mi oddać to uczucie, kiedy pierwszy raz takiej niewiedzy doświadczyłam - jakiś wewnętrzny paraliż, a obracam się wokół ludzi zajmujących sią historią. Właśnie w takich momentach, kiedy ludzie z zewnątrz, nie Polacy, odbierają Polskę głównie z perspektywy samochodów w złym stanie technicznym, kradzieży, cwaniactwa, tanich i niskojakościowych produktów, wypędzeń (ale już niekoniecznie II WS), zadupia cywilizacyjnego i do tego dodają, że my kiedyś na pewno to wszystko nadrobimy, jak tylko będziemy grzecznie się uczyć od mądrzejszych krajów zachodnich, wtedy nie mam wątpliwości, że patriotyzm kiedykolwiek mógłby się tylko sprowadzać do kasowania biletu za przejazd i sortowania śmieci. Dla mnie to przede wszystkim wiedza (stale poszerzana i przekazywana dzieciom) o tych dobrych i złych kartach historii i mimo wszystko poczucie dumy, do jakiej kultury, historii i języka przynależę. Bardzo to dla mnie bolesne, bo mieszkając w Niemczech wschodnich niestety te rozmowy o Polsce są bardzo trudne, a poziom ignorancji i brak gotowości do przyjęcia innych informacji, niż już zakodowane, po prostu zatrważające. A po kilkuletnich doświadczeniach pracy dla niemieckich przedsiębiorców mogę bez najmniejszych wątpliwości stwierdzić, że kapitał ma narodowość i że szanuje i broni przede wszystkim swoich. Odpowiedz Link
violik Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 18.10.13, 16:26 Polska nie jest pępkiem świata. To co dla nas może być niezmiernie ważne, dla innych wcale ważne być nie musi. I bulwersowanie się odkryciem, że "olaboga TAKICH faktów nie znają" jest moim zdaniem przejawem zaściankowości. Ja mam wiele przykładów pozytywnych ocen ludzi z zewnątrz na temat Polaków. Ostatnio dosyć mnie zaskoczył obraz Polaków jako osób niesamowicie elastycznych, pomysłowych i... dobrze wykształconych (Kanada 2013). I zgrzyta mi Twoja opowieść pełna stereotypowych opisów Polaków. Bo ja mam inne doświadczenia. Nie mogę się także zgodzić z Twoimi tezami ekonomicznymi. Informacje o pochodzeniu kapitału są informacjami wrażliwymi. Dający kapitał patrzy na zysk, a nie na narodowość tego, kto mu zysk przynosi. Poczytaj "Bogactwo narodów" Adama Smitha. Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 28.10.13, 12:24 I jeszcze głos w Małym Pokoju z Książkami. Odpowiedz Link
bruy-ere Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 28.10.13, 13:13 Ja startuję z tą ksiażką 11 listopada :-) Mam też już przygotowaną flagę do wywieszenia. Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 28.10.13, 13:42 Dzięki mojemu starszemu synowi nieco przychylniej patrzę na patriotyzm. Ostatnimi laty kojarzył mi się głównie z podziałem na "my" i "oni", zwłaszcza "wrodzy, zagrażający oni". A refleksje syna, że patriotyzm to "uczciwi my" działający tak, żeby "pozostali my" się za nas nie wstydzili, i żeby istniała współpraca z "nimi" także na zasadzie wymienności do nie przemawia. Tylko mnie do tej pory do tego nie była potrzebna Polska a jemu potrzebna jest. Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 28.10.13, 13:43 bruy-ere napisała: > Ja startuję z tą ksiażką 11 listopada :-) Mam też już przygotowaną flagę do wyw > ieszenia. Koniecznie daj znać na czym polegał "start" i co z ego wyszło. Hmm, może jakieś własne hasła i rysunki? Odpowiedz Link
bruy-ere Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 28.10.13, 14:09 Startujemy, w sensie, że pokażę ją dzieciom :-) Ale prace kreatywne niewykluczone, podoba mi się Twój pomysł, żeby to jakoś rozwinąć :-) Odpowiedz Link
violik Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 28.10.13, 16:42 Jest o godoniu, a jest tam o śpiewaniu? Książki nie kupię, to może mnie ktoś oświeci. Na 11 listopada regularnie od świtu do nocy u nas pieśni patriotyczne są w odsłuchu. Z jedną córą sobie podśpiewujemy, a starsza nie chce. I szlag mnie trafia, bo dzieciak na muzyce na pamięć uczy się dat fug Bacha, a pieśni legionów to są tylko odkurzane na akademie. Świetna jest polska muza w filmie Wałęsa. Kto filmu nie widział - gorąco polecam. Już 12-latek załapie o co chodzi. Młodsze raczej będzie miało kłopot. Z drastycznych scen mamy jazdę czołgu po nodze, oraz bicie ludzi. Więc nie bardzo polecam dla młodszych dzieci. Od 6-tej klasy - bardzo polecam. I biegnę kupić dzieciom płytkę z tymi utworami użytymi w filmie. Może w tym roku zamiast legionów Brygada Kryzys będzie... Odpowiedz Link
abepe Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 28.10.13, 18:04 violik napisała: > Jest o godoniu, a jest tam o śpiewaniu? Książki nie kupię, to może mnie ktoś oś > wieci. Chyba nie. Na 11 listopada regularnie od świtu do nocy u nas pieśni patriotyczne są > w odsłuchu. Z jedną córą sobie podśpiewujemy, a starsza nie chce. I szlag mnie > trafia, bo dzieciak na muzyce na pamięć uczy się dat fug Bacha, a pieśni legio > nów to są tylko odkurzane na akademie. Będą leciały w radiowej "dwójce", więc będziemy słuchać. Czwartoklasista ma teraz na historii symbole narodowe, nie zdziwiłabym się, gdyby pani od muzyki zaproponowała w tym roku jakieś pieśni. W podręczniku do muzyki znalazłam "Przybyli ułani pod okienko" Wspólne śpiewanie to nawet jest dobry pomysł, moi chłopcy bardzo lubią. > Świetna jest polska muza w filmie Wałęsa. Kto filmu nie widział - gorąco poleca > m. Już 12-latek załapie o co chodzi. Młodsze raczej będzie miało kłopot. Z dras > tycznych scen mamy jazdę czołgu po nodze, oraz bicie ludzi. Więc nie bardzo pol > ecam dla młodszych dzieci. Od 6-tej klasy - bardzo polecam. I biegnę kupić dzie > ciom płytkę z tymi utworami użytymi w filmie. Może w tym roku zamiast legionów > Brygada Kryzys będzie... Wybierałam się i nie dotarłam. Będę polować w wypożyczalni. Odpowiedz Link
anndelumester Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 28.10.13, 18:27 Violik, możesz coś więcej napisać o filmie (wrażenia dzieci). Mój syn historycznie jest bardzo rozgarnięty, mamy zamiar go zabrać, bo czasy pokazane w filmie to nasze dzieciństwo i czasy szkolne, podobnie realia społeczne. Odpowiedz Link
violik kilka słów o filmie "Wałęsa" 29.10.13, 10:57 Moim zdaniem film się Wajdzie udał. Trochę przypomina mi teledysk - to przez taką formułę wpisania opowieści w wywiad i do tego urywki z oryginalnych filmów z tamtych czasów. No a muzyka - miodzio. Świetnie są dobrane kawałki utworów to tego, co się dzieje na ekranie. Szczerze przyznaję, że były momenty, że się wzruszyłam. Ale widzę, że na dzieci to tak nie działa. To nie są ich czasy. Młodsza po prostu wchłonęła i przeszła nad tym do porządku dziennego (jak mówicie, że tak było, to ok). Starsza, gimnazjalistka, miała pytania i miło było trochę jej o tych czasach opowiedzieć. Co do tego wieku... trudno mi decydować w sprawie dzieci innych, niż moje. Ale patrząc na to, że dużo fabuły bazuje na doświadczeniu życiowym, to raczej taki 10-latek niewiele zrozumie. Obejrzy jak ta moja młodsza. Szkoda dzieciaka. To film dla takiego gimnazjalisty, co ma WOS, dziennik ogląda, gazetę czyta i go to rusza. Nie polecam dla młodszych dzieci także ze względu na sceny przemocy. Kino, to jednak duży ekran. I co innego widzieć pałowanie na ekranie TV w swoim domu, a co innego w ciemnej sali kinowej. Wstawki dokumentalne są pełne ładunku emocjonalnego. Po filmie widziałam zresztą scenkę z mamusią i takim na oko IV - V klasistą. Dziecko było zagubione w powodzi pytań i wyjaśnień mamusi typu: "przecież Ci mówiłam...". A chłopak może potrzebował czasu na przetrawienie obrazu. Z powodu specyficznego typu narracji (obraz w obrazie obrazu) młodszemu dziecku może być trudno załapać akcję. To dobry film. Nie zestarzeje się. Można na spokojnie poczekać i za jakiś czas obejrzeć na spokojnie z dzieckiem w domu. Moja kategoria to co najmniej 12+, ale praktycznie to raczej 14+. Odpowiedz Link
beataj02 Re: kilka słów o filmie "Wałęsa" 29.10.13, 11:36 Kurczę, a mnie mój prawie 10latek męczy, żebym mu pozwoliła obejrzeć... Miałam się łamać, bo on jest maniakiem czasów PRLu, wie na ten temat znacznie więcej, niż niejeden 15latek, ale po Waszych opiniach chyba mu nie dam zgody. I wyjdę na wredną matkę - "Janka Wiśniewskiego" nie pozwoliłam, podobnie jak "Popiełuszki", "Człowieka z ..." i paru innych też. Co mu mogę dać w zamian ? Pomóżcie, bo brak mi pomysłów :( Odpowiedz Link
bruy-ere Re: kilka słów o filmie "Wałęsa" 29.10.13, 12:45 > Co mu mogę dać w zamian ? Zabierz go do muzeum socrealizmu w Kozłówce ;-) Odpowiedz Link
beataj02 Re: kilka słów o filmie "Wałęsa" 29.10.13, 15:57 Taaa, to chyba jest dobry pomysł, zwłaszcza że na "ZnajZNak" już nie mogę patrzeć ;-) Odpowiedz Link
anndelumester Re: kilka słów o filmie "Wałęsa" 29.10.13, 11:37 Serdeczne dzięki za ten wpis :) Odpowiedz Link
mamapodziomka Re: Kto ty jesteś? O patriotyzmie inaczej 28.10.13, 19:10 Ja sie juz wlasciwie calkowicie wycofuje i z dyskusji na temat i z jakiejkolwiek linii ideologicznej w stosunku do dzieci. Padla mi bowiem na calej linii, tutaj w Niemczech moja corka (ta starsza, bo mlodsza za mala) ma raczej same pozytywne doswiadczenia z jej polskoscia. Pewnie, ze jej pewnie latwiej, bo urodzila sie tu, niemiecki jest jej pierwszym jezykiem, wiec w klasie nie odstaje, ale dwujezycznosc, druga kultura, inne ksiazki, czy jedzenie zawsze raczej byly powodem do pozytywnych kontaktow, dzieci sa raczej ciekawe i zainteresowane, pytaja o rozne wyrazenie i zwroty, nauczyciele otwarci na drugi jezyk, szkole etc. Gorzej niestety w druga strone :( i przyznam, ze jest mi szczegolnie przykro, ze mlodej doswiadczenia z polskich kolonii sa bardzo mieszane. Czasem bylo zupelnie dobrze, ale zdarzyly sie kolonie okropne, na ktorych slyszala non-stop, ze z ta Niemka sie nie bawimy i ze skoro urodzila sie w Niemczech to ma z Polski spadac. W sumie to podziwiam mloda, ze nie zrazila sie na amen i chciala sprobowac ponownie, bo mnie by pewnie i sila nie zawlekli na kolejne kolonie w Polsce. Jesli zas chodzi o identyfikacje z cechami narodowymi, to znowu w moim przypadku pudlo, nie kradne, nie pije, gospodyni domowa ze mnie kiepska, a i pracowita nie jestem nadmiernie ;)) Odpowiedz Link